« marzec 2014 | strona główna | maj 2014 »

Atak spamu

19 kwiecień 2014, 22:11| | Komentarze (0)

Z powodu zalewu spamu musiałam wyłączyć komentarze dla niezalogwanych użytkowników. Alternatywa czyli włączenie moderacji komentarzy wymagała codzienniego usuwania 300+ komentarzy, a nie mam na to czasu ani siły.

W wolnej chwili podebatuję nad lepszym rozwiązaniem.

trwały link do tego wpisu

ahoj, wielorybnicy!

18 kwiecień 2014, 13:58| | Komentarze (1)

No nie mogłam się powstrzymać.

April 2014 part 1

"Asassin's Creed IV" dołączył do kolekcji tylko dlatego, że pojawiła się możliwość nabycia edycji kolekcjonerskiej za cenę nowej gry.

W wielkim pudle poza grą jest też figurka asasyna Edwarda, artbook i wyśmienita ścieżka dźwiękowa.

Figurkę trzeba samodzielnie zmontować z kilku plastikowych elementów i linki.

Do wiązania liny (echem ... sznureczka), na której opiera się asasyn Edward, podeszłam bardzo poważnie. Przejrzałam tonę węzłów, w poszukiwaniu tych odpowiednich (czyt. odpowiednio atrakcyjnych wizualnie), przetrenowałam je na posiadanych odcinku prawdziwej liny, a następnie przystąpiłam do odtworzenia ich na figurce..
Rzeczywistość okazała się oporna: sznureczek to jednak nie lina, węzły nie układają się tak ładnie, jak na prawdziwym sznurze. Na dodatek sznureczek jest zdeczko za krótki na eleganckie zamotanie go u dołu masztu. W końcu zdecydowałam się na rozwiązanie atrakcyjne, choć nieeleganckie, linka u dołu jest zaczepiona o łączenie stopy z masztem. Wygląda ładnie, ale trzyma się wg zasad prawdziwych wyłącznie dla modeli w małej skali :))

Mam tez zastrzeżenia do kontroli jakości producenta figurki: zbudowanie masztu wymagało nie lada siły, a stopa była krzywo przyklejona, w efekcie zamontowanie masztu wymagało nie tylko siły, ale i dyslokacji elementów. Wstyd!

Piękna jest :)

Assassin's Creed IV Black Flag Buccaneer Edition figure

trwały link do tego wpisu

wiosna

4 kwiecień 2014, 11:59| | Komentarze (5)

Pyrkon się odbył, następny za rok. Bawiłam się świetnie.
Poza stosem planszówek, prezentów i innych dóbr przywiozłam z niego także jakiegoś paskudnego wirusa, który nie chce mnie opuścić.

Planszówki nadal czekają na lepsze, zdrowsze czasy, tak jak i japońskie słodycze. Przyjechały razem z gromadką gier muzycznych i gadżetów i M-chanem :).

Ze zdziwieniem stwierdzam, że moje umiejętności grania w Osu! (燃えろ!熱血リズム魂 押忍!闘え!応援団) wróciły do poziomu zero. W taiko, którego M-chan upolowała dwie części, dla bezpieczeństwa gram obecnie na poziomie łatwym.

more Japanese stuff 2014 ^_^

Na zdjęciu widać pokrowiec w kurzyki (Summiko Gurashi, jakieś nowe, nieznane mi postacie): natchnął mnie do nabycia DSi XL, ale na razie na natchnieniu się skończyło. Amazon rezygnujący z darmowej wysyłki do Polski miał w tym swój udział.

Poza opłakiwaniem zmierzchu Super Saver Delivery, profesjonalnym chorowaniem i czytaniem odkurzyłam też ... PSP!

renesans PSP

Wykopałam PSP. Nie wiem, co się stało, po prostu nagle zapragnęłam pograć w jakiegoś hack'n'slasha. Okazało się jednak, że nie mam ani jednego: obie ukończone części "Untold Legend" sprzedałam wieki temu.

Nic to! Od czego są recenzje, wyszukiwarka i allegro!
Na nowym hack'n'slashu się nie skończyło....

PSP renaissance

Bardzo polecam "Half-minute Hero". Przejście 3 trybów zajęło mi około 13 godzin, bawiłam się przednio.

Obecnie gram w "Taiko no Tatsujin Portable". Fajne to PSP :) Tym fajniejsze, że bateria w nim nadal bardzo dobrze działa, podczas gdy zbliżone do niego wiekiem Nintendo DS Lite zjadło już 2 baterie. Odmawiam zakupu trzeciej, chcę nowej konsoli.

trwały link do tego wpisu