« sierpień 2013 | strona główna | grudzień 2013 »

prawdopodobnie najlepsze pho w Warszawie

24 październik 2013, 11:32| | Komentarze (2)

Z reguły unikam reklamowania czegokolwiek, na czym nie mogę zarobić ;) ale dla pho zrobię wyjątek.

pho with wontons

Jeśli ktoś ma ochotę na naprawdę dobre pho i przy okazji będzie na warszawskiej Woli, to śmiało może udać się do lokalu "Duża Miska". Trafić łatwo, ulica Górczewska przy Parku Moczydło, tuż obok jest KFC.

Pho smakuje jak w Wietnamie z jednym wyjątkiem: warszawskie pho zawiera kawałki mięsa, w Wietnamie pho zawiera kawałki kurczaka ... plus dla warszawskiej wersji :) Mają do tego ostry sos, czosnek, pałeczki. Żyć nie umierać.

Na dodatek właściciele i obsługa są bardzo mili.

Za resztę jedzenia nie ręczę, część to klasyczna Warszawska Kuchnia Azjatycka, ale pho mają świetne.

trwały link do tego wpisu

Kofola

23 październik 2013, 10:21| | Komentarze (0)

Czech goods! Lots and lots of Kofola

W zapasach Kofoli widać dno! Zgroza!

Smaku Lentilków już nawet nie pamiętam .... Niech mi ktoś przywiezie zapas.

trwały link do tego wpisu

październikowe zjadacze czasu

17 październik 2013, 12:39| | Komentarze (0)

Front unikania rzeczywistości trzyma się mocno. Udało mi się obejrzeć 3 sezony "Downton Abbey" i kilka nabytych w tym roku filmów na blu-ray ("Gran Torino"!), a teraz kończę "Space: Above and Beyond".

Books, Games & TV Series for Movies October 2013

Space: Above and Beyond

SAAB, serial, który widziałam raz w życiu, w polskiej telewizji (a zwało się toto "Gwiezdna Eskadra"), wspominałam z dużym sentymentem i z radością kupiłam (przeceniony ;P) serial, gdy nadarzyła się okazja. Niestety, pamiętałam tylko dobre strony serialu, a te gorsze, przypominające "Żołnierzy kosmosu", wyrzuciłam z pamięci względnie ich wtedy nie zauważałam.

Obecnie odbieram SAAB jako prawicową agitkę, na dodatek bardzo słabo zagraną. Pal sześć efekty specjalne, jako ogromnej fance oryginalnego "Star Treka" efekty specjalne zrobione przy użyciu folii aluminiowej zupełnie mi nie przeszkadzają. Przeszkadza mi militarystyczna gadka, wieczne odwołania do boga i naprawdę głupie pomysły. Wiele lat temu pomysł jednostki wojskowej, która jednocześnie służy za piechotę i lotnictwo nie wydawał mi się aż tak absurdalny jak obecnie. Na dodatek scenariusze większości misji, na które wysyłają głównych bohaterów, wydają się być napisane bez żadnej konsultacji z kimś, kto ma choć blade pojęcie o strategii wojskowej. Na dodatek lądowanie i rozróba na kolejnych planetach wydają się zupełnie pozbawione sensu: po co marnować czas i ryzykować życie na bieganie po krzakach, skoro po chwili wszystkie siły są wycofywane. Zbombardować z orbity nie można? Absurd do 10 potęgi.

Serial miał zadatki na coś lepszego, pojawiły się m.in. spiskowe wątki dotyczące partii demokratycznej czy korporacji AeroTech, ale żaden nie został rozwinięty. Na plus trzeba zaliczyć tematy, które w serialach, zwłaszcza sci-fi, nie pojawiają się często jak stres pourazowy ( i szczękościsk!) czy panika i strach u profesjonalnych głównych bohaterów. Ale to tylko fragmenty, całość niestety, nie powala.

Teraz zaczynam mieć wątpliwości, czy plan odświeżenia sobie "Earth 2" - kolejnego serialu, który po pierwszym sezonie odszedł w niebyt - to taki dobry pomysł.

Sleeping Dogs

Na polu gier udało mi się skończyć wzorowaną na GTA "Sleeping Dogs". Demo prezentowało system walki a la Batman i obiecywało klimat Hong Kongu. Skusiłam się, a gra baaaaardzo mi się podobała. Nie tylko rozgrywka, ale też fabuła, klimat, muzyka, choć tej mogłoby by ciut więcej.
Podobało mi się wszystko poza walkami kogutów. Nic nie mam do wirtualnych walk kogutów, ale mam dużo przeciwko grom losowym. Grrrr.

Sleeping Dogs : still a win!

Podobno trwają prace nad kontynuacją, obecnie nazwaną "Triad Wars". I dobrze.

Na froncie RPG skończyłam (dwukrotnie!) "Dragon's Dogma: Dark Arisen" i w tym przypadku też chętnie zagram w kontynuację, jeśli się taka ukaże. Tym razem proszę jednak o sensowną fabułę.

Chętnie zagrałabym w nowości, "Diablo 3" i "GTA 5", ale jestem zbyt skąpa, by 200zł wydać na grę, dlatego gram w starocie i czekam na obniżkę :)

uczta

Po komunikacie Wydawnictwa Mag o czasowym zawieszeniu wydawania książek prestiżowych (czytaj nierentownych, czytaj Uczta Wyobraźni) miałam bojowy plan nadrobienia zaległości w UW. "Niestety", wydawanie książek z serii UW nie zostało zawieszone, więc szanse na przeczytanie wszystkich zaległych Uczt do końca roku można uznać za niewielkie. Zwłaszcza że nie samą Ucztą człowiek żyje, czasem trzeba przeczytać też coś miernego, jak "Długa Ziemia" Pratchetta i Baxtera czy "Kameleon" Kosika.

Niemniej spróbuję dogonić uciekający ogonek UW, zwłaszcza, że marne książki się tam nie zdarzają ... zbyt często ;)

trwały link do tego wpisu

październikowe porządki

16 październik 2013, 16:31| | Komentarze (0)

Najpierw sukces: pomoc techniczna flickr odczarowała moje zaginione albumy puszczając komplet skryptów czyszczących cache i już wszystko działa, jak należy. Odzyskałam dostęp do albumów zdjęć z Japonii i pierwszej podróży do Chin oraz ton zdjęć, o których już zapomniałam.
Radość.

Z zapałem sprzątam i wrzucam na flickr zdjęcia z przeszłych wojaży, dziś udało mi się przejrzeć, załadować i opisać zdjęcia z zeszłorocznego tygodnia w Kairze, równie zeszłorocznego Polconu oraz sporą część zdjęć z majowej wycieczki do Londynu. Na dysku nadal straszą zdjęcia z Chin i Wietnamu / Kambodży, miejmy nadzieję, że starczy mi sił na ich przerobienie.

trwały link do tego wpisu

zaginione albumy (flickr)

15 październik 2013, 11:44| | Komentarze (0)

W ramach wprowadzania ładu zabrałam się za porządki w zdjęciach. Zaległości na tym polu mam spore, pracy na kilka lat :).

Z radością i sporym opóźnieniem zauważyłam zmiany na flickr, z nieco mniejszym opóźnieniem i znacznie mniejszą radością zauważyłam też, że do części zbirów i kolekcji nie mam dostępu. Aplikacja wyświetla kolekcję, podaje sumę składających się na nią zbiorów, ale zbiorów nie ma, a strona kolekcji jest pusta. Skandal!

Zdjęciom nic nie jest, wszystkie zewnętrzne odnośniki, zarówno do albumów jak i pojedynczych zdjęć, działają bez zarzutu, po prostu ich związek z moim kontem uległ rozluźnieniu.

Zgłosiłam incydent,pozostaje poczekać, aż machina Yahoo go przemieli i wypluje. Oby razem z moimi albumami.

trwały link do tego wpisu

dziwne eony

14 październik 2013, 13:58| | Komentarze (0)

Cthulhu in London

Co pewien czas podejmuję próbę wskrzeszenia pożywki, ale nie jest umarłym ten, który spoczywa wiekami ;)

Skoro pisanie codziennika odpada, bowiem każdy dzień wygląda jak poprzedni, a wena na dzienniki z podróży ostatnio mnie omija, stwierdzam, że jedyna szansa, to zacząć pisać cokolwiek, a sens przyjdzie z czasem.

trwały link do tego wpisu