« grudzień 2007 | strona główna | luty 2008 »

język obcy, język polski

31 styczeń 2008, 22:08| | Komentarze (4)

Zdawaliście sobie sprawę, że wyrażenie "w międzyczasie" nie istnieje? Ja do dziś żyłam w nieświadomości, a tu się okazuje, że to zapożyczenie z niemieckiego, którą co poniektórzy poloniści próbują uznać za formę dopuszczalną. Gnębi mnie to, ale i ja gnębię formy dopuszczalne.

I tak wiedza zubożyła mi zasób słownictwa.

trwały link do tego wpisu

korespondencja

28 styczeń 2008, 21:03| | Komentarze (0)

Z maila użytkownika:

I'll try to make this simple

THERE'S NO IRELAND IN THE DROPDOWN MENU !
THERE'S NO IRELAND IN THE DROPDOWN MENU !
THERE'S NO IRELAND IN THE DROPDOWN MENU !

Cheers

Odpowiedź z obsługi klienta:

Thank you for writing eBay in regard to the Ireland not available in Selection Menu.

I apologize for the inconvenience caused to you because of this. I will be glad to assist you.

You will have to select United Kingdom in the Selection Menu. In orderto change the registered address.

Cóż można powiedzieć....

Spytałem, czy by wybrali z listy Kanadę w przypadku, gdyby nie było na niej USA ;>


Wiwat! I pozdrowienia, dla autora ;)

trwały link do tego wpisu

chcesz zaimponować znajomym?

26 styczeń 2008, 19:44| | Komentarze (2)

to impress your friends

To nic, że po japońsku napisano coś innego. Nikt nie zna angielskiego, więc KOGO TO OBCHODZI. Ważne, że teraz już wiecie, jak zdobyć uznanie.

trwały link do tego wpisu

jutro nadejdzie

21 styczeń 2008, 16:11| | Komentarze (6)

Dziś spotkanie z moim przyszłym, potencjalnym szefem. Uff uff.

Na pocieszenie: seans "Jestem Legendą" ("I Am Legend") i przynajmniej jeden nowy album (pewnie skończy się na "Zos Kia Cultus", ale rozważam też antologię Hammerfall'a, bo ostatnio była na nią promocja ;P). Swoją drogą: znalazłam wielce interesujący wątek na forum audiofilskim, zatytułowany "Nałogowi klienci sklepów muzycznych". Bardzo kształcący ;)

A przy okazji, moi oświeceni czytelnicy, ile średnio trwa propagacja DNS?

trwały link do tego wpisu

game: life: game: li$%#. Error.

19 styczeń 2008, 2:34| | Komentarze (2)

Od poniedziałkowego koncertu trochę czasu minęło, ale że mam robotę, a w międzyczasie intensywnie się rekrutuję, to pożywka leżała odłogiem.

Na froncie roboty: praktycznie skończyłam, trza DNSy dopisać, powrzucać jeszcze trochę materiałów i po zabawie. O pisaniu przewodnika użytkownika pomyślę kiedyś indziej, hyh.

Na froncie rekrutacji: w poniedziałek jedna mi się kończy - już przestałam liczyć, ale oficjalnie to chyba 4 etap się nazywa - wynikami się podzielę. Szanse na Javę: niewielkie. Ale i Cobol może mnie ominąć.

Na froncie odłogów: z nawału zajęć nie gram (krzyżówki "Picross" się nie liczą!), ale nadal gromadzę. Wit przysłał "Krzyczących Wojowników" prosto z Kraju Sushi. Dla mnie, miłośniczki tokusatsu, to prawdziwa perełka. Z testami i kręceniem filmiku czekam na M-chan (no przyyyyjedź, i weź gitarkę) z testami.

Kuribou asystował przy otwieraniu ^_-

A goodie from Nintendo!

A w środku...

unpacked

Dzień później poczta przyniosła ... nie, nie paczkę, awizo na paczkę. Swoją drogą dlaczego nie przynieśli paczki pod nos? Przecież nie była duża :/ Choć awizo to i tak lepsze wyjście niż los, który spotkał paczkę wyż ej: leżała sobie spokojnie Na skrzynce. Bosh.
A w środku było to:

スライドアドベンチャー マグキッド スライドアドベンチャー マグキッド

"Slide Adventure: Mag Kid" to typowa gra z kategorii "japońska popierdółka": nie ma fabuły, nie ma sensu, za to jest głupawa i jakby nie do końca z tej planety. Choć nie gwarantuje świetnej zabawy 5 godzin z rzędu, to przynajmniej jest to coś nowego.
Do gry dodawana jest specjalna przystawka, która, po usadzeniu w niej konsoli, zmienia ją w ... myszkę optyczną. Tak w dużym skrócie :) Potem całą konsolą suwa się po stole, przesuwając magnes (to główny bohater) po planszy. Czad.

Przystawka czyni konsolę wybitnie nieprzenośną: przystawka jest spora, a do grania wymagana jest płaska powierzchnia. Ale co z tego, i tak jest zabawnie: jako Magnes przesuwamy się po różnorakich powierzchniach, zaczepiając o siebie napotkanych (i ogłuszonych) wrogów (w końcu jesteśmy magnesem!)

Gra jest dostosowana dla dzieci: pojawiające się na ekranie dialogi (sic!) można w każdej chwili przystopować, by je spokojnie przeczytać do końca, zanim na ekranie zastąpi je kolejna kwestia. Pamiętam, jak gubiłam się w dialogach w filmikach Zeldy - tu nie ma tego problemu.

Mag Kid is one big boy/x

Przystawka - biała, innych kolorów nie przewidziano. Producenci to pewnie koloryści.

Slide Controller

Próbowałam nakręcić filmik, ale rak mi nie starcza, a statywu nie posiadam. Ale kiedyś jeszcze nakręcę.

Jako że przystawkę montuje się w slot rozszerzeń na gry na GBA, to konsola wykrywa to jako rozszerzenie:

DS with Slide Controller attached

Powyższe zdjęcie można powiększyć, wyjdzie, w jakim strasznym stanie była folia na wyświetlaczu. Las pionowych linii to wynik eonów spędzonych z "Meteos". Folię już wymieniłam, makabryczne zdjęcie poniżej:

old screen filter, bruised and battered

Wiiii would like to play

Pozostając nadal przy grach: już trzeci dzień z rządu udało mi się upolować (czyli wymienić za Gwiazdki na stronie Nintendo) kod z punktami do Wii Shop, Z dostępnością kart jest marnie, rozchodzą się na pniu, więc wiele serwisów i for spekuluje, że zabieg "Zamień Gwiazdy z programu lojalnościowego na Wii Points do sklepu Wii" to zabieg marketingowy, a w rzeczywistości Nintendo wcale nie kwapi się z zaspokajaniem popytu. Nie da się ukryć, że po latach posuchy niektórzy zgromadzili Gwiezdne fortuny i mimo limitów (można kupić tylko jedną kartę dziennie) kart stale brakuje.
No ale dziś znowu się udało (były tylko karty trzystupunktowe) i już mam 900 punktów do wydania w sklepie :-).

No dobra, już nie przynudzam. Idę spać.

trwały link do tego wpisu

przesuwa się

19 styczeń 2008, 1:34| | Komentarze (0)

Od poniedziałkowego koncertu trochę czasu minęło, ale że mam robotę, a w międzyczasie intensywnie się rekrutuję, to pożywka leżała odłogiem.

Na froncie roboty: praktycznie skończyłam, trza dnsy dopisać i po zabawie.

Na froncie rekrutacji: w poniedziałek jedna się kończy, wynikami się podzielę.

Na froncie odłogów: nie gram (krzyżówki Picross się nie liczą!), ale nadal gromadzę.

スライドアドベンチャー マグキッド スライドアドベンチャー マグキッド

"Slide Adventure: Mag Kid" to typowa gra z kategorii "japońska popierdółka": nie ma fabuły, nie ma sensu, za to jest głupawa i jakby nie do końca z tego kosmosu. Choć nie gwarantuje świetnej zabawy 5 godzin z rzędu, to przynajmniej jest to coś nowego.
Do gry dodawany jest specjalna przystawka, która, po usadzeniu w niej konsoli, zmienia ją w ... myszkę optyczną. Tak w skrócie :)Potem całą konsolą suwa się po stole, przesuwając magnes (to główny bohater) po planszy. Czad.

Przystawka czyni konsolę wybitnie nieprzenośną: przystawka jest spora, a do grania wymagana jest płaska powierzchnia. Ale co z tego, i tak jest fajnie!

Mag Kid is one big boy/x

Slide Controller

trwały link do tego wpisu

plikownia do dżumli

10 styczeń 2008, 14:53| | Komentarze (2)

Oryginalny, angielski komponent DOCMan działał bez problemów, Schody zaczęly się po instalacji wersji spolszczonej, DOCMan_1.3_RC2_PL, która zamiast śmigać śmiała wywalać problem z katalogiem (_DML_ERROR_UPLOADING - Problem z katalogiem:). Zanim ktoś się pospieszy, to nie była (o dziwo ;>) wina błędnych praw dostępu.

Rozwiązanie

Z panelu administracyjnego trzeba udać się do ustawień DOCMan (Components -> DOCMan -> Control Panel) i w świeżo otwartym panelu kontrolnym należy wybrać Ustawienia.
Pierwsza zakładka to numer wersji i ścieżka dostępu do katalogu, winna całemu zamieszaniu. Wszystkie slashe w ścieżce dostepu trzeba wyescapeować, zamieniając na podwójne slashe.

//var//www//joomla//dmdocuments

Taddaaam!

PS. Jak jest po polsku "escape character"?

trwały link do tego wpisu

I got Compiz running properly

6 styczeń 2008, 23:03| | Komentarze (1)

And now I can't stop playing with it ;P It's like in those good ol' Beryl days...

spin, Cube, spin

Background photo of Tokyo by Wit

While I was at it I did desktop PrtScr too. Cute, desune? CUTE! (And YES, I really like the game.)

my current desktop

That leaves me Anthy to fix and I'll be ready for anything.

BTW Wish me luck tomorrow!

trwały link do tego wpisu

みんな大好きBEHEMOTH

6 styczeń 2008, 14:42| | Komentarze (2)

みんな大好きBEHEMOTH

To już jutro! Charytatywny koncert Vadera, Behemotha i Frontside dla rodzin muzyków Decapitated.
Wpuszczają od 18:00, powinnam się przed 19:00 wyrobić, ですね.

PS Wpis sylwestrowy skończę jakoś w tygodniu, bo teraz mam mało czasu.

trwały link do tego wpisu

Sylwester 2007

3 styczeń 2008, 17:53| | Komentarze (0)

W skrócie: ofiar nie było. Ławica krewetek i szesnasta część tuńczyka nie zostały uwzględnione.

Sushi Wars

sushi wars

sushi wars

Sharky pozwolił sobie nawet na uśmiech.

CIMG8088

- Meine, zrób tamago, takie jak kiedyś.
- Dekinai.

plask

W końcu się udało, mimo że w międzyczasie M-chan usiłowała spalić ryż (co jej się częściowo udało), a każdy, kto zawitał do kuchni, koniecznie musiał wtrąbić jakieś kluczowe elementy, zanim te zdążyły trafić na ryż.

Tutorial no 3: How to kill a pineapple with one stroke. let's be done with it Meine is a PRO when it comes to sleeping Yamanote-style ;>

HistorYJa pewnych Mandarynek

Mandarin, anybody? Here's the proof somebody actually ate one of those freakin' manadirns Mandarin, anybody? Manadrin oranges .... a lot of them.

Kto chce mandarynkę? A mandarynką?

trwały link do tego wpisu