« Rozrywki dla gospodyń domowych część 4 | strona główna | Tsukuba, part I »

piątek
7
kwiecień'06

tamagochi

Nie nadążam z publikowaniem kolejnych zdjęć i ZDAJĘ sobie z tego sprawę, nie musicie mnie dodatkowo szykanować na jabberze. :]

W moim życiu pojawił się kolejny zjadacz czasu, tamagochi.

Znalazłam go w parku, do którego wybrałysmy się z M-chan we wtorek. Tzn M-chan gnała, a ja, ledwo zipiąc, pedałowałam za nią.
Leżał sobie na trawie, to co go miałam tam zostawiać.

たまごっち (Tamagochi)

Wczoraj trochę pogooglałam i wygooglałam kilka wielce interesujących informacji.
To jeden z najnowszych wesji tamagochi (たまごっち+スラプ i jak nazwa wskazuje, do jajka dodają "strappu", czyli wisiorek :]) - ma port podczerwieni, który umożliwia komunikację z innymi tamagochi (także ze starszymi modelami) i indywidualny numer, który pozwala na zalogowanie się w TamaMieście (たまタウン) i zdobycie kolejnych gadżetów dla wirtualnego zwierzaka.

Wczoraj w ramach poprawiania jej komputera nawiedziłam M-chan i spędziłyśmy o wiele za dużo czasu w TamaMieście, wygrywając jakieś wielce potrzebne rzeczy.
W rzeczywistości zabawka nie łączy się bezpośrednio z internetem, a wszystkie możliwe do zdobycia rzeczy ma już wgrane do programu. Indywidualny kod jedynie te nowości odblokowuje. Ale zabawa i tak przednia :)

Zakręcone ścieżki:

_@"

Komentarze

futomaki napisał/a:

A myślałem, że ta moda się skończyła pare lat temu. W Japonii wciąż się w to bawią?

Dodany 7 kwiecień 2006 17:28

Krystek napisał/a:

Tama-miasta? Nieźle. A tak w ogóle to szkoda by było, żeby zdechł. Dobrze, że do znalazłyście ;)

Dodany 9 kwiecień 2006 6:52

ya_katka napisał/a:

Na moj gust, to tamaguchi zostalo pewnie porzucone w parku przez uzaleznionego wlasciciela, ktory tez nie mogl sie od niego oderwac. Pewnie to takie "przechodnie" tamaguchi... Uwazaj... ;)

Dodany 12 kwiecień 2006 12:55

ashka napisał/a:

Pojechałam z nim do Tsukuby, rzuciłam gdzieś w kąt i po dwóch dniach zwierzę samo zdechło.

Pewnie przekażę zabawkę dalej...

Dodany 12 kwiecień 2006 15:21

futomaki napisał/a:

Może jak w japońskich horrorach... może taraz musisz komuś to tamagochi podrzucić. Bo jak nie...

Dodany 12 kwiecień 2006 19:42

ashka napisał/a:

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
;>

BTW to perpetum mobile: wykluł się nowy.

Dodany 12 kwiecień 2006 19:44

Atem napisał/a:

Miałem kedyś (wciąż mam tylko że nie żyje) bardzo podobnego . Tyle że był bez portu i nie miał kilku kolorów.Tak czy inaczej jest całkiem spoko .

Dodany 8 maj 2006 2:16

Rasputina (Kashka ..heh) napisał/a:

...nowa konsumentka zielonej pozywki...

sprezylam sie....poszukalam.....i o moj boze...to jeszce zyje.....ZNALAZLAM MOJE TAMAGOCHI ktore sobie sprawilam w podstawowce...wzruszylam sie...

Dodany 17 czerwiec 2006 20:18

Figo 94 napisał/a:

Hej. A wiecie gdzie jest to miasto z tamagochi?
Bo przydało by się.
Piszcie na maila figo_94@tlen.pl

PS. I jeszcze gdzie tego zwierzaka kupić?

Dodany 26 październik 2006 19:32

ashka napisał/a:

Eee?
Przecież we wpisie podane są linki do obu ta ma-miast. Problemy z czytaniem?

A takie tamagochi (jest już nowsza wersja) sprzedają w każdym japońskim sklepie z zabawkami.

Dodany 26 październik 2006 21:28

Iza napisał/a:

Cześć... Kupiłam jedno tamagotchi ale ono nie jest nowe. Ale i tak mi sie podoba. Kupie jeszcze jedno i moja koleżanka może do mnie przychodzić ze swoim zwierzakiem

Dodany 12 marzec 2007 18:35

Gal Anonim napisał/a:

hej gdybys mogła to jak najszybciej sprawic mi adres miasta tamagotchi

Dodany 28 marzec 2007 16:30

ashka [TypeKey Profile Page] napisał/a:

huh? ja nie paniemaju...

Dodany 28 marzec 2007 23:38

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: