« there's nought so queer | strona główna | merry kurisumasu »

środa
21
grudzień'05

telefon

Od tygodnia mam telefon.
Mimo że nadal twierdzę, że lepiej się żyje bez komórki, to jednak okoliczności sprawiły, że i ja sprawiłam sobie 携帯電話 (keitai denwa, telefon komórkowy) :].
Jest biały, a nie różowy, ale poza tym ma standardowy pakiet funkcji przeciętnego telefonu komórkowego japońskiej nastolatki: duży (DUŻY), kolorowy wyświetlacz, wymienne obudowy, aparat fotograficzny (filmy z dźwiękiem też kręci), tuner TV, czytnik kodów kreskowych, port podczerwieni, GPS, animowane menu do wyboru i słownik japoński. Jako że to jest telefon także dla barbarzyńców, to jest też angielskie menu.

Potrafię wysłać maila. I chwatit.

Telefon jest w systemie CDMA, więc poza Japonią może służyć jako przycisk do papieru. Ten model w sieci au zwie się Sony Ericson A1402S II, ale co sieć, to inny numer, więc ciężko się połapać.
Swego czasu był najmniejszym telefonem z taką ilością funkcji, jaką oferuje. Teraz już jest na telefonicznej emeryturze i można go nabyć (wraz z rocznym cyrografem na usługi au) za 1 jena.

Największą radością jest japońska odmiana słownika znanego u nas jako T9, która w przypadku języka japońskiego sprawdza się niezmiernie: wpisujesz sylabę (w kanie) i masz czasownik nie tylko w formie słownikowej, ale i po odmieniany dla wygody, co by nie trza było dodatkowych guziczków wciskać.
Czad.

W sobotę w nocy jedziemy do Nary. Atmosferę świąteczną stanowią puszczane wszędzie (i bardzo głośno) amerykańskie piosenki świąteczne i wywieszone gdzie nie gdzie świąteczne dekoracje (królują potworne, podświetlane bałwany)... Ruszamy z Omiya parę minut przed 22, w Narze będziemy o 7 rano.

W poniedziałek był ostatni w tym roku test, tym razem z kanji. Zaczynają ostrzej oceniać .... czepiają się już nie tylko haczyków, ale i kształtu całego krzaczka. No bywa. Motto ganbatte, ne.

Dla tych, co słabują..

Od tygodnia mamy też nowy podręcznik do japońskiego. Dwu tomowe wydawnictwo zwie się wdzięcznie "Dla tych, którzy są słabi w gramatyce" (文法が弱いあなたへ, Bunpou ga Yowai Anata e) i "Dla tych, którzy są słabi w listeningu" (聴解が弱いあなたへ, Choukai ga Yowai Anata e).
Dla oszczędności ochrzciliśmy je "For those who sucks".

Podręcznik do listeningu jest prosty, tyle że pojawiają się słowa z poziomu średnio zaawansowanego, więc cała filozofia to je sprawdzić w słowniku i zapamiętać (albo i nie).
Gorzej jest z “Bunpou ga Yowai”, który furiganę (czytanie kanji, drukowane nad znakiem) stosuje oszczędnie, zakładając że czytelnik pewną ilość krzaków już zna. Rozbieżności między moją klasą a podręcznika występują na linii definiującej "pewną ilość". My jesteśmy na etapie 250 znaków (co ze złożeniami daje ponad 700 czytań), a podręcznik wymaga 2x tyle :]

Uff, jak dobrze, że już niedługo wolne.

_@"

Komentarze

Atem napisał/a:

BRAWOOOOO!!!!
wreszcie masz telefon ;p , i to jaki !!!
szkoda tylko że działa tylko w japan , ale ten tuner tv to mnie rozwalił nieco (choć ja się na komurkach nieznam). Tak czy inaczej WESOŁYCH ŚWIĄT !!!!!!!!! (to szczegół że pisze to 30 kwietnia ;p).

Dodany 30 kwiecień 2006 20:40