« styczeń 2011 | strona główna | kwiecień 2011 »

pocztówka z wakacji

26 marzec 2011, 10:51| | Komentarze (2)

Tu wprawdzie nie ma śniegu..

pocztówka z wakacji

Ale też jest nieciekawie.

Na rodzinę ZAWSZE można liczyć.

trwały link do tego wpisu

ebay przestał współpracować

21 marzec 2011, 16:23| | Komentarze (3)

To, że ebay od dawna miał problemy z Firefoxem nie jest tajemnicą. Spieszę donieść, że choroba się rozprzestrzenia!

Objawy: wyszukiwanie nie zwraca żadnych wyników, a wejście na losową stronę z listą sprzedawanych przedmiotów generuje wyłącznie zdjęcia i czas pozostały do końca aukcji, pomijając nazwę, cenę czy działający link do strony ze szczegółami. Innymi słowy: ebay robi się bezużyteczny.

Kiedyś ratowałam się IE. Potem, po utracie służbowego kompa, z pomocą przyszedł nie zrównany Epiphany (ratował mnie już nie raz, np. w czasach, gdy Firefox przestał rozumieć CGI).

Na nowym służbowym kompie mam IE (od niedawna w wersji 8.0), ale żadnej z jego 3 trybów zgodności nie rozmawia z ebay dłużej niż przez trzy wyszukiwania. Potem IE ma objawy Firefoxowe i zakupy biorą w łeb.

CHLIP.

trwały link do tego wpisu

słowo drukowane II

18 marzec 2011, 20:23| | Komentarze (0)

A jednak udało mi się ominąć kilka tytułów. Kto by pomyślał.

I to już chyba tyle. W sumie to nie wiem, bo nie czuję się na siłach przesuwać stosy w pierwszym rzędzie.

miało być o komiksach, ale jest lodówka

Atractive refrigerator of mine.

W środku są jeszcze 4 puszki Dr.Peppera. Towaru deficytowego, produkowanego, ale nie dystrybuowanego w naszym kraju. Czad, no nie?

trwały link do tego wpisu

słowo drukowane

13 marzec 2011, 13:11| | Komentarze (2)

Ile ja ostatnio książek czytam! A w ciągu ostatniego roku? Ho ho! Nie, żebym miała listę. Usiłowałam śledzić przeczytane w 2010 roku książki układając te ukończone na wspólny stos. Niestety, system nie był spójny, książki będące częścią wcześniej czytanych serii dokładałam do wcześniejszych tomów, a książki pożyczone oddawałam i w efekcie listę mam kompletną tylko połowicznie.

W dużym skrócie:

I tyle. Nie pamiętam pozostałych. Kołacze mi się 2gi tom Gołubiewa, jakaś książka od Vela, którą mu oddałam, ale już nie pamiętam, co to było, ponowne podejście do Lodu - znowu zamarzłam koło dziewiątej setki - i oczywiście stos komiksów.

Ale nie jest źle. 30 książek to nadal więcej niż średnia. Albo dziesięć średnich, jeśli już mam być precyzyjna.

Obecnie choruję na MacDonalda i Bacigalupiego, więc plan odświeżenia sobie całego Lovecrafta cały czas się odsuwa. Dobrze, że planuję żyć wiecznie.

przydatne linki

nius!

12 lipca 2011 światło dzienne ujrzy długo wyczekiwany piąty tom Pieśni Lodu i Ognia, "A Dance with Dragons". Rejoice!

(* i pamiętajcie, by omijać polskie wydanie duuuużym łukiem)

trwały link do tego wpisu