« sierpień 2005 | strona główna | październik 2005 »

wrócilim

30 wrzesień 2005, 21:58| | Komentarze (2)

Tam narzekali na wiater, tu narzekamy chórem na temperaturę. 10 stopni, brrrr.

W ciągu tygodnia przejechalim pół Grecji (Tesaloniki - Katerini - Meteora - Delfy - Eratini - Diakopto - Aeropoli - Ateny - Katerni - Kalandra), drugi tydzień zaś spędzilismy smażąc się równomiernie na plaży w Kalandrze. Zrobiłyśmy MASĘ zdjęć, będe je tu sukcesywnie wrzucać (te co lepsze, oczywiście ;p ).

A teraz czas spać -_-.

PS. NADAL NIE MAM BILETU. Wqrw wqrw. Grrrrr. Tyle mam w tej kwestii do powiedzenia :].

trwały link do tego wpisu

i po co ci to było?

13 wrzesień 2005, 11:56| | Komentarze (0)

Pokazałam bloga Marcinowi i od razu błędy wyszły :/ (Wniosek: Trza było nie pokazywać ;p )
Znalazłam szereg odnośników do starej wersji trwałych linków (permalinków), ale po minucie problem z głowy.

Niestety, błędu z przesuniętym menu nie udało mi się odtworzyć :/ ... Opera 8 i rozdzielczość 800x600 nie pomogły. Może potrzeba do tego cięższych dział, np. starszej wersji Opery?

W niekochanym IE pełne rozprężenie:
Ramki dopisują sobie jakieś niezamawiane marginesy, a bloki z za dużą ilością tekstu nie przewijają się automatycznie. Gorzej, nie wymuszają żadnego przewijania, choćby całego okna, po prostu tekstu nie widać. Czad.

Sprawy do poprawienia / ponarzekania są we wpisie rozszerzonym, jeśli coś poprawię względnie znajdę kolejną perełkę we własnym CSS'ie, to dopiszę.

Sukcesywnie postaram się jakoś sytuację unormować, gdy tylko znajdę chwilę.

Jutro wraca Blondi, a ja staram się NIE DAĆ SKREŚLIĆ ze studiów, które, kurde no, pieczołowicie 5 lat kończyłam.

odstęp między kolejnymi pojemnikami :/

'Kartka z kalendarza' w wykonaniu prawdziwej przeglądarki (po lewej) oraz nieudolna imitacja w wykonaniu IE.
O przesuniętym tle przy linku do Komentarzy IE zapomniało.

w Firefoxie w IE

przewijanie pojemników

Prawdziwe przeglądarki przewijają tekst, który jest za długi w stosunku do pojemnika, w którym jest wyświetlany.

w Firefoxie

IE udaje, że nic się nie stało.

w IE

^$%# na lewym skrzydle

Gdzie są moje lewe marginesy?!

<em>

<em> w IE nie jest interpretowane?! Od kiedy?!

trwały link do tego wpisu

error

10 wrzesień 2005, 17:15| | Komentarze (0)

Got an error: Bad ObjectDriver config: Connection error: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/lib/mysql/mysql.sock' (2)

Po kilku minutach błąd wrócił, skąd przybył.
Moje bazy są nadal na miejscu, więc przynajmniej tym razem nie będe musiała korzystać z backupów z zeszłego tygodnia.... grrr.

trwały link do tego wpisu

ankieta wybiórcza

9 wrzesień 2005, 19:18| | Komentarze (0)

Według pewnej ankiety pewnego marnego tygodnika moje poglądy polityczne mają się do programów naszych partii o tak:

demokraci.pl - 75 % (12 takich samych odpowiedzi)
Platforma Obywatelska - 62 % (10 takich samych odpowiedzi)
Socjaldemokracja Polska - 56 % (9 takich samych odpowiedzi)
Platforma Janusza Korwin-Mikke - 56 % (9 takich samych odpowiedzi)
Sojusz Lewicy Demokratycznej - 43 % (7 takich samych odpowiedzi)
Samoobrona - 31 % (5 takich samych odpowiedzi)
Liga Polskich Rodzin - 25 % (4 takich samych odpowiedzi)
Prawo i Sprawiedliwość - 25 % (4 takich samych odpowiedzi)
Polskie Stronnictwo Ludowe - 18 % (3 takich samych odpowiedzi)

I tak będę głosować w zgodzie z własnym sumieniem, mimo że oddanie głosu na moją wybrankę jest sprzeczne z obecnym, choć spójnym, programem tej partii, a dokładnie z jej programem wejścia do Sejmu.
Oni nie chcą wejść i robią wszystko, by tak się stało, a ja, córa marnotrawna, wyłamię się z tej linii programowej.

Dupa i tyle.

Ankietę wypełniło prawie 40 tysięcy internautów. Ponad 10% z nich najbliższy idealnemu programowi wyborczemu był program Partii Demokratycznej "demokraci.pl".
Jeszcze większa dupa, panowie, bo oni nigdzie nie idą.

trwały link do tego wpisu

trasą czynu żołnierskiego 2

9 wrzesień 2005, 18:39| | Komentarze (0)

Nadszedł czas Ceramiki :)

Do Tomaszowa dojechaliśmy po 13:00. Upał był potworny, ale okazał się niczym przy 1200-stopniowych piecach wewnątrz fabryki. Ale po kolei..

Oficjalna nazwa zakładu brzmi "Ceramika Paradyż TOMASZÓW 2". Jest to piąta fabryka Ceramiki Paradyż, oficjalnie otwarta 25 czerwca tego roku. Podobno jest to najnowocześniejsza fabryka tego typu w Europie.

W środku produkują płytki, a wytyczonymi trasami prują roboty.

Paradyż jako jedyny w Polsce produkuje płytki do mozaiki wypalane tak, jak zwykłe płytki, a nie cięte z gotowych, wypalonych już, większych tafli.
I jest jeszcze water jet ... można nim wyciąć w gotowym, wypalonym kafelku dziurkę w kształcie rowerka ^_^

Tym razem zdjęcia i szczegółowy opis we wpisie rozszerzonym, co by strony głównej nie zdominować.

Ph00n:
Poniżej fragment ekspozycji w wykonaniu kafelków Osaka.

kafelki Osaka

I tak

Japonia (Nihon)

stała się

Japonia (Nihon)

^_^

foto seszyn

Zdjęcia robiłam wyłacznie w Tomaszowie, mimo że potem pojechaliśmy jeszcze do Opoczna, gdzie jest water jet i linia produkująca kafelki ze złotem i platyną (śmierdzi potwornie :] ).
Na water jecie wycinali wówczas prostokąty, więc uznałam je za niewarte pokazania, a na linii produkującej złocenia najfajniejsza była beczka "Odpady ze złota", jednak nadmiar wrażeń zawiesił mi pare procesów i nie pstryknęłam .... nie pstryknęłam .... buuuu.

Poniżej fragmenty linii produkcyjnej z Tomaszowa 2. Czad, serio . A ludzi wokół jak na lekarstwo, co by nie przeszkadzali ;>
Nawet sprzątac nie mają czego, bo maszyny szybsze ...

Przekładanie najwyższą formą sztuki?

Te białe prostokąty po lewej stronie to przyszłe kafelki. W rzeczywistości to mocno ubity, kafelkowy piasek. Taki "kafelek" przy dotknięciu rozpada się w palcach w proszek, z którego go stworzono.
Jednak pokazana na zdjęciu maszyna bez problemowo przekłada te płytki (przyjeżdżają z prawej strony) na drugą stronę.
Robi to błyskawicznie i rzadko kiedy jakiś "kafelek" traci przy tym życie.

Bocznica

A tu już gotowe, pomalowane kafelki.
Po serii taśm i natrysków farby zostają zwiezione na bocznicę, gdzie czeka stojak na kafelki gotowe do pieczenia. Gdy cała powierzchnia poczekalni się zapełni ....

Ładowanie stojaka

... podnosi się ona do góry i napełnia stojak kolejną porcją kafelków.

Przyjdzie robot i posprząta ... a przynajmniej zawiezie do pieca

Gdy stojak będzie pełen, podjeżdża robot.
Wjeżdża pod stojak, podnosi go i zawozi do pieca. Inny robot przywozi nowy, pusty stojak.

paradyz5.jpg

Dwie linie pełne pieców.
W środku temperatura około 1200 stopni Celsjusza. Wycieczka między tymi piecami jest ceniona zwłaszcza zimą.
W środku jedne po drugim jadą kolejne kafelki i skwierczą.

Robot miga, bo skręca

Jeden z robotów. Miga światłami i pika, sygnał że zaraz będzie skręcał ;p

Zdjęć z kontroli jakości nie ma (choć tam byli zywi ludzie! ŻYWI!), za to jest fragment maszyny pakującej.
Sprawdza ona parametry kafelka i w zależności od jego odchylenia od normy kieruje do kolejnych filarów.

I Filar, II Filar..

W kolumnach 1, 2 i 3 są pakowane produkty Klasy I, które Ceramika dodatkowo dzieli na 3 grupy. Wszystko z myślą o kliencie.
W kolumnie nr 3 widać już stos kafelków, utrzymywany u szczytu kolumny przez 2 zielone chwytaki. Gdy kolumna się zapełni, kolejna maszyna wybierze odpowiedni karton, złoży go, nadrukuje informacje o produkcie i wpakuje do środka kafelki.
Proste i piękne.

paradyz8.jpg

Nawet maszyna musi mieć czasem przerwę na lunch, choć w tym przypadku przypomina to trochę karmienie dożylne ;p. Gdy robotowi kończy się energia, podjeżdża na kawę na specjalny parking. Tam dokuje i może iść spać.

W Opocznie widzieliśmy też linię produkcyjną tej słynnej mozaiki.
Do kontroli jakości zatrudniają tam o wiele więcej osób niż w Tomaszowie 2, co jest zrozumiałe, gdy się weźmie pod uwagę rozmiar kafelka i jego ilość.
Jednak nic nie pobiło maszyny losującej kafelki do mozaiki.
Miała postać wielkiej łapy z zasysaczem na końcu. Zabierała kilkanaście mini-kafelków z jednej porcji, wkładała do kolejnej ... Podobno dzięki temu kolejne płyty z mozaiką (małe kafelki składa się w większe płyty dla wygody) wyglądają naturalniej ... Ale roboty przy tym że hoho.

trwały link do tego wpisu

trasą czynu żołnierskiego

7 wrzesień 2005, 21:32| | Komentarze (1)

Dziś odbyliśmy wycieczkę przemysłową na linii Częstochowa - Tomaszów Mazowiecki. Trochę nam w głowach zamieszało od tych wrażeń!

Pierwsza część przygody poniżej.
Galeria jest schowana pod linkiem do wpisu rozszerzonego.

Pierwszy film, który był nakręcony prawdopodobnie w Polsce, to był pożar tej fabryki.

To najstarsza działająca fabryka zapałek w Europie.
Założyli ją dwaj Niemcy w 1882 roku.
W 1945 stała się częścią Polskiego Monopolu Zapałczanego. W międzyczasie zdążyła spłonąć 2 razy.

Ogłoszenie dyrekcji Fabryki Zapałek z 7 maja 1930 roku.
Ogłoszenie dyrekcji z 1930 roku
Uwaga! Duży obrazek (644x843).

Reklama produktów Spółki Akcyjnej dla Eksploatacji Państwowego Monopolu Zapałczanego w Polsce,
Polski Almanach Uzdrowisk, Kraków 1934 rok.
Reklama z 1934 roku

To tylko fragment z kolekcji Muzeum Zapałek w Częstochowie. Jest tam (chyba tymczasowa) kolekcja rzeźb z 1 zapałki (super), kolekcja pewnego profesora PAN, który zbiera etykiety zapałczane z całego świata oraz krótki przegląd przez możliwości produkcyjne samej fabryki.
Kilka nowych zdjęć wrzucę do rozszerzonego wpisu, jak je tylko przytnę i skompresuję.

Częstochowskie Zakłady Przemysłu Zapałczanego są dziś spółką akcyjną. Produkują zwykłe (standardowe) zapałki, zapałki gospodarcze, zapałki kominkowe, zapałki reklamowe (w słupkach i książeczkach ;) ) i zapałki-rozpałki do grila. Tylko niewielka część ich wyrobów znakowana jest najsłynniejszym zapałczanym logo: Czarnym Kotem.

Przyjechali Szwajcarzy do Częstochowy z zamysłem kupna jednego z automatów. My pytamy: "Po co wam automat, jak nie macie produkcji zapałek?", a oni mówią, że oni sobie u siebie będą robić zapałki pokazowo. No to żeśmy pięknie podziękowali za pomysł i za pół roku zrobiliśmy swoje muzeum.

Zapałki produkuje się z osiki, która jest uważana za chwast drzewny. To jedyna dziedzina życia, w której dziś osika ma się okazję wykazać. Osikowe kołki wyszły z mody.

Drewno osikowe jest jasne ("białe"), dlatego wychodzą z niej ładne patyczki. Brzoza też się nadaje, ale jest droższa i wymaga więcej zachodu, trza ją m.in. obrabiać termicznie.

Dział Produkcji Patyka:

Pień osikowy tnie się na paliki, a te okorowuje, czyli pozbawia wierzchniej kory. Potem układa się takiego golasa na maszynie, a ta skrawa go (obwodowo! ;)) na długie, cienkie płaty, coś a la fornir.
Następnie płaty te są cięte przez sieczkarkę. No i mamy patyczki.

Przedsmak fabryki

Zapałka po spaleniu nie może się żarzyć, musi się zwęglić i skruszyć. W tym celu patyczki impregnuje się fosforanem, a potem suszy. Zapałka nie może się zginać, MUSI się złamać. Jeśli zapałka solidnie trzaśnie przy złamaniu i rozdzieli się na dwie części znaczy, że została dobrze wysuszona.

Do polerowania maleńkich patyczków z chałowatego drewna używa się dużego bębna i ... innych patyczków :)
W bębnie patyczki ocierają się o siebie i efekt murowany. Odpady w postaci pyłu czy połamanych patyczków służą za opał w piecu :)
O wiele łatwiej rozpala się w piecu, gdy połowę wkładu stanowią zapałki w różnej fazie niedorobienia.

Dział Produkcji Zapałki

Patyczki są nabijane w nabijarce na taśmę, gdzie każdy patyczek ma swój osobisty dołek. Potem jadą tą taśmą. Po drodze są moczone w parafinie i otrzymują siarczane łebki. Dzięki parafinie zapałka pali się dłużej niż suchy patyk.

W Punkcie Formowania Łebków patyczki moczone są w masie zapałczanej. Jej skład to tajemnica każdego zakładu, a kolor zależy od zamówienia względnie stanu farby w magazynie :)
Dziś produkowano łebki brązowe i niebieskie ^_^

Potem, nadal w dołkach, taśma zawija wielokrotnie, nie wypuszczając zapałek ze swych objęć tak, by całość zdążyła wyschnąć przed spakowaniem.

W międzyczasie...

Dział Produkcji Pudełka

To tu produkuje się kartonowe pudełka, które spadają z pierwszego piętra na parter, gdzie szufladki są wsuwane w kolejne pudełeczka. Tak - zamykane są puste pudełeczka.

Kiedyś (era Liliputów) szufladki robione były z drewna i klejone cieniutkim papierem. Ale że zapałka może się zapalić od innej zapałki, drewniane pudełko tylko powiększało zagrożenie, na dodatek było drogie (klejone ręcznie!).

Zamknięte pudełka ładowane są w kasety, które pracownik przenosi do ładownicy.

Ładownica w Częstochowie ma 80 lat. Składa się z ORYGINALNYCH części, poza zasilaniem, które trzeba było dostosować do dzisiejszego napięcia. Dodatkowo zamontowano płytę z pleksi, która chroni przed płomieniem ewentualnego pożaru i kawałek pręta chroniącego przed włożeniem nogi w maszynę.

Ładownica pakuje zapałki objętościowo, stąd wahnięcia ilości zapałek w pudełkach są rzędu 1-3 sztuk.

Maszyny są parowe. Pasy transmisyjne też.
Obowiązkowe.

Ścieżki dla poszukiwaczy wiedzy:

Muzeum Produkcji Zapałek

ul. Ogrodowa 68
tel. 324 26 26
otwarte od poniedziałku do piątku, od 8:00 do 13:00
bilety: 2 i 5 zł (dla grup zorganizowanych), 5 i 10 zł (dla indywiduów)

Dział Produkcji Patyka

Osiki w oczekiwaniu na rzeź.

Zespół Produkcji Patyka

Z pierwszego pieńka zaraz pójdą wióry: prosto pojadą osikowe taśmy, w prawo pójdą opady, m.in. taśmy z dziurami po sękach.

Zespół Produkcji Patyka

Na pierwszym planie taśma wyrzucająca odpady. W głębi katowanie osikowych palów, Pan Pracownik dokonujący segregacji oraz Gruby mocno zaciekawiony.

Zespół Produkcji Patyka

Plik porządnych drewnianych kartek czyli fornir.

Zespół Produkcji Patyka

Sieczkarka czyli duża piła.
Przerabia fornir na (zapałczaną) miazgę! MUHAHA!

Zespół Produkcji Patyka

A to maszyna tnąca jeszcze cieńsze fornirowe "kartki", zwijane na duży bęben. Z tego powstają wkłady zapałczane do kopert.

Zespół Produkcji Patyka

Dział Produkcji Zapałki

Automat zapałczany:
Rok budowy: 1939
Producent: BMF Durlach w Baden
Wydajność: 1,45 mln sztuk zapałek na godzinę

Zespół Nabijający.
Pani sprząta patyczki, które zrejterowały na podłogę.
Zdjęcie średnio udane, ponieważ wyszło za ciemne i musiałam je poprawić :]

Zespół Nabijający

Zespół Nabijający - zbliżenie , na zdjęciu właściwa "nabijarka" jest w formie smugi, poniewać cholera nie chciała stać w miejscu na czas zdjęcia i cały czas nabijała...

Zespół Nabijający w zbliżeniu

Każdy patyk ma swój dołek.
Trzeba przyznać, że wygląda to niesamowicie.

Kąpiel w parafinie.

Kąpiel w parafinie

Zespół Formowania Łebków oraz Zespół Transportująco-Suszący
Wbrew pozorom to nie jest tak, że "biere patyk w dwa paluchy i maczam, panie" ;>

Zespół Formowania Łebków oraz Zespół Transportująco-Suszący

Dział Produkcji Pudeł

Dział właściwy, w którym drukuje siei składa szufladki i okładki znajduje się piętro wyżej. Na zdjęciu jeden z dwu kominów, którymi szufladki i okładki spadają do maszyny, która je pieczołowicie zamyka.
Jako że właśnie była awaria to maszyna stała.

dzialprodpudel1.jpg

Ładownica

Ładownica:
Rok budowy: 1926
Producent: Roller Berlin
Wydajność: 6 tysięcy pudełek na godzinę.

Ładownica w pełnej krasie.
Pochodzi z 1926 roku i nadal działa na oryginalnych częściach. W ciągu godziny napełnia zapałkami 6 tysięcy pudełek.
Po lewej widać zamontowaną tacę z pustymi, zamkniętymi pudełkami.
Żółta tabliczka od frontu (na wysokości łokcia Pani Pracownik) to Zespół Otwierający.
Wysokie skomplikowane coś, to ładownica właściwa.
Pudełka zamykane są po drugiej stronie taśmy.
Czad.

Ładownica w pełnej krasie.

Zbliżenie na Zespół Otwierający.
Otwiera 7 pudeł na raz.

Zbliżenie na Zespół Otwierający

Ładownica właściwa.
W tym momencie odmierzone zapałki wsypywane są do 6 pudełek równocześnie.

Ładownica właściwa.

Ładownica nabiera kolejną porcję zapałek, odchylając się do przodu.

Ładownica właściwa nabiera kolejną porcję.

Duża zielona rama przed twarza Pani Pracownik do jedno z usprawnień pracowniczych, szyba z pleksi chroniąca przed ewentualnym płomieniem.
Drugie usprawnienie, żółty pręt chroniący przed włożeniem nogi tam-gdzie-nie-należy, widać po prawej na dole.
Widać też Zespół Zamykający, który zamyka (serio?! ;p) załadowane pudełka.
Heh, uzależniłam się od tego korporacyjnego języka.

'Usprawnienia Pracownicze' ;p

trwały link do tego wpisu

There’s Something About Marrying

6 wrzesień 2005, 22:12| | Komentarze (0)

W USA konserwa o mały włos się nie przekręciła.
To pewnie przez tablicę wyświetloną przed samym odcinkiem.
A kogo by nie zbulwersowała?

"This episode contains discussions of same-sex marriage.
Parental discretion is advised."

Witaj, hipokryzjo?


Jednocześnie pojawiło się TO:

www.SpringfieldIsForGayLoversOfMarriage.com

screen z springfieldisforgayloversofmarriage.com

Żeby nie było, domena jest zarejestrowana przez wytwórnię Twentieth Century Fox.

'Zgaduj, zgadula, kto wyszedł z szafy' nie będzie, bo za dużo scenariuszy się po sieci plącze ;)

Odcinek dorobił się rating'u TV-14; D, L, V, czyli

Pogięło kogoś, czy coś?
Swoją drogą, ciekawe za ile lat wyświetlą go u nas. MU HA HA

I don't think God cares if they have the same hoo-hoo or ha-ha. HA HA!

trwały link do tego wpisu

20kg? pani raczy żartować

5 wrzesień 2005, 18:25| | Komentarze (2)

Wykonałam próbne pakowanie. Z nieznanych mi przyczyn Inna Planeta to nie Ameryka Północna, wolno mi więc zabrać jeden, 20-kilogramowy bagaż.
Wbrew pozorom to się DAJE zrobić, nawet jeśli zabiera się 7 par spodni i 6 par butów.
Na razie przezornie zapakowałam zapas kosmetyków na małą wojnę atomową, łapiąc się przy okazji na tym, że zapomniałam o kostiumie, (choć czepek i okularki porządnie spakowałam) i gratach do szkieł kontaktowych. Grr.
Nic tam, mam jeszcze miejsce w bagażu podręcznym (10 kg .... całe 10 kg!). Połowę tego jakże cennego miejsca zabierają sprzęty elektroniczne, drugą mogę przeznaczyć na WIĘKSZĄ ilość kosmetyków, KOLEJNE spodnie, względnie jakieś książki - do głównego bagażu zmieściła mi się tylko jedna pozycja, na dodatek potrzebna do pracy magisterskiej, a nie żadna bezmyślna rozrywka.
Bezmyślne rozrywki wpakuję do podręcznego albo wyślę do domu kartkę z serii "Kochane pieniążki przyślijcie rodzice".

trwały link do tego wpisu

ależ wodzu

1 wrzesień 2005, 9:52| | Komentarze (0)

Pierwotnie miała tu być notka o świeżo uchwalonym zwrocie VAT. Noszę się z nią od kilku dni, niestety czas nie pozwala na napisanie czegoś dłuższego od 5 zdań.

Fear not, young padawan.

Notka powstanie, jak tylko skończę z kolejną pozycją w czytelni. Będzie to moja wersja pracy u podstaw.

Otwieram 467944876 naradę wodzów starszych i nie tylko..

trwały link do tego wpisu