« maj 2009 | strona główna | lipiec 2009 »

po trzykroć

24 czerwiec 2009, 14:38| | Komentarze (1)

Wpis po wpisie, ale mam dziś nastrój filozoficzny. I nic do roboty.

1.

Po pierwsze, pojawił się kolejny pozwew przeciew Nergalowi, liderowi "Behemoth'a", tym razem za zranione uczucia braci katolickiej, co je "Chwała Mordercom Wojciecha" obraża. Obraźliwy jest im pewnie nie tylko sam tytuł, ale i tekst, w którym użyto - jednokrotnie, wysoki sądzie - słowa "pierdolić". I nie wydaje się być użyte w znaczeniu "pierdolnąć sobie ścianę na zielono".
Tytuł jest problemem większym. Faktycznie, nie należy wychwalać morderców, ale nie oszukujmy się, technicznie to ci zabójcy mordercami nie byli (mylący tytuł można to podciągnąć pod próbę oszukania słuchacza!) - najeźdźcę zatłukli za całokształt, ze zignorowaniem nakazu opuszczenia granic włącznie. A bronić się przed fundamentalizmem mieli prawo, w końcu wieki to może były dzikie, ale w sumie nieodbiegające czasom obecnym. Innymi słowy: sam się prosił. Jednak w ramach polityki miłości sugeruję, by tytuł zmienić na "Odejdzcie stąd", na płycie walnąć nadruk "Uwaga, niecenzuralne słownictwo." i już nikt się obrażony czuć nie będzie :)

2.

Drugie, co mnie naszło, a raczej odeszło, to chęć nabycia Ipoda. Nie to, że mi się nie podoba. Podoba mi się szalenie. Ale drogi jest, a w końcu ciułanie na mieszkanie jest ważniejsze. Nie jest tak, że nie mam na czym muzy słuchać - mam telefon. Nie tak piękny, ale działa podobnie.

3.

Już chcę do domu, a tu jeszcze 1,5h do wysiedzenia. Pracy...

trwały link do tego wpisu

stracił ucho

24 czerwiec 2009, 9:22| | Komentarze (2)

Odebrało mu to z jego kubkowatości.

Kubek bez

Pochować za życia? Ratować?

trwały link do tego wpisu

nolife

23 czerwiec 2009, 8:52| | Komentarze (2)

Przyznaję bez bicia, znołlajfiłam trochę przez ostatni miesiąc. Zaczęło się od sytuacji kryzysowej w pracy (3 projekty w ciągu miesiąca + ogarnięcie nowych tematów) i głupawego przeziębienia, które wywiozłam z USA, a które najwyraźniej nie chciało mnie opuścić, potem poszło z górki...

Ominęłam połowę imprez, nie widziałam dna basenu od maja. Za to bardzo dobrze znam rozkład linii na moim TV ;-) W ramach nie posiadania życia gram sobie spokojnie, na przemian w "Guitar Hero" (5 klawiszy, hyhyhy), "Elder Scrolls 4" i Pinaty (Pinaty są wieczne!), a dni spędzam na średnio produktywnej, ale zawsze jakiejś, pracy.

Trza by usiąść i załatwić hostel w Pekinie, a potem i wizę, ale nie chce mi się. Nieżycie mi służy.

trwały link do tego wpisu

chiński spoiler

3 czerwiec 2009, 11:00| | Komentarze (2)

Zapowiadałam, zapowiadałam, w końcu nadszedł czas decyzji.

Na początek: ograniczenie terenu zwiedzania w obrazkach, w wykonaniu M-chan.

Chiny 2009

Pi-razy-drzwi 1/4 obszaru Chin. Good job, girl :]

trwały link do tego wpisu