« kwiecień 2008 | strona główna | czerwiec 2008 »

poszerzanie uśmiechu

29 maj 2008, 21:40| | Komentarze (6)

Nastąpi prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu. Oprócz dzikiej kasy stracę też 3 kolejne zęby i naprawdę nie wiem, jak ja potem powrócę do diety innej niż płynna.
Pół dnia już schizowałam - w przerwach na ratowanie świata - w weekend będę schizować dalej.

Na pewno będzie bolało. NA PEWNO. Nie żeby teraz nie bolało. Teraz boli permanentnie. Ale potem już permanentnie będzie mnie mniej.

Spawn

Na pocieszenie zainteresowałam się puszką ramenwfuszce, które kiedyś dostałam od Kyo: ramenwfuszcze ma nawet swą stronę internetową: ramenwfuszce.net.

Ramen stoi bezpiecznie, bo na razie nie byłam dostatecznie głodna...

Ale na pierniczki zawsze znajdę miejsce...

Katarzynki ^_^

trwały link do tego wpisu

dostanę urlop!

27 maj 2008, 23:11| | Komentarze (3)

2 dni, w sam raz, by pojechać do Bolkowa. Wystarczą dwa dni, ale dla bezpieczeństwa weekend też wpisuję do wniosku, bo a nuż urlop mi odwołają urlop i każą pracować?
W sumie: hurra hurra.

W połowie lipca gra Combichrist, a we wrześniu jest całodniowy koncert okołoVaderowy. I to wszystko gratis, czyt. urlop nie jest potrzebny.

Powoli zaczynam panować nad fotomachen. Zdjęcia będą w łykend.

trwały link do tego wpisu

ciekawe czasy

21 maj 2008, 21:48| | Komentarze (1)

Na trochę zniknęłam, ale warto było. Po pierwsze, mam nowy fotomachen, więc w końcu będę się mogła na bieżąco dzielić odkryciami pokroju otwierania pistacji za pomocą tłuczka czy efektami wzmożonej sympatii do pewnego cytrusowego napoju gazowanego. Niech no tylko karta do aparatu w końcu dojdzie!

W pracy jest zaskakująco spokojnie, a w perspektywie mam piątek spędzony na Odbieraniu Licznych Telefonów i sielankowej analizie usługi WLR. Poza mną do pracy wybierają się tylko 2 osoby. Towarzystwa dotrzyma nam ekipa remontowa, która ma nam po raz kolejny zdemolować przestrzeń życiową. Napisałam zdemolować? Miałam na myśli remont. Remont przestrzeni biurowej. Coś jak deratyzacja, tylko bardziej.

Remont obejmuje podłogi i ściany, więc kible nadal będą wybijać i kaskadą wlewać się do windy...

TODO:

trwały link do tego wpisu

reperuję stare graty

3 maj 2008, 18:21| | Komentarze (0)

W ciągu miesiąca Blondi zdołała wyhodować potężną kolonię wirusów i teraz moja biedna doritos ledwo zipie.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio któryś z moich kompów miał wirusa. Skleroza albo to DAWNO temu było. :]

Jestem już po reanimacji routera, którego kolejny przebojowy członek mojej rodziny zresetował raz, a skutecznie...

Zaczynam się zastanawiać, czy cały talent techniczny nie poszedł do mnie i stąd reszta tych sierot sieje takie zniszczenia....

Zaktualizuję wpis, jak już jakieś osiągnięcia będę miała na koncie.

trwały link do tego wpisu