« poprawione | strona główna | Śnieg! »

środa
18
styczeń'06

sumo, saboru, szalenie ciekawe

Notka zaległa, napisana pewnego pięknego popołudnia (tak ze dwa tygodnie temu) na wielce nieinteresujących zajęciach z sieci.

No i wróciliśmy do punktu wyjścia. Pan-od-wielce-nudnych-zajęć wyjaśnia różnice pomiędzy IP a MAC'iem.
Żenada.
Dziś w programie zajęć moich współtowarzyszy niewoli królują telefony komórkowe: dwóch kolesi pogrywa w jakiegoś RPG-a on-line, dwóch napisało maile, teraz obaj śpią (a że siedzą razem, to efekt jest dosyć ciekawy), człowiek przede mną surfuje po necie.
Pan do znudzenia powtarza że MACi muszą być różne.
Mamy też słuchaczy standardowych: czytanie ksążek (x1), czytanie mang (x3), studiowanie czegoś innego (x5).

Wczoraj oglądałam sumo w TV.Trafiłam na ostatnie walki tego dnia, m.in. obecnego yokozuny, Asasyoryu, z bliżem mi nie znanym osobnikiem. Asasyouryu wygrał, w końcu to yokozuna, choć też (podobno) buc i cham.
Kamera koncentrowała się na zawodnikach, ale nie umknęła mi siedząca na widowni gejsza. Byłam tam do towarzystwa, wyglądała super.
Walczył także ten wielki Bułgar,wysoki, biały jak ściana, o nogach dłuższych od niejednego całego Japończyka. Też wygrał. To jednej z najsilniejszych sumoków na świecie. Obcokrajowcy przejmują japońskie sumo. Obecny yokozuna pochodzi z Mongolii, Kotooushuu, o którym mówi się, że będzie kolejnym yokozuną, z Bułgarii.

Asasyouryu Kotoosyu

Nasza czwartkowa sensei, zwana sexy-voice, słynąca z przynoszenia na zajęcia czajnika i wyboru napojów ze Swiss Bliss włącznie, uwielbia sumo.

O! Właśnie jeden student obudził drugiego. Po sali krąży kartka, tutejsza metoda sprawdzania obecności.
Kolejny właściciel kartki się nie cackał ze śpiącym sąsiadem, wetknął mu kartkę w oko, tamten aż podskoczył.
Na szczęście już znowu spokojnie śpi.

A wracając do sumo i Satou-sensei. Otóż Satou-sensei jest drobna i wielce niewielka, nawet jak na japońskie standardy. Więc zestawienie jej z sumokami jest dosyć zabawne. No ale to w wyniku jej opowieści teraz i my chcemy iść na sumo. Będzie nam o tyle łatwiej, że teraz jest miesiąc sumo, a mecze rozgrywane są tu, w Tokio. Kolejny miesiąc sumo to bodajże czerwiec, ale wtedy mecze będą rozgrywane w innej części Japonii.
Trzeba więc obecną szansę wykorzystać.

Według innego źródła mecze w Tokio odbywają się w styczniu, maju i wrześniu.
Oby.

Sumo

Zasady narodowego sportu Japonii są proste: przegrywa ten, kto dotknie ziemi czymś innym niż stopą albo ten, kto wyjdzie z ringu przed swoim przeciwnikiem. Innymi słowy, jeśli dasz się przewrócić albo wypchnąć z ringu, leżysz.
Zawodnicy wraz z sukcesami w kolejnych meczach osiągają kolejne stopnie hierarchii sumo. Najsilniejsi sumocy otrzymują tytuł yokozuny, który to tytuł jest dożywotni.
Hierarchia obowiązuje też innych uczestników meczu, m.in. Sędziów. Im lepszy, wyżej postawiony w hierarchii zawodnik, tym ważniejszy sędzia będzie sędziował jego mecz. Wysoko postawieni sędziowie mają bardzo (BARDZO) bogate kimona i mogą chodzić po ringu w skarpetkach i sandałach. Pozycja robi swoje.

O zasadach, ceremoni i elementach sumo można by pisać i pisać, więc sobie daruję ;) Ale jedna rzecz zwróciła moją uwagę: kesho-mawashi, ceremonialne fartuchy, które zawodnicy noszą przed rozpoczęciem się właściwych meczy. Z reguły na kesho-mawashi przedstawione są japońskie symbole, w stylu samurajów i kwitnących wiśni.
Wykonanie kesho-mawashi jest bardzo kosztowne, stąd niektórzy zawodnicy, jak wspomniany wyżej Bułgar, mają fartuch wykonany przez sponsora, a w ramach symbolu mają .... sponsorskie logo :]

Rohou i Kotooshuu w kesho-mawashi

saboru znaczy "zrobić sobie świadomie dzień wolny od szkoły" ;>

Dzisiaj zrobiłyśmy saboru, bo oglądanie kolejnych 15 minut filmu o Totoro nie jest tak ciekawe, jak dzień w Kawagoe. Connie ma urodziny, więc mamy wymówkę ^^.
Stałam się właścicielką zapalniczki, takiej metalowej, z panienkami z wielce tu popularnego obecnie Gundam Seed. Pokonałyśmy maszynę ze szczypczykami ^^.
Słowo wyjaśnienia się należy: maszyna ze szczypczykami to jedna z wersji ufo-catcher'a, gdzie drobne zabawki wiszą rządkami, a gracz ma je złapać za sznureczek. Wersja wielce nie sportowa, nie to co maszyny z łapami i szczypcami.

Koleś przede mną chrapie. Słaby?

Niestety, pomimo że już wiemy jak wygrać coś w tej podłej maszynie, to jest to zabawa na tyle kosztowna, że zrezygnowałam z upatrzonego gażdzetu z HG. Gyyych.

Kraby

Byłabym zapomniała.
Wczoraj jadłam kraby. Takie całe, mięsko i skorupka, podsmażone, wysuszone, posypane sezamem. Gdyby tak potwornie nie jechały rybą to byłyby do przeżycia.
No ale zjadłam.

Wracając do Kawagoe. Połaziłyśmy po Kawagoe, byłyśmy we wszystkich salonach gier, jakie znalazłyśmy, w końcu trafiłyśmy do Book-Off'a.

Book-off, man!

Geniusz wymyślił to miejsce.
Book-Off to sieć sklepów z używanymi książkami, co w Japonii obejmuje wszystko, od map począwszy, przez magazyny, książki, na mangach skończywszy. Większe Book-Offy prowadzą też sprzedaż używanych DVD, CD, LD, gier na wszelkiej maści konsole, czasem nawet kasety VHS. Ten w Kawagoe jest jeszcze wyżej rozwinięty, mają pluszaki, figurki, wybór Gundam'ów. Właśnie tam zamierzam nabyć mojego Zaku.
Obłowiłam się, wyniosłam stos mang po 100 jenów :) Niestety, nadal nie mam kompletu Madary, na brakujące tomy będę musiała polować w kolejnych sklepach.
Każdy może przynieść do Book-Off'a i sprzedać niepotrzebne książki czy płyty. Obsługa sprawdzi ich stan, wyczyści, zapakuje w błyszczącą folijkę. No i na koniec naklei jedną z tych cudnych cen, które z książki za 700 czy 1200 jenów robią książkę za 100 jenów. Hyhy.

PS. Zassałam pilota Star Trek: New Voyages. Wow. Restekpa dla twórców.

_@"

Komentarze

Gosiek napisał/a:

Sumo fajne jest do oglądania, więc jak Ci się trafi okazja to idź. :) Ja sobie czasem w TV oglądam - zawsze dają 4 największe turnieje z sezonu na eurosporcie, fajna sprawa. :) Szkoda tylko, że mój faworyt Musashimaru http://en.wikipedia.org/wiki/Musashimaru już nie startuje. Btw, on też nie jest Japończykiem. :D

Dodany 12 luty 2006 23:48

Atem napisał/a:

Buuuuuuuu , ja chce do Book-Offu . Swoją drogą co to właściwie jest LD ???
.
PS (sumo też lubie )

Dodany 30 kwiecień 2006 22:43

ashka napisał/a:

LD = Laser Disc

Dodany 2 maj 2006 21:33

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: