« dokumentalnie | strona główna | maszina czyli bilet na jedzenie »

niedziela
16
październik'05

ride, Forrest, ride

O 10 umówiłyśmy się z M. na zakupy w Yamada Denki, sklepie ze sprzętem elektronicznym (pana Yamady, hyhyhy), gdzie miałam szansę nabyć brakującą wtyczkę do mojego rice cooker'a.
Z tą wtyczką to jest prawdziwy zong, bo to jest jakiś cud magnetyczny. Rybka, kabel to i tak taniej niż nowy rice cooker.

ricecooker'owa wtyczka magnetto, magnetto, co mi po tym, że magnetto

Załadowałam ricecooker'a do plecaka (zmieścił się, MUHAHA) i popedałowałyśmy do Yamada Denki. W środku okazało się, że takiego kabla nie ma, trza zamówić w fabryce, więc możemy wypełnić formularz i za tydzień kabel będzie. Super. Chcemy formularz.
Zzzzong. Trza podać numer telefonu, ale M. zapomniała komóry, a swojego numeru jeszcze nie zna na pamięć. No to trza się będzie przejechać jeszcze raz.
Obejrzałyśmy rice-cookery, bo M. też potrzebuje, oraz kable telewizyjne, bo M. tego też potrzebuje ;)
Jako że żadna z nas nie wiedziała, gdzie w pokoju jest wyjście antenowe, to natychmiastowe nabycie kabla antenowego odpadało. A że dodatkowo do nabycia rice-cooker'a trzeba dorosnąć (względnie się z tą myślą przespać), to w Yamada Denki nie kupiłyśmy nic :)

Jedynym plusem są zdjęcia mojego ピンクヂリム:

ピンクヂリム
ピンクヂリム

Następnie pojechałyśmy do poznanego przeze mnie w piątek sklepu spożywczego, w którym mają najtańsze ejka i ryż. Obkupiłyśmy się jak na wojnie i bardzo chwiejnie ruszyłyśmy do I-House'u.
Koszyk z przodu roweru do wynalazek, za który Japończykom należy się Nobel, ale jazda na mocno obładowanym przednim kole do najłatwiejszych nie należy.

Wróciłyśmy, wyładowałyśmy łup, pojawiła się kolejna okazja na zdjęcie, tym razem widok z 3 piętra:

widok z III piętra i nasze rowery

Jako że tym razem udało nam się zabrać komórę, znaleźć kontakt i sprawdzić długość kabla, mogłyśmy wracać do Yamada Denki. Ale że po drodze było do マルエツ, to tam też wstąpiłyśmy. Skoro M. kupi dziś ricecooker'a, to przydadzą się składniki na onigiri.

3 ziemniaczki, anyone? ;p

3 ziemniaczki, anyone?

Spam, spam, spam, słabe mają filtry.

SPAM

i obowiązkowy pstryk Przyjaciela Kalorii, w wersji płynnej i stałej

Przyjaciel Kalorii

produkujemy onigiri

Metoda skuteczna:

produkujemy onigiri - 1 produkujemy onigiri - 2 produkujemy onigiri - 3 produkujemy onigiri - 4 produkujemy onigiri - 5 produkujemy onigiri - 6 produkujemy onigiri - 7 produkujemy onigiri - 8 produkujemy onigiri - 9 produkujemy onigiri - 10 produkujemy onigiri - 11 produkujemy onigiri - 12

Tak wygląda onigiri nadgryzione ze złej strony.

produkujemy onigiri - 13

trzęsło po raz pierwszy

W międzyczasie było trzęsienie ziemi, nawet w wiadomościach o nim mówili (względnie pisali), ale za dużo już emocji miałyśmy tego dnia, trzęsienie przeszło bez echa (Zawijaj, zawijaj!)

naleśnikowo

Metoda skuteczna:

naleśniki: gar, patelnia, hotkeekimiksu, mleko i ejko naleśniki: miksu miksu naleśniki: w tle japoński konkurs kucharski naleśniki: miksu miksu naleśniki: i chlup! naleśniki to i ja potrafię zrobić, miksu miksu jest łatwe ;> naleśniki: przerzucanie keekki na drugą stronę z niewielkim rozbryzgiem: failed ;) naleśniki: itadakimasu!

_@"

Komentarze

veyDer napisał/a:

Jeśli chodzi o głupawe japońskie show, to nic chyba nie przebije Takeshi's Castle.
Kiedyś leciało na niemieckim DSF - leci w Japonii?

Gwarantowane niezapomniane wrażenia po obejrzeniu tego... ekhm... show ;)

Dodany 21 październik 2005 19:49

Zszokowana Czytelniczka napisał/a:

O, mamo.

Pytanka:
- te wodorosty to w takich paskach sprzedają?! Wow.
- dobrze, że macie nożyczki, bo tymi od paznokci, to chyba nie idzie ciąć, co?
- dlaczego ta strona zła?
- w czym jest lepsza maszina do gotowania ryżu od garnka z wodą?
- no comment na temat zdjęcia CIEBIE, ale czy Ty miewasz jakieś NORMALNE wyrazy twarzy? ;)

Pozdrowionka z Kaczekgrodu ("Czy ten, czy tamten drugi i tak, i siak kaczka zostanie prezydentem")

Dodany 21 październik 2005 20:37

ashka napisał/a:

>Jeśli chodzi o głupawe japońskie show, to nic chyba nie przebije Takeshi's Castle.
>Kiedyś leciało na niemieckim DSF - leci w Japonii?

Zapewniam cię, że na tle tego, co serwują w japońskim telewizorze, Takeshi's Castle było szczytem finezji (a poza tym było zabawne). Japońskie show NIE SĄ zabawne. Są przerażające.

> te wodorosty to w takich paskach sprzedają?! Wow.

Sprzedają w kartkach różnej wielkości. Na onigiri kupuje się te największe kartki, a potem tnie na paski.

> dobrze, że macie nożyczki, bo tymi od paznokci, to chyba nie idzie ciąć, co?

Mamy tu tyle nożyczek, że nic tylko zakład krawiecki otworzyć

> dlaczego ta strona zła?

Jak się okazało, kartka nori ma prawą stronę i lewą stronę. Należy owijać mechatą stroną do wewnątrz. Udało się za drugim razem ^_^

> w czym jest lepsza maszina do gotowania ryżu od garnka z wodą?

Ricecooker gotuje dokładnie tyle czasu, ile trzeba, potem się wyłącza. W środku jest pozaznaczane, ile ryżu i wody trza wrzucić dla określonej liczby osób.
Może też utrzymywać ryż w odpowiedniej temperaturze przez dłuższy okres czasu, a modele bardziej zaawansowane mają timer, mogą ugotować ryż na określoną godzinę.

Dodany 22 październik 2005 22:41

Zadziwiona napisał/a:

Macie tam nawet trzepaczkę?! Pewnie jakby dobrze poszukał, to by i stolnicę znalazł. I makowca zrobił? Ty tam pytaj, pytaj, bo Mamusia w tym roku zaplanowała piec tylko dla Prawdziwych Polaków z Kaczekgrodu. Reszta jeść musi susi (wierszyk), chyba że se znajdzie frajera, co jej upiecze.

Dodany 23 październik 2005 1:12

ashka napisał/a:

hahaha.
HAHAHA.
Zdziwionych wykreślamy z listy prezentobiorców, jeśli makowiec nie dojedzie na czas. ^_^

Dodany 23 październik 2005 9:28

Zero zdziwka napisał/a:

ee..? Prezencików? Prezencikóóóów!

Dodany 23 październik 2005 16:35

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: