« Hanka Bielicka | strona główna | wakacje u Wita cz. II »

piątek
24
marzec'06

wakacje u Wita cz. I

Stained glass window in B&W

Pojechałam, co miałam nie pojechać. Wizja kąpieli z pianką i ciepłego mieszkania była skuteczna.
Pojechałam pędem.

Był piątek, więc plan zakładał spotkanie z dawno nie widzianym Łukaszem i wspólne piwo gdzieś w Shibuya. Pierwotnie plan zakładał również odwiedziny w nowym miejscu zsyłki ... eee .... pracy Wita, ale że niżej podpisana raczyła się spóźnić (kursowały tylko pociągi lokalne, które mają tę właściwość, że się o wiele za często zatrzymują, więc jechałam i jechałam) i biuro sobie darowaliśmy.
Tzn Wit z niego właśnie wychodził, nie wiem, czy to podchodzi pod “darowanie sobie”, jak się tam przed chwilą spędziło 8 godzin :]

Piwo było, najpierw kulturalnie, na siedząco, a potem równie kulturalnie, choć już na stojąco – więcej - w ruchu. Łukasz przywiózł piwo z Okinawy. Dokładnie to Łukaszowi przywieziono je do Tokio, a on je tylko w po terenie miasta woził.
;>

Panowie przechodzili sami siebie w przynudzaniu o aparatach fotograficznych, obiektywach do aparatów fotograficznych i zdjęciach tymi że aparatami uczynionych. Celebrowali również fotografowanie kolejno napotykanych Obiektów Godnych Uwagi :]
No żyć nie umierać.

Zaczęłam rozumieć, gdy znajomi zaczynają gniewnie fukać przy dłuższych rozmowach około-kompowych.

PRzynajmniej mogłam fotografować wariatów :]

Looking for a lace to put camera on in B&W
"Photographers" in action
Łukasz on the outside

A to obiekt, który tak usilnie starali się objąć na dwóch ostatnich zdjęciach:

A Bunker in B&W

I to, co ominęli. Typowo japońskie plastikowe jedzenie wystawowe, tym razem włoskie.

Plastic dish zoomed
Pasta, anyone?

Shibuya nocą jest jak Shibuya nocą. Jasno, ciemno, głośno i pachnie fast foodem.

Busy. Japanese fast food bar.

Resztki widoków na przyszłość:

Bridge over Shibuya by night
Bridge over Shibuya by night

Pozostało pożegnać się na dziś z Łukaszem i pojechać na wieś...

_@"

Komentarze

Atem napisał/a:

Ładna mi wieś...
A tak wogóle to 10 ZŁ ZA PIWOOOO ?!?
ja bym chyba wyniósł szklanke , krzesło , sztućce , kelnerke , ... ;P

ale 340 zł za 20 kilową paczke hmmm ... :]

Dodany 7 maj 2006 18:51

Atem napisał/a:

A tak se tylko myśle ;P

Dodany 7 maj 2006 18:55

ashka [TypeKey Profile Page] napisał/a:

To są zdjęćia z Shibuya, której wsią żadną miarą określić się nie da. Na wieś pojechaliśmy później.

Nad ceną piwa już przeszliśmy do porządku dziennego. Nad jego brakiem smaku też. Najtańszy sikacz kosztuje 100 jenów (80円 w sześciopaku), ale to w supermarkecie, nie na ulicy.

Dodany 8 maj 2006 8:26

Atem napisał/a:

"Ładna mi wieś" to była ironia ;P , tak naprawde to właśnie mnie zdziwiło czemu to się wieś nazywa.
Ps: Co do cen yyy (towarów pierwszej kategorii) to napisze ci coś : mianowicie raz na lekcji matmy kumpel stwierdził że wpadł na ciekawy pomysł. Nie chciał za nic powiedzieć oco chodzi twierdząc że to głupota(i miał racje).W końcu po naciskach powiedział :
"wiesz , teraz jak jest ptasia grypa to drób jest tani "
"no wiem "
"no , to trzeba skojażyć jak z ptaków pędzić bimber"
do końca tygodnia się z tego śmialiśmy .
(swoją drogą człowiek dostrzega jakich ma dziwnych znajomych nie ;P ) .

Dodany 9 maj 2006 0:28

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: