« Tokio2: Meguro, Harajuku - cd | strona główna | kto wciśnie pauzę? »

sobota
29
październik'05

Kolacja u Chie.

W menu:

Zupa była extra, mimo że Jeannete, która ją robiła, zapomniała dodać tuńczyka. Chie jednak za głowę się nie złapała, gaijinom (Jeannete spędziła rok w Korei) wszystko uchodzi na sucho ^_^
Składniki pamiętam tylko częściowo, pewna jestem, że w środku była cebula i kimchi :] Hyhy.

Naleśnikosa pamiętam o wiele lepiej. Chie robiła go z takiego gotowego mixu, coś jak nasze (często je jemy) słodkie "hotto keeki", tyle że nie słodkie :)
Ejka nie dodawała, tylko wodę. Potem jeszcze wiecheć trawy morskiej (wygląda jak bardzo długa trawa ... może to substytut? ;> ) i pudełko owoców morza (krewetki, małuże i kalmary). Wymieszać i siu na patelnię. Starczyło na 2 giganaleśnikosy. Czyli w sam raz.

Potem ten sam naleśnik pojawi się na MutsumeSai w koreańsko-okinawskim stoisku. Skorzystam, of course.

Jako że był to dzień, w którym Carol i Lorainne nabyły komórki, nie obyło się bez cyrku wokół komórek. Nabyły sobie takie z menu po japońsku, a to dlatego, że żaden z telefonów z angielskim menu im się.... nie podobał. Bosh.
Pewnie strawią lata na pokonanie skrótów klawiszowych ;>

Carol, jej nowa komórka i "Choć, pstrykniemy sobie zdjęcia równocześnie.".

kolacja u Chie

Joe.

Zdjęcie "Joe i jego harem" nie wyszło.

kolacja u Chie

Chie.

kolacja u Chie

Ja-postoję-John i fragment Jeannete.

kolacja u Chie

"Nie wiem jak się robi zbliżenie. Przysuńcie się do mnie." Carol, Lorainne i Jeannete. I jedzenie ^_^

kolacja u Chie

Znowu Chie.

kolacja u Chie

A to perełka kolekcji: zaraz po wyśmianiu Carol i jej zachowania w związku z nowym telefonem otwierają się drzwi, wchodzi Chris, na co Lorainne na całe gardło i z wymachiwaniem: "Patrz! Mam nowy telefon!. Plask.

kolacja u Chie

_@"

Komentarze

Wotan napisał/a:

no i git ! :-)

Dodany 11 listopad 2005 0:28

Agat napisał/a:

Te, bo nas jeszcze przemęczysz widokiem własnej osoby... Nie tyle autoportretów naraz, prosimy...

U nas expose premierrrra i debata wokół. Można się popłakać ze śmiechu albo załamać. Albo i to, i to. Albo raczej to drugie. Wrzucę na bloga kawałki, jak opublikują wersję tektową.

Dodany 11 listopad 2005 0:35

Zesłowniczkujmy napisał/a:

Kimchi - tradycyjne daniem koreańskie składające się z marynowanych lub kiszonych warzyw, głównie kapusty oraz papryczek chili.

Dawniej przechowywano kimchi w glinianych garnkach ustawionych z dala od innych produktów i domowników (ze względu na specyficzny i intensywny aromat), częściowo zakopane w ziemi, poza budynkami. Obecnie używa się specjalnych lodówek.

Niektórzy uważają, że niewielka ilość zachorowań na SARS w Korei połączona jest z wysoką spożywalnością kimchi, ale nie ma na to jednoznacznych dowodów. prowadzono także badania nad wpływem tej potrawy na zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka żołądka, oraz innych typów raka

Dodany 11 listopad 2005 0:38

Atem napisał/a:

koleżanki mają nowe telefony , A ty co?!?

Dodany 16 kwiecień 2006 16:42

ashka napisał/a:

A ja znowu na szarym końcu....
obiecuję poprawę.
;p

Dodany 16 kwiecień 2006 21:10

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: