« czerwiec 2010 | strona główna | wrzesień 2010 »

Ubuntu 10.04 i brak dźwięku we flashu

28 sierpień 2010, 11:14| | Komentarze (1)

Radości aktualizacji systemu. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy. Ubuntu 10.04 ma domyślnie ustawiony cichy boot, włączone jakieś compizowe wodotryski i skutecznie rozwala sterowniki grafiki i ustawienia .... firefoxa. Pffff.

Doinstalowanie sterowników nvidii nie stanowiło problemu. Compiza spacyfikowałam. Tylko ten flash stawiał opór - nie generował streamu audio, więc weź tu człowieku coś wymyśl..

Na większość problemów skutecznym rozwiązaniem jest odinstalowanie pluginu adobe i zastąpienie go pakietem flashplugin-nonfree. Tym razem nie pomogło, choć wracać do pakietów adobe nie miałam zamiaru.

Olśnienie przyszło nagle.

about:plugins wyswietlało 2 wersje pluginu. No to

rm ~/.mozilla/plugins/libflashplayer.so

I problem sam się rozwiązał. Grrr.

trwały link do tego wpisu

argh

27 sierpień 2010, 10:24| | Komentarze (3)

Livenet zdechł. Zamienili domenę z dnia na dzień, więc jestem tu, a czytelnicy tam gdzie 404.

&%^$#(!.

trwały link do tego wpisu

poszukiwanie Wzorca

26 sierpień 2010, 14:56| | Komentarze (0)

Na froncie pracowym nieźle, dużo ofert i spore zainteresowanie. W niedzielę jadę do Wrocławia, zobaczymy, jak to się skończy.

Cień

Wczoraj naszło mnie na Książkę Specjalistyczną. Udałam się do największego Empiku z tej prozaicznej przyczyny, iż leży na linii metra i nie trzeba daleko chodzić.

Schody ruchome zawiozły mnie na najwyższe piętro, a strzałka z tablicy informacyjnej pokierowała w kierunku przeciwnym do jedynego słusznego. Ścieżki rozplątał jakiś pracownik i wreszcie!

Regały opatrzone etykietą "Informatyka" uzbrojono w system, którego umysł mój nie pojmuje. Pozostawał algorytm liniowy. Nie zrażona zrobiłam 2 pełne ósemki wokół szaf. Windows, Linux, Ubuntu, programowanie, .NET, ASP, Ajax .... ... UML, Oracle, ... ... ... Flash, Photoshop. Koniec. No nie ma. Czas ratować się systemem pomocy podręcznej. Kierunek: punkt informacyjny.

Na pytanie gdzie znajdę książki o wzorcach pani zasugerowała szukanie w odpowiednim dziale.
IT? - upewniłam się.
Tak. Bo widzi pani, my tam mamy książki poukładane kategoriami.
Super, kocham kategorie. To w jakich mam szukać? :>

I tu, niestety, pani z punktu informacyjnego, nie potrafiła mi pomóc. Na szczęście jej komputer umożliwiał wyszukiwanie pełnotekstowe i po kilku sekundach było wiadomo, że żadnych książek na stanie nie ma. Heh. Z ciekawości sprawdziłam, gdzie by leżały, gdyby na stanie były. Wzorce do VBA byłyby z książkami o VBA. Podręczniki ogólne powinny być ... w dziale prawnym. Wypas.

Informatyka dzieli regał z Ezoteryką.

trwały link do tego wpisu

co ja robię tu

24 sierpień 2010, 10:42| | Komentarze (2)

Motywacja do pracy przychodzi z trudem. Wszystko idzie dobrze do momentu, gdy proszę o jakieś dodatkowe, potrzebne informacje i słyszę "Po co? Przecież odchodzisz.". I wtedy motywacja wraca do punktu startu. Spędzam dzień szukając powodów do naciśnięcia kolejnego klawisza.

Czas przedyskutować szybsze zakończenie współpracy.

trwały link do tego wpisu

przepis na niewidzialność (w korpo)

17 sierpień 2010, 14:43| | Komentarze (3)

Wystarczy złożyć wypowiedzenie. Znikasz.

trwały link do tego wpisu

zaraza ziejąca z chochoła

8 sierpień 2010, 12:56| | Komentarze (2)

Słucham elektroniki i walczę z LAME.
To grozi dłuuugim wpisem.

Po prawie dwóch miesiącach intensywna rzeczywistość przyhamowała, więc znalazł się czas na Próbę Ogarnięcia Chaosu, sprzątanie, czytanie i czyszczenie. Od maja udało się dwukrotnie trafić do Wrocławia, trzy dni bawić na Avie, kolejne trzy na Mazurach i przeczytać kolejne kilka książek. Czyli ogólnie postęp w życiu w nieżyciu, mimo kwietniowego "coś się kończy". Dalej do przodu!

muzycznie

Zeszłotygodniowe Castle Party minęło bez fotomachen, bo tym razem chciałam festiwal przeżyć bez przymusu ciągłego fotografowania. Dla odmiany zaliczyliśmy zdecydowanie większą liczbę koncertów niż w zeszłym (m)roku, częściowo też z powodu dopisującej pogody - w całej Polsce leje, a w Bolkowie spopielające gotów upały :)

CP przyniosło kilka muzycznych odkryć, choć za największy plus uznaję odnowioną miłość do Anne Clark, której koncert był tak klimatyczny, że na grającym po niej Clan of Xymox zupełnie nie mogłam się odnaleźć :)

Marudziłam na brak płyt, które zamierzałam na CP upolować, ale z pustymi rękoma wyjechać się nie udało - poza najnowszymi albumami Anne Clark i Theatres des Vampires (a co ;P) - przywiozłam też kilka staroci i składanek. Wczoraj naszło mnie na wprowadzenie Metody w kolekcji muzyki celem minimalizacji bałaganu.

Próba Ogarnięcia Chaosu zakończyła się sukcesem połowicznym, ale od dziś twierdzę między innymi, że mam System na półce z CD. Mam też tam dwa stosy.

CDs, chaos controlled

Dlaczego Yello stoi obok Cohena? Tak mi wyszło z płytowego feng shui. Coś tam musiało stać, a Yello pasował bardziej niż Deine Lakaien...

Notatka na przyszłość: więcej Otto Dix!

słowo pisane

Może z opóźnieniem, ale odkryłam, że w metrze bardzo wygodnie się czyta. A że spędzam w nim przynajmniej 3 godziny tygodniowo, to w połączeniu z resztą czasu spędzanego w podroży pozwala spokojnie skończyć jedną, nie za długą książkę. Trylogii Millenium w ten sposób nie przeczytam, ale biblię porno w odcinkach już tak.

LAME z konsoli działa jak trzeba. Z żadnym GUIem nie chce jednak współpracować. Nędza jedna.

Pismo obrazkowe ostatnio zaniedbałam, niedoczytane pozycje czekają na zmianę pogody. Z komiksów dawkuję sobie jedynie "Syberyjskie sny", antologię krótkich opowiadań Konstantyna Komardina. Nie powiem, bardzo dobrze wydane 22zł.

Syberyjskie sny

Chętnie doczytałabym Lucyfera, którego szósty tom ukaże się już niebawem - ale wysoka cena kolejnych tomów zniechęca do zakupu.

Miałam też bojowy plan przeczytania całości "Anne Freaks", ale jakoś rozeszło się po kościach. Leży i kłuje w oczy.

A jednak nie pisane mi dziś spisanie rzeczywistości do końca. LAME wrócił do normalności, czas coś zripować. :>

trwały link do tego wpisu

The Guild

7 sierpień 2010, 14:38| | Komentarze (0)

Krótka notka z serii Może Warto Obejrzeć.

The Guild logo

"The Guild" to jeden z wielu dobrze prosperujących seriali internetowych. Początkowo produkowany z oszczędności występujących tam aktorów (jednocześnie producentów i scenarzystów), dziś jest już mocno wspierany przez takie giganty jak Microsoft i o środki finansowe nie musi się martwić. Sukcesu nie skomercjalizowano, serial nadal bawi, jak bawił.

Gildia to komedia o grupie nałogowych graczy w bliżej nieokreśloną grę typu MMORG (dla niezrzeszonych: myślcie "World of Warcraft"). Obecnie historia gildii "Rycerze Dobra" :> (i ich głównego nemezis, gildii Oś Anarchii, hehe) zaczyna 4 sezon, do obejrzenia na Youtube lub przez Xbox Live.

I jeszcze teledyski promocyjne do 3 i 4 sezonu: (hyhyhy)

(Do You Wanna Date My) Avatar

Game On

Kręte percie:

trwały link do tego wpisu