« luty 2009 | strona główna | kwiecień 2009 »

iksboks kejm hołm

16 marzec 2009, 20:10| | Komentarze (3)

Xbox 360 Elite
Xbox 360 Elite

Rozpakowywanko:

Xbox 360 Elite box content

But I'm stubborn as those garbage bags that Time cannot decay, ...

Bardzo profesjonalnie to wygląda.

Xbox 360 Elite box content

Zaopatrzono mnie we wszystko, łącznie z nieodzowną instrukcją szybkiego startu. Szło mi bardzo sprawnie: kabel AV, zasilacz, kabel do prądu, bateryjki do pada, internet......
Hmmmm.
Co oni mi tu o kablu ethernet, toż ja mam wifi.

Hmmm.
Nic tu nie ma o WiFi..... a jednak jest, drobnym drukiem! "Do WiFi wymagany jest WiFi Adapter." Jaki adapter, panie, ja mam profesjonalny ROUTER.
Sięgam po instrukcję -> Spis urządzeń -> Internet: port ethernet, WiFi(*) opcjonalne

Że co?!

Witamy w 21 wieku

Iksboksa wyposażono w spory, 120-gigowy dysk twardy oraz w bardzo głośny napęd DVD, ale niestety, odbiornik WiFi już się najwyraźniej nie mieścił. Nawet "biedne" Wii go ma, ale nie Xbox. HE HE HE.
Problem hałasującego napędu (jakieś straszne szajsy muszą tam wkładać, skoro nawet najtańsze napędy do PC nie hałasują tak przez pierwsze kilka lat użytkowania ....) rozwiązuje instalowanie gier na dysku. Problem braku WiFi można rozwiązać po wywaleniu 300zł na odbiornik WiFi. Machnęłam najpierw ręką, a potem długim kablem.

KABLEM. Jak w średniowieczu :)

Pstryk

Wyje. Mówi, że chce oprogramowanie zaktualizować. Zezwalam. Przestaje wyć, żuje bity. Po godzinie ....

still updating...

... nadal żuje.

Co on robi?! Kompiluje to czy co?!

Całe wieki później, ale nadal w średniowieczu

Działa. Viva Pinata!

trwały link do tego wpisu

Klancyk "Mam dobrą wiadomość: Koń zjadł jabłko"

1 marzec 2009, 22:26| | Komentarze (1)

Klancyk znowu nie zawiódł. Tym razem zamiast losowanych, krótkich scenek były sceny dłuższe, nie mniej abstrakcyjne. Niektóre powtarzane, pewnie na potrzeby niezbyt bystrej widowni ;)

Próbka dla tych, którzy pierwszy raz: (to jest nowy filmik, bo stary zniknął z Youtube)

Scena z rękami i wzajemny dubbing też były :) Nas też było. Dużo i głośno.

trwały link do tego wpisu