« Modlitwa Polaka | strona główna | Dom postawiony na głowie (Nagano) »

środa
19
kwiecień'06

co do tej pory wyniosłam z zajęć w japońskiej szkole

Jak już wspominałam (patrz francuski wikt i opierunek), od piątku znowu mamy zajęcia na uniwerku. Oprócz obowiązkowego japońskiego wpadam z wizytą na różne inne zajęcia w poszukiwaniu ideału i brakujących kredytów.
O francuskim-po-japońsku napiszę szerzej w piątek, gdy już wrócę z ostatniej możliwej do wzięcia gramatyki, a na razie tylko sobie pojęczę, że NADAL NIE MAM STYPENDIUM, a już 2 książki muszę kupić. Aaaaa.

We wtorek poszłam na wykład z "Historii Japonii". Na przedmiot się zapiszę, bo nie tylko prowadzący jest Amerykaninem, czyli zna angielski w stopniu wystarczającym do prowadzenia zajęć, ale i zajęcia ciekawe, a moja wiedza o historii tej części kraju mizerna.
Do szczęścia brakuje mi tylko podręcznika, a na podręcznik brakuje mi pieniędzy. Mam nadzieję że ktoś go przed wtorkiem kupi i zdążę pożyczyć i przeczytać zadany fragment.

Na historii było o Paleolicie i Neolicie (epoki Joumon i Yayoi) na "dużej wyspie" i coś mi mówi że weekend spędzę googlując w poszukiwaniu wiedzy, bo po zaplanowanej na piątek wizycie w bibliotece nie spodziewam się zbyt wiele.

Wtorek i środa to dni wolności, ponieważ zamiast gramatyki mamy na japońskim zajęcia z pisania i dialogowania, a potem klasę wideo. Dziś oglądaliśmy 「四月の物語 」 (shigatsu no monogatari), "Opowieść kwietniową", kino zwane nowoczesnym. Dialogów niewiele, więc grająca główną rolę japońska idoru (gra na scenie i w kinie, na pianinie i na koniec śpiewa jpop) nie miała jak mnie do siebie zniechęcić. A do tego kwitnące wiśnie i pachnący nowością nowy start, gdy bohaterka przeprowadza się z Asahikawa (Hokkaido) do Tokio. Przeprowadzka, nowe mieszkanie, nowy rower, nowi sąsiedzi....
Japońskie kino nowoczesne zaczyna mi się podobać.

Zdążyłam się dziś jeszcze przejść na kolejne zajęcia o dumnie brzmiącym tytule "Globalizacja i Japonia". Na wejściu rozłożył mnie sylabus, a dokładnie rubryczka "Wiadomość do studentów", która głosiła:

I would like the participants to to promote the world peace through international cooperation.

Tuż obok "Opis kursu (wraz z celem i zadaniami)" stwierdzał, że celem niniejszego kursu jest "pogłębienie zrozumienia polityki japońskiej internacjonalizacji.".
A tu mi wyskakują z promote the world peace

Wykładu dziś jednak nie było, tylko wprowadzenie do kursu.

My final goal for this course is to consider what Japanese should do for international cooperation together.

Temu panu dziękujemy.

_@"

Komentarze

Pat napisał/a:

"Przeprowadzka, nowe mieszkanie, NOWY ROWER, nowi sąsiedzi....
Japońskie kino nowoczesne zaczyna mi się podobać."

Chyba się skuszę na japońskie kino. Brzmi conajmniej interesująco :))

A o stypendium walcz. Nie można tak traktować studentów.
Zgłaszałaś to gdzieś?
Powinni zapłacić odsetki za zwłokę albo ufundować darmowy obiad.

Dodany 19 kwiecień 2006 21:51

Raseku napisał/a:

W ramach oszczędzania na podręcznikach :) służe pomocą we francuskim, bo tak sie składa że przyszło mi studiować ten piekielny jezyk :)

Dodany 20 kwiecień 2006 0:26

ashka napisał/a:

Mnie by się przydała głównie pomoc z japońskiego, bo francuskiego uczyłam się lat kopę i trochę, na obecne zajęcia chodzę głównie dla sportu i celem odświeżenia sobie tego i owego.
Ale w razie czego to się zgłoszę :) Azasu.

Podręcznik kupić muszę, na Japońskim uniwerstecie podstawą zaliczenia jest wysiedzenie i obkupienie (się).

Dodany 20 kwiecień 2006 12:14

Tata niepoinformowany napisał/a:

Ponoć skromne życie kształtuje charaktery - nie wiem jednak, czy brak pieniędzy jest instrumentem "polityki japońskiej internacjonalizacji"?
PS. Czyż karta nie działa , a w puszkach zjadłaś już dno?

Dodany 20 kwiecień 2006 14:01

Agat napisał/a:

Właśnie, jak tam karta? Wykosztowaliśmy się na nią + ja obkupiłam ją bólem przebywania w mscu publicznym z teamem "Tata i jego kretyńska czapeczka". :0

Dodany 20 kwiecień 2006 16:24

Agat napisał/a:

O bosz. Zwoje mi chyba obumierają.
W powyższym karta = bateria (w sensie bateria do aparatosa).

Zwoje obumierają, a ja weszłam w konflikt z prawem. Chyba szybko nie wyjdę. :/

Dodany 21 kwiecień 2006 5:12

Kretyńska czapeczka napisał/a:

Wypraszam sobie.
PS.Zwoje wymierają bez czapeczki prześlicznej urody!!!

Dodany 21 kwiecień 2006 15:26

Atem napisał/a:

ale yyy co się stało (www.google.pl co się stało)
i o jaką czapeczke chodzi (jak cię z tego bloga znam to jej nigdy nie zrobisz zdjęcia ale co szkodzi zapytać ;P) .

Dodany 14 maj 2006 3:28

ashka [TypeKey Profile Page] napisał/a:

Dziękują Panu, że nie nęka cię Kretyńska Czapeczka.

Dodany 14 maj 2006 22:52

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: