« grudzień 2013 | strona główna | marzec 2014 »

Wrota Baldura

24 luty 2014, 17:02| | Komentarze (2)

Trzy godziny z życiorysu i instalacja całej sagi "Baldur's Gate" zakończyła się powodzeniem. Poszłoby znacznie szybciej, gdyby całość występowała na jednej płycie DVD. Posiadam jednak wersję na płytach CD, a tych było sztuk 12, więc już samo żonglowanie płytami swoje trwało, nie wspominając o czasie potrzebnym na ich skopiowanie na dysk.
Poza kopiowaniem płyt najwięcej czasu zajmuje nadpisywanie zasobów pierwszego "Baldur's Gate" zasobami z "Baldur'a Gate 2" celem poprawienia wyglądu pierwszej gry. Godzina jak nic.

Spisałam kolejne kroki, może komuś się przyda. Albo mnie, jeśli kiedyś znowu mnie najdzie na instalację całości.

Przed wyruszeniem w drogię należy zebrać drużynę.

Full Baldur's Gate installation

Kolejność instalacji sagi "Baldur's Gate" wraz z Unfinished Business

  1. Zainstalować "Baldur's Gate" (5CD) i "Opowieści z Wybrzeża Mieczy" (1CD)
  2. Zainstalować "Baldur's Gate 2" (4 CD), dodatki z Edycji Kolekcjonerskiej (1CD) i "Tron Bhaala" (1CD)
  3. Zainstalować "BG2 Fixpack", który poprawia liczne błędy w skryptach obu gier. Plik w wersji "BG2 Fixpack (Windows) v10", przy instalacji trzeba wskazać odpowiednią wersję językową (polską). Zainstalowałam wszystko, także poprawki w wersji beta, ale bez poprawki do tabeli bonusów do umiejętności Łotrzyka (a co!).
  4. Zainstalować "Baldur's Gate Trilogy-WeiDU", który przerabia wszystkie części w jedną grę, a także może ulepszyć możliwości silnika "Baldur's Gate".
    Opis poprawki, plik do pobrania, trzeba przygotować 3GB wolnego miejsca, wybrać poprawny język i uzbroić się w cierpliwość. Instalacja trochę trwa.
  5. Po zainstalowaniu powyższej poprawki trzeba jeszcze podjąć poważną decyzję dotyczącą muzyki uruchamiając setup-bgtmusic.exe (należy go szukać w folderze z instalacją "Baldur's Gate 2"). Ja wybrałam pełną muzykę z pierwszej części, w efekcie po skończeniu jedynki będę musiała ponowne przestawiać muzykę, tym razem na tę z dwójki. Dla leniwych jest opcja dźwięku-hybrydy z obu części.
  6. Zainstalować "BG1 Unfinished Business" (BG1UB V13). Wystarczy wypakować do folderu BG2, uruchomić setup-bg1ub.exe, wybrać język i można od razu zainstalować komplet zmian.
  7. BG2 Unfinished Business (UB V24). Jak wyżej :)

Dla wersji elektronicznej, kupionej na GOG, instrukcja jest bardzo podobna: trzeba wziąć poprawkę na brak płyt CD i języka polskiego. Dlatego to jest gorsza wersja :>

I to by było na tyle, chyba, że ktoś (ja zawsze!) chce jeszcze dołożyć własne portrety postaci.

portrety do BG1

Portrety muszą być 24-bitowymi bitmapami (BMP). Teoretycznie w instrukcji napisano, że mały obrazek musi być 8-bitową bitmapą, ale 24-bitowe działają bez problemu.

Rozmiary:
małego portretu: 38x60.
dużego portretu: 70x110.

Trzeba przygotować dwa pliki. Ich nazwy mogą mieć maksymalnie 7 znaków, nie mogą zawierać spacji i muszą być zakończone literami S (dla małego portretu) i L (dla dużego portretu).

Gotowe pliki należy wrzucić do folderu Portraits, którego z reguły brakuje, więc trzeba go sobie własnoręcznie stworzyć w głównym katalogu gry.

BG1L BG1S

portrety do BG2

Tym razem należy przygotować 3 pliki: mały, średni i duży portret. Nadal muszą to być 24-bitowe bitmapy, ale zmieniły się rozmiary obrazków.

Rozmiary:
małego portretu: 54x84
średniego portretu: 169x26
dużego portretu: 210x300

Ponownie nazwy mogą mieć maksymalnie 7 znaków, nie mogą zawierać spacji i muszą być zakończone literami S (dla małego portretu), M (dla średniego portretu) i L (dla dużego portretu).

Gotowe pliki należy wrzucić do folderu Portraits, w katalogu głównym drugiej części gry :)

I teraz to już naprawdę koniec.

Jako przywódca dołożę wszelkich starań, aby przynajmniej niektórzy wyszli z tego cało.

trwały link do tego wpisu

Stare i nowe

20 luty 2014, 19:11| | Komentarze (0)

Some old, some new

Kończę "Tales of the Abyss" i zaczynam "Wrota Baldura". Podstawową grę znam na pamięć, ale dodatku już nie, więc będzie okazja wszystko sobie odświeżyć. Plan na ten rok zakłada również przejście "Baldur's Gate II", z dodatkiem, ma się rozumieć, oraz przegenialnego "Planescape: Torment".

trwały link do tego wpisu

japońska lista zakupowa na marzec

11 luty 2014, 13:18| | Komentarze (4)

Usiłuję skompilować listę życzeń i wykorzystać M-chana do nabycia kilku rzeczy w Japonii, skoro już ją tam wywieje.
Z naciskiem na "kilku" i "usiłuję".

Na razie wiem jedno.

#chcę.to

ヤッターマン 超真合金 ヤッターワン

To jest chogokin Yattapsa. Yattapsa! Pierwszego pojazdu Yattamana.

Bardzo chcę.

Poza chogokinem lista jest długa, niezamknięta i nic, co na niej występuje, nie jest tak wspaniałe jak Yattapies.

trwały link do tego wpisu

sprzątam i uładzam

7 luty 2014, 19:53| | Komentarze (4)

Nie da się ukryć, że pożywka od kilku lat zalicza konsekwentny zjazd: brak wpisów, przeprowadzka i awarie połączone z moją korporacyjną karierą i zmianą trybu życia (khe khe) spowodowały brak ruchu, odpływ czytelników i ogólne rozprężenie.

Nie oszukuję się, że uda się odtworzyć ruch z 2006 roku (20 tysięcy wejść!), ale może przynajmniej coś się ruszy. Grunt, to regularnie coś publikować.
Brak awarii dostawcy też by się do tego dzieła przyczynił.

.htacess

Zablokowałam tę część .htaccess, który gości spoza wskazanej puli odpytywał o hasło, a część wysyłał w kosmos, w poszukiwaniu strony błędu.

Ten efekt to kwestia przeglądarkowa, bo i mnie, przez proxy, też się udało przez własnego bloga zostać wysłana na 502.

Ten fragment jest już zablokowany, więc 502 powinno zaliczać mniej wyświetleń :)

trwały link do tego wpisu

filmowy styczeń

6 luty 2014, 19:57| | Komentarze (0)

Nowe nabytki filmowe:

styczniowe nabytki filmowe / January movie haul

Dopiero co dotarły, więc na razie zdążyłam obejrzeć tylko "Hot Fuzz". Niezły, ale nadal nie tak dobry jak "Shawn of the Dead".
Tu warto wspomnieć, że ja rzadko kupuję filmy, których nie widziałam, więc to nie jest tak, że pierwsza projekcja "Willow" jest jeszcze przede mną :)

Filmy to kolejno:

Ciężko nie wspomnieć o jakości wydań Arrow Video. Zarówno "Inwazja porywaczy ciał" jak i "Lifeforce" mają dwustronne okładki, tekturki z plakatami nowych produkcji i książeczki z materiałami dodatkowymi. Naprawdę robią wrażenie. O jakości transferu jeszcze się nie wypowiem, ale wg internetu nie ma się do czego przyczepić. Szkoda, że to nie Arrow wydał Conana Barbarzyńcę...

trwały link do tego wpisu

nadal filmowo

3 luty 2014, 11:51| | Komentarze (0)

Choroba filmowa nadal trzyma mocno: w tym roku obejrzałam już kilkanaście filmów. To sporo, zwłaszcza na tle lat poprzednich, gdy tyle filmów oglądałam w ciągu całego roku.

Poza sporą dawką filmów ze studia Ghibli zafundowałam sobie też powtórkę klasyków science-fiction, z mistrzowską "Zieloną Pożywką" na czele. Obejrzałam też "Mojego własnego wroga" i "Krew bohaterów". Ten ostatni film darzę ogromnym sentymentem, a z racji zmienionego tytułu (brytyjskie wydanie nosi tytuł "Salute of the Jugger") bardzo długo na film polowałam. Niestety, wydanie DVD nie jest najwyższych lotów: film jest w formacie 4:3, często zbyt ciemny i zbyt cichy. Jakiś czas temu objawiło się też duńskie wydanie BR, ale cierpi na dokładnie te same przypadłości, co DVD.

W kolejce jest n-ty już maraton całej "Planety Małp", "Inwazja porywaczy ciał", "Excalibur" oraz ...."Zardoz". Hehe. Jeśli ktoś nie kojarzy, to polecam wpisać tytuł do wyszukiwarki obrazków. HEHEHE.

Z rozczarowań: "Idy Marcowe" okazały się prostacką i głupią amerykańską produkcją, w której nawet reżyseria szwankowała. Meh ble. A ja żałowałam, że nie zdążyłam tego zobaczyć w kinie!

Poza tym jestem dość mocno wciągnięta w Skyrim. Dość mocno to eufemizm, ma liczniku już 150+ godzin, a nadal mam wrażenie, że tylko liznęłam grę.
W lecie premiera "The Elder Scrolls: Online" - już się boję.

trwały link do tego wpisu