« dzień Sądu: game over | strona główna | Festiwal Amatorskiego Kabuki w Ogano »

sobota
19
listopad'05

jagaimo no placki

To, o czym zapomniałam wspomnieć we wcześniejszych notkach:

W 7/11 (sieć supermarketów prosto z Hameryki) można nabyć Nouveau Beaujolais, po ichniemu brzmi to ボージョレ・ヌーヴォー.

Otworzyli nowy sklep w okolicy, Rogers (po ichniemu ロヂャース, choć to kolejna sieć z Hameryki). Jest najtańszym źródłem jedzenia w historii mego pobytu, niestety, w historii życia mieszkających tu Japończyków to również źródło najtańsze, w rezultacie w sklepie jest wieczny tłum. Coś jak z otwarcia nowego Media Markt'u: przesuwać można się jedynie BARDZO małymi kroczkami i BARDZO powoli, wraz z całym tłumem.
Pewnie za parę tygodni się to uspokoi, a ceny pójdą w górę :/
W Rogers można nabyć 20 bananów za równowartość 3 złotych. Hyhyhy.

Maraike poszła na basen. Zapłaciła 400 jenów, pokiwała głową po całkowicie niezrozumiałej prelekcji w wykonaniu pani-od-basenu, przebrała się, uderza do basenu. Sekundę później leci za nią pani-od-basenu. Okazuje się że odkryte tatuaże są zakazane i musi swój (na kostce) zakleić specjalnym plasterkiem ^_^
Zakleja, uderza ponownie. Wszyscy goście gapią się na nią bez zażenowania, może dlatego że na japońskich basenach dwuczęściowe kostiumy to nie jest metoda przyjęta. Trudno. Pływa.
Po półgodzinie wszystkich wyrzucają z basenu. Mają 10 minut spędzić na zewnątrz, bo to jest "zdrowe dla ciała". No to spędza.
W międzyczasie zagaduje ją po angielsku jakiś Japończyk. Maraike nie chce go peszyć, odpowiada po japońsku. Na co Japończyk odwraca się i odchodzi ^_^.

Następny raz na basen tylko w tłumie.

Placki ziemniaczane

Dziś wykonałam placki. M. je zmieniła na swoją modłę, ale zdarzył się cud i ich nie popsuła. Obieranie i ścieranie wykonałam sama. Dodawanie czosnku i pieprzenie ;p to sprawka M.

Skład:

Produkcja okazała się wyjątkowo sprawna i prosta, a może ja po prostu mam talent do gotowania? ;>

Zaraz wybywam konwersować po angielsku z (khem, khem) dziewczyną kolesia, którego Hans poznał na koncercie metalowym na MutsumeSai. Ufff. M. też idzie. I Hans też. Chłopak dziewczyny chyba też. ;>

przyszłość

A jutro Kabuki Trip, czyli przejażdzka na festiwal amatorskiego Kabuki w Ogano. Jedziemy świtem bladem, wracamy przed wieczorem.

A w środę: Tokio! Nadchodzimy!

_@"

Komentarze

Tata osobisty napisał/a:

ja bym wolał placki bez czosnku i sera, czyli same ziemniaczane. Kto mi je zrobi ?????

Dodany 21 listopad 2005 21:06

Atem napisał/a:

AAAAA fe . Nie lubie placków ziemniaczanych . BŁŁŁŁEEEE , Nie cierpie ;p

Dodany 24 kwiecień 2006 4:48

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: