« Kawagoe e ikitai.... | strona główna | Wieczne Wakacje »

środa
11
styczeń'06

przychodzimy, odchodzimy

No i wróciliśmy do szkoły.
Poza pewnymi problemami w ponownym wdrożeniu się w reżim wstawania świtem bladym, całość przebiegła nadzwyczaj sprawnie.
Maraike wróciła z Niemiec i przywiozła czekoladki, Lorraine wróciła z Nagoi i przywiozła cukierki, Loan zarósł.

Niestety, jutro moja klasowa "para" do ćwiczeń wraca do USA z przyczyn rodzinnych. Szkoda, bo to najbardziej zapalony student w B-klasie.
Już zaczęliśmy się przyzwyczajać do Chrisa mówiącego japońskim w wersji macho, który to język wynosił z pochłanianych kolejno tomów Naruto (dosyć głupawej mangi dla 10-latków).
To Chris pokazał nam moc książek do 3 stopnia nihongonouryokusiken , idealne do powtórek , i zadziwił chęcią zdawania nouryoku już w grudniu 2005.
No i to on, człowiek-gigant (ze 2 metry wzrostu) jako jedyny do tej pory nie znudził się jodo (osób, które tego przedmiotu nie rzuciły jest więcej, ale wszyscy, łącznie ze mną, są jodo znudzeni wielce) i jeszcze miał siłę samotrzeć przemeblować swój pokój . Może nie poruszył ziemi, ale przesunął łóżko. Trzeba wam bowiem wiedzieć, że przemeblowanie pokoju zawierające zmianę lokalizacji łóżka, to nie mały wyczyn. Łóżko jest długie, pokój wąski i nie pusty. A jemu się chciało i udało.
Miał do towarzystwa John'a, który przez cały dzień, bo tyle trwało przemeblowanie, siedział bezpiecznie w genkanie na krzesełku i komentował. Teraz uznaje to za swój, niemały, wkład w przemeblowanie. Chris miejsca odzyskał całkiem sporo, szkoda tylko, że już czasu na nabycie puf nie starczy: przepadła wygodna miejscówka na oglądanie Rocky'ego.

Smutno tak: jeszcze wczoraj ustalał z nami co i z kim zrobimy w ramach prezentacji na Intercultural Communication, a już jutro leci do Tenesee.
Szkoda.

_@"

Komentarze

Tata osobisty napisał/a:

Przychodzimy, odchodzimy leciuteńko na paluszkach...
Mam nadzieję, ze nie stracisz kontaktu z Chrisem

Dodany 12 styczeń 2006 1:23

Atem napisał/a:

JAKTO JODO CI SIĘ ZNUDZIŁO ?!? (nie powiesz mi chyba że jeszcze nie dali ci kija do ręki ;] ).To ja jak byłem na treningu kendo (o irionio , miałem nadzieje że mają też jodo (swoją drogą to przez ciebie się tym zainteresowalem )) to mi powiedzieli że tu tylko judo a najbliższy wykwalifikowany sensei jest gdzieś w Poznaniu. Grrrrrr :(.
PS: (szkoda że niemasz zdjęć zarośniętego Loana ;0)

Dodany 30 kwiecień 2006 22:14

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: