« last of Harajuku & Shibuya czyli "Ale mialam dzien" | strona główna | kolo sie zamyka... »

poniedziałek
25
wrzesień'06

ciagle w drodze

Eeech, panie, przeprowadzki z dalekich krajow sa meczace, nie powiem.

Rano pojechalam do banku (figa, jest czynny od 10, a nie 9:00 :\), odebrac bilet z ISCa (figa, jeszcze go nie mieli), w koncu na poczte (i tu sukces, mielu duzy karton ;>) i do I-House, pozyczyc wozek. Panie w akademiku zrobily wielkie oczy, bo juz myslaly, ze wyjechalam, a tu taka niespodzianka. Pozyczylam wozek, przepchalam go przez SaiDai (moglam jechac droga wzdluz plotu, ale chcialam sie jeszcze raz przejsc "droga do szkoly"), i podjechalam przystanek autobusem.

Spakowalam moj kartonik (nawet kamienie z Fuji sie zmiescily ;d), zaladowalam wozek i ruszylam w dluga i pelna niebezpieczenstw trase chodnikami SaiDaiDouri. Leeeee.

Wykoleilam sie tylko raz, ale na poczte dotarlam mocno zmachana :] Na szczescie tam juz wszystko poszlo sprawnie, wyslalam co mialam wyslac, oddalam wozek w akademiku i pojechalam pozostawionym tam rowerem do Sakura Ward Office, zrezygnowac z ubezpieczenia.
I tam poszlo nadzwyczaj sprawnie, choc musialam wyjasnic urzednikowi, ze zaplacilam juz za wszystkie miesiace mego pobytu i nie zamierzam placic raz jeszcze. Zaskoczylam i siebie, i tego pana, bo sie porozumielismy ;>
Uff.

Z powrotem na uniwerek. W ATMie trwa zaladunek pieniedzy, wiec wedruje po bilet i o dziwo, jest!
E-ticket z jakims miejscem 43D ... loty 711 to podobno zawsze Boeing 747-400 wiec D to miejsce przy korytarzu. Good, bo ja lubie miec miejsce.

ATM, BookMarket (pozniej opisze, co nabylam ;d) i do banku. Tu okazuje sie, ze pozbycie sie ksiazeczki bankowej (nie dziala, wiec sie jej pozbylam) nie ucieszylo pani w banku ;>

25 zamykala moje konto bankowe, podczas gdy ja udowadnialam na kolejnych formularzach, ze potrafie zapisac moj japonski adres z pamieci ;)

Wreszcie wrocilam do Natalii i tymczasowo padlam.

Dopiero potem w mojej glowie zakielkowal pomysl poszukania Nintendo DS. Chce rozowe. W Yamada Denki pustki, czekaja na dostawe, nie maja ni jednego DSka. Jade do Omiya. I tu tragedia. I w Softmapie, i w BigCamera sytuacja sie powtarza: pustki na polkach, same pudelka i karteczki "Czekamy na towar".

Ej no.

Widocznie nie pisane mi jest kupienie DSka w Japonii.

Bylam juz zbyt zmeczona na spacer po drugiej stronie stacji, wiec wrocilam do Yono, Sakura-ku i Natalii.

Spakowalam sie, gdy Natalia i Svietlana skonczyly przygotowywac pozegnalna uczte .... mhhhhhh. Bylo wino i miodowy melon. Mhhhhhm.

A teraz?

A teraz ide spac.

Dobranoc.

_@"

Komentarze

pOdLaK napisał/a:

Przypomniał mi się, że rok temu też się pakowałem i śpieszyłem na samolot do Polski, też z wyspy, tyle że z mokrej-zielonej-rudej :)

Dodany 26 wrzesień 2006 5:56

Atem napisał/a:

Błyskotliwy komentarz na dziś :
"Spakowalam moj kartonik (nawet kamienie z Fuji sie zmiescily ;d), zaladowalam wozek i ruszylam w dluga i pelna niebezpieczenstw trase chodnikami SaiDaiDouri. Leeeee." - mam przez to rozumieć że wysyłasz pocztą kamienie ??? o_O .
Mój osobisty kuzyn raz chciał koledze co dom budował wysłać na urodziny cegłe ale jak się dowiedział za ILE to zrezygnował.

PS: pamiętaj że jakiś czas temu w polsce nie było nawet karteczek z "czekamy na towar" a same gołe półki że o Nintendo DS nie wspomnę ;P .

Dodany 7 październik 2006 21:57

Dodaj własny błyskotliwy komentarz:

Dzięki, żeś się zalogował, . Teraz możesz dodawać komentarze. (Wyloguj się)

(If you haven't left a comment here before, you may need to be approved by the site owner before your comment will appear. Until then, it won't appear on the entry. Thanks for waiting.)


Zapamiętaj mnie: