« Klosters-Davos Centrum-Davos Dorf-Klosters | strona główna | I nastały słoneczne dni. »

niedziela
12
marzec'06

leniuchują gdy ja pracuję ;d

I znów trafił się dzień pełen ugi i Białego, więc spokojnie pozostałam w piżamie :) Udało mi się doprowadzić nowego laptopa Grubego do stanu półżycia, czyli reanimacja zakończyła się sukcesem.

W połowie dnia przestało padać, ale że leniem jestem niezaprzeczalnie, to na pobliski orczyk wybrali się jedynie słabiej jeżdzący ;p. Nie mogę powiedzieć, żeby za długo ich nie było, ale parę zdjęc przywieźli.

Narty Blondi.
Klasyczne.
Codziennie zajmowały wysoką pozycję w konkursie "Kto w kabince na szczyt ma dziś najdłuże narty?". W drugim tygodniu naszego pobytu Blondi wypożyczyła fun-carvy i jej własne narty nie opuściły już więcej tej zimy piwnicy.
Niewdzięczna.

Blondi's skis

Gruby.
Coś tam sobie gmera.

dad

Blondi.

Blondi

I dużo barbarzyńskiego śniegu ;)
Ale porządek musi być.

LOTS of snow

_@"

Komentarze

Tata Anonim napisał/a:

Rzeczywiście, Ci gorzej jeżdżący wybrali się na narty. Dla Tej słabej jeżdżącej warunki były za trudne !!!

Dodany 18 kwiecień 2006 2:45

ashka napisał/a:

Na godzinę nie chciałoBY mi się ;d z domu wychodzić. Hehehe.

Dodany 18 kwiecień 2006 19:27

Tata Anonim napisał/a:

No jasne !! Jak są trudne warunki, to nawet godzina dla niektórych jest wyzwaniem!

Dodany 22 kwiecień 2006 2:14

Atem napisał/a:

LEŃ!!!

Dodany 6 maj 2006 19:48

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: