« wakacje u Wita cz. II | strona główna | Fresh! »

niedziela
26
marzec'06

wakacje u Wita cz. III

Pobytu u Wita dzień to ostatni.

Miał się sprowadzić do spaceru i na tym się skończył, jeśli pominiemy film i % :)
Cel wysiłku fizycznego: Amerykańska Baza Wojskowa w Sakuragaoka, bo a nuż będą lądowały myśliwce.

We wpisie właściwym jest DZIKA HORDA zdjęć, you were warned.

Hanami

Sakuragaoka nie bez kozery nazwano Wzgórzem Wiśni: na każdym kroku niewielkiego przecież miasteczka są miejsca z drzewami wiśniowymi, potencjalne ofiary nieuniknionych hanami. Na jedno takie trafiliśmy zupełnie przypadkiem.
Podziwiajcie, choć to tylko namiastka rzeczywistości.

Sakura trees in full bloom.
Sakura trees in full bloom.
Sakura trees in full bloom.

Pomiędzy drzewami, tuż przy ulicy, stał typowy przedstawiciel japońskiego domu, dom z kartony i dużej ilości blachy falistej.
Powoli staję się ich fanką. Byle bym tylko nie musiała w nich mieszkać...

JAJC = Just Another Japanese Cottage ;p

Szkoła.
One są jak nasze tysiąclatki. Beton, beton, beton, sześcian i masa jednakowych okien.

School and sign

Kwiaty

W ramach poszukiwania różnorodności obfotografowałam inne kwiaty kwitnące. A teraz was będę katować ich zdjęciami ;d

バラ / Rose / Róża
スイセン / Daffodill called Narcissus / Żonkil zwany Narcyzem
A flower. I do not know it's name :]
Chamomile / Rumianek
Chamomile / Rumianek

Biało-fioletowego kwiatu ze środkowego zdjęcia, tego przypominającego miniaturkę irysa, nie znam, niech mnie ktoś oświeci, jak się owo dziwo zwie.

Rumianki na ostatnim zdjęciu robią obecnie za tapetę na moim ciągle nie nazwanym notesie. Talent mam, nie ma co ;d

Hanami toczyło się dalej. Dzieci karmiły uwięzione w "rzece" brzuchate karpie, pary raczyły się bentou i piwem, a Wit chciał się przyłączyć do jakiś zestresowanych (pewnie nas zobaczyli) młodych ludzi, którzy imprezowali - w sposób dość formalny - pod jednym z mijanych drzewek. Ograniczam się do stresowania Japończyków w supermarketach, więc udało mi się odwieść Wita od krucjaty :]

I tak my fotografowaliśmy ICH, oni NAS. Jakiś pan był nawet na tyle odważny, żeby się zapytać, czy wolno, nim pstryknął mi fotkę. Jak w zoo, hehe.

Sakura trees in full bloom.
Sakura trees in full bloom.

Rzeka

Wcześniej napisałam o betonowej kałuży, którą możecie dojrzeć na co poniektórych zdjęciach jak o "rzece". Pochodzę z Zimnego Kraju Dzikich Koni, więc w życiu nie nazwałabym tego betonowego ścieku rzeką. Ale co kraj, to obyczaj.
Lokalny obyczaj zaopatrzono nawet w specjalną tablicę:

If you go swiming here .... you should remember it's dangerous :]

Napis prosi, by nie schodzić po schodach, gdy poziom wody w RZECE jest podwyższony po dużych opadach. I jeszcze dopisano (w hiraganie, pewnie żeby dzieci też zrozumiały, きけん, niebezpieczeństwo.

A więc rzeka.

Sakura trees in full bloom.

W końcu ewakuowaliśmy się dalej...

w poszukiwaniu zaginionej bazy

Obrazki z wycieczki.

Merry Car Life!
Bikes
Bikes

Kręcimy się po zadupiu, w końcu trafiamy na mapę tutejszego choume. Identyfikujemy mijany chwilę wcześniej salon pachinko i zostajemy z palcem nad dużym obszarem podpisanym 米国.
Hmmmmm.
Kraj Ryżu.
Gdzieś już to słyszałam.
Aaaaaa.
To Ameryka.
Plask.

I w ten sposób się znaleźliśmy :)

Samoloty dziś nie lądowały, za to widziałam Mazdę. W sumie to nie jestem pewna, czy to była Mazda, ale pamiętam, że samochód był biały.

American Military Base in Sakuragaoka

Koszmar z Ogrodu Wiązów

Bardzo proszę:

Everyone's garden nightmare ;>

Salon samochodowy

Tiaa.
No był. Stał sobie.

Nic do japońskich samochodów nie mam poza tym, że są w większości przypadków dosyć wąskie i w przeważającej większości białe.

Wit bawił się jakimś samochodem-zabawką, cud że nie ugrzązł na stałe w tym maleństwie. Film będzie, jak go zmniejszę, bo DŁUGO się bawił.
Nawet parę zdjęć pstryknęłam:

Cute, red and still a car.
An eye.

romaji

Pisałam już kiedyś (patrz qui fallus aquam turbat?) o PrzedStacją.
Tu macie przykład zromanizowanego PrzedStacją.
Efekt to BardzoDługaIMałoCzytelnaNazwa.

long romaji names

O ileż prościej napisać to samo w kanji: 桜ヶ丘駅前
;>

Perła Sakuragaoka

Starzy czytelnicy Tokio Nocą już ją znają, nowi mają swoją szansę.

Ucieleśnienie stereotypu o japońskiej przestrzeni życiowej wielkości dwu i pół maty.

LIMITED space

Koniec Wakacji

I to tyle z frontu.

Dzięki ci, Wicie, za wakacje. Nie powiem, chętnie bym jeszcze kiedyś przyjechała :)

_@"

Komentarze

Atem napisał/a:

świetne zdjęcia (masz talent czy to może tak naprawde ktoś inny robił a ty się podszywasz ;P)
Róża jest wspaniała.
Co ty taka straszna że boją się i pytają czy mogą zdjęcia porobic (powinnaś chyba być zadowolona czy co ;]).
Cud że cie niezatrzymali przy tej bazie .
Co do samochodu to przez pierwsze 10 sekund myślałem że toto naprawde samochód ;P

Dodany 7 maj 2006 19:55

architekt napisał/a:

hmmm... jestem architektem i mam wyobraźnię przestrzenną ale ten domek wcisnął mnie w podłogę, pomysłowy to naród ci japończycy :)
czy moge to zdjęcie przesłać znajomym?
prawa autorskie zastrzegasz?

Dodany 16 maj 2006 2:14

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: