« listopad 2007 | strona główna | styczeń 2008 »

dni wolne i beztroskie

29 grudzień 2007, 17:21| | Komentarze (10)

W Warszawie łatwiej jest kupić tackę gotowanych krewetek () niż torbę fajerwerków (). Paranoja.

Niesamowite jest też to, że już mam chętnych do sprzątania. Świat się zmienia, tylko ja trwam jak skała (czyt. ja bym się nie zgłosiła).

Obecne braki to:

front prezentów

Świąt nie lubię, ale prezenty przyjmuję zawsze. ZAWSZE.

Spawn

To tylko fragment większej całości, czeka na odpowiednie tło i warunki, by się ukazać w pełnej krasie. Ale piękny jest i wcale nie szkodzi, że zajeżdża tanim plastikiem.

Już druga półkę musiałam przekazać pod figurki...

Chętnie przekażę i trzecią (hint, hint).

A dalej: zmontowałam zabawki ...

Wii Zapper

... i gram w "Super Mario Galaxy".

Super Mario Galaxy!

Gra jest urocza, pełna kolorowej grafiki i świetnej muzyki. Nie dziwi, że jest gra roku we wszystkich większych serwisach o grach. Phi-phi dla posiadaczy innych next-genów.

trwały link do tego wpisu

życzeń nie będzie

23 grudzień 2007, 20:43| | Komentarze (10)

Brakuje mi słów by wyrazić, jak mocno drażnią mnie te święta. A drażnią.

trwały link do tego wpisu

czekolada z papryką

17 grudzień 2007, 21:51| | Komentarze (6)

Właśnie taki produkt spożywczy leży teraz przed moim nosem. Zwie się "Lindt’s Excellence Chili Chocolate" i naprawdę zawiera chili.

Lindt’s Excellence Chili Chocolate

Mimo wszystko istnieje spora szansa, że smakuje lepiej niż paprykarz.

trwały link do tego wpisu

próbuj, dopóki nie skończy się ciasto

17 grudzień 2007, 12:14| | Komentarze (9)

Z sobotniego desantu u Macków wyszłam pod ogromnym wrażeniem gry "Portal", gry logicznej z widokiem pierwszej osoby. W dużym skrócie: gracz, uzbrojony w "Aperture Science Handheld Portal Device", przenośne urządzenie do otwierania portali, musi tak przemieszczać się po pomieszczeniach, by w końcu trafić do wyjścia. A zresztą:

Pierwsze poziomy są proste, potem poziom trudności wzrasta. System operacyjny GLaDos radzi, zwodzi i kłamie, ale zawsze jest jej potem przykro. Nagrodą za przejście testów jest ciasto, dlatego w grę zdecydowanie warto zagrać.

Szkoda, że żadne ze znalezionych przeze mnie filmików z gry nie pokazuje robotów, które umierając mówią swymi dziecięcymi głosikami 'Nie mam do ciebie żalu." Hehe.

PS We wpisie rozszerzonym jest piosenka końcowa, bo nie chcę jej zgubić. Jak ktoś nie chce sobie psuć niespodzianki, to niech nie czyta i nie słucha :)

This was a triumph.
I’m making a note here: HUGE SUCCESS.
It’s hard to overstate my satisfaction.

Aperture Science
We do what we must because we can.
For the good of all of us.
Except the ones who are dead.

But there’s no sense crying over every mistake.
You just keep on trying till you run out of cake.
And the Science gets done.
And you make a neat gun.
For the people who are still alive.

I’m not even angry.
I’m being so sincere right now.
Even though you broke my heart.
And killed me.
And tore me to pieces.

And threw every piece into a fire.
As they burned it hurt because
I was so happy for you!

Now these points of data make a beautiful line.
And we’re out of beta. We’re releasing on time.
So I’m GLaD. I got burned
Think of all the things we learned
for the people who are still alive.

Go ahead and leave me.
I think I prefer to stay inside.
Maybe you’ll find someone else to help you.
Maybe Black Mesa. THAT WAS A JOKE. HAHA.
FAT CHANCE.
Anyway, this cake is great.
It’s so delicious and moist

Look at me still talking when there’s Science to do.
When I look out there, it makes me GLaD I’m not you.
I’ve experiments to run. There is research to be done.
On the people who are still alive.

And believe me I am still alive.
I’m doing Science and I’m still alive.
I feel FANTASTIC and I’m still alive.
While you’re dying I’ll be still alive.
And when you’re dead I will be still alive.

Still alive.
STILL ALIVE.

trwały link do tego wpisu

howgh!

13 grudzień 2007, 11:18| | Komentarze (1)

Promotor chory, ale zadowolony, mam jakieś błędy techniczne, a poza tym jest GIT i bronię się w styczniu. Howgh!

Teraz chcę pracy i Wii.

PS Przyjmuję wyrazy uznania. Mogą być w formie fizycznej. Hyhy.

trwały link do tego wpisu

koszulka z Ewą

11 grudzień 2007, 18:11| | Komentarze (5)

Eve details

Mam fazę na składanie coraz to nowych kombinacji koszulek z nadrukiem i nic na to nie mogę poradzić. Jedni piją, inni palą, ja wektoryzuję obrazki. Mam już ich z osiem. Minimum. Tylko litość powoduje, że nie dzielę się tutaj KAŻDYM. Nie to, że nie chcę. Po prostu nie chcę, żebyście uciekli, przysnęli, względnie pomarli.

Na nowo odkrywam potęgę obrazków wektorowych. Nie do końca radzę sobie jeszcze z redukcją palety kolorów, co jest kluczem do szczęścia, jeśli człowiek chce to potem wydrukować lub naprasować na koszulce. Dodatkowym motywatorem jest fakt, że występująca w okolicy folia ma tylko po jednym odcieniu pomarańczowego i czerwonego, hehe.

Obrazek jest ilustracją do gry "Parasite Eve" (rozbudowany wpis w wikipedii), w którym Ewa robi za pasożyta z misją i nieźle śpiewa. Takie gry sa skazane na sukces ^_^

Muszę opanować też jakieś skuteczne upraszczanie, bo szkielet obrazka Ewy jest dosyć przytłaczający. Czujcie się ostrzeżeni.

przerażająca precyzja

Eve, all curves

Kto się podejmie wycięcia mi tego na ploterze? ;>

dzieła w kolorze

Eve, black

Jest też wersja granatowa.

makabryczne zakończenie

Nadruk na ostatnim dziele artystycznie zachodzi na tył koszulki, co czyni go niewykonalnym, bo według Google nie ma czegoś takiego jak bawełniana koszulka bezszwowa.

Plask.


Może czas zmienić technologię....

trwały link do tego wpisu

nicnierób

7 grudzień 2007, 22:15| | Komentarze (0)

Tydzień nicnierobienia powoli mija. CV samo się nie wyśle....

trwały link do tego wpisu

dżizas

5 grudzień 2007, 22:33| | Komentarze (0)

dżizas

Taki podejrzanie tęczowy ten JC.

A tak po prawdzie to jest martwa natura w wersji New Age. Prosto z ASP. Vive l'art !

trwały link do tego wpisu