« zaległe zdjęcia | strona główna | Fuji musi zaczekać »

środa
9
sierpień'06

cel na jutro: szczyt Fuji-san!

Jutro wybieram się z Jonem na górę Fuji. Zaczniemy wspinaczkę o 8 wieczorem by o świcie, już ze szczytu, podziwiać widoki i wschód słońca. Większość piątku pewnie prześpię :)

Pogoda jest kapryśna, przed południem siąpiło, teraz jest tylko lepko i wilgotno, na jutro zapowiadają niewielkie zachmurzenie i zupełny brak chmur w piątek ranem, więc nie ma na co czekać, czas się wspinać. Dziś kupiliśmy latarki, a przy okazji załatwiłam ileś formalności związanych ze zbliżającym się wyjazdem: akademik opuszczamy 1 września, a samą Japonię pożegnam pewnie 26 września.

Leżę więc na łóżku i gram w .hack//感染拡大 (kansen kakudai, Rozprzestrzenienie Infekcji czy coś takiego :)), popijam zimną czekoladę i ogólnie cieszę się życiem.

Fuji-san 富士山

Zastanawiam się, czego możecie nie wiedzieć o górze Fuji....

Fuji jest wulkanem (w stanie uśpienia) i najwyższym szczytem Japoni. Standardowe wejście na szczyt zaczyna się od 5tej stacji i trwa od 3 do 7 godzin. Zejście na dół to już tylko 2-5 godzin.

Największym problemem nie jest długość trasy, ale zmiana temperatury. Na dole jest 40 stopni (i potwornie wysoka wilgotność), a górze jest ujemna temperatura. Zabieram bluzę, polar, kurtkę zimową (albo sztormiak, jeszcze myślę), 2 pary skarpetek i górskie buty, 2 litry wody, masę słodkości Ku Pokrzepieniu Serc oraz latarkę. Spieszyć się nie będziemy, bo my tam po naukę, a nie w zęby dostać przyszli.

Wysłuchałam już iluś opowieści o wspinaczce i każda kończyła się tym samym podsumowaniem: "Musisz iść. Ale ja już teog nie powtórzę". ^_^

A wise man climbs Fuji once, and a fool twice.

_@"

Komentarze

Woofer napisał/a:

Zazdroszczę ;o)
Ja nie miałem okazji, podczas swego krótkiego pobytu, zakosztować smaku Fuji-sana ;o) Ale piwko na szcycie to bym z przyjemnością przyjął na klatkę. Kurteczka trzeba powtórzyć wypd do Japonii ;o) Niezwłocznie!!!!
Pozdrawiam z Polski

Dodany 9 sierpień 2006 23:25

Pat napisał/a:

W Polsce też jest góra na którą wchodzi się tylko raz. Jest to Giewont. Drugi raz już nie ma sensu ...

Tak naprawdę zastanawiam się dlaczego nie chcieć iść drugi raz na tą samą górę. Jeśli pierwszy raz był fajny, można to powtórzyć :)
Chyba, że ktoś nie lubi chodzić tymi samymi drogami, a zwiedzać nieznane.

Życzę powodzenia i dobrych widoków z góry :))
Wycieczki górskie nocne należą do naprawdę ciekawych. Bardzo fajnie tam masz :))
A i sztormiak się przyda na wypadek ewentualnej zmiany pogody.

Dodany 9 sierpień 2006 23:49

ashka napisał/a:

Ty Woofer to zawsze jesteś gotowy przyjąć piwo na klatę ^_^ To jedna z kosmicznych stałych.
Piwa nie biorę, bo
a) nie chce mi się dźwigać
b) na odwodnienie lepsza woda
c) może na górze będzie ;d
d) pewnie o świcie będę miała piwo w nosie

Na Giewoncie nie byłam. Ładne stamtąd widoki czy tylko chmury?
W sumie to ja wolę poslki klimat i Bieszczady :)

Dodany 10 sierpień 2006 0:07

Pat napisał/a:

Giewont to cel wycieczek zdecydowanej większości ludzi przyjeżdzającej z całej Polski do Zakopanego. Ot taki słynny charakterystyczny szczyt, uważany za jedną z wizytówek Tatr i ludzie chcą go zaliczyć, by mieć co opowiadać ... Aby dostać się na szczyt trzeba stać w kolejce przy łańcuchach (czasami kolejki są naprawdę długie), pełno jest niedzielnych turystów zupełnie nieprzygotowanych do pójścia w góry, którzy ślizgają się w adidasach po skałach, schodzą wąską drogą z łańcuchami w przeciwnym kierunku. Przy tym przeciskają się między kobietami w butach na wysokich obcasach idących z dziećmi. Na szczycie (niewielka przestrzeń) kupa tłoczących się ludzi. Widoki są ładne, ilość chmur zależy tylko od aktualnej pogody. Byłem tam dosyć dawno temu, ale jak czytałem to niewiele tam się zmieniło (może ludzi przybyło;) ). W Tatrach jest masę innych piękniejszych miejsc, gdzie nie ma tłoku, panuje kultura wśród turystów i można poczuć prawdziwy klimat i urok gór. Tylko trzeba iść wyżej lub/i w mniej uczęszczane partie.

Aby od razu poczuć klimat i urok gór bez przeciskania się choćby przez szlaki doprowadzające, idące przez tatrzańskie doliny to trzeba jechać w wspomniane przez Ciebie Bieszczady. Tam to dopiero jest świetny klimat, cisza, spokój, pewna dzikość tego miejsca choć zwiedzając je czasami brakowało mi tatrzańskich skał :))

Dodany 10 sierpień 2006 0:49

Atem napisał/a:

Błyskotliwy komentarz na dziś:
Co za pomysł , włuczyć się w środku nocy na jakiś zamarznięty kawał skały :] (ja też chceeeee).
Powodzenia więc życzę , tylko nie zapomnijcie o załatwieniu wszystkich formalności (np biletów bo tam tłok)

PS: Polecam piosenkę Anny Marii Jopek&Pat Metheny "tam gdzie nie sięga wzrok" (jeśli ci się już nie bedzie chciało z łużka wstawać ;))

Dodany 10 sierpień 2006 19:49

ashka napisał/a:

Atem, jeszcze raz zobaczę tyle byków w jednym komentarzu i te "błyskotliwe komentarze" znikną w pomroce dziejów. Bykom stop, hę?

Dodany 10 sierpień 2006 21:09

Gal Anonim napisał/a:

Japonczycy mowia ze tylko glupiec wchodzi na Fuji San dwa razy ;)

Dodany 11 sierpień 2006 5:02

kuba napisał/a:

Gal Anonim napisał/a: Kuba nie zaden Gal :)

Dodany 11 sierpień 2006 5:04

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: