« jestem! | strona główna | O tym, jak pojechaliśmy na wieś i co się wydarzyło »

piątek
9
grudzień'05

tydzień polski

Miałam masę zaległych prac domowych i teściora w czwartek (wyniki, oszałamiające, był dzisiaj), więc standardowo nie miałam czasu na zaglądanie, co tu się dzieje.
W niedzielę w ambasadzie była impreza około-świąteczna: polskie żarcie, bynajmniej nie Małopolski chleb, żubrówka i ... Tyskacz! Yuppijajej.
Pojawili się biedni studenci z dalekiego świata ;p w postaci Gaijinów z Tsukuby, poznało się wielu różnych ludzi i bardzo wiele histori.
W Shinjuku, gdzie trafiliśmy później, i gdzie umeshu nie było takie, jak trzeba, zawsze jest dzień, a nam udało się wesołą gromadkę zapędzić na purikurę ^_^

Dziś wieczorem jedziemy do Tsukuby, nieść kaganek oświaty po zaściankach ;p, więc odezwę się pewnie dopiero w niedzielę wieczorem, jeśli dam radę.

Z ciekawostek lingwistycznych: od dwóch dni trenujemy keigo, czyli wielce teinei język. W każdym zdaniu oferujemy przeżucie za szanownego gościa jego szanownego obiadu.
W ramach ułatwienia nam życia sensei podała nam prostą regułkę na zapamiętanie, którym rzeczownikom dla uszlachetnienia dodaje się o (np. szanowne imię, onamae), a którym go (np. szanowny adres, go.

Poza tym zaczęłam gustować w "Within Temptation". Za kolejne stypendium funduję sobie zwiedzanie Nary i Osaki oraz .... głośniki.
Mój sąsiad się przekręci...

_@"

Komentarze

Zasłowniczkujmy napisał/a:

Umeshu - wino śliwkowe, bardzo słodkie, ładnie pachnie, ok. 15% zawartości alkoholu. Umeshu można pić: z lodem, z wodą gazowaną, z wodką Shochu, z herbatą.

Likier wytwarzany z japońskich owoców ume, cukru i shochu ("japońska wódka"). Ma słodko kwaśny smak i zawartość alkoholu 10-15%. Najbardziej znane marki umeshu to TaKaRa Shuzo i Choya.

Nudne te definicje... I zero obrazków ;(

Dodany 9 grudzień 2005 21:59

Ekhem napisał/a:

Ktoś mi tu wyżera z paśnika ;P
To i ja nie pozostanę dłużny:

Prawo sąsiedzkie.
Zespół norm określających uprawnienia i obowiązki właściciela nieruchomości w stosunkach sąsiedzkich.

Rozwój historyczny
* Już w Księdze elbląskiej występuje regulacja, że sąsiad właściciela ogrodu, w którym rósł chmiel przerastający na nieruchomość uprawnionego sąsiada, mógł żądać usunięcia pędów. Niezastosowanie się do żądań sąsiada, dawało temu ostatniemu prawa zebrania chmielu.
* W Polsce istniało także prawo kobylego pola.
* Statut warcki z 1423 roku zezwalał na polowania na cudzym terenie i na łowienie ryb w obcej rzece od zebrania plonów do św. Wojciecha (23 kwietnia).
* Istniał zakaz zabudowy w odległości rzutu siekierą od miedzy granicznej.
* Obowiązek nienaruszania znaków granicznych (kopców, drzew).

Dodany 10 grudzień 2005 5:59

Sam ekhem napisał/a:

Przecież umowa była! Ja robię zamorskie! :]
Nie jadam z paśnika! Nie jestem tym... no.. dzikiem czy innym kopytnym.

Dodany 10 grudzień 2005 8:56

Agat napisał/a:

Hello Kitty znowu atakuje!

http://www.flickr.com/photos/aoifecitywomanchile/73003371/

Dodany 15 grudzień 2005 0:56

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: