niedziela
22
marzec'15

s??odycze!

22 marzec 2015, 15:17| | Komentarze (1)

Nie ma to jak powr??t z Alp. Mo??na sobie przywie??─? czekolady i w drodze powrotnej dosta─? jej jeszcze wi─?cej.

Swiss chocolate, matcha sweets & some Japanese KitKats

Wiwat, czekolada! Od lewe: klasyczna i ciemna szwajcarska Ragusa, Pocky z zielon─? herbat─?, koeda (ga??─?zki) z matcha i 3 wybitnie japo??skie KitKaty: z zielon─? herbat─?, z czerwon─? fasol─? (mmhhmmm) oraz mocno wiosenne "Sakura Matcha", kt??re s─? o wiele bardziej herbaciane ni?? kwiatowe :)

Rado??─?.

24 litry nowych zapas??w Kofoli te?? ju?? czekaj─? :>

trwa??y link do tego wpisu

piątek
7
listopad'08

─?wiartowanie nadymki

7 listopad 2008, 12:25| | Komentarze (2)

Kr??tko, s??owem wst─?pu.

Nadymka, zwana fugu wzgl─?dnie takifugu, to niewinna rybka, w kt??rej gustuje krwio??erczy nar??d japo??ski. Rybka, gdy si─? zestresuje, nadyma si─? jak balon, ale to na Japo??czykach nie robi najmniejszego wra??enia. Ryba jest wi─?c te?? silnie truj─?ca, ale i to, w po??─?czeniu z surowym prawem dot. konsumpcji fugu, nie odstrasza wystarczaj─?co i tak, co roku, kilka os??b ??egna si─? z ??yciem po posi??ku swoich marze??.

jeszcze ??ywa takifugu

Mi─?so nadymki jest prze??roczyste i dosy─? delikatne (??eby nie napisa─?: bezsmakowe), ale dr─?twiej─?cy j─?zyk i ryzyko makabrycznej ??mierci (toksyna z fugu powoduje parali??, a w efekcie ??mier─? przed uduszenie - odtrutki nadal nie wynaleziono) robi─? swoje, w ka??dym wi─?kszym japo??skim mie??cie mo??na znale??─? specjalizuj─?c─? si─? w takifugu restauracj─?.

Japo??czycy s??yn─? w hodowania jedzenia idealnie dopasowanego do potrzeb, wi─?c i nadymki wyprodukowali w wersji 2.0 czyli nietoksycznej. Nadymkowemu lobby uda??o si─? jednak utrzyma─? w mocy kucharskie licencje i zakaz konsumpcji w─?troby.

Ryb─? pozbawia si─? p??etw (s─? jadalne), sk??ry i wi─?kszo??ci organ??w wewn─?trznych, a mi─?so kroi na cieniutkie plasterki. U??o??one w rozet─? mi─?so podaje si─? na bogato zdobionych talerzach, kt??rych wz??r przebija przez prze??roczyste mi─?so. Sashimi z takifugu nazywa si─? ?ü??ü??ü? (tessa) i prezentuje si─? np. tak:

Tessa, sashimi z fugu

Clue programu

Czas na film z przygotowania nadymki, prosto z targu rybnego. Warunki konieczne: pa??stwowa licencja + specjalny n???? (fuguhiki).

Miejscami film jest dosy─? makabryczny - YOU WERE WARNED.

Czytaj wi─?cej o "─?wiartowanie nadymki"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
17
sierpień'07

Boo Hoo for You!

17 sierpień 2007, 14:41| | Komentarze (7)

Tak, barbarzy??co! Teraz jeste?? w Japonii i wreszcie mo??esz nacieszy─? si─? Prawdziwym Telefonem pe??nym Japo??skiej My??li Technicznej. Bu hu!

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
14
sierpień'07

pipipipizza

14 sierpień 2007, 16:02| | Komentarze (8)

Japo??ska reklama pizza-la (z napisami).

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
26
wrzesień'06

kolo sie zamyka...

26 wrzesień 2006, 4:40| | Komentarze (8)

Napisalam to prawie rok temu, napisze i teraz:

Podroz czas zaczac.
Do uslyszenia po drugiej stronie.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
25
wrzesień'06

ciagle w drodze

25 wrzesień 2006, 22:56| | Komentarze (2)

Eeech, panie, przeprowadzki z dalekich krajow sa meczace, nie powiem.

Rano pojechalam do banku (figa, jest czynny od 10, a nie 9:00 :\), odebrac bilet z ISCa (figa, jeszcze go nie mieli), w koncu na poczte (i tu sukces, mielu duzy karton ;>) i do I-House, pozyczyc wozek. Panie w akademiku zrobily wielkie oczy, bo juz myslaly, ze wyjechalam, a tu taka niespodzianka. Pozyczylam wozek, przepchalam go przez SaiDai (moglam jechac droga wzdluz plotu, ale chcialam sie jeszcze raz przejsc "droga do szkoly"), i podjechalam przystanek autobusem.

Spakowalam moj kartonik (nawet kamienie z Fuji sie zmiescily ;d), zaladowalam wozek i ruszylam w dluga i pelna niebezpieczenstw trase chodnikami SaiDaiDouri. Leeeee.

Wykoleilam sie tylko raz, ale na poczte dotarlam mocno zmachana :] Na szczescie tam juz wszystko poszlo sprawnie, wyslalam co mialam wyslac, oddalam wozek w akademiku i pojechalam pozostawionym tam rowerem do Sakura Ward Office, zrezygnowac z ubezpieczenia.
I tam poszlo nadzwyczaj sprawnie, choc musialam wyjasnic urzednikowi, ze zaplacilam juz za wszystkie miesiace mego pobytu i nie zamierzam placic raz jeszcze. Zaskoczylam i siebie, i tego pana, bo sie porozumielismy ;>
Uff.

Z powrotem na uniwerek. W ATMie trwa zaladunek pieniedzy, wiec wedruje po bilet i o dziwo, jest!
E-ticket z jakims miejscem 43D ... loty 711 to podobno zawsze Boeing 747-400 wiec D to miejsce przy korytarzu. Good, bo ja lubie miec miejsce.

ATM, BookMarket (pozniej opisze, co nabylam ;d) i do banku. Tu okazuje sie, ze pozbycie sie ksiazeczki bankowej (nie dziala, wiec sie jej pozbylam) nie ucieszylo pani w banku ;>

25 zamykala moje konto bankowe, podczas gdy ja udowadnialam na kolejnych formularzach, ze potrafie zapisac moj japonski adres z pamieci ;)

Wreszcie wrocilam do Natalii i tymczasowo padlam.

Dopiero potem w mojej glowie zakielkowal pomysl poszukania Nintendo DS. Chce rozowe. W Yamada Denki pustki, czekaja na dostawe, nie maja ni jednego DSka. Jade do Omiya. I tu tragedia. I w Softmapie, i w BigCamera sytuacja sie powtarza: pustki na polkach, same pudelka i karteczki "Czekamy na towar".

Ej no.

Widocznie nie pisane mi jest kupienie DSka w Japonii.

Bylam juz zbyt zmeczona na spacer po drugiej stronie stacji, wiec wrocilam do Yono, Sakura-ku i Natalii.

Spakowalam sie, gdy Natalia i Svietlana skonczyly przygotowywac pozegnalna uczte .... mhhhhhh. Bylo wino i miodowy melon. Mhhhhhm.

A teraz?

A teraz ide spac.

Dobranoc.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
24
wrzesień'06

last of Harajuku & Shibuya czyli "Ale mialam dzien"

24 wrzesień 2006, 14:56| | Komentarze (5)

No nie uwierzycie, jaki mialysmy z Natalia dzien :)

Umowilysmy sie o 12:30 w Harajuku. Pojechalam rowerem do Polnocnej Urawy, by poszperac w zakurzonych pudelkach Second Handu i popatrzec na znajome miejsca.

Potem, juz w Yamanote spotkalam ... Lukasza z dziewczyna (tak, 20 milionow mieszkancow, ale co tam, przeciez jakies prawdopodobienstwo natkniecia sie na znajomych jest :> ). Zeby tego bylo malo to oni rowniez jechali do Harajuku. Ale to nie koniec. Lukasz wraca do PL tego samego dnia co ja, tym samym lotem. Slabe?

Bede miala z kim pogadac ^_^

W Harajuku Lukasz poszedl polowac na gothic lolithas, a ja i Natlia ruszylysmy Takeshita-dori. Zlokalizowalam trampki dla Blondi, ale zakupy odlozylam na pozniej - najpierw sushi!
Mniam mniam.

Jako ze byl to dzien odkryc i niespodzianek, to odkrylam super sushi, ktorego jednak do tej pory nigdy nie jadlam - rodzaj tunczyka zwacy sie z angielska albacore, nazwa polska jest mi blizej nieznana.
Pyszny.

Gdy bedziecie w kaiten sushi w Harajuku to musicie sprobowac.

Po suszarni przyszedl czas obejrzenia mostu, jako ze byla niedziela, najlepszy dzien na ogladanie freak show, a Natalia, tak jak jest tu drugi rok, w zyciu nie widziala wystajacych na moscie przebierancow.

Upal nie pomagal: lolity i inne cuda zbite w grupki chronily sie w cieniu, ale mysmy minely je stwierdzajac, ze wolimy przespacerowac sie zielona droga do Meiji-jingu.

A tam, tuz pod pierwszym torii podchodzi do nas 3 mlodych ludzi i po angielsku (O_o) pyta, czy nie zechcialybysmy dac sie oprowadzic po swiatyni. ??????????ü??ĄžńŞ??Ą??üž?ü????Zechcialysmy.
I tak oprowadzono nas po Meiji-jingu, wyjasniono pochodzenie najwiekszej, drugiej torii (oryginal splonal w czaie wojny, obecna brama jest nowa, a na dodatek zrobiona z importowanego z Tajwanu drewna, bo w Japonii nie bylo odpowiednio wielkich - i potwornie starych, gotowych do sciecia -_x - drzew.

I tak swiatynia poswiecona Cesarzowi i jego zonie ma torii z importu ;d

Przeszkolono nas w calej procedurze mycia rak, poinstruowano, ze najlepsza moneta do wrzucenia do pojemnika to pieciojenowka (bo ma dziurke),a na koniec widzialysmy slub. Zobaczyc tradycyjny slub w Meiji-jingu to nie sztuka, widzialysmy tu i wieksze, ale ten byl wyjatkowy, bo z mloda Japonka zenil sie .... gaijin!
Lehehe.

Taka para naturalnie przyciagnela tlumik gapiow, ale co tam, my i rodzice pana mlodego bylismy w nim jedynymi barbaryncami...

Potem Natalia opowiadala o rosyjskich zwyczajach weselnych i juz sie ciesze, ze nigdy nie bede rosyjskim panem mlodym. Hyhy.

Wytoczylysmy sie ze swiatyni w jeszcze lepszych humorach. Kiddyland, buty dla Blondi, no to moze terz nalesnik? Mhhhhhh. Poprawilysmy kawarnia, w ktorej dostalysmy wyklad o obrazach wiszacych na scianach.

Z kawiarenki wywlekly nas na chwile jakies halasy z zewnatrz. Okazalo sie, ze jest tu teraz miejscowy festiwal i cala (raczje waska) Takeshita-dori idzie tlumek niosacy mikoshi (bardzo ciezka i bardzo przenosna kapliczka), a za nia wali dziki tlum, klaszczac i krzyczac. Widok z drugiego pietra mialysmy nie powiem, niezly.

Potem zygzakiem, bo od jednych swiecidelek do drugich, kierowalysmy sie w strone stacji. Powrot przedluzyl sie o wizyte w salonie purikura (na Takeshita sa przynajmniej dwa, w obu sa wylacznie maszyny do purikura i stanowiska do ich ciecia), pelnym dziewczynek i dziewczyn pstrykajacych sobie foty :)

Na stacji Natalia pojechala do Saitamy, a ja blizej, bo do Shibuya. Za dwa dni wyjezdzam, chce jeszcze raz poczuc sie jak w Blade Runerze.

Wyszlam przez wyjscie Hachiko i poplynelam za tlumem. Gdy on skrecal, skrecalam i ja. Czasem zahaczalam o cos, co przyciagnelo moj wzrok, by chwile pozniej znowu dac sie uniesc nieprzerwanemu strumieniowi ludzi....

Ech, Shibuya.
Bedzie mi brakowalo tego ogromu, ktory w ciemnosci, oswietlony jedynie neonami i witrynami sklepow, wyglada o niebo lepiej niz koszmarek architektoniczny, ktorym prezentuje sie w ciagu dnia. Bylam w Tokyu Hands i Blisterze i w koncu stwierdzilam, ze czas wracac.

Ale ze rower mialam w Kita Urawa, to bedac tam zajrzalam jeszcze do sklepu z grami, ktory kiedys (dawno, dawno temu) znalazl Joe, a potem wykonywalismy do niego regularne pielgrzymki. Sklep jest w podziemiach budynku z second handem i 100en`em, ale w odroznieniu od nich jest czynny do 1 w nocy, a nie do 7 czy 8 wieczorem.

W koncu wrocilam na odpowiednia strone stacji, odzyskalam rower (obylo sie bez mandatu ;d), ale jakos nie czulam sie gotowa do powrotu. To co, Book-Off?
W Book-Offie troche mi zeszlo (a co sie mialam spieszyc? ;> Na dodatek znalzlam 2 interesujace tytuly ;d), wiec wrocilam do Natalii i Leonory przed 10:00. Nic to, czekala ciepla kolacja i "American Beauty".

I jeszcze M-chan dala znak zycia. Good.

Zycie nadal sie kreci.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
24
wrzesień'06

zycie na walizkach

24 wrzesień 2006, 9:10| | Komentarze (7)

Ale ten czas szybko plynie...

Juz jestem praktycznie spakowana, w poniedzialek padne, ale wysle paczki i zalatwie wszystko inne - trza zamknac konto bankowe, oddac ubezpieczenie, odebrac bilet.

Nie wiem, kiedy bede miec czas na pojechanie do Kita Urawa i Omiya. Moze juz nie w tym roku :( Dzis jade do Harajuku (sushi!), moze nie wroce zbyt pozno i jeszcze sie uda. Albo jutro .... ech ech.

Walizka wazy 28kg, podreczny 9kg, ale jak rozdystrybuuje gadzety po kieszeniach, to bedzie 7kg :>

Ciekawe, jak poszlo M-chan. Nadal nie daje znaku zycia, a podreczny miala odpowiednich rozmiarow: jesli taki przeszedl w SASie, to moj przyciezki flaczek przejdzie w Lufthansie, me thinks.

Ide sniadac...

trwa??y link do tego wpisu

piątek
22
wrzesień'06

inna sie pakuje

22 wrzesień 2006, 23:52| | Komentarze (5)

M-chan wlasnie sie spakowala: walizka, plecak (Plecakor) jako carry on, torba (Torbiszcze) na personal item i dwie paczki, ktore ja biedna bede musiala jakos dotaszczyc w poniedzialek na poczte i wyslac. O ja biedna.

Teraz M-chan lize rany, Leo nadal sie uczy, Natalia nadal odpowiada na maile, a ja nadal nic z sensem dzis nie zrobilam ^_^

Pakowanie zaczne jutro, gdy M-chan juz sie wyprowadzi. Bloga doprowadze do konca tez jutro, bo dzis juz nie mam sily. Na Skype / jabberze pojawie sie w jakims innym terminie, bo obecnie nie mam kiedy ...

Shopping spree bylo udane, ale w niedziele powtorze ten zabieg, bo dzis to glownie M-chan wydawala pieniadze. Kupila z 8 gier na PSP i pierwszy sezon Tsubasy. Hyhyhy. Do pelni szczescia poszlysmy tez na obiad do kaiten sushi, gdzie uraczylysmy sie miedzy innymi wrzesniowym specjalem, piecioma kawalkami najlepszego miesa z tunczyka. Mmmmmmm, pycha.

Dzis zaplacilam potworny, bo wynoszacy ponad 1,5 mana podatek od biletu (sam bilet bedzie do odebrania w poniedzialek, na dzien przed wylotem. Skad my to znamy?). Podatek za bilet M-chan wyniosl tylko 3 tysiace jenow - pewnie nie musiala placic czesci za paliwo :/ STEPSom wiatr zawsze w twarz :].

Wracam 26 wrzesnia, ale prebookowalam bilet z lini austriackich na Lufthanse (zegnaj, personal entertaiment system), wiec bede w Warszawie wczesniej, gdzies po 18:00. Moge zabrac 30kg bagazu. ?ü??ü???ü?üş???

Za rozrywke posluzy konsolka, laptop i nowa ksiazka (zakupiona w Pekinie "Gra o Tron", nie powiem, wciagajaca lektura).

Od kiedy wrocilysmy do Japoni nic tylko bym spala, ale jakos okazji brakuje. Nadrobie w Poorando.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
21
wrzesień'06

????ü??üŁJapan??ü

21 wrzesień 2006, 23:00| | Komentarze (6)

Wrocilysmy. Moja karta WiFi nie zyje od jakiegos czasu, wiec nie mam prawa polaczyc sie z bezprzewodowym netem u Natalii (no chyba ze z konsolki ;d), a komp M-chan nie chce sie z ta siecia polaczyc (it`s a mystery, ale nawet mi sie nie chce sprawdzac, dlaczego. No ale polskich znakow nadal nie mam. Moge miec za to rosyjskie lub japonskie, jesli mi sie zachce, wzglednie gdy nacisne zly guzik ;d.

Dzis o czwartej rano zwleklysmy sie z lozek w Traveller`s Hostel w Kowloon, wsiadlysmy w autobus (N21) i przed szosta bylysmy juz na lotnisku na Lantau. Amerykanska kontrola to cyrk: przeszukuja wiele z bagazy, przeszukuja WSZYSTKIE sztuki bagazu podrecznego, a to czego nie moga otworzyc - skanuja, a potem, juz w gate-room`ie, losowo robia kontrole osobista jeszcze raz. Mnie sie trafila, lucky me. Uwielbiam byc obmacywana przez losowe Chinki. :]

Za to sniadanie podano nam na pokladzie wysmienite, byl bekon i jajecznica i masa kawy :)

Dla porownania wczoraj w samolocie Eastern China podano nam ... jak by to powiedziec ..... pokarm czesciowo przetrawiony. Przynajmniej tak to wygladalo. Skladalo sie to z rozgotowanego do bialosci makaronu oraz rownie rozgotowanej, bialej ryby. Razem, ustrojone w kilka przezroczystych platkow kolorowej papryki wygladalo to jak, wybaccie porownianie, belt, i tak zostalo ochrzczone.

Swoje korytko z Beltem zamknelam rownie szybko, co otworzylam, ale M-chan dzielnie walczyla o kazdy kawalek makaronu, ktory zdolala wyswobodzic z rybich oparow ... Chinczycy wymietli swoje korytka, ale oni jedza instanty i pluja na podloge (w samolocie jednak sie powstrzymywali ... pewnie spluwali na podloge w toalecie, nie wiem, nie bylam na tyle odwazna by pojsc i sprawdzic). Ech, to sie nazywa roznica kulturowa.

Lot minal blyskawicznie, pobuszowalysmy zgodnie z planem po Narita (ale McDonalds`a ominelysmy ;d) i przed 17 bylysmy juz w Sakura-ku. Zagracilysmy Natalii pol podlogi i poszlysmy odebrac walizy (WALIZORY) z Office w akademiku. Spacer powrotny byl meczacy, mimo ze podjechalysmy autobusem - juz wiem ze na dlugie wycieczki z walizka mnie nie stac, wezme taksowke ;>

Teraz jest chill out, a mentalnie przygotowuje sie na prysznic :] Jutro M-chan zarzadzila shopping spree w Akihabara i Harajuku, przeplatane sushi, wiec jedziemy razem. Ktos przeciez musi zarzadzac z sensem ;d

Mam braki w moim chinskim dzienniku, wiec najpierw go uzupelnie, a dopiero potem zaczne przepisywac na kompa. Stay tuned.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
2
wrzesień'06

Dzie?? 1: Narita, Japonia - Hong Kong

2 wrzesień 2006, 23:07| | Komentarze (0)

Na lotnisku bez przeszk??d, ale wcze??niej nieudana pr??ba anulowania umowy z operatorem kom??rkowym (AU). Czeka??y??my w Kita Urawa GODZIN─? i nic, pani nie by??a w stanie zliczy─? nam rachunk??w.

Te uda??o nam si─? jednak zabrac ze sob─? i anulowa─? kom??rki w ci─?gu 15 minut na lotnisku Narita. Troch─? g??upio w sumie wysz??o, bo mog??yby??my je trzyma─? do ko??ca wrze??nia i pewnie zap??aci??yby??my tyle samo. Ale mia??y??my ju?? dosy─? jazd ze zrwyanieiem umowy, a w perspektywie niewiele czasu wolnego po powrocie z Chin, wi─?c w sumie mo??e i dobrze si─? sta??o.

Moi na lotnisku:

moi na lotnisku Narita

5000 jen??w p????niej przespacerowa??y??my si─? po Narita, zjad??y??my posi??ek mistrz??w (?????ü????????????,hehehe) i niespiesznie ruszy??ysmy do gate`a. Lot ju?? od 3 godzin oznaczony by?? jako "Op????niony": zamiast 18:30 start zaplanowano do 18:45.

Pisz─? w samolocie: idzie ci─???ko, bo straszne turbulencje.

Mia??y??my si─? na w??asnej sk??rze przekona─?, co oznaczaj─? nowe przepisy bezpiecze??stwa (obowi─?zuje tylko na lotach liniami ameryka??skimi i lotach do USA, ale my lecia??y??my ameryka??skim Northwest :] ): poza standardowym prze??wietleniem baga??u przed check-in'em i kontroli przy wkraczaniu do strefy pasa??erskiej (prze??wietlenie rzeczy osobistych, bramki, wykrywacze metalu) czeka??o nas jeszcze przeszukanie baga??u podr─?cznego ju?? w gate-room`ie. Kosmos.

Wcze??niej chcia??am jeszcze wspomnie─?, ??e gaijin-karta, przy tymczasowym opuszczaniu terytorium Japonii przysparza wi─?cej problem??w ni─? korzy??ci: tylko posiadacze "Re-entry permit" (Zezwolenia na powt??rne przekroczenie granicy) musz─? przed spotkaniem z oficerem imigracyjnym wype??ni─? papierek.

Papierek jest na tyle podchwytliwy, ??e ja wype??nia??am go dwa, a M-chan a?? trzy razy :] ;>

Ju?? na pok??adzie okaza??o si─?, ??e to, co uzna??y??my miejsca w tym samym rz─?dzie, ale nie obok siebie (bodaj??e H i K), to para foteli na kra??cu samolotu. W tym miejscu gigantyczny (ponad 400 pasa??er??w, 2 pok??ad , zasuwa 900km/h) Boeing 747-400 si─? zw─???a i w rezultacie zamiast rozk??adu siedze?? w standardowym dla tego samolotu rozk??adzie 3-4-3 , czeka??a na nas "dw??jka" z 2-4-2 ^)^. Bardzo przyjazne miejsca, nie powiem, i na nogi, i nawet na baga?? miejsca jest wi─?cej (bo dzielimy 6-??cio osobowy locker tylko z dwiema innymi osobami).

Ale strasznie trz─?sie w tym samolocie...
Id─? si─? zdrzemn─?─?. W Hong Kongu podobno ciep??o i siumpi.

p????niej ...

Out of order

out of order

Miej si─? na baczno??ci!

Hong Kong airport toilet: BEWARE

O dziwo, dolecieli??my o czasie. Odebra??y??my wi─?c nasze niewielkie baga??e, wymieni??y??my troch─? pieni─?dzy i autobusem A21 (33HK$, trzeba mie─? odliczon─? kwot─? albo kupi─? bilet w kasie, mo??e by─? te?? o??miorniczka - tutejszy odpowiednik Karty Miejskiej ;> ) pojecha??y??my do Kowloon. Podr???? z wyspy Lantau, gdzie jest lotnisko, na kontynent, trwa oko??o godziny. Z 14-stego przystanku autobusu A21 jest do Chunking Mansions bardzo blisko.

W ??rodku kosmos: 16 pi─?ter , dwie o??mio osobowe windy (do obu kolejki) i banda hotelowych naganiaczy. W ko??cu dopcha??y??my si─? do prawej windy, kt??ra jednak, w odr????nieniu od lewej, doje??d??a tylko na 15 pi─?tro. Ostatnie pokona??y??my wi─?c tradycyjnie, po schodach.

Ca??e 16 pi─?tro to "Traveller's hostel". Jest tu kawiarenka internetowa (10HK$/1h), TV, ??azienki, kuchnia i szereg pokoi :). Jako ??e pora by??a ju?? do??─? p????na, jeden z go??ci zadzwoni?? po w??a??ciciela, kt??ry pojawi?? si─? ubrany w ..... r─?cznik ^_^, potwierdzi?? rezerwacj─?, a ??e nie by??o ju?? miejsc w dormitory, umie??ci?? nas w 2-osobowej "celi", jak to okre??li??a M-chan.

Pi─?trowe ??????ko, metalowe biurko i krzes??o oraz w─?ska przestrze?? pod??ogi: ale to i tak lepiej ni?? ??????ko w sali grupowej. W??a??ciciel powiedzia??, ??eby??my formalno??ci za??atwili jutro, na co ch─?tnie przysta??y??my, bo zm─?czone by??y??my okrutnie.

PS. Mo??e dla kogo?? dojazd autobusem A21 wydaje si─? szczytem bur??ujstwa, ale pani w informacji powiedzia??a, ??e wersja z autobusem S1 (bilet za 1,5$) i przesiadkami w metrze (MTR) - zachwalana jako najta??sza - jest ta??sza o 10$, ale jest d??u??sza i trudniejsza logistycznie. Nic wi─?c dziwnego, ??e zdecydowa??y??my si─? na A21.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
2
wrzesień'06

o, net!

2 wrzesień 2006, 10:56| | Komentarze (1)

Jednak u Natalii jest internet. Teraz zaraz wychodzimy, ale po powrocie powinnam byc online.

Scisk scisk

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
31
sierpień'06

pakuj─? si─?

31 sierpień 2006, 18:19| | Komentarze (3)

O panie. Wyprowadzki s─? m─?cz─?ce. Wywioz??am do storage room pe??en w??zek karton??w, ale nie wida─?, by mi uby??o.

yeah, I'm moving out

Ile ja mam grat??w. Na dodatek ju?? zaczyna wia─? nud─?, bo wszystko mam pochowane (konsolk─?, konsol─?, kontrolery), net mi o p????nocy odetn─?, wszystko, co by??o w Du??ym Formacie on-line do przeczytania, przeczyta??am, nic, pozostaje tylko CNN ogl─?da─?. I to ??wiadczy o mej desperacji :]

Zlikwidowa??am paczk─? "G??o??niki i podobne", kt??r─? szykowa??am do wys??ania: g??o??niki, poduszki (spadek po Connie) i gry w─?drowa??y do walizki, gdzie spoczywaj─? ju?? moje ulubione koszulki (??al ich na wycieczk─? po Chinach), misie i konsola... to jest BARDZO cenny baga??. Pr??bowa??am podnie??─? go na pr??b─? i .... ledwo da??am rad─?. Zwa??y??am, a tu tylko 27kg. Ech, opadam z si??.

Kontroler do beatmanii zmie??ci?? si─? w poprzek do walizki, ale kontrolery taiko mam w baga??u podr─?cznym, bo si─? o nie boj─?, a nie chroni─? ich pude??ka, kt??re wys??a??am w formie sp??aszczonej w jednej z paczek.

Nie chcia??am si─? rozstawa─? z pude??kami po moich skarbach, wi─?c pude??ka po konsolach i g??o??nikach sp??aszczy??am i wepchne??am do walizki :) Niech ??yj─? zboczenia.

A. Jeszcze baga?? podr─?czny.

Oto on.

my carry on

Zdobyczna walizka. Zmierzy??am j─? kartk─? A4 i wydaje si─?, ??e wejdzie....

Z wag─? nie b─?dzie problemu, ale NADAL nie mam miarki, wi─?c jestem przygotowana na urwanie jej k????eczek, byle mi pozwolili walizeczk─? na podk??ad zabra─?.

;d

W liniach austrackich mo??na mie─? tylko jeden carry-on i ??adnych personal items, ale je??li te 40kg przejdzie, to i tak wyjd─? na swoje.

Zanim wr??c─? do pakowania, to jeszcze sobie tutaj posiedz─? ....

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
31
sierpień'06

40kg baga??u na horyzoncie

31 sierpień 2006, 12:05| | Komentarze (2)

Dzwonili z agencji biletowej: do Wiednia mog─? zabra─? 40kg baga??u. Obecnie problemem s─? Polskie Linie Lotnicze, bowiem nie do ko??ca wiadomo, czy ich lot Wiede??-Warszawa mo??e obs??u??y─? m??j gigantyczny baga??.

W agencji si─? dowiedz─? i oddzwoni─?.

40kg .... hehehe.

trwa??y link do tego wpisu

środa
30
sierpień'06

moving out soon

30 sierpień 2006, 21:39| | Komentarze (2)

Soooo...

I'm moving out tomorrow. Maybe, just maybe, they'll allow me to spend the 08.31/09.01 night here too, but WINAS will probably cut off my Internet tomorrow, so I decided to write All The Important Stuff tonight.

Natalia doesn't have Internet in her apartment, so I will probably be out of reach most of the time, both before and after a trip China. As I'm leaving my laptop in Japan, the best way to reach me is, guess what, an email. Gmail one, onegaishimasu.

I will cancel my cell phone tomorrow too, cell phone email will be gone together with the cell. Just start Gmailing me instead ;d

ńŞş???

Now about China:
We're going to Hong Kong on September 2nd.

I will paste the whole trip schedule tomorrow, since I don't have a guide book right now. Cannot spell those damn city names without it....

I will TRY to answer emails while in China BUT it's China. It means Internet cafes are probably nonexistent in better half of places we're gonna be at. Live with that ;d

We're coming back to Japan on September 21st.
And I'm going back home on September 26th.

I spend a surprisingly nice day, listening to .hack OST (it's awsome, have it on my "must get" list ... I remember I saw it once cheap in Harajuku .... I hope it's still there, waiting for me), reading newspapers online, playing beatmania (IIDX 3rd style) and drinking tea :)

I also send an email to Austrian Airlines asking about my chances of receiving 'moving out ticket', a synonym of "bigger luggage allowance". Still waiting for reply....

Chinese Buffet-To-Go

I was going to show you those awesome Chinese Buffet-To-Go pictures Jon send me, but since I cannot link to Gmail pictures directly and I'm to lazy to upload them to flickr now, there will bo no pictures today :)

That's all, I'm going back to my beatmaniaIIDX game...

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
29
sierpień'06

breakfast (lunch?) of the champions

29 sierpień 2006, 14:58| | Komentarze (4)

I'm on a mission to empty my fridge. It's 14 PM, haven't eaten anything until now.

Lunch of the champions.

How I miss polish beer ..... "Tyskie" especially. Mhmmmm

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
28
sierpień'06

spotka─? innych

28 sierpień 2006, 0:46| | Komentarze (1)

W Gotanda (Yamanotesen, stacja zaraz za Meguro) maj─? Kilkeny, ale Book-Off drogawy jaki??. Innych (poza tap-czanem ;d) fan??w gier przebywaj─?cych w Japonii zapraszamy do Saitama.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
26
sierpień'06

Samba w Asakusa, Asakusa Samba!

26 sierpień 2006, 10:41| | Komentarze (6)

Ten nar??d s??ynie z przetwarzania zagranicznej papki na papk─? lokaln─?, r??wnie ci─???ko strawn─?. Tym razem dotkn─???o to festiwalu samby.

"Asakusa Samba Festival" odbywa si─? w Asakusa rokrocznie pod koniec sierpnia, zawsze w sobot─?. Kilkugodzinna parada szk???? samby to jednocze??nie konkurs, zako??czony kilkugodzinn─? "award ceremony".

Na miejsce przybywaj─? T?üUMY, trzeba by─? wi─?c odpowiednio wcze??nie albo przygotowa─? si─? na d??ugotrwa??e dopychanie si─? do pierwszego rz─?du.

??????

So yeah, we went to this Asakusa Samba Festival as we planned. A pity that without you all, though.

It was a samba festival Japanese style, which meant a lot of weird costumes, even weirder platforms and samba songs sang in Japanese. It was also crowded, but nothing a gaijin smash couldn't overcome.

As the dancers were moving constantly (damn them) most pictures came out blurry ^_^ I salvaged what I could, that got bored ;d

Enjoy anyway.

???š??

Czytaj wi─?cej o "Samba w Asakusa, Asakusa Samba!"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
25
sierpień'06

Cmn, people, don't go. I'll behave, promise.

25 sierpień 2006, 11:36| | Komentarze (5)

Here it comes: my first blog entry in english. I wouldn't expect much: my spelling still sucks, I was left here all alone and have only stuffed animals to hug, so my motivation is close to none.

You left me here all alone, bastards! And NO, emails are not enough .... come back!

Jon is going home :(

So .... Marie left early in the morning, then I went with Jon to the airport and came back alone. So yeah, the trip sucked and the whole day sucked too.

at Narita, in front of McDonalds...

At least I have those to episodes of "24" I missed yesterday .....

trwa??y link do tego wpisu

środa
23
sierpień'06

Ostatnia Wieczerza

23 sierpień 2006, 23:59| | Komentarze (3)

ja i Jon

Zjedlim, obejrzelim Bardzo Stare Drzewo w Saitama, kt??rego rosyjska nazwa nic nam nie m??wi, wyprosililm kogo si─? da??o z pokoju Jona i ju?? w tr??jk─? robili??my to co zwykle, czy marnowali??my czas, co jest zaj─?ciem wielce przyjemnym.

Usn─???am, wi─?c ko??c??wk─? "24" b─?d─? musia??a obejrze─? ju?? sama :/. O pi─?tej (to ju?? nowy dzie?? ....) obudzono mnie, ale firma taks??wkowa nie da??a si─? do siebie dodzwoni─?, nie musia??am wi─?c popisywa─? si─? moim "survival japanese" ..... Marie pojecha??a na Narita, a ja posz??am spa─? ..... za par─? godzin jad─? tam z Jonem ....

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
21
sierpień'06

choroba wysoko??ciowa ssie

21 sierpień 2006, 15:02| | Komentarze (14)

Weszli??my na Fuji.

Nie doszli??my na szczyt.

Ale byli??my tu?? tu?? i widzieli??my niesamowity wsch??d s??o??ca.

Zdecydowanie chc─? pr??b─? zdobycia szczytu powt??rzy─?, mam w nosie przys??owia.

Czytaj wi─?cej o "choroba wysoko??ciowa ssie"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
20
sierpień'06

dzi?? w nocy zdobywamy Fuji !

20 sierpień 2006, 15:37| | Komentarze (13)

Wreszcie nadszed?? ten dzie??.

Mamy autobus o 17:50, na miejscu b─?dziemy po 20:00, zaczniemy si─? wspina─? gdzie?? mi─?dzy 20:30 a 21:00. Zapowiadaj─? m??awk─?, tak??e na wi─?kszych wysoko??ciach, ale rano ma by─? niewiele chmur, b─?dzie wi─?c szansa na zdj─?cia.

Nikt nie m??wi, ??e b─?dzie ??atwo: jedyny sport, jaki uprawiamy, to unikanie sportu. Ale wejdziemy.

Trzymajcie kciuki. Odezw─? si─? jutro, gdy ju?? wr??c─?.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
19
sierpień'06

Uno!

19 sierpień 2006, 23:46| | Komentarze (3)

M-chan zrobi??a bigos i odkorkowa??a mi??d, by?? wi─?c pow??d by si─? zle??─?, zje??─?, wypi─? i zagra─? w Uno ;d

Ot, takie get together, zanim si─? wszyscy rozjedziemy.

Uno!

Uno!

Na zdj─?ciu, od lewej: Parris, Marie, Jon i ja. M-chan si─? nie za??apa??a, bo sta??a po z??ej stronie aparatu ;)

trwa??y link do tego wpisu

piątek
18
sierpień'06

Na Narita maj─? fajne w??zki baga??owe

18 sierpień 2006, 17:08| | Komentarze (0)

Spa??am 4 godziny -_- A??aaaa.

Do p????na szaleli??my po Kita Urawa, a rano jecha??am z Connie na Narita. Wczesna pobudka, zwalenie czego si─? da do Sk??adu Rzeczy Nie Kochanych (musia??y??my u??y─? w??zka i obr??ci??y??my 2 razy i NADAL w pokoju by??y graty. No nic, trza rusza─?, reszt─? wynios─? sama po powrocie....

Pojecha??y??my tak, jak ja pewnego marcowego poranka: autobusem do Kita Urawa, stamt─?d poci─?giem linii Keihin-Tohoku do Ueno, a tam przesiad??y??my si─? w poci─?g linii Keisei i po 1,5 godziny by??y??my na pierwszym terminalu lotniska Narita.

Connie mia??a DU??O baga??u.
Dwie 32-kilogramowe walizki, 15-kilogramowy carry-on wielko??ci ma??ego s??onia, potwornie ci─???k─? "personal item" w postaci wypchanej torby na laptopa oraz "reasonable amount of reading material", kt??rym, gdyby cz??owiek si─? dobrze zamachn─?─?, mo??na by doros??ego cz??owieka po??o??y─? na miejscu. Wjecha??am sobie walizk─? na palec u nogi i by??abym si─? wykrwawi??a, gdyby rana by??a nieco wi─?ksza :] Na Narita za??adowa??y??my ca??y ten kram na dwa w??zki i mia??y??my now─? rozrywk─?: wje??d??anie w??zkiem na schody automatyczne ^_^ W??zki s─? to tego w pe??ni przystosowane, ale ??e w naszych krajach tego jeszcze nie odkryto, to wjazd na czwarte pi─?tro, gdzie jest hala odlot??w, by?? pe??en rado??ci ^_^

Na czwartym pi─?trze jest wszystko, sklepy, restauracje i hala odlot??w, Connie bezproblemowo, cho─? trwa??o to 20 minut, mog??a rozwi─?za─? tam umow─? z au (naszym operatorem kom??rkowym). Odprawa baga??owa troch─? trwa??a: na lotniskach panuje teraz wzmo??ona czujno??─?, wi─?c baga??e s─? cz─?sto przeszukiwane, a skanowane jest wszystko, ??─?cznie z zawarto??ci─? kieszeni.

W ko??cu si─? uda??o, ale carry-on trzeba by??o nada─? na baga??, bo wniesienie go na pok??ad wi─?za??o si─? z kolejn─? kolejk─? i dok??adnym przeszukaniem ciasno spakowanej torby, wi─?c Connie skorzysta??a z rady pani z odprawy i nada??a cenn─? torb─? na baga??.

Connie last minutes in Japan

Po??egna??am si─? i c???? by??o robi─?, wr??ci??am do Saitamy.

Tam czeka??o mnie wyniesienie ca??ego kramu, kt??ry jeszcze szwenda?? si─? po pokoju Connie. Nie wiem, ile kurs??w 1 pi─?tro-5 pi─?tro-1 pi─?tro i 3'ci budynek-2'gi budynek zrobi??am, ale zaj─???o mi to trzy godziny, cz─???─? kramu nadal mam w pokoju, a zm─?czona by??am tak, ??e mog??am ju?? tylko siedzie─? x_x.

Za to je??li kto?? potrzebuje ??cierek kuchennych, to mam ich ca??y stos, s─? nowiutkie, nie odpakowane i mam ich DU??O. W storage roomie nie ma miejsca, wi─?c nie wiem jak dopcham tam te rzeczy i jak w??aduj─? tam w??asne, w ko??cu za 1,5 tygodnia i ja si─? wyprowadzam :]

trwa??y link do tego wpisu

środa
16
sierpień'06

sernik w nale??niku

16 sierpień 2006, 17:29| | Komentarze (0)

Od dw??ch dni urwanie g??owy: ??rod─? sp─?dzi??am w Tokio z Parrisem i Jonem: taka forma po??egnania, bo Parris do niedzieli podr????uje, a w poniedzia??ek wyje??d??a, wi─?c zobaczymy si─? ju?? tylko w przelocie: w niedziel─? po po??udniu jedziemy (moi, Jon, M-chan) na Fuji, wr??cimy d??ugo po tym, jak Parris nasze w ko??cu nie takie skromne progi opu??ci na dobre. Szkoda, ale co prze??yli??my, to nasze.

Ginza, Tokyo, Japan

Pierwszy i ostatni raz by??am w ko??cu w Ginza, s??yn─?cej z potwornie drogich sklep??w dzielnicy-ulicy. Drogo, pe??no barbarzy??c??w, sklep z zabawkami ssie..... wra??enie by??oby pewnie lepsze gdyby nie 97% wilgotno??─?, kt??ra wtedy panowa??a (w okolicy panoszy si─? tornado, pogoda jest nie do wytrzymania).

Czytaj wi─?cej o "sernik w nale??niku"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
15
sierpień'06

to jest jak tykanie zegara....

15 sierpień 2006, 10:06| | Komentarze (1)

Joe w??a??nie wyruszy?? w poszukiwaniu Narita. Moje pi─?tro robi si─? potwornie moje.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
13
sierpień'06

???šü??Ąžń??

13 sierpień 2006, 23:31| | Komentarze (3)

???šü??Ąžń?? ?ü??ü??ü??ü×?Ş?

Dzi?? byli??my na pokazie fajerwerk??w zorganizowanym przez miasto Saitama (informacja o ???šü??Ąžń??, po japo??sku). Impreza by??a ogromna, ??wietnie zorganizowana, wyczarterowano dziesi─?tki autobus??w, by wszyscy mieli jak wr??ci─? do domu (Saitama to OGROMNE miasto), zaanga??owano setk─? policjant??w (stali grupkami po 20-stu, efektywno??ci─? dor??wnywali dw??ch naszym, polskim :) :) ), by??y te?? typowo festiwalowe budki ze smako??ykami (takoyaki, soba, okonomiyaki, l??d z sokiem i takie tam).

Pokaz fajerwerk??w trwa?? 2 godziny, same fajerwerki by??y niesamowite, wielkie i w ogromnych ilo??ciach. M-chan zaanga??owa??a do pracy sw??j statyw, wi─?c podlinkuj─? zdj─?cia, gdy ona je tylko wrzuci na serwer.

Fajnie by??o :)

Dobranoc.

P.S. Zapomnia??am doda─?, a uwa??ni mog─? to wyczyta─? na japo??skiej stronie: pierwotnie pokaz mia?? si─? odby─? w sobot─? (???), ale z powodu kr─???─?cej po okolicy burzy, m??awki i og??lnej pod??o??ci panuj─?cej w sobot─? pogody ca??o??─? przeniesiono na dzie?? nast─?pny. Oczywi??cie nie zapomniano o POINFORMOWANIU zainteresowanych. To si─? nazywa r????nica kulturowa.

Czytaj wi─?cej o "???šü??Ąžń??"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
11
sierpień'06

wiza bram─? do Chin

11 sierpień 2006, 19:53| | Komentarze (4)

Dosta??y??my czego chcia??y??my, 30-dniowe wizy do Chin. Pozostaje zarezerwowa─? co si─? da i mo??na jecha─? :)

Chinese visa.

Na Fuji jedziemy 20 (w niedziel─?), istnieje szansa ??e gnani ch─?ci─? zaharowania si─? na ??mier─? Japo??czycy nie b─?d─? si─? w nocy z niedzieli na poniedzia??ek wspina─? na t─? kup─? piachu. Mamy ju?? bilety, a pogod─? si─? wymodli, wzgl─?dnie wzlezie na g??r─? w deszczu przeklinaj─?c, na czym ten ??wiat stoi.

Na froncie paczkowym bez zmian, tj. nadal mam mas─? grat??w, nadal nie mam stypendium, wi─?c pud??a nadal stoj─? na pod??odze i tak, nadal si─? o nie potykam. Od wczoraj ??ledzimy informacje o British Airways, za ktr??ch ??ladem posz??o ju?? wiele linii lotniczych i w rezultacie zakaz CarryOn mo??e nas nawet dotkn─?─? ... w samolocie do Hongkongu!

Informacja pozytywna

Zrobi??am pranie. Z trudem oderwa??am si─? od kontrolera (i .hack), ale si─? uda??o i zrobi??am. Teraz si─? suszy.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
10
sierpień'06

Fuji musi zaczeka─?

10 sierpień 2006, 15:46| | Komentarze (3)

No niestety, wycieczka prze??o??ona, bo nie ma bilet??w, wszystko jest wykupione na tydzie?? do przodu. Pani w coop'ie na pocz─?tku nie wiedzia??a nawet, ??e autobus, kt??rym chcemy jecha─?, istnieje :]

Prognoza pogody na najbli??sze dni marna, wi─?c jutro przy okazji odbioru wiz zajrzymy do biura podr????y, mo??e b─?d─? mieli jakie?? pomys??y na dotarcie na Fuji przed 23 sierpnia, kiedy Jon wraca do USA.

Fuji zdob─?dziemy tak czy siak, a w sobot─?, na otarcie ??ez, pojedziemy pewnie na przedstawienie Takarazuka .... hehehe ;d

trwa??y link do tego wpisu

środa
9
sierpień'06

cel na jutro: szczyt Fuji-san!

9 sierpień 2006, 22:32| | Komentarze (8)

Jutro wybieram si─? z Jonem na g??r─? Fuji. Zaczniemy wspinaczk─? o 8 wieczorem by o ??wicie, ju?? ze szczytu, podziwia─? widoki i wsch??d s??o??ca. Wi─?kszo??─? pi─?tku pewnie prze??pi─? :)

Pogoda jest kapry??na, przed po??udniem si─?pi??o, teraz jest tylko lepko i wilgotno, na jutro zapowiadaj─? niewielkie zachmurzenie i zupe??ny brak chmur w pi─?tek ranem, wi─?c nie ma na co czeka─?, czas si─? wspina─?. Dzi?? kupili??my latarki, a przy okazji za??atwi??am ile?? formalno??ci zwi─?zanych ze zbli??aj─?cym si─? wyjazdem: akademik opuszczamy 1 wrze??nia, a sam─? Japoni─? po??egnam pewnie 26 wrze??nia.

Le??─? wi─?c na ??????ku i gram w .hack//??????????Ąž (kansen kakudai, Rozprzestrzenienie Infekcji czy co?? takiego :)), popijam zimn─? czekolad─? i og??lnie ciesz─? si─? ??yciem.

Fuji-san ?????????

Zastanawiam si─?, czego mo??ecie nie wiedzie─? o g??rze Fuji....

Fuji jest wulkanem (w stanie u??pienia) i najwy??szym szczytem Japoni. Standardowe wej??cie na szczyt zaczyna si─? od 5tej stacji i trwa od 3 do 7 godzin. Zej??cie na d???? to ju?? tylko 2-5 godzin.

Najwi─?kszym problemem nie jest d??ugo??─? trasy, ale zmiana temperatury. Na dole jest 40 stopni (i potwornie wysoka wilgotno??─?), a g??rze jest ujemna temperatura. Zabieram bluz─?, polar, kurtk─? zimow─? (albo sztormiak, jeszcze my??l─?), 2 pary skarpetek i g??rskie buty, 2 litry wody, mas─? s??odko??ci Ku Pokrzepieniu Serc oraz latark─?. Spieszy─? si─? nie b─?dziemy, bo my tam po nauk─?, a nie w z─?by dosta─? przyszli.

Wys??ucha??am ju?? ilu?? opowie??ci o wspinaczce i ka??da ko??czy??a si─? tym samym podsumowaniem: "Musisz i??─?. Ale ja ju?? teog nie powt??rz─?". ^_^

A wise man climbs Fuji once, and a fool twice.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
8
sierpień'06

zaleg??e zdj─?cia

8 sierpień 2006, 22:09| | Komentarze (4)

Only in Japan: Bar Codes on hamburger packaging

Na zdj─?ciu powy??ej plakat z restauracji McDonald's w Akihabara. Zwr??─?cie uwag─? na opakowanie hamburgera. Tak, ma kod kreskowy. Takie kody to tu norma. Potrafi je przeczyta─? wi─?kszo??─? telefon??w kom??rkowych: zawieraj─? z regu??y linki do stron reklamowych, cz─?sto z konkursami albo przydatnymi informacjami. Widzia??am je na opakowaniach kosmetyk??w, w stopkach artyku????w a gazetach, a teraz znalaz??am je na opakowaniach hamburger??w :)
Ka??da droga prowadzi do klienta.

Nowe zdj─?cia

Nowe zdj─?cia s─? na ko??cu ka??dego wpisu:

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
8
sierpień'06

A wi─?c Hongkong!

8 sierpień 2006, 19:20| | Komentarze (4)

Wybaczcie brak wpis??w, ale od kiedy sko??czy??y nam si─? zaj─?cia, jestem potwornie zaj─?ta. Ca??y pi─?tek pakowa??am moje nagromadzone przez te ostatnie miesi─?ce skarby i ze zdziwieniem odkry??am, ??e 3 paczki (po 20kg ka??da) to jednak b─?dzie za ma??o. Same podr─?czniki do japo??skiego wraz z notatkami z zaj─?─? to 20kg!

No nic, jako?? zdzier??─?.

Od soboty zajmujemy si─? z M-chan g????wnie Chinami: w sobot─? by??y??my w Shinjuku, gdzie kupi??y??my bilety do Hongkongu (wraz z op??atami i podatkiem to 3i p???? mana od osoby). Wylot mamy 2 wrze??nia, do Japoni wracamy 21 wrze??nia.

Potem pozosta??o opracowanie trasy, zarezerwowanie czego si─? da online (tak podobno jest najtaniej) i zdobycie wizy do Chin.

Tym ostatnim zaj─???y??my si─? w poniedzia??ek, jad─?c z rana do Sze??ciu Drzewek (??ş?????Ę, Roppongi), gdzie znajduje si─? Ambasada Chi??skiej Republiki Ludowej. Wcze??niej, w drodze do Minami Yono, zrobi??y??my sobie odpowiednie zdj─?cia w automacie: do podania o wiz─? trza do??─?czy─? jedno, mamy wi─?c po 5 sztuk 'ekstra'.

Na miejscu okaza??o si─?, ??e zdj─?cia mo??na r??wnie dobrze zrobi─? w konsulacie, gdzie s─? te?? maszyny xero. Zabra??y??my ze sob─? te?? xerokopie rezerwacji biletu, gdy?? tak napisano na stronie ambasady. Okaza??y si─? zupe??nie nie przydatne, pani w okienku za??─?da??a jedynie wype??nionego formularza (zrobi??y??my to na miejscu) ze zdj─?ciem i paszportu.

Pani w okienku by??a lekko zdziwiona r????nic─? w wygl─?dzie naszych paszport??w: ja mam ten "??rednio-stary", zielony, a M-chan ju?? ten nowy, czerwony, ale po wyja??nieniu przyj─???a oba i da??a nam w zamian kwitek. Wniosek b─?dzie rozpatrzony za dwa dni (sprawnie, zw??aszcza gdy patrzy si─? na t??umy w konsulacie), wtedy te?? b─?dziemy musia??y zap??aci─? za wiz─? (3000 jen??w za sztuk─?).

Pochodzi??y??my po Roppongi w POTWORNYM upale (wysoka wilgotno??─?, 40 stopni, tragedia), a w drodze powrotnej zahaczy??y??my jeszcze o Kinokunya w Shinjuku, gdzie M-chan uzupe??nia??a swoj─? kolekcj─? podr─?cznik??w do japo??skiego. I tyle - z rado??ci─? wr??ci??am do akademika, gdzie czeka??o jedzenie, klimatyzacja i seans "24".

Ca??y czas szukamy tanich hoteli w miejscowo??ciach, w kt??rych chcemy si─? zatrzyma─?, ale 15 yuan??w - liczba podana przez kole??ank─? M-chan - wydaj─? si─? fikcj─? :/
Do tej pory nie znalaz??am miejsca, w kt??rym mo??na zarezerwowa─? bilety w rozs─?dnych cenach na rejs Jangcy, ale i tu nie trac─? nadziei :)

Planowana trasa podr????y na dzie?? dzisiejszy (wersja alfa) to Honkong - Guangzhou - Choingqing - sp??yw Jangcy do Yichang - Xi'an - Datong - Pekin - ??????te G??ry - Szanghaj - i powr??t do Hongongu, gdzie b─?dziemy pewnie nocowa─?, bo samolot powrotny mamy o 8 rano.
Chiny to wielki kraj, nie do unikni─?cia b─?d─? wiec wielogodzinne podr????e poci─?giem, ale chyba warto :)

Pocieszaj─?ce jest to, ??e poza Hongkongiem Chiny nie s─? drogie (por??wna??am ceny przejazd??w tu a w Chinach - szok!), wi─?c zawsze mo??emy si─? ratowa─? dro??szym biletem kolejowym czy hotelem.

Przeczyta??am dzi?? naprawd─? sporo przewodnika (dzielimy si─? z M-chan jednym), wygoogla??am co si─? da??o, ju?? mi troch─? m??zg zlasowa??o (robi─? to przez ca??y dzie??, a wsta??am wcze??nie. Chyba czas na przerw─? :)

I jeszcze jedno: dzi?? jest pi─?kna pogoda. Pi─?kna, to jest:

Jak to si─? cz??owiekowi zmieniaj─? gusta pogodowe po pobycie na tej planecie....

Minusem zmiany pogody jest wstrzymanie wycieczki na g??r─? Fuji. Chcemy i??─? noc─?, by rano podziwia─? wsch??d s??o??ca ze szczytu. Niestety, pochmurna pogoda pozbawi??aby nas tej przyjemno??ci, a deszcz uczyni?? wspinaczk─? (5 godzin marszu) dosy─? m─?cz─?c─?, z wycieczk─? czekamy wi─?c na popraw─? pogody.
Ale p??jdziemy!

Zdj─?─? dzi?? nie b─?dzie, mimo ??e napstryka??am ich sporo, bo si?? mi brak, by je przejrze─? i wrzuci─?. Mo??e jutro.
Pap.

trwa??y link do tego wpisu

środa
2
sierpień'06

kubek + herbata + niska temperatura

2 sierpień 2006, 23:43| | Komentarze (7)

No i zarz─?dzi??am Chcia??am herbaty, wi─?c zrobi??am sobie takow─? w moim ulubionym, wielkim kubku. By??a gor─?ca, wi─?c j─? na spokojnie wstawi??am do zamra??alki, co by si─? sch??odzi??a.
Wracam do pokoju po 6 godzinach i mam lody herbaciane w ??upkach po kubku.

Chamstwo.

Rozumiem, ??e woda zamarzaj─?c zwi─?ksza sw─? obj─?to??─? czy co?? takiego, ale czy musi to robi─? wszerz?

M??j kubek umar?? :-(, a herbaty nadal nie mam :/

Czytaj wi─?cej o "kubek + herbata + niska temperatura"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
31
lipiec'06

nie dziel─?, ale rz─?dz─?

31 lipiec 2006, 16:27| | Komentarze (1)

Napisa??am od nowa oba przedwcze??nie zmar??e wpisy. Przypomnia??am sobie te?? o gashaponach, wi─?c i ten wpis doda??am.

Coraz bli??ej...

Dzi?? oficjalnie sko??czyli??my robi─? na japo??skim cokolwiek z sensem (dosta??am 94% z pi─?tkowego testu! sialalala), jutro jest wolne, w ??rod─? jest przygotwanie do 2kyu, w czwartek rano oblewamy 2kyu, po po??udniu (przy odrobinie szcz─???cia) zaliczamy kanji, w pi─?tek, mimo ??e ju?? oficjalnie wolny, zaliczamy braki w testach z kanji.

I tyle. Zaczynaj─? si─? wakacje.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
30
lipiec'06

piramida obowi─?zk??w

30 lipiec 2006, 18:31| | Komentarze (2)

New Member of the family. Has a big personality.

W??a??nie zawiesi?? mi si─? komputer, w rezultacie straci??am wpisy z pi─?tku i z soboty, i musz─? je teraz pisa─? od nowa. Grrrr.

A z powodu nawa??u kanji moje ??wie??o nabyte, bielusie??kie PS2 DO TEJ PORY le??y nieodpakowane! Argh Argh! Niech ten semestr ju?? si─? sko??czy.

My new Ceramic White PS2

Dla roz??adowania frustracji zbudowa??am piramidk─?.... mam coraz wi─?cej zabawek i coraz mniej czasu, by si─? nimi napawa─?. Ale jeszcze tylko tydzie?? ..... MUHAHAHA.

Shopping Spree continues

trwa??y link do tego wpisu

sobota
29
lipiec'06

sza?? zakup??w, dzie?? drugi

29 lipiec 2006, 16:02| | Komentarze (5)

Pomys?? na dzisiaj obejmowa?? umycie szafek kuchennych. Spali?? na panewce. Pojechali??my do Akihabara i dzie?? si─? sko??czy?? ^_^.

Zachowywali??my si─? tam jak ???Ú?????š????Ź (densha otoko), kto widzia?? film/serial, ten wie. W skr??cie: hardcore'owy otaku by nas nie przebi?? :) Grupa uderzeniowa sk??ada??a si─? z Connie, Parrisa i Jona oraz mnie, w Akiba dojecha??a do nas M-chan, kt??ra co sobot─? jedzie do Tokio, gdzie bezskutecznie usi??uje nauczy─? Japonk─? naszej mowy ojczystej.

W Softmapie Parris sprzeda?? co mia?? sprzeda─?, mi─?dzy innymi jedn─? z moich gier, z kt??r─? si─? nielubi??am. W Japoni wi─?kszo??─? du??ych sieci sprzedaje i nowe, i u??ywane rzeczy, mo??e wi─?c je w takich sklepach z ??atwo??ci─? (jak si─? ma M-chan to czytania znak??w na formularzu) sprzeda─?. No i kupi??am co mia??am kupi─?.
Tym razem (por. Akiba ?üÄ geeknes (ca??y bo??y dzie??)) przez wi─?kszo??─? czasu torb─? nios??am sama, dopiero po pewnym czasie (i ju?? do ko??ca) ni??s?? j─? Jon :].

A oto i ona.

My brand new PS2 ready to go :)

Jest bia??a (š??), na gwarancji i dzia??a.

Przy wyj??ciu mechanicznie wzi─???am, co mi podawa??a kolejna panienka przebrana za pokoj??wk─?. I prosz─?, jak mnie przyjemnie zaskoczy??o:

Freebies!

Dosta??am wielce zielon─? bransoletk─? oraz .... chusteczki z muminkami! I to w??a??nie wtedy, gdy stara??am si─? wyja??ni─? Parrisowi urok Mumink??w i pow??d, dla kt??rego zajmuj─? po??ow─? jednego z pi─?ter w sklepie z zabawkami w Harajuku. Paczka chusteczek go jednak nie przekona??a. Ech, ten nar??d.

Potem ten sam Parris polowa?? na aparat cyfrowy. I upolowa??. Na dodatek tak fartownie, ??e zap??aci?? za niego bodaj??e 3 many mniej, ni?? zak??ada??, bo w jakim?? sklepie by??a promocja na ten model :)

Na lunch, jak na Akihabar─? przysta??o, do wyboru by?? McDonalds, KFC i udon. Udon jest b??eee, wi─?c wyl─?dowali??my w KFC, gdzie pani kasjerka mnie zmiesza??a pytaj─?c ?Ć??ü?ńŞ??ü?????ü×?ü??ü? (meshagarimasuka, co?? jak "Czy ??askawie zechcesz je??─??"). Na szcz─???cie obok sta??a M-chan z podzieln─? uwag─? i w ko??cu nie dosta??am lunchu na wynos. ^_^

Budynek, w kt??rym jest KFC, le??y pod torami, w rezultacie przy ka??dym przeje??d??aj─?cym poci─?gu ca??a konstrukcja (i siedz─?cy w ??rodku go??ci) trz─?sie si─? w posadach. Czad.
A poci─?gi je??d??─? tu cz─?sto, to?? to linia Yamanote (i par─? innych te??).

Nie jestem specjalistk─? od KFC, ale kurczaka tu maj─? lepszego, a serwuj─? go w wiklinowych koszyczkach :)

Po tym wybitnie syc─?cym posi??ku mo??na by??o wr??ci─? do w─?skich korytarzy mi─?dzy przepe??nionymi p????kami...

M??j ci

Mimo, ??e w komiksie g????wnie si─? gwa??c─? i morduj─?, to klimatu "Berserk'owi" odm??wi─? nie mo??na. I jeszcze ten miecz :)

Berserk figure

I ju?? bez pude??ka (t??o zrobi??am z kartki z kalendarza, jest wi─?c to Gatsu w klimatach swojskich):

Berserk, a mountain warrior ;d

Czytaj wi─?cej o "sza?? zakup??w, dzie?? drugi"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
28
lipiec'06

sza?? zakup??w

28 lipiec 2006, 23:20| | Komentarze (0)

Dzi?? by?? test z gramatyki, kt??ry, trzeba uczciwie przyzna─?, do trudnych nie nale??a?? (nie by??o ??adnych zada?? dotycz─?cych wy??─?cznie znajomo??ci s??ownictwa, na takich naj??atwiej si─? wy??o??y─?, zw??aszcza je??li nie zna si─? niekt??rych kanji), ale i tak wysz??am zm─?czona, bo "24" godziny trzyma??y mnie na nogach od 2 nad ranem, a przecie?? o ??wicie by?? rzeczony test.

W planach mia??am dwugodzinn─? drzemk─?, kt??rej mi jednak odm??wiono. Niespodziewanie pod drzwiami znalaz?? si─? Jon, ale mia?? tyle przyzwoito??ci, ??e nacisn─??? dzwonek tylko raz. Obudzi??am si─? i u??amek sekundy, uda??o mi si─? zignorowa─? fakt us??yszenia dzwonka i ju??, ju?? mia??am odp??yn─?─? ponownie, gdy w pokoju rozleg?? si─? huk wci??ni─?tego do oporu dzwonka. Po 15 sekundach w panice szuka??am jakiego?? ubrania (zas??ony zaci─?gni─?te, w pokoju ciemno, na wp???? ot─?pia??a nie wpad??am na pomys?? zapalenia ??wiat??a), przerzucaj─?c w g??owie r????ne scenariusze wypadku, kt??ry w??a??nie wydarzy?? si─? na zewn─?trz i kt??ry wymaga mojego natychmiastowego przybicia.

Sukces, uda??o si─? znale??─? koszulk─?. Spodnie wci─???o. Trudno.
Lec─? do drzwi.
Otwieram zamaszy??cie, widz─? zafrasowanego Jona, kt??ry jednak obie r─?ce ma puste. A dzwonek ryczy dalej.
Za drzwiami p????metrowy paskud w osobie Lorraine wyje z rado??ci, nie zdejmuj─?c palca z dzwonka.

Smack!

No to se nie pospa??am.
Na wpienienie si─? nie mia??am czasu, bo pojawi?? si─? Parris, kt??ry zamiast na zaj─?cia z kanji chcia?? z nami jecha─? do Tokio. No to jedziem!

Pojechali??my do Shinjuku, gdzie jest ogromna Kinokunya (to ksi─?garnia :)), a gdzie mieli??my zamiar zaopatrzy─? si─? w ile?? podr─?cznik??w do japo??skiego, co by po powrocie do w??asnego kraju mie─? si─? z czego uczy─?.

Ksi─???ki wybiera??am stosuj─?c prosty algorytm: Hmmm, t─? ma Tachi. Po??yczy si─? w razie czego. ..... Ta potrzebna! .... M-chan j─? ma. Good, po??yczy si─?. ..... Uuuu, tej nikt nie ma. Uuuuuu, drogo. No trudno. ;d

Naby??am:

Wyda??am prawie 1ńŞ????, ale jak wiadomo, po pierwszym manie wydanie kolejnego to ju?? nie problem, wi─?c si─? zacz─???o.....

Na pierwszy ogie?? poszed?? Tokyu Hands (o innym sklepie tej sieci pisa??am jeszcze w lutym, przy okazji wycieczki do Shibuya) w Takashimaya, domu towarowym zajmuj─?cym praktycznie ca??y plac zwany z japo??ska Times Square.

To jest LUKA.
Brakuje mi tu zdj─?cia, kt??re obecnie ma Parris. Gdy tylko je dostan─?, opublikuj─? i powiadomi─?.
Bez tego zdj─?cia wpis nigdy nie b─?dzie kompletny.

Bez w─?tpienia najwi─?ksz─? atrakcj─? by??y stroje dla przebiera??c??w: Jon przebra?? si─? na pr??b─? za bak??a??ana ^_^. Nie pozbawiony uroku by?? te?? str??j grzyba, ale tego nie da??o si─? przymierzy─? ;d

Po g??upawce w Takashimaya przenie??li??my si─? na drug─? stron─? Shibuya, gdzie Jon a automatu wchodzi?? do KA??DEGO mijanego salony z grami, a my??my pod─???ali za nim, niespecjalnie tym faktem zmartwieni :)
Jon uzupe??ni?? swoj─? armi─? Gloomy'ch (R????owy morderca jest kawaii.) o dwa kolejne misie, a ja dosta??am Dziewczynk─? z Marchewkami. Ona jest Nie Do Opisania. Jedna dziewczynka, para kr??liczych uszu i Dwie GIGANTYCZNE Marchewki.

To jest LUKA.
Dziewczynka jest obecnie u Jon'a. Gdy tylko zrobi─? jej zdj─?cie, opublikuj─? i powiadomi─?.
Bez tego zdj─?cia wpis nigdy nie b─?dzie kompletny.

W mi─?dzyczasie Parris wymiata?? w jak─??? strzelank─?, kt??rej nazwy pewnie sobie nie przypomn─?, ale wra??enie robi??a niesamowite: gigantyczny ekran i ??wietna grafika to norma, ale tu by??y jeszcze r????ne scenariusze i mo??liwo??─? zapisania stanu gry na specjalnej karcie.
Przez chwil─? pr??bowa??am mu pomaga─? (mo??na gra─? w dwie osoby), ale celowanie sz??o mi marnie, a walka na no??e to ju?? mi w og??le nie sz??a, wi─?c szybko po??egna??am si─? z wirtualnym pado??em i Parris dalej wymiata?? w pojedynk─?. W ko??cu ut??uk?? go jaki?? boss-terrorysta i mogli??my jecha─? do Korea??skiej Dzielnicy. Ta jednak okaza??a si─? przydroga, wi─?c z plan??w zjedzenia tam obiadu nic nie wysz??o i przenie??li??my si─? do Harajuku, gdzie natychmiast wyl─?dowali??my w Kaiten Sushi (tym na -3cim pi─?trze, w budynku na przeciw stacji).

Jak ju?? wspomina??am, po wydaniu pierwszego mana wydanie kolejnego to ju?? ??adna sztuka, zagna??am wi─?c towarzystwo do KiddyLandu ^_^
Strawili??my tam dostatecznie du??o czasu i ju?? mieli??my wchodzi─? do BookOffu, gdy ten okaza?? si─? zamkni─?ty :] TO chyba jedyny BookOff w tym kraju zamykany o 21:00! Bueee. BookOff'y s─? z regu??y czynne do 23:00 lub 24:00, ten jest podst─?pnie zamykany wraz z innymi sklepami na Omotesando.
Bueeee.

Nie pozosta??o nam nic innego, jak wr??ci─? do Saitamy, co te?? uczynili??my. Niestety, tysi─?ce innych ludzi mia??o identyczny pomys??, zostali??my wi─?c upchni─?ci w wagonie przez Úž?ń?? i przez 10 minut musia??am znosi─? kolejnych tubylc??w bezpardonowo si─? o mnie opieraj─?cych, ??pi─?cych na moim ramieniu, wzgl─?dnie w inny spos??b mnie denerwuj─?cych.

Jak dobrze, ??e na co dzie?? nie musz─? tego prze??ywa─?.

Uda??o nam si─? odklei─? od wsp????pasa??er??w i nawet zd─???yli??my na autobus doje??d??aj─?cy na uniwerek. Nogi mnie bol─?, dobrze, ??e b─?d─? teraz ogl─?da─? "24" na siedz─?co ^_^

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
25
lipiec'06

sesja trwa, wilgotno??─? te??

25 lipiec 2006, 12:30| | Komentarze (1)

Dzi?? jest 92% wilgotno??ci O_o, wi─?c 23 stopnie na termometrze jest tylko dla lepszego samopoczucia :]

W??a??nie wr??ci??am z happyoukai, zaraz mam egzamin z histori, wi─?c wybaczcie, naprawd─? nie mam kiedy napisa─? czego?? z wi─?kszym sensem. Mam zdj─?cia z wczorajszego przyj─?cia po??egnalnego Caro i filmy z dzisiejszego happyoukai, ale dzi?? to one si─? raczej nie pojawi─?, poniewa?? czas wolny planuj─? po??wi─?ci─? na umycie pod??ogi.

Jeszcze tydzie?? i zaczn─? si─? wakacj─?, wtedy nadrobi─? zaleg??o??ci.

Wracam do wojny japo??sko-rosyjskiej.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
21
lipiec'06

wisi nade mn─?

21 lipiec 2006, 16:14| | Komentarze (4)

Caro i Lorraine nie pojawi??y si─? w tym tygodniu na zaj─?ciach ni razu, Luang regularnie przychodzi po przerwie, a Joe, gdy ju?? si─? pojawi, to na 10 minut przed zako??czeniem zaj─?─? albo i PO ich zako??czeniu :] Ja przespa??am wtorek i ??rod─? (poniedzia??ek by?? wolny, bo ??wi─?to), Connie si─? sp????nia, sensei s─? bliskie zawa??u.

Tak, zbli??a si─? koniec semestru. Po tygodniu upa????w mamy dni potopu, ale nie narzekam na gnij─?ce ubrania, bo przynajmniej oddycha─? si─? daje normalnie.

We wtorek mamy egzamin z historii :/ i happyoukai, w czwartek dwa du??e testy (kanji i gramatyka), a tydzie?? p????niej wszystko si─? ko??czy.

Nie bardzo sobie wyobra??am, co dalej, nie po takim roku.
Chc─? do Chin.

Tu wkr─?t: jak kto?? ma jakie?? ciekawe linki / wiadomo??ci / rady / i podobne dot. Chin, to ja ch─?tnie przyjm─? :)

Do jutra.

My Pinky dolls

trwa??y link do tego wpisu

środa
19
lipiec'06

Blind Guardian

19 lipiec 2006, 19:13| | Komentarze (5)

Wytkni─?to mi brak wpisu o Bardach oraz brak zdj─?─?. Najpierw te drugie: zdj─?─? NIE MA, poniewa?? obowi─?zywa?? zakaz fotografowania :] By?? oficjalny fotograf, wi─?c mo??e jakie?? zdj─?cia b─?d─?, ale w??asnych nie mam wcale.

?????Ü????????░???????????????

Zaproszenie na spotkanie z muzykami z niemieckiego zespo??u "Blind Guardian" dosta??am od Yuusuke, kt??re owo zaproszenie (dwuosobowe) wygra?? losowaniu, w konkursie lokalnego magazynu heavy metalowego. Zaprosze?? by??a garstka, kilka przypad??o cz??onkom oficjalnego fan klubu "Blind Guardian", atmosfera zapowiada??a si─? kameralna.

Spotkanie nazywa??o si─? z japo??ska ,lisuningu paati ^_^ Um??wi??am si─? z Yuusuke w Takadanobaba, ale ??e pojecha??am tam od razu po historii, na miejscu by??am za wcze??nie, mog??am wi─?c poszwenda─? si─? po okolicy, kontynuuj─?c dwudniowe i do tej pory bezowocne poszukiwania jakiego?? albumu Bard??w (wszystkie moje p??yty zosta??y w Polsce), kt??ry mog??abym zabra─? ze sob─? na spotkanie i da─? do podpisania. Pogoda by??a rz─?sista, ale sklep z p??ytami bi?? neonem po oczach ju?? od wyj??cia ze stacji. W ??rodku by??a obni??ka na "rock" :) wi─?c naby??am ulubiony "Nightfall in Middle-Earth", kt??rego dwie kasety zas??ucha??am na ??mier─? i "A Night at the Opera" (te?? z japo??skim bonus track'iem, akustyczn─? wersj─? "Harvest of Sorrows"!), kt??rego do tej pory nigdy nie uda??o mi si─? kupi─?, i spokojnie wr??ci??am pod bezpieczne schronienie stacji Takadanobaba.

Po kr??tkotrwa??ej walce z foli─? uda??o mi rozpakowa─? moje nowe nabytki odkrywaj─?c, ??e m??j ulubiony "Zmierzch w ??r??dziemiu" w wydaniu japo??skim zawiera dwa dodatkowej, bonusowe kawa??ki, a oba albumy maj─? dodatkowe ksi─???eczki z t??umaczeniami tekst??w na japo??ski, co zapewnia wielogodzinn─? rozrywk─? (zapewniam was :)).
Nie powiem, te japo??skie wydania przypad??y mi do gustu :)

Na stacji Takadanobaba:

Ú??š?░Ú???á┤Úž?

Chwil─? p????niej pojawi?? si─? Yuusuke, prosto z pracy, wi─?c w nie spotykanym dla siebie stroju sararymana ^_^ i pod─???yli??my za kierunkiem nadanym przez Yuusukow─? mapk─?.

Tu macie przedruk:

Jako ??e byli??my troch─? za wcze??nie, musieli??my poczeka─? przed klubem, by?? wi─?c czas na otaksowanie wzrokiem zebranej gawiedzi. Fani polscy a japo??scy r????ni─? si─? ??dziebko: zamiast muru d??ugow??osych facet??w w czerni by??o kilku d??ugow??osych Japo??czyk??w w czarnych tiszertach Ô??Cradle of FilthÔ?Ł :), kilka Japonek prosto z mostku w Harajuku, a do tego gromadka ludzi w wieku starszym, ubranych losowo: od sararyman??w po gospodynie domowe w radosnych turkusach i r????ach. Strasznie mi si─? to towarzystwo spodoba??o, a i r????nica kulturowa te?? :)

Zbili??my si─? w japo??sk─? kolejk─? i po kolei wpuszczono nas do przepastnej sali z rz─?dami krzese??ek, scen─? i potworn─? ilo??ci─? elektroniki. Ka??dy dosta??a zestaw kartek i o????wek, wype??nili??my ankiety i mo??na by??o zaczyna─?. Spotkanie by??o wybitnie elitarne, na sali by??o mo??e 60 wybra??c??w. Lucky!

Na pocz─?tek puszczono fragment koncertu z "Imaginations from the Other Side" (kt??rego bootleg dosta??am par─? miesi─?cy wcze??niej od Yuusuke ;d), potem pojawili si─? Hansi i Andre. Andre nadal mia?? jet laga, a obaj muzycy byli dosy─? zagubieni, bo t??umaczk─? im chwilowo wci─???o, a nikt w okolicy nie m??wi?? po angielsku :) :) :)
Polewk─? mia??am niez??─? :)

Opowiedzieli o albumie, a potem (tattarattatam!) puszczono 5 kawa??k??w z maj─?cego si─? nied??ugo ukaza─? "A Twist in the Myth". Nie wiem jak pozosta??e kawa??ki, ale ta pi─?tka by??a ??wietna. Na dodatek japo??ska wersja albumu ma mie─? ..... kolejny bonusowy kawa??ek ^_^

ok??adka 'A Twist in the Myth'

Po kolejnej fali pyta?? nadesz??o nieuniknione zako??czenie, ale przed wyj??ciem ka??dy m??g?? dosta─? autografy obu muzyk??w. By?? limit, wi─?c da??am do podpisania ok??adk─? "Nightfall" :). I kolejna ciekawostka: je??li kto?? mia?? ochot─?, m??g?? dosta─? specjaln─?, bia??─?, sztywn─? kart─?, na kt??rej muzycy mogli si─? podpisa─?. Wg. Yuusuke to norma, bo przecie?? ka??demu mo??e si─? zdarzy─?, ??e przyjdzie na elitarne spotkanie z bardzo znanymi muzykami totalnie nieprzygotowany :) :) :)

Gdy nadesz??a moja kolej twarze obu muzyk??w poja??nia??y, bowiem by??am jedynym barbarzy??c─? na sali i pewnie jedyn─? osob─? poza t??umaczk─?, pos??uguj─?c─? si─? j─?zykiem zrozumia??ym dla naszej cz─???ci ??wiata. Pogada??am chwil─?, okaza??o si─? ??e Bardzi do PL nie przyjad─? (jesieni─? zaczynaj─? tras─? promuj─?ca najnowszy album), bo do tej pory nie uda??o im si─? znale??─? tam agenta :( B─?dzie za to koncert na S??owacji (i tu wkr─?t: mo??e si─? przejedziemy?)

A oto moja zdobycz (i ok??adka najlepszego albumu Bard??w, bez dw??ch zda?? ;d)

Got it signed by Hansi and Andre ^_^

Po wydostaniu si─? na powierzchni─? pod─???y??am za Yuusuke do najbli??szego baru, takie typowo japo??skiego, gdzie na obs??ug─? si─? krzyczy, a do alkoholu serwuj─? jedzenie - jednego z tych zwanych ???Ú????? (izakaya). Sp─?dzili??my tam ??adne par─? godzin, ale o dziwo nie sp????ni??am si─? na ostatni poci─?g, a wypity alkohol trafi?? mi do g??owy dopiero na stacji Po??udniowe Yono, w rezultacie czego zaliczy??am par─? ??cian i zdar??am sobie sk??r─? na ??okciach, a ??rod─? przespa??am :)

Widok z peronu JR Takadanobaba na kluczow─? uliczk─? - tras─? do klubu:

Ú??š?░Ú???á┤Úž?

Ale warto by??o.

My preciousssssss.

trwa??y link do tego wpisu

środa
19
lipiec'06

widzia??am Bard??w na ??ywo w Tokio !

19 lipiec 2006, 0:46| | Komentarze (4)

By??am. Widzia??am. Wasted.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
18
lipiec'06

Bardzi w Tokyo

18 lipiec 2006, 12:32| | Komentarze (2)

Dzi?? jad─? do Ú??š?░Ú???á┤ (Takadanobaba, w skr??cie bab, to "miasto" mi─?dzy Ikebukuro a Shinjuku) na spotkanie oficjalnego klubu zrzeszaj─?cego fan??w "Blind Guardian" z muzykami z zespo??u. W programie ile?? nowych kawa??k??w, autografy, mo??e b─?dzie te?? szansa na wsp??lne zdj─?cie.
Zobaczymy.

Perspektywa ujrzenia japo??skich otaku muzyki metalowej nastraja mnie bardzo otymistycznie do ca??o??ci ^_^

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
16
lipiec'06

gotcha-gotcha, japo??skie gashapon

16 lipiec 2006, 15:22| | Komentarze (3)

Z czasem wiele japo??skich zwyczaj??w sta??o si─? dla mnie tak oczywistych, ??e przesta??am o nich my??le─?, a co za tym idzie przesta??y by─? nowink─?, kt??r─? chcia??abym si─? na blogu podzieli─?. Dopiero wczoraj, na ostatnich zaj─?ciach z marketingu, przypomniano mi o gotcha-gotcha, automatach z zabawkami.

Do legendy przesz??y ju?? opowie??ci o automatach gotcha-gotcha z u??ywan─? bielizn─?, swoj─? drog─? praktycznie dzi?? ju?? nie spotykane, bo w??adzom uda??o si─? wywie??─?, ??e sprzedawanie u??ywanej bielizny podchodzi pod prawo o zabytkach (w sumie to U??ywana bielizna ;d) i jej sprzeda?? wymaga licencji :-) Ka??dy te?? wie, ??e w Japoni, we wszechobecnym automacie mo??na kupi─? i piwo, i magazyn porno, i papierosy, i jajka na sztuki (??wie??e i nie st??uczone) i par─? innych rzeczy r??wnie??. Dzi?? o nich zapomnijcie, dzi?? jest o gotcha-gotcha.

Nazywane "figurkami za jedn─? monet─?", gashapon (o dok??adnie gachapon, ?????ü?????Ł???, od gasha-gasha, d??wi─?ku przekr─?canego zamka, kt??rym wyci─?ga si─? kapsu??k─? z automatu i pon, stukni─?cia kapsu??ki o dno), gotcha-gotcha czy po prostu "capsule toys", tworz─? ca??y rynek "collectibles", przedmiot??w do kolekcjonowania. Zbieracze potrafi─? wyda─? na gotcha-gotcha nawet i 3000 jen??w miesi─?cznie, co przy cenie kapsu??ki (100, 200 lub 500 jen??w) jest sum─? dosy─? spor─?. Pami─?tajcie ??e m??wimy o zabawkach w kapsu??kach, czyli o rzeczach raczej niewielkich, nawet je??li s─? to sk??adane z cz─???ci p????nagie kobiety.

W gotcha-gotcha jest wszystko: figurki (obecnie kr??luj─? nagie kobiety (no ba) i figurki z Gundam Seed Destiny), wisiorki, naklejki, magnesy, folie-klatki z anime, kosmetyki (s??l do k─?pieli z Mario Carts .... anybody? ;d) czy modele do sk??adania (widzia??am dinozaury).

Wa??ne, ??eby by??y kawaii i prezentowa??y co??, co jest obecnie popularne. Pami─?tacie anime "Neon Genesis Evangelion"? Wed??ug japo??skiego rynku to staro─? i gad??ety z tej produkcji s─? ci─???ko dost─?pne i na pewno nie w ka??dym sklepie. Jedynym dost─?pnym produktem z NGE s─? .... nagie figurki Rei i Asuki ;d

Breloczki-miniaturki z przeno??n─? konsol─? Nintendo DS. Kawaii to klucz do sukcesu.

breloczki-miniaturki z konsol─? Nintendo DS

Poni??ej automat z samochodzikami z wielce popularnej gry Mario Carts. Mario jest nie??miertelny.

automat gashapon

??ciana maszyn z gashapon w ka??dym du??ym supermarkecie nikogo nie dziwi: w ka??dym sklepie dla fan??w anime jest ca??y pok??j pe??en gashapon??w, ustawionych jeden na drugim w 6-pi─?trowe ??ciany, mi─?dzy kt??rymi pozostawiono jedynie w─?ziutkie alejki i kilka drabin.
To jest nic, w Akihabara s─? sklepy WY?ü─?CZNIE z gashaponami. Pobyt d??u??szy od 10 minut to gwarantowany b??l g??owy, bo za du??o tu kolor??w i detali, by m??zg neofity to wytrzyma??.

Po wrzuceniu monety i przekr─?ceniu zamka z maszyny wy??ania si─? kapsu??ka...

gotcha-gotcha capsule toy

gotcha-gotcha capsule toy

Zgodnie z obrazkiem na automacie, dostaje si─? losow─? figurk─? z danej serii, ale w wi─?kszo??ci przypadk??w kapsu??ki s─? w automacie u??o??one tak, ??e kupuj─?c 6 sztuk (??rednia wielko??─? kolekcji) dostaje si─? jak nie wszystkie, to przynajmniej 5 r????nych modeli. Z regu??y otaku poluj─? na naj??adniejszy / najwi─?kszy / odstaj─?cy model z danej serii. Jednak zamiast i??─? do sklepu, kt??ry sprzedaje odpowiednio dro??e modele z gashapon??w Ô??luzemÔ?Ł, otaku siedz─? pod upatrzon─? maszyn─? i kr─?c─? zamkiem do oporu. Kiedy?? trafi si─? upragniony model....

Tak wygl─?da zdj─?cie na przodzie automaty z gashaponami, tu z popularnego obecnie "Tsubasa Chronicle":

ok??adka Tsubasa Chronicles

A tu same figurki:

figurki z Tsubasa Chronicles

I to tyle.

G-Taste figures

trwa??y link do tego wpisu

sobota
15
lipiec'06

Akiba ?üÄ geeknes (ca??y bo??y dzie??)

15 lipiec 2006, 23:02| | Komentarze (3)

Dzi?? mia??am was uraczy─? opisem gotcha-gotcha, ale ??e do??─? si─? pobawi??am (gwa??t zbiorowy na jednej z maszyn to dzisiejszy klucz programu ;d ), to o gotcha-gotcha b─?dzie jutro. Dzi?? sp─?dzi??am CA?üY BO??Y DZIE?? w Akihabara, wcze??niej sp─?dzaj─?c dwie godziny w sklepie z grami (to szerokie poj─?cie, w takim sklepie jest wszystko, od gier, przez filmy i figurki, na komiksach sko??czywszy) w Kita Urawa.

Z Akihabara wr??cili??my ob??adowani jak stereotypowy otaku: plecaki pe??ne plakat??w, zabawek (i tych zwyk??ych, i tych z gwa??cenia gotcha-gotcha) i gier. Jest 11:00, wi─?c jak przyk??adny geek sprawdz─? poczt─?, wyj─?tkowo wezm─? prysznic i id─? rozdziewicza─? ??wie??o nabyte tatakony (DWA. Jon i Parris na przemian nie??li oba gigantyczne pud??a przez w─?skie uliczki Akiba a?? do akademika. Kochani s─?.) w rytmie najlepszych piosenek z anime ^_^

Aaaaaa, upa?? odszed?? w zapomnienie (pewnie te?? dlatego, ??e w??─?czy??am klimatyzacj─?).

Na koniec macie zdj─?cie. Mo??e mam ba??agan na ??????ku (3 stosy ubra?? ;d), ale na zabawki miejsce zawsze si─? znajdzie. Najwy??ej prze??pi─? si─? na pod??odze ;d

today's shopping spree in Akihabara

Na zdj─?ciu nie uwzgl─?dniono pude?? z tatakonami, kt??re s─? ju?? u Jona pi─?tro wy??ej. Zrobi─? zdj─?cie, jak ju?? do niego p??jd─?. Podziel─? si─? kiedy?? indziej, na razie mo??ecie pozgadywa─?, co takie na tym zdj─?ciu jest ;d.

Dla leniwych: strona zdj─?cia na Flickr z notatkami mojego autorstwa :)

trwa??y link do tego wpisu

piątek
14
lipiec'06

kawa, otaku i plany na nadchodz─?ce p????niej

14 lipiec 2006, 16:40| | Komentarze (8)

I took it off my letuce. :]

Wiele si─? dzia??o, b─?dzie wi─?c w kolejno??ci losowej i nie do zawsze z sensem :)

Kawa w puszkach to tw??j najlepszy przyjaciel.

Od ilu?? tygodni ??ywi─? si─? kaw─? w puszkach. Poranne pobudki wybitnie mi nie wychodz─?, mam czas na prysznic ALBO na ??niadanie, wybieram ten pierwszy. Zimna kawa pomaga jako?? przetrwa─? koszmar spaceru do ISC'a, bo cho─? poc─? si─? i ja, i wyj─?ta z lod??wki puszka, to kawa nadal jest ZIMNA.
Mog??abym j─? nabywa─? w ISC'u, w stoj─?cym tam automacie, ale tak dro??ej wychodzi no i spacer jest o wiele mniej przyjemny.

Tak wi─?c co tydzie??, jad─?c na zakupy do Rogers'a, wybieram kolejne produkty kawo-podobne do wypr??bowania. Jedn─? z pierwszych pr??bek nawet sfotografowa??am.

Japanese Canned Cofee

Z puszek powy??ej marki UCC, Boss i Wonda to te najbardziej znane, puszka po lewej to jaki?? no-name, ale smakuje normalnie :)

Teraz ju?? si─? do tego przyzwyczai??am, ale na pocz─?tku mocno dziwi??a mnie waga tych puszek. Ot???? one nie s─? tak lekkie jak typowe puszki Coca-Coli. S─? w─???sze, ni??sze i zrobione z bardzo grubego metalu, pewnie dlatego, by przetrwa??y uderzenie o dno automatu z napojami. A mo??e pow??d jest jaki?? zupe??nie inny, jak to m??wi??a Jeannete, "It's a mistery.". Nic, obecnie ??ycia bez wszechobecnych automat??w z napojami i wszelkim innym dobrem sobie nie wyobra??am :)

?????????

Po pierwsze, sko??czyli??my ogl─?da─? kolejny film, tym razem kinow─? wersj─? "Densho Otoko", kt??ry trudny do zrozumienia nie by??, ale ??e za japo??skimi dramami nie przepadam, to ciesz─? si─?, ??e si─? z tym filmem tak szybko uwin─?li??my.

Wraz z ka??dym nowym filmem dostajemy stosik kartek ze s??ownictwem, list─? bohater??w, biografiami aktor??w i tym podobnymi informacjami. Zawsze jest tez ile?? paragraf??w o ??????, kulturze. Tym razem, stosowanie do tematu (g????wnym bohaterem jest otaku, a g????wnym kierunkiem jego wycieczek po nowe dobra jest Akiba), dostali??my teksty o kulturze otaku i o Elektronicznym Mie??cie Akiba. Najciekawszym fragmentem by?? ten o pochodzeniu s??owa otaku (taku to kanji na dom): ze s??owa oznaczaj─?cego czyj?? dom, przez pejoratywne okre??lenie fanatyka komiks??w i animacji do obecnego, oznaczaj─?cego wielkiego fana rzeczy dowolnej. Nikt z w??asnej woli nie przyzna si─?, ??e jest otaku, ale przynajmniej nie jest to ju?? tak obra??liwe jak by??o jeszcze 10 lat temu.

plany na p????niej

Mamy pierwszy od majowego Z??otego Tygodnia d??ugi weekend. Poniedzia??ek jest WOLNY!, ale upa?? prawdopodobnie nie pozwoli na wycieczki do miejsc dalszych ni?? Tokio. Nie to, ??ebym co?? mia??a przeciw Tokio, zw??aszcza ??e w??a??nie przysz??o stypendium, do Tajlandi raczej nie pojedziemy, bo za drogo, a ja chc─? konsol─? :)

Mam pe??n─? lod??wk─? (6-??ciopak Ebisu, torba Pocky, stos warzyw i piero??k??w .... MUHAHAHA), dosy─? spory nie??ad w pokoju i r??wnie spor─? ilo??─? zaleg??o??ci naukowych, wi─?c pewnie w??─?cz─? klimatyzacj─?, kt??ra wczoraj WRESZCIE przesta??a wydawa─? d??wi─?ki umieraj─?cej ??yrafy i mog─? jej ju?? normalnie u??ywa─?, i spokojnie pogr─???─? si─? w nauce.

Do Tokio pewnie pojad─? tylko raz, jutro albo w poniedzia??ek, jeszcze si─? zastanawiam.

A, zrobi??am te?? zdj─?cie z perspektywy mojego lustra. :)

Mirror mirror on the wall: I-House safehouse

Upa??, og??lne przem─?czenie nauk─? i perspektywa rych??ego wyjazdu - moja s─?siadka, Caro, wyje??d??a jeszcze w tym miesi─?cu, Amerykanie w po??owie sierpnia .... zrobi si─? pusto :( - ci─???y nad nami wszystkimi :( Pewnie dlatego tak rzadko siedz─? przy kompie: trzeba korzysta─? p??ki mo??na....

I pozytywna wiadomo??─? na koniec: WIEJE WIATR. WIE-JE WIATR. Powietrze si─? RUSZA. Aaaaaawsome. Bez wiatru wra??enie przy wyj??ciu z pokoju jest takie, jakby cz??owiek z rozp─?du waln─??? twarz─? w ??cian─?. Wiatr jest dobry.

;>

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
11
lipiec'06

po przerwie upa??y nieprzerwanie

11 lipiec 2006, 13:06| | Komentarze (7)

Nawet ??winka ma do??─? upa????w. Ale cieszy si─?, ??e nie musi mieszka─? w Strasznie Strasznym M─?skim Akademiku Dla Japo??skich Student??w. Po po??udniu powiem wam DLACZEGO.

???????????? happy that it's not living in a scary japanese dorm

Cz??owiek od histori - ten, kt??ry nie pozwoli?? mi opublikowa─? filmiku z nim w roli g????wnej - da?? nam papier z zagadnieniami na egzamin. Chyba go pokr─?ci??o..... co?? mi m??wi ??e albo do egzaminu nie przyst─?pi─? albo sp─?dzie ca??y weekend wkuwaj─?c histori─? :/

Napisa??am ju?? speech (happyou, nie wiem, jak to jest po polsku) na happyoukai pod koniec lipca, b─?d─? si─? produkowa─? o j─?zyku polskim, a dok??adnie o przyczynach, dla kt??rych jest mylnie przypisywany do tej samej grupy j─?zykowej, co rosyjski i czeski. Mam mas─? przyk??ad??w, a ca??o??─? jest dostatecznie kr??tka, by mi widownia nie przysn─???a. Pozostaje przygotowanie slajd??w i mog─? NIE I??─? na happyoukai ;d, jak to maj─? w planach Connie i Jon.

Ech, mam wam tyle do powiedzenia, ??e chyba zaczn─? to spisywa─? w notatniku i publikowa─? w odcinkach, bo nied??ugo to ju?? si─? zupe??nie pogubicie ;d

Nag????wki

Na koniec ?ü??üş?ü??ü?. Ludzie, nauczcie si─? wysy??a─? maile jako ukyte kopie. Zalewa mnie, jak dostaj─? mass-maile od kolejnego g??─?ba....
Tyle na razie, musz─? na maile od nie-g??─?b??w odpowiedzie─?.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
10
lipiec'06

japo??ski marketing

10 lipiec 2006, 14:38| | Komentarze (0)

Znalezione przy okazji pracy nad prezentacj─? z marketingu.

Czytaj wi─?cej o "japo??ski marketing"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
3
lipiec'06

Potw??r, a Japo??czycy to mutanty

3 lipiec 2006, 16:38| | Komentarze (3)

Obecna pogoda wybitnie mi nie s??u??y. Lepi─? si─? do wszystkiego, a wszystko, w odwecie, lepi si─? do mnie. Produkuj─? kostki lodu w ilo??ciach przemys??owych, omiatam si─? strumieniem zimnego, wiatrakowego powietrza, wszystkie otworki w pokoju mam otwarte na o??cie?? i nic. Pozostaje doda─?, ??e chodz─? p????naga i to R??WNIE?? nie pomaga.

Moja klimatyzacja wydaje dziwne d??wi─?ki, kt??re podobno powinny przej??─? po paru minutach od pierwszego w??─?czenia. Niestety, moja klima nie zamierza przesta─?.... No wi─?c klimatyzacji nie u??ywam, jedyny plus tej sytuacji do ni??sze rachunki.

Heh.

Burza idzie. Wreszcie.

Zredukowa??am do minimum liczb─? ruch??w, kt??re mi potrzebne s─? do ??ycia. G????wnie siedz─? i si─? NIE RUSZAM.

Czy przekaza??am wam ogrom nieszcz─???cia, jaki na mnie sp??yn─??? wraz ze wzrostem temperatury?
Ja tu schodz─? -_-.

??eby tego by??o ma??o, Japo??czycy si─? NIE poc─?. P─?dz─? na tych swoich rowerkach, ubrani w d??ugie spodnie, koszule i swetry!, i ani si─? nie zaczerwieni─?, ani nie spoc─?. TO nar??d mutant??w, m??wi─? wam. Ja najch─?tniej nie wychodzi??abym spod prysznica.

To jeszcze NIC.
Dzi?? uda??o mi si─? nie p??j??─? na zaj─?cia, dotar??am dopiero na francuski (dzi─?ki ci panie za klimatyzowane sale). Po francuskim ju?? mi lepiej, wchodz─? do akademika, skr─?cam w sw??j korytarz i co widz─?!

Gojir─?.
W wersji lataj─?cej.
Panie.
Zlituj si─?.

NIENAWIDZ─? ROBALI.

Ale czego si─? nie robi dla wiernych czytelnik??w. Pobieg??am po fotomachen, w??─?czy??am flash (w korytarzyku ciemno, a do Potwora zbli??a─? si─? nie mia??am zamiaru), dla pewno??ci sprawdzi??am, czy mam otwart─? drog─? ucieczki (a nu?? Potw??r si─? zdenerwuje, gdy mu b??ysn─? lamp─??) i ..... buch. Zrobi??am zdj─?cie.
Podziwiajcie.

A BUG. / ROBAL. - from the safe distance

Powt??r nie drgn─???. Nadesz??a sa??ato??erna M-chan i da??a si─? wrobi─? w zrobienie Powtorowi zdj─?cia z bliska.

Hehehe. Dla bezpiecze??stwa schowa??am si─? za drzwiami do w??asnego pokoju, jakie?? 15 metr??w dalej.

Mchan nadal ??yje, potw??r nie drgn─??? (pewnie nadal tam siedzi i knuje), burzy jak nie by??o, tak nie ma, ale chocia?? temperatura spad??a.

Patrzcie, potw??r.

A BUG. / ROBAL.

??eby??cie nie mieli w─?tpliwo??ci. TO jest BYDL─?. Jest gigantyczne i ma ??wiat w powa??aniu. Te?? by??cie si─? bali....

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
29
czerwiec'06

zamiast ulotki: japo??skiego gad??eciarstwa ci─?g dalszy

29 czerwiec 2006, 21:10| | Komentarze (2)

Wybaczcie poszarpane posty, ale dotykanie obrzydliwie ciep??ego komputera, gdy ma si─? ??okie─? przyklejony do blatu, a siedzenie do krzese??ka, nie nale??y do najprzyjemniejszych.
Nie polecam w ka??dym razie.

Dzi?? w czasie tradycyjnej wyprawy po bentou (nie jemy w kafeii, przynosimy sobie jedzenie do ISC) zamiast r??wnie tradycyjnych chusteczek do nosa lub troch─? mniej powszechnych plastr??w i wacik??w dostali??my po .... plastikowej, p??askiej torebce. Zawarto??ci pozby??am si─? prze??adowuj─?c j─? do torby nieobecnej Lorraine ;d i ju?? mog─? wam zaprezentowa─?.

Nie jest to zwyk??a torba, ale zrobiony z typowym japo??skim pomy??lunkiem gad??et. Ot???? wystarczy od??ama─? kawa??ek plastiku wzd??u?? przygotowanej perforacji i otrzymujemy .... folder na papiery :)
Proste i pi─?kne, a perspektywa otrzymania nowego folderu zach─?ca wielu z zazwyczaj odmawiaj─?cych przyj─?cia reklam??wki student??w do wyci─?gni─?cia r─?ki po torebk─?.

Czytaj wi─?cej o "zamiast ulotki: japo??skiego gad??eciarstwa ci─?g dalszy"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
29
czerwiec'06

Kocham m??j wiatrak.

29 czerwiec 2006, 20:49| | Komentarze (3)

Uruchomi??am wiatrak i ju?? nie przyklejam si─? do krzese??ka.

Kocham m??j wiatrak.

WeeeeeeATRAK

trwa??y link do tego wpisu

sobota
24
czerwiec'06

?????? Bus Trip

24 czerwiec 2006, 23:10| | Komentarze (12)

No i znowu ISC zorganizowa?? nam wycieczk─? autokarow─?, ju?? trzeci─? po listopadowym Festiwalu kabuki w Ogano i wycieczce do Kamakury w lutym.

Zaplanowany na 8:30 wyjazd op????ni?? si─? tylko p???? godziny, ale ja osobi??cie nie czeka??am a?? tyle, bo si─? przezornie sp????ni??am odpowiednio :)

Nikko (??????), dos??ownie "??wiat??o Dnia", le??y w prefekturze Tochigi, 140 km od Tokio. Jedzie si─? tam d??ugo, ale luksusowo, w klimatyzowanym autokarze w kt??rym by??o nawet miejsce na nasze wyro??ni─?te, gajdzi??skie nogi.
Mo??na si─? by??o zdrzemn─?─? i na konsolce pogra─? :)

Na miejscu byli??my o czasie, ale potem to ju?? nawalali??my z terminami jak si─? da??o, nie przychodz─?c do autokaru o czasie :)

Podjechali??my pod drzwi ??wi─?tyni Nikkou Toushouguu (???????Ł?š?ž?ÄÄ), ??wi─?tyni i mauzoleum Tokugawa Ieyasu, kt??rego po jego ??mierci uznano za boga.

Na razie s─? tu tylko moje zdj─?cia (i to nie wszystkie), niewiele i niewiele warte, bo w wi─?kszo??ci wysz??y prze??wietlone.
Jak tylko dostan─? kolejne zdj─?cia z wycieczki, to do??o??─? i powiadomi─? :).

Czytaj wi─?cej o "?????? Bus Trip"

trwa??y link do tego wpisu

środa
21
czerwiec'06

ot, wyskoczy─? do ?Ąž?ÄÄ

21 czerwiec 2006, 0:06| | Komentarze (0)

Moi, M-chan and A Ghost of Parris in Saitama Shintoshin

My i duch Parris'a.

Pojechali??my po pi─?tkowych zaj─?ciach, zrobili??my tradycyjn─? tras─? Softmap-BigCamera-BookOff i mo??na by??o wraca─?. I jak to kondycj─? poprawia.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
20
czerwiec'06

ocenzurowano mnie!

20 czerwiec 2006, 21:40| | Komentarze (4)

Nakr─?ci??am dzi?? filmik na historii, chc─?c wam zaprezentowa─? typow─? STEPSow─? klas─?. Niestety, prowadz─?cy Amerykanin si─? zestresowa?? i na razie filmiku nie opublikuj─?, bo mu obieca??am, ??e poczekam, a?? on spraw─? przemy??li i si─? zgodzi (albo i nie). Buee.

No i nie ma tu filmiku.

Za to jest upa??, a ja mam w lod??wce lody. Takie w ro??kach. I dzi?? uda??o mi si─? strzeli─? gola w Ô??Winning Eleven 9Ô?Ł (to gra o tej pi??ce kopanej), co jest wiadomo??ci─? pozytywn─?, bo do tej pory g????wnie wykopywa??am pi??k─? na aut.

??eby nie by??o, na filmie NIC si─? nie dzieje: facet prowadzi wyk??ad, zadaje kultowe ju?? pytanie Any questions?, po czym zapada r??wnie kultowa ju?? cisza. W mi─?dzyczasie wida─?, jak Pear ??pi, a Parris ogl─?da zdj─?cia z Matsushimy na ukrytym za s??ownikiem PSP. Ot, kolejna klasa.

A ju?? w sobot─? jedziemy do Nikko!

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
19
czerwiec'06

g??rski ''ptaszek''

19 czerwiec 2006, 20:46| | Komentarze (2)

Wczorajszy dzie?? w wi─?kszo??ci przespa??am, a resztk─? strawi??am na dialogi z rodzin─?, kt??ra pr??buje mnie wyrzuci─? z MOJEGO W?üASNEGO pokoju... :]

Dzi?? NIE PADA, za to s─? upa??y, wystarczy spacer w jedn─? stron─? do szko??y i ju?? cz??owiek jest mokry. A Japo??czycy chodz─? w sweterkach i najwyra??niej si─? nie poc─?. Kolejna r????nica kulturowa, hurra.

Dzi?? mnie wzi─???o na nauk─? kanji, wi─?c takiej okazji nie mog─? przepu??ci─? i o Matsushimie nic si─? dzi?? nie dowiecie. Mia?? mnie Parris nauczy─? wymiata─? w "Winning Eleven 9", ale jest za gor─?co, ??eby mi si─? chcia??o na drugie pi─?tro wspina─?. Na wypraw─? po jedzenie te?? jest za gor─?co. Ludzie wytrzymuj─? z g??odu tydzie??, wi─?c licz─?, ??e w tym czasie nast─?pi och??odzenie.

Za to chc─? wam zaprezentowa─? gad??et, kt??ry w Sendai dodano mi do butelki z wod─?. Taka metoda promocji jest tu bardzo popularna i co poniekt??rzy maj─? ju?? poka??ne kolekcje kredek Pepsi, wisiork??w Qu czy magnes??w ze Snoppym (te?? Pepsi). Moja saszetka z gad??etem nazywa??a si─? "BirdTales", a z japo??ska "Opowie??ci o g??rskich ptakach". Czad.

Rewers prezentowa?? r????niaste figurki ptaszk??w. Fajnie mie─? takiego ptaszka. Wod─? wypi??am, saszetk─? odpakowa??am.

Oto m??j ptaszek.

BirdTales

trwa??y link do tego wpisu

sobota
17
czerwiec'06

Matsushima: jednen z trzech najpi─?kniejszych widok??w Japonii

17 czerwiec 2006, 21:17| | Komentarze (3)

Nocny autobus ze stacji Tokio do Sendai zaje??d??a??, a na ka??dym przystanku (nie mia?? bowiem WC) pasa??er??w budzono przera??liwie g??o??n─?, nagran─? wiadomo??ci─?. Ale dotarli??my.
??witem bladym.

O tu: (mapka z japan-guide.com):

mapka Japoni z zaznaczonym Sendai

Wpis zawiera HORD─? zdj─?─? i ile?? film??w.
You were warned.

Czytaj wi─?cej o "Matsushima: jednen z trzech najpi─?kniejszych widok??w Japonii"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
15
czerwiec'06

SaiDai czyli w t─? i z powrotem

15 czerwiec 2006, 18:29| | Komentarze (6)

Dzi?? obudzi??am si─? wystarczaj─?co wcze??nie, by na uniwerek ruszy─? spokojnym krokiem zamiast kroku dragona ;>

Rezultat: by??am O CZASIE i nakr─?ci??am Film z W─?dr??wki. Jest d??ugi, komentarza w nim niewiele, za to s??ycha─? ??wist wiatru. Bystry obserwator zauwa??y, ??e NIE PADA. Faktycznie nie pada??o. Do po??udnia. Obecnie leje bez wytchnienia.

Film z W─?dr??wki

czyli dyskretny urok socjalistycznego SaiDai

Je??li kto?? nie jest na bie??─?co, to pewnie odwo??ania w za??─?czonym materiale filmowym mog─? mu nic nie m??wi─?. Zach─?cam wi─?c do lektury w─?tk??w poni??szych:

Potem niestety nadesz??y czasy ciemne i by?? test z kanji :/

Tak to wygl─?da PO:

Mnie posz??o nie najgorzej, mo??e dlatego, ??e si─? w odr????nieniu od Connie uczy??am :)

Niestety, jutro mamy test z gramatyki i tu b─?dzie znacznie gorzej. Na dodatek warunki s─? niesprzyjaj─?ce, bo ZNOWU nie dzia??a moja kuchenka, wi─?c nawet nie mam jak herbaty sobie zrobi─?. Argh.

Dajcie zna─?, czy z filmami wszystko ok, bo mnie co?? przywiesza ten pierwszy i nie wiem, czy to wina ??─?cza, YouTube czy si??y wy??szej.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
15
czerwiec'06

papier toaletowy si─? sko??czy??

15 czerwiec 2006, 0:57| | Komentarze (3)

Mam ostatnio niewiele czasu i zapa??u do siedzenia przed kompem. Duchota mi nie s??u??y najwyra??niej. W ostatnim tygodniu sporo czasu sp─?dzi??am za to przed kontrolerem, t??uk─?c w "Mario Strikers". ??mieszna gra, je??li tylko ma si─? wystarczaj─?co du??o kontroler??w i ludzi do grania.

Ostatnio wcinam sporo chi??skich piero??k??w zwanych tutaj gyouza. Tych mi─?snych :)

gyoza

Za 30 sztuk pierogowato??ci trzeba zap??aci─? nieca??e 250 jen??w! Na zdj─?ciu mo??e by─? tego nie wida─?, ale ka??dy piero??ek jest zabezpieczony w indywidualnym rowku, co by si─? nie zeszmaci?? ;>

I jeszcze odkrycie z ostatniej chwili.

Papier toaletowy si─? sko??czy??.

toilet paper roll

Na kartonowej rolce napisano mi─?dzy innymi, ??eby nie wrzuca─? jej do toalety. Proste i pi─?kne.

Z innych spraw: tekstu o trzecim dniu w Kioto mam juz na 7 stron, ale nadal NIE sko??czy??am. W pi─?tek jedziemy nocnym autobusem do Matsuhima. Wracamy kolejnej nocy.

Widzia??am mecz Ukraina-Hiszpania. Zaznajomi??am si─? te?? z potworn─? ilo??ci─? artyku????w z Naszego Pi─?knego Kraju. My??l mam jedn─?. Cho─? Ukraina przer??n─???a mecz 4:0 to i tak Ukrai??cy grali lepiej od Burak??w. Dzisiaj Buraki po??egnaj─? si─? z mundialem, a Polacy b─?d─? mogli wr??ci─? do opluwania si─? nawzajem.
Waaagh!

trwa??y link do tego wpisu

sobota
10
czerwiec'06

mundial po naszej stronie

10 czerwiec 2006, 4:12| | Komentarze (7)

Jest 4:11. ??wita.
Nie wiem co gorsze, "Do przodu, Polsko" puszczane przez Jon'a w niesko??czonych ilo??ciach czy nasza kulej─?ca reprezentacja. Ale Niemcy wygrali 4:1, wi─?c przynajmniej Lorraine nie przer??n─???a obstawiania meczu z kretesem. Postawi??a 100 singapurskich $, wygra??a 200 zamiast przewidywanych (5:1) sze??ciuset. Life.

Dobranoc.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
9
czerwiec'06

midterms

9 czerwiec 2006, 20:16| | Komentarze (3)

S─? midtermy, wi─?c g????wnie odrabiam, przerabiam, drukuj─?, zanosz─? i przepisuj─?. A gdy ju?? usi─?d─? przed klawiatur─?, to forum o konsolach przyci─?gaj─? mnie bardziej ni?? pusta strona notatnika :].
No ale dzi?? pi─?tek (wi─?c zaj─?cia ko??cz─? si─? o 12:00), pora deszczowa daje o sobie zna─? (wi─?c ani po jedzenie ani po zabawki nie pojad─?), mog─? r??wnie dobrze napisa─? tu co?? :)

[tu nast─?puje przerwa na drzemk─?]

Taaa. O czym ja tu mia??am. A, ju?? wiem. Pora deszczowa jest.
Pora deszczowa ssie na ca??ej linii, bo nie do??─?, ??e parno i ubranie przylepia si─? do cz??owieka w par─? sekund po jego za??o??eniu, to na zewn─?trz LEJE. Nie zacina, pada poprawnie, z g??ry na d????, ale bez przerwy po 12 - 15 godzin. Godzinka na z??apanie oddechu i od nowa. Tragedia, panie.
Deszcz zmusza do w─?dr??wki z parasolem i tu ciekawostka. Ot???? codziennie rano, by dosta─? si─? na teren uniwersytetu, przekraczamy pewn─? bram─?. Brama jest s??usznych rozmiar??w, przesuwna, czo??g by spokojnie przejecha??. Ale ZAWSZE jest rozsuni─?ta na tyle, ??eby tylko jedna osoba niewielkich rozmiar??w mog??a przej??─?. Zdarzaj─? si─? jednostki, kt??re bram─? mog─? sforsowa─? jedynie przechodz─?c bokiem :]
??eby bramy nie ukradli (wzgl─?dnie ??eby jej kto?? nie rozsun─??? poza przepisowe 30cm, u g??ry brama zawi─?zana jest ??a??cuchem. I tu si─? pojawia zgrzyt pory deszczowej. Ot???? nie daje si─? przej??─? pod ??a??cuchem z roz??o??onym parasolem.
Pozostaje jego b??yskawiczne z??o??enie, wci??ni─?cie sobie mi─?dzy nogi i przyspieszenie kroku, co mo??e poskutkowa─? po??lizgni─?ciem si─? na metalowych szynach bramy NIE przesuwnej. Potem ju?? tylko rozk??adamy parasol i mo??emy ju?? niespiesznie sp????nia─? si─? na zaj─?cia.

Brama le??y na trasie student??w ze wszystkich akademik??w oraz okolicznych apaato oraz przekl─?tych ??ucznik??w, kt??rzy tu?? obok bramy maj─? sw??j przekl─?ty wybieg i gdzie od bia??ego rana krzycz─? jak przekl─?ci. Po semestrze katowania jodo mog─? powiedzie─? jedno: Kij im w oko.
Podobno sympati─? darz─? uniwersyteck─? orkiestr─? d─?t─? (pr??by: weekend od godzin wczesno-zabij─?-je??li-kto??-mnie-obudzi-rannych) oraz saksofonist─? z m─?skiego akademika (gra o porach losowych, z regu??y wtedy, gdy pr??buj─? spa─?). Saksofony, japo??skie ??uki i wyposa??enie orkiestry d─?tej darz─? uczuciem identycznym.
Waaaaagh.

A dalej.
Hopla na punkcie mojej ??licznej, male??kiej, czarnej konsolki lecz─? "24", serialem, kt??rego spory zapas ma m??j s─?siad z g??ry, Parris. Dzi?? by??am ju?? bliska zej??cia z tego pado??u gdy podczas sceny morderstwa bogu ducha winnej pacjentki szpitala do mojego pokoju wpad??a z hukiem Lorraine (dzwonek?! zapuka─??! woooolniej?!). Nie wrzasn─???am zbyt g??o??no tylko dlatego, ??e struny g??osowe przesta??y funkcjonowa─? :]
Na przysz??o??─?: drzwi nale??y zamyka─? na zamek, je??li si─? ogl─?da "24".

Wyleczona nie jestem na pewno, bo si─? w??a??nie zarejestrowa??am w PayPalu i czekam na weryfikacj─? karty .... hyhyhy. ;d

??eby nie by??o bezdj─?ciowo, to patrzcie, co dzi?? mam na sobie. ;d

Iga Village tshirt

To m??j ninja tshirt, dzi─?ki kt??rej przemykam si─? nie zauwa??ona mi─?dzy zlewem a lod??wk─?. Trzeba te?? uczciwie przyzna─?, ??e jest dosy─? pomara??czowa.
Ale dzia??a i to najwa??niejsze.
Naby??am j─? w Iga, w ostatnim dniu naszej wycieczki do Kioto z przyleg??o??ciami. Ca??y czas obrabiam zdj─?cia z Kioto, wi─?c o Iga, ostatnim przystanku przed wyjazdem, niepr─?dko b─?dzie. :>

trwa??y link do tego wpisu

piątek
2
czerwiec'06

na japo??skim ZMIANY

2 czerwiec 2006, 16:23| | Komentarze (6)

Jestem jestem.
Panuj─? potworne upa??y, jest duszno i leje regularnie, nic, tylko sobie w ??eb paln─?─?. Ale nie ma to jak konsolka ;d ;d

Na froncie szkolnym: zmiany!
W zeszlym tygodniu mieli??my wywiady z koordynatorem naszej klasy, Yagi-sensei. Jak jeden m─??? przedstawiali??my jej nasze niezadowolenie z nowej ksi─???ki (???š???ş?š???üÄ???????????Ź), kt??ry mo??e i przygotuje nas do 2kyu (drugiego poziomu JLPT), ale c???? nam po 2kyu, gdy z poprawnym wys??awianiem si─? nadal mamy problemy? Tematy???š???ş?š???üÄ???????????Ź s─? totalnie z kosmosu, tak jak i nowe s??ownictwo.
Wiecie jak s─? fale d??wi─?kowe? ???Ú????? (chyouonpa). Dowiedzia??am si─? tego z rozdzia??u o delfinach.
A las tropikalny? š???Ş?Ú?Ę??? nettaiurin. To z rozdzia??u o klasyfikacji map, z kt??ego wynios??am te?? ile?? specjalistycznych nazw map, kt??rych nawet po polsku nie potrai??abym nazwa─?.
š?Ş??×??žšÉ???? soutaiseiriron to teoria wzgl─?dno??ci, ???Ú??š??šÉ?Úü???? kyuusokugankyuuundou to sen o szybkich ruchach ga??ek ocznych czyli REM (oba z rozdzia??u o ??nie) i jeszcze (??wie??y, bo z dzisiejszych zaj─?─?): ?ŞŐ?ÄĄ??Ü??? onnshitsukouka czyli efekt cieplarniany.

Pro??by o wi─?cej kaiwa (konwersacji) poskutkowa??y: w poniedzia??ki zamiast gramatyki mamy kolejne konwersacje (obok tych wtorkowych). Pierwszy raz w historii ICS zmieniono program i do??o??ono nowy podr─?cznik :)
Yagi-sensei jest bardzo gadatliwa, wi─?c wi─?kszo??─? wywiad??w zamiast 15 minut trwala p???? godziny, a co po niekt??rzy zostali te?? zmuszeni do podzwiania jednej z WIELU kolekcji Yagi-sensei.
Connie ogl─?da??a kolekcje figurek-potwor??w, ktore Yagi-sensei trzyma w wielkim pudle. Joe asystowa?? w przegl─?daniu kolekcji bodaj??e p??yt CD.
Yagi-sensei, kt??ra do tej pory by??a "t─? mi??─?, starsz─? pani─?, kt??ra, spotkana, na pozdrowienie u??miecha si─? rado??nie i zaczyna bardzo szybko i obficie m??wi─? po japo??sku", teraz uros??a do rangi otaku ;d
Nale??y wspomnie─?, ??e Yagi-sensei ma lat 60, jak nie wi─?cej. I nie m??wi s??owa po angielsku.

W zesz??ym semestrze, b─?d─?c jeszcze w klasie B, zamiast wywiadu dostali??my kartki do wype??nienia. Ale c???? z tego, ??e wypisali??my, ??e jest za szybko, ??e niemo??liwo??ci─? jest nauczenie si─? wszystkich tych nowych s????w (przerabiali??my po 4-5 rozdzia????w na tydzie??), poprzednia koordynatorka, ??elazna Arai-sensei, stwierdzi??a tylko, ??e musimy si─? bardziej stara─? :]

Zmiana planu zaj─?─? podbi??a nam morale do tego stopnia, ??e teraz o czasie na zaj─?ciach pojawiam si─? tylko ja i Connie. 10- minut p????niej przychodzi Caro, potem Joe. Luang i Lorraine sp????niaj─? si─? godzin─?, a czasem nie pojawiaj─? si─? przed lunchem. HYHYHY. Wszystkie sensei s─? ju?? do tego przyzwyczajone :]

I tyle.
W przysz??y weekend pojedziemy pewnie do Matsushimy. Dla obni??enia koszt??w pojedziemy nocnym autobusem i nie b─?dziemy nocowa─? w samej Matsushimie, kt??ra podobno s??ynie z kosztownych nocleg??w.
Jeszcze my??limy.

Teraz b─?d─?, jak to m??wi Lidka, gambarowa─?: siadam nad kolejnym dniem w Kioto. ;>

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
29
maj'06

ta te tu i sk??adana s??omka

29 maj 2006, 19:03| | Komentarze (14)

Shochyu, little box, tiny straw

Kartoniki na zdj─?ciu to bynajmniej nie soczek.
To shochu, tutejszy odpowiednik w??dy, kt??ry jednak lepiej wchodzi na ciep??o. W smaku pod??y jest mocno.
Zwr??─?cie uwag─? na kartonik (z typowym, czerwonym, rogatym oni, japo??skim odpowiednikiem diabe??ka, hyhy) i s??omk─?. S??omka, po wyj─?ciu z folii, rozklada si─? niczym teleskop, do ca??kiem poka??nych rozmiar??w.
Sk??adana s??omka, rozumiecie?

Gdy pierwszy raz mi si─? taka s??omka trafi??a, to jej z rado??ci zdj─?cie zrobi??am :)

a tu

Mia??am dzi?? 2 testy, rano z japo??skiego, po po??udniu z francuskiego. Bueeee.
Ostatnio PSP zajmuje mi stanowczo za du??o czasu, wi─?c kolejne odcinki z wycieczki do Kioto musz─? poczeka─?.

Stawierdzi??am jednak, ??e dam zna─?, i?? ??yj─?. I ??e od dzi?? komentarze NIE b─?d─? pojawia─? si─? na blogu od razu po ich opublikowaniu, jak to ma miejsce obecnie.
Po??ywka jest regularnie spamowana, musz─? te spamy usuwa─? i przebudowywa─? strony, co przy tej ilo??ci wpis??w jest czasoch??onne.
Tak wi─?c od dzi??: komentarze b─?d─? si─? pojawia??y dopiero, gdy je zaaprobuj─? :]

Z frontu japo??skiego:
Upa??y, wilgotno, a jak leje, to na poziomie potopu.
Weekendowe LAN Party (czasem PC przegrywa z PS2/GC, ale mamy 4 kontrolery ^_^) sta??y si─? ju?? tradycj─?, wi─?c w weekendy odsypiam, a potem w panice odrabiam (albo i nie :)) japo??ski.

Z tego te?? powodu ostatnio nic si─? tu nie pojawi??o. Nadrobi─?, gdy ju?? UDA MI SI─? PSP do internetu w pokoju pod??─?czy─?.
Ha!

trwa??y link do tego wpisu

piątek
26
maj'06

??Ł??Ł??ş?????ş??Ą??Üš?Ő???????????Ę?????şš???şÉ?üÄ???Ú??

26 maj 2006, 19:31| | Komentarze (3)

ok??adka Best Of: PopoloCrois Monogatari

Cisza zapanowa??a, a to dlatego, ??e moja potrzeba uzale??nie?? znalaz??a now─? po??ywk─?: rpg.
Mimo, ??e gra─? mog─? wy??─?cznie godzink─? dziennie (nauki sporo, a i ??y─? trzeba) i gra jest po japo??sku (czyli gra si─? woooooo ... ooo ..... o ..... ln ...... o, bo trzeba si─? przekopa─? przez dialogi) to zabawa jest przednia i zamiast co?? tu napisa─? k??ad─? si─? wygodnie (bowiem jest to gra na moj─? czernist─? konsolk─?) i znikam :>.

Gra nazywa si─? ??Ł??Ł??ş?????ş??Ą??Üš?Ő???????????Ę?????şš???şÉ?üÄ???Ú?? czyli "PopoloCrois Monogatari: Pietro Ouji no Bouken" i jest kompilacj─? dw??ch "starych" (bo a?? z 2000 roku) tytu????w PopoloCrois na PS.
W ??rodku piksel-artowa grafika, animkowe filmy i duuuu??o dialog??w.

Obecnie moja dru??yna sk??ada si─? z ksi─?cia Pietro, wied??my o imieniu Narushya (marnie czaruje, ale c???? ja na to poradz─?) i Bia??ego Rycerza, kt??ry wygl─?da jak puszka konserw i r??wnie szybko si─? przemieszcza :] Og??lnie to Pietro odwala ca??─? czarn─? robot─?, a reszta tylko za nim ??azi :)
Na razie ca??o??─? jest wybitnie wci─?gaj─?ca, zobaczymy do kiedy.....

Dzi?? wr??ci??am ze szko??y, napisa??am wypracowanie, pobawi??am si─? PSP i co? I ju?? trza i??─? na LAN party.
A wi─?c wi─?cej b─?dzie w terminie p????niejszym ;d

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
21
maj'06

toaleta w stylu japo??skim?

21 maj 2006, 22:31| | Komentarze (2)

Hold your clicks a moment please...
Flickr has the hiccups. We're looking into the problem right now, so please check back later.

Nie oby??o si─? bez ofiar, ale oto i jest, drugi dzie?? w Kioto, w moc zdj─?─? i film??w uzbrojony.

A poni??ej wielce interesuj─?ca toaleta z Shokoku-ji, oznaczona jako youshiki (w zachodnim stylu). Wystarczy??o jednak niewinnie kopn─?─? i co? I washiki (w japo??skim stylu) wylaz??o ;>

DSCN3763

Jakie (jeszcze) sekrety kryj─? japo??skie toalety? ;d

Toalety to w Japonii powa??na sprawa. Zdobywaj─? te?? rozg??os na ??wiecie, maj─? obszerny wpis w angielskiej Wikipedii.
St─?d te?? takie filmiki instrukta??owe nie powinny te?? nikogo dziwi─? ;>.

I jeszcze reklama klap sedesowych firmy ToTo, potentata na rynku.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
20
maj'06

przegra??am, ale walczy??am

20 maj 2006, 16:03| | Komentarze (6)

Nie da si─? zaprzeczy─?, prawdziwy videoblogowy wpis mi wyszed?? :)

Pan od kuchenki pojawi?? si─? chwil─? p????niej, wi─?c ju?? wszystko co nie dzia??a??o dzia??a─? pocz─???o.
Mog??am wr??ci─? do grania w GTA ;d

A wieczorem znowu mamy LAN party, zanosi si─? na "Battlefield: Vietnam"....

trwa??y link do tego wpisu

sobota
20
maj'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 6, ostatnia

20 maj 2006, 14:11| | Komentarze (3)

To ju?? ostatni z posiadanych przeze mnie odcink??w, spo??r??d nich zdecydowanie najs??abszy, mimo ??e prezentuje szmoc ukryt─? w lakierze do w??os??w.

Czytaj wi─?cej o "Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 6, ostatnia"

trwa??y link do tego wpisu

środa
17
maj'06

r????ne r????niste wie??ci z Polski

17 maj 2006, 23:06| | Komentarze (6)

Jaki?? czas temu wys??a??am rodzinie paczk─?. Ot tak, by podrzyma─? t─? chlubn─?, socjalistyczn─? tradycj─?, gdzie Rodzina "z Zachodu" przysy??a dobra w Kraju niedost─?pne.

Jako ??e pos??a??am EMS'em, to wys??ana w ??rod─? paczk─? by??a w Warszawie w w sobot─?. Rodzinie si─? nie spieszy??o, odebrali w poniedzia??ek.
Notka na przysz??o??─?: skoro im si─? nie spieszy??o, to nast─?pna paczka te?? b─?dzie niespiesznie niespieszna.

Dzie?? p????niej Pani Redaktor wysy??a mi maila, a w nim opis co ciekawszych zachowa─? mojej rodziny przy odpakowaniu rzeczy wydawa??oby si─? tak prostej, jak paczka.

Stwierdzi??am, ??e si─? z wami podziel─?, sama rechota??am przez czas d??u??szy...

Pozostaje jeszcze doda─?, ??e wed??ug moich zalece?? prezenty dla Blondi, starzej─?cej si─? nieuniknienie w czasie najbli??szym, maj─? pozosta─? nieodpakowane, co WYRA?ÜNIE zaznaczy??am w za??─?czonym do paczki li??cie.

A teraz mail od Pani Redaktor:

Przysz??a paka.

Dzi─?ki za ni─?. Chocia?? w sumie wi─?kszo??─? zawarto??ci pozostaje zawarto??ci─? nieznan─?. Karteczki mnie rozwali??y, zw??aszcza, ??e odcyfrowywali je rodzice...

Mama [czyta]: - "hawepun"
Ja: - e? ... [czytam] "have phuuun"
'plask'


Tata [czyta]: - "zwr??─?cie uwag─? na napisy jeden jeden"
Ja: - e? poka?? to... [czytam] "zwr??─?cie uwag─? na napisy ^_^"
'plask'


Mama [ogl─?da jeszcze nieotwarte pude??ko, obraca je dooko??a, odczytuje g??o??no KA??DY angielski napis]: - "asian", "wooden rings"... no no no... ciekawe co to....
Ja: - Mamo, sp??jrz na obrazek, przecie?? to drewniane takie wisz─?ce
Mama: - Ja najpierw czytam, potem ogl─?dam...
'plask do kwadratu'


Wisiorki fajne, s??wki mnie rozwali??y, wg Mamy nadaj─? si─? na kolczyki. Te kolorowe k????ka te??. A piesek dodany do zielonej herbaty? NA SZYJ─?.
("B─?d─? go nosi─?" - oznajmi??a z dum─? i b. odkrywczo.)

Jak dziwna jest ta rodzina?

(...)

Skargi: Tata uwa??a, ??e dosta?? za ma??o prezent??w. Przekona?? podst─?pnie Mam─? i postanowili rozpakowa─? te moje. Powiedzia??am im, ??e maj─? si─? plasn─?─? sami i i??─? spa─?.

:>

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
16
maj'06

(by??a) w??asno??─? rz─?du japo??skiego

16 maj 2006, 18:11| | Komentarze (10)

Obieca??am zaprezentowa─? moj─? zdobycz ze wsi. Oto wi─?c jest.
Wielki ??????ty Napis g??osi ???šü?ń??ń??Ú?? (yamakajiyohou, zapobieganie po??arom lasu)
Zwr??─?cie uwag─? na bohater??w przekazu. Moim osobistym faworytem jest wiewi??rka :>

THE sign

PS. Tablica jest bardzo du??a i bardzo metalowa, a ja j─?, biedna, samotrze─? z wielkiej g??ry znosi??am.
A skoro ju?? jeste??my przy by??ej w??a??no??ci rz─?du goszcz─?cego mnie kraju, to jeszcze to:

my walls

Obrazek na szafie i r????owa tablica rejestracyjna w tle te?? s─? zdobyczne i te?? s─? z Tsukuby.
Podr????e wzbogacaj─? ;d

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
14
maj'06

bill LAN party test (a co mia??am tu wpisa─??!)

14 maj 2006, 23:37| | Komentarze (4)

Dosta??am 3 listy. Rachunek, rachunek, rachunek.
Plask.

bills bills

W kopercie z rachunkiem za internet znalaz??am te?? kartk─? z tekstem nast─?puj─?cym:

Thank you for using WINAS.
The payement date of the charge of WINAS use turns into 28 days the previous month to be used every month.
About payment which passes over a payment date, I will once suspend use of WINAS from the 1st of next month.
(...)

Proste, prawda?

BTW, w sobot─? zrobili??my sobie LAN party. Musieli??my u??y─? Parrisowego routera, bo nasza sie─? lokalna nas skutecznie od siebie separuje. Troch─? szkoda, bo obecnie jeste??my zmuszeni znosi─? kompy do Johna (a co ;d), a tak to by??my mogli nie ruszaj─?c si─? z krzese?? pogra─? :]
Sieciowcem nie jestem, ale w kwestii grania WINASowa sie─? nie wydaje si─? ch─?tna do wsp????pracy....

Wracam do nauki, jutro TE??CIOR.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
11
maj'06

wynalazki polskie i japo??skie

11 maj 2006, 23:37| | Komentarze (24)

sto??eczek do zat??oczonych poci─?g??w

Na powy??szym obrazek jednen z "niezu??ytecznych" wynalazk??w, sto??eczek do zat??oczonych poci─?g??w. Powala usi─???─? "na drugiego" :).

W??a??nie sko??czy??am pisa─? wypracowanie o wynalazkach.
Naczyta??am si─? o tych japo??skich: kawie rozpuszczalnej, walkmanie, zupach instant, podgrzewanych klapach do sedes??w, w ko??cu o ?ü?????üŐ?üÉ (chindogu), "niezu??ytecznych" wynalazkach w stylu rolki z nadrukowanymi pasami dla pieszych, sko??czywszy.

ubranko dla dziecka: froterka latarka na bateri─? s??oneczn─?

A co z polskimi wynalazkami?
Z braku laku napisa??am o lampie naftowej. Jak─? inn─? RZECZ wynalaz?? Polak?

Zbli??a si─? ─?wiartka mojego ??ycia. Wymagam wsparcia.

trwa??y link do tego wpisu

środa
10
maj'06

aizuchi (?ü??ü??ü??ü?)

10 maj 2006, 20:00| | Komentarze (6)

Fire!

Sko??czy??am wpis o pierwszym dniu w Kioto. Nie jest TAK szczeg????owy, jak bym tego chcia??a, ale obecnie dysponuj─? niewielk─? ilo??ci─? czasu (zaj─?cia, Tajlandia, komiksy ;d), wi─?c zostanie jak jest.
Pisz─? ju?? kolejny, wi─?c zosta??cie ze mn─? ;)

Potakiwanie

A przy okazji ciekawostka.
Ostatnio na zaj─?ciach rozmawiali??my o aizuchi (š?Ş?ž? albo w hiraganie ?ü??ü??ü??ü?). Aizuchi to wtr─?cane podczas rozmowy hai (tak), sou desu ne (tak w??a??nie jest), hontou (to prawda) i podobne, a przy okazji kiwanie g??owami niby potakuj─?c. Barbarzy??cy regularnie interpretuj─? te sygna??y jako zgod─?, kiedy w rzeczywisto??ci to japo??ska technika "aktywnego s??uchania", potwierdzania, ??e si─? s??ucha i rozumie, co m??wi druga strona.
Z kolei Japo??czyk, nie s??ysz─?c potakiwa?? ze strony rozm??wcy-barbarzy??cy uwa??a, ??e wypowiada si─? niezrozumiale i zaczyna si─? pl─?ta─?, wzgl─?dnie powtarza─? to, co ju?? powiedzia??.
I tak ??le, i tak niedobrze.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
7
maj'06

powr??t

7 maj 2006, 8:26| | Komentarze (3)

Wr??ci??am.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
4
maj'06

rano ju?? nas tu nie b─?dzie

4 maj 2006, 21:40| | Komentarze (10)

Dzi?? ostatnia noc w Kioto, rano ruszamy do Nary, gdzie zostajemy na jedn─? noc.

Dzi?? zwiedzili??my p????nocny zach??d Kioto: Z??oty Pawilon, kamienny ogr??d w Ryounji i kilka innych "wielkich, drewnianych budynk??w. Co zwiedzili??my przez te 4 dni, to nasze. Mocno "gambarowali??my", wi─?c nas stopy bol─?.
Potem opchali??my si─? sushi (mmmmm, oishii) i zrobili??my sobie purikura ;d.

Podobno w hotelu w Nara jest net, wi─?c MO??E si─? odezw─?.
Chrome mi si─? nie ??─?czy, pewnie znowu ma okres, mo??e jutro b─?dzie lepiej. Dla ch─?tnych: na MSNie jestem :)

trwa??y link do tego wpisu

środa
3
maj'06

dalej w Kioto

3 maj 2006, 23:25| | Komentarze (4)

Nogi mnie bol─?.

Dzi?? przecwa??owali??my od ??wi─?tyni Kiyomizu a?? do Ginkakuji, kto chce, niech obejrzy map─?. Po dordze zaliczyli??my n ??wiaty??, gzie n d─???y do niesko??czono??ci.
:-)

Nakr─?ci??am co mog??am i obfotografowa??am stadka napotkanych maiko. Hyhyhy. Teraz wam nie poka??─?, bo id─? spa─?.

Dobranoc i na pochybel spacerom.

trwa??y link do tego wpisu

środa
3
maj'06

Z??oty Tydzie?? w Kioto (dzie?? 1)

3 maj 2006, 19:45| | Komentarze (0)

??roda, pierwszy dzie?? Z??otego Tygodnia. W Kioto t??umy.

Mimo wczesnej pobudki zdo??a??am nawet sfilmowa─? to i owo. Na inteligentny komentarz nie macie co jednak liczy─?, by??o zbyt RANO i PRZED kaw─?.

Kyoto Cheapest Inn i "to jest nasze inu"

Kyoto Cheapest Inn i "sekretna bambusowa mata"

Pojechali??my autobusem w pobli??e ??wi─?tyni Kiyomizu, do dzielnicy Gion, s??yn─?cej z gejsz, maiko i licznych sklep??w i restauracji. Po najwa??niejszym punkcie programu zamierzali??my zobaczy─? jeszcze Pagod─? Yasaka, pos─?g Ryozen Kannon i ??wi─?tyni─? Yasaka, a potem p??j??─? Drog─? Filozof??w a?? do Ginkaku-ji, po drodze zahaczaj─?c te?? o Nanzen-ji i co tam si─? jeszcze trafi.

To by?? d??ugi spacer i d??ugi dzie??, w kt??rym jedli??my te?? przysmak sezonu, š?Ü?üÄ?şÉ, take no ko, m??ode p─?dy bambusa w s??odkim sosie, serwowane niczym lody na patyku, o kt??rych wspomina??am ju?? w opisie drugie dnia w Kioto, a gdzie mo??ecie zobaczy─? takenoko w wersji surowej.

Widoki z przystanku na Marutamachi-dori, przy skrzy??owaniu z Karasuma-dori, 5 minut od naszego hotelu.

Kyoto, Marutamachi-dori 
near Karasuma-dori

Kyoto, Marutamachi-dori 
near Karasuma-dori

Autobus nam uciek??, wi─?c mo??na by??o filmowa─?...

Film p.t. "Przystanek autobusowy".

Nied??ugo potem, w autobusie, roztacza??y si─? widoki z okien...

Duke's Island Sir Duke the 
Barber

Wysiedli??my jak najbli??ej ??wi─?tyni Kiyomizu, jak tylko si─? da??o i rozpocz─?li??my mozoln─? wspinaczk─? kr─?tymi uliczkami, bowiem ??wi─?tynia le??y na jakim?? przekl─?tym p????g??rku. Zrobi??o si─? ra??niej, gdy weszli??my do centrum dzielnicy Gion, gdzie w─?skie, pe??ne drewnianych dom??w uliczki i ogromne ilo??ci sklep??w z pami─?tkami odwraca??y uwag─? od PODg??rki.

I tu trafi??a si─? okazja na nakr─?cenie tego i owego, gdy?? mia??am do dyspozycji dwie 1-gigowe karty pami─?ci i o brak miejsca nie musia??am si─? martwi─?. Woofer szuka?? prezent??w, Lidka szuka??a imbryka, a ja chcia??am do sklepu z zabawkami. I co? I ka??dy dosta?? co chcia?? opr??cz mnie. Buuuu. Pojad─? sobie do Shibuya, w nagrod─? za ten nie zwiedzony sklep w Gion. Ha.

Gion i japo??ski suk

Nadal w drodze do ??wi─?tyni Kiyomizu

Z tego wszystkiego (nadal chcia??am do sklepu z zabawkami) Lidka i Woofer gdzie?? mi si─? zawieruszyli. Ale od czego jest telefon kom??rkowy. Oczekiwanie na Zagubione Dzieci (do Woofer'a, gdyby czyta??: dzie-ci ;d ) zabija??am fotografuj─?c co popadnie i wtedy przez m??j wypa??ny obiektyw wypatrzy??am maiko! Maiko to kobiety praktykuj─?ce na gejsze. Nosz─? inne fryzury i inne kimona, ale na mijanych na ulicy ludziach, zar??wno Japo??czykach jak i barbarzy??cach, wywo??uj─? ogromne wra??enie. Spokojne i dostojne, niespiesznie gdzie?? sobie id─?. W odr????nieniu od prawdziwych gejsz maiko nie uciekaj─? na widok aparatu fotograficznego, a spytane o zgod─?, ch─?tnie pozuj─? do zdj─?─?. Podziwiajcie :)

Maiko

Maiko

Maiko

Maiko

Niesamowite, prawda?

W Kioto jest nawet us??uga wynajmowania maiko na godziny, tylko po to, by je gdzie?? ustawi─?, na przyk??ad na tle s??ynnej ??wi─?tyni i sfotografowa─?. Takich wynaj─?tych maiko spotkali??my w Kioto ca??kiem sporo.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
2
maj'06

ń??Ú??, dzie?? drugi

2 maj 2006, 22:51| | Komentarze (6)

Zamek Nijou (nijoujou)

Tak r????ny od typowych, mocno obwarowanych japo??skich zameczk??w, zamek Nijo s??ynie z Pa??acu, jego bogato zdobionych wn─?trz i ??piewaj─?cych pod????g. Zbudowany w 1603 w przez szoguna (raczej siogun'a, ale co ja tam wiem) Tokugawa Ieyasu (1543-1616) jako jego oficjalna rezydencja, by?? symbolem pot─?gi ??wie??o ustanowionego szogunatu i rodu Tokugawa.
To tutaj w 1867 ostatni szogun Tokugawa, Yoshinobu, z??o??y?? sw─? rezygnacj─? w obecno??ci Cesarza Meiji i tym samym zako??czy?? er─? szogunatu, przywracaj─?c w??adz─? w r─?ce Cesarza.

Od 12 lat Zamek Nijou jest wpisany na List─? ??wiatowego Dziedzictwa UNESCO.

Pa??ac jest pi─?kny. B─?d─?c w Kioto musicie go obejrze─?. Ja ch─?tnie p??jd─? drugi raz.

Wpis zawiera HORD─? zdj─?─? i ile?? film??w.
You were warned.

Czytaj wi─?cej o "ń??Ú??, dzie?? drugi"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
2
maj'06

ja, z Kioto

2 maj 2006, 21:14| | Komentarze (11)

Daj─? zna─?, ??e ??yj─?.

Jest wiecz??r dnia drugiego, od kiedy tu jeste??my. Nogi mi ju?? WROS?üY, dzi?? chodzili??my 12 godzin non stop. Auaaaa.

Dzi?? widzieli??my Zamek Nijo, ten s??ynny, ze s??owiczymi pod??ogami.
One dzia??aj─?, te pod??ogi! CHodzili??my po nich, a one ─?wierka??y.
Zamek Nijo to must see na mojej osobistej li??cie :)

Byli??my te?? w Pa??acu Cesarskim, do kt??rego, by wej??─?, potrzebna jej rezerwacja i paszport :]
Sam pa??ac taki sobie, do ??adnego z budynk??w wej??─? nie mo??na, a one same zamkni─?te na 3 spusty. Nigdzie nie wolno samemu i??─?, tylko z grup─?, za przewodnikiem. Paranoja.
Ale przynajmniej nie czekamy na rezerwacj─?: jako gaijini dostajemy j─? z marszu. Japo??czycy czekaj─? nawet 4 dni i czasem spotykaj─? si─? z odmow─? :]

Dzi??, zupe??nie przypadkiem, trafili??my na pr??by przed jutrzejszym turniejem ??uczniczym w jednej ze ??wi─?ty??.
To nie byle jakie ??ucznictwo, a tradycyjne, japo??skie, gdzie ??ucznik wystrzeliwuje kolejno 3 strza??y w kierunku cieniutkich palik??w, siedz─?c jednocze??nie na galopuj─?cym koniu. Kosmos, m??wi─? wam.
Par─? zdj─?─? z pr??b zrobi??am, je??li si─? uda, to jutro b─?dziemy na turnieju w??a??ciwym i dopstrykam wi─?cej.

Zdj─?─? mam mas─?, Wojtek robi swoje, nie podejmuj─? si─? przejrzenia ich przed powrotem z Nary.

Je??li czas pozwoli, to odezw─? si─? znowu. Pap.

PS. Odspamowa??am po??ywk─?.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
1
maj'06

ń??Ú??, dzie?? pierwszy

1 maj 2006, 19:13| | Komentarze (4)

Dzie?? wyjazdu wypada?? na niedziel─?.
Nie chcia??am ryzykowa─? utraty roweru, wi─?c do Po??udniowego Yono pojecha??am autobusem. W Shinjuku by??am za wcze??nie, a odwiedziny w Kinokunya, ksi─?garni z (m.in.) angielskimi ksi─???kami nie powiod??y si─?, bowiem Kinokunya jest otwarta tylko do 21:00. ?üech.
Przesz??am si─? uliczkami Shinjuku, pe??nych pachinko i salon??w gier, w ko??cu wyl─?dowa??am na kolacji w McDonaldzie. Ech.

Potem posz??am warowa─? na m??j autobus na przystanku JR Bus, kt??ry to przystanek jest w rzeczywisto??ci zaadaptowanym kawa??kiem korytarza na parterze wielopi─?trowej stacji JR. Odjecha??y autobusy do Naba, Osaki i Kioto i w ko??cu by??a moja kolej.

Dosta??am kart─? promocyjn─? z piecz─?tk─? - jeszcze 9 takich podr????y i co?? wygram. Nie wiem co, nie wczytywa??am si─?.

Sam autobus jak to autobus, tyle ??e ma toalet─? i wsz─?dobylskie zas??onki, by ??wiat??a cywilizacji nie przeszkadza??y podr????nym w spokojnym ??nie. Zas??onka oddziela nas te?? szczelnie od kierowcy, ale to dla niego nie problem: zamiast tylnego lusterka ma ciek??o krystaliczny ekran, wy??wietlaj─?cy obraz z kamerki z ty??u autobusu :)
Siedzenia w─?skie, ale spa─? si─? da.

ń??Ú?? (kyou-to)

Na miejscu jestem przed 7, jednocze??nie z jad─?cymi z Tokio (stacji Tokio, w Tokio) Lidk─? i Wojtkiem.

Wpis zawiera HORD─? zdj─?─? i ile?? film??w.
You were warned.

Czytaj wi─?cej o "ń??Ú??, dzie?? pierwszy"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
30
kwiecień'06

sztuka (to wyjecha─?)

30 kwiecień 2006, 1:49| | Komentarze (12)

sleeping

Na pocz─?tek rzecz straszliwa, zepsu??a si─? moja ksi─???eczka do bankomatu. Nie chodzi o to, ??eby by??a mi niezb─?dna do ??ycia, ale dzia??a??a, a ju?? nie dzia??a, wi─?c si─? skar??─?. Prawdopodobnie za??atwi??a j─? awaria bankomat??w, kt??re dnia pewnego spokojnie obs??ugiwa??y karty, ale po w??o??eniu ksi─???eczki zaczyna??y wy─?. UUuuuuuUuuUU....
Dzi?? pochowa??am moj─? ksi─???eczk─? na dnie szuflady. Niech spoczywa w pokoju.

Ju?? jaki?? czas temu dostali??my karty z wynikami z przedmiot??w z zesz??ego semestru. Mam same A i jedno B. Zgadnijcie z czego?
Wark wark wark.

short pasta

Powy??sze zdj─?cie to jedyny komentarz, na jaki mnie sta─?. Wark.

W tym semestrze opr??cz japo??skiego chodz─? jeszcze na histori─? Japonii, Japo??ski marketing i konwersacje z francuskiego.
Z tej Tr??jcy problemy ju?? tworzy cz??owiek od historii, kt??ry my??li ??e student jest w stanie wyda─? 1/8 swojego stypendium na ksi─???k─? do historii.

To prawdopodobnie bardzo dobra ksi─???ka, ale NIE MA OPCJI, ??ebym j─? naby??a. Po co? Wydam r??wnowarto??─? 250 z??otych na co??, co przyda mi si─? wy??─?cznie tu, na Uniwersytecie w Saitamie, kt??rego biblioteka nie grzeszy zasobn─? kolekcj─? ksi─???ek. W Warszawie, gdyby mnie wzi─???o na czytanie o historii Japonii, przejd─? si─? do BUWu...
Podobny tok my??lenia moj─? moi wsp????towarzysze niewoli, a jedyny potencjalny d??ugotrwa??ym u??ytkowaniem tej dro??yzny ksi─???k─? ow─? ju?? ma, tyle ??e w USA.
No czad.

Plan na dzisiaj: po??czy─? ksi─???k─? od prowadz─?cego i skserowa─? :>

Jako ??e ja wyje??d??am, to los podr─?cznika i nasz le??y w r─?kach tych, co pozostaj─?....

M??j kawa??ek pod??ogi

Jeszcze potrwa, nim wrzuc─? zaleg??e zdj─?cia z Tsukuby, Saitamy, Tsukubasan .... (yikes), a nie chc─? z pochwaleniem si─? moim domowym dzie??em sztuki czeka─? do wrze??nie ;d

Obrazek narysowa?? Daryll, utalentowany rysownik ze wsi. Mam orygina??, w kolorze, i komplet czarno-bia??ych kopii.

M??j ??liczny obrazek w ramce z hyakuen'a:

my own piece of art

Zdobyczy z Tsukuby mam wi─?cej, ale nie pora na nie.
Je??li kto?? wie, jak przewie??─? do Polski w??asno??─? rz─?du Japonii, to niech si─? podzieli.

Wyje??d??am

Dzi?? przed 11 wieczorem wsiadam w Seisyu Dream, nocny autobus do Kioto i znikam na tydzie??. Wracam w niedziel─? ??witem bladym, wtedy si─? odezw─?.

Niby w hotelu w Kioto jest internet, a ja niby zabieram notes ze sob─?, ale nie wiem jak to z czasem i ch─?ciami b─?dzie.
Wi─?c sied??cie tu i czekajcie.

spam spam spam

PS. ZNOWU mi si─? strona nie waliduje.
Musicie zdzier??y─? przez tydzie??.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
27
kwiecień'06

tokio, gaijin's way

27 kwiecień 2006, 22:50| | Komentarze (2)

Piosenka mnie roz??o??y??a, wi─?c si─? dziel─?.

Przy okazji, s─? ju?? zdj─?cia z drugiego dnia w Tsukubie. Zdj─?cia z hanami-party na razie omin─???am.
Na wi─?cej tw??rczo??ci nie mia??am czasu. Na dodatek mam zapchany dysk, a zdj─?cia porozrzucane po wszystkich partycjach, wi─?c ci─???ko mi to ogarn─?─?. Mo??e jutro, je??li odwo??aj─? imprez─? TryMe!.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
27
kwiecień'06

si─? ??yje, si─? s??ucha

27 kwiecień 2006, 20:22| | Komentarze (8)

W szkole testy, testy, testy.
I po testach.
Nie by??o chyba tak ??le, ale ja ju?? dusz─? jestem w Kioto. Na t─? okazj─? pior─? sznur??wki.

Dzi?? la??o, a prognoza dla Saitamy na najbli??szy tydzie?? nie jest radosna. Cho─? temperatura ma si─? utrzyma─? na poziomie 21-24 stopni, to ma la─? z przerwami przez ca??y tydzie??.
W Kioto (Kinki) jest ch??odniej, ale prognoza nie przewiduje deszczu, tylko chmurki. Chmurki zdzier??─?.

Ostatnio ci─???ko mi si─? zebra─? do nauki, bo jak nie ogl─?dam program??w dla Bardzo Ma??ych Dzieci - kt??re WRESZCIE rozumiem w ca??o??ci i zawsze da??─? przeczyta─? napisy na ekranie! - to czytam komiksy. Jak patrz─? na prac─? domow─? z kanji, to mi si─? jeszcze bardziej nie chce :]

ok??adka p??yty Queensryche: Operation: mindcrime

Mo??e to ta pogoda, mo??e wiosna :]

Dosta??am od Yusuke p??yt─? i od niej r??wnie?? nie mog─? si─? oderwa─? :]
Wstyd si─? przyzna─?, ale dopiero od Yusuke dowiedzia??am si─?, ??e taki zesp???? wog??le istnieje.

There's no sleep today, I can't pretend
When all my dreams are crimes
I can't stand facing them
Now who will come
To wash away my sins
Clean my room, fix my meals
-- "My Empty Room"

Niesk??adny ten wpis. Id─? robi─? sushi, potem odcinek "West Wing", sakubun z japo??skiego i przewodnik po Japonii do snu.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
27
kwiecień'06

prognoza pogody dla okolic

27 kwiecień 2006, 20:02| | Komentarze (3)

Tu by??a prognoza pogody, ale umar??a.
Mo??e kiedy?? wr??ci.

Prognoza pogody dla interesuj─?cych mnie japo??skich miast.

?Ąž?ÄÄ??ü?ü??ü??ü??ü×?Ş? (Omiya, Saitama)

ń??Ú?? (Kioto)

?Ł?ń?? (Tokio)

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
24
kwiecień'06

s??owa na dzi??

24 kwiecień 2006, 18:52| | Komentarze (3)

Wr??ci??am z zaj─?─?.
Ca??y dzie?? by??o duszno i wilgotno, a teraz mamy oberwanie chmury i tornado. Ci─???ko to opisa─?, ze w ??yciu takiego deszczu nie widzia??am. O_o
Jednocze??nie temperatura si─? nie zmieni??a, a?? strach pomy??le─? co b─?dzie w lecie, gdy ju?? teraz nie idzie wytrzyma─?.
Siedz─?, pisz─? bloga i ogl─?dam japo??ski blok program??w dla dzieci.

W??a??nie trwa program "Kwintet", w kt??rym muppety graj─? muzyk─? klasyczn─?, a w przerwach robi─? dziwne rzeczy, dzi?? na przyk??ad roz??upywali orzecha.

???????ü×?ü??ü????
???????ü???????????ü?????üÄ?ş??üá???

Nagra??am wam kawa??ek innego programu. Spodoba wam si─? bez dw??ch zda??.
Niestety, jako??─? obrazu jest s??aba, bo u??y??am aparatu, a kabla do komputera nie posiadam. Je??li kto?? mi go podaruje, to filmy b─?d─? lepszej jako??ci. Azas.

Czytaj wi─?cej o "s??owa na dzi??"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
24
kwiecień'06

zawarto??─? torebki

24 kwiecień 2006, 16:32| | Komentarze (3)

Watykan zezwoli prawdopodobnie na u??ywanie prezerwatyw przez wsp????ma????onk??w, z kt??rych jedno jest zara??one wirusem HIV. To by??oby powa??ne ust─?pstwo w sztywnej dot─?d nauce Ko??cio??a.

Nie mam zamiaru dyskutowa─? tu z katolickim ??wiatopogl─?dem, a jedynie zaprezentowa─? jeden z mo??liwych do wykorzystania produkt??w.

Mog─? by─? takie?

Condoms pack

Napisy na opakowaniu g??osz─?, ??e to ????????? (Super rzadkie) ?????Ą?????Ł???????????Ş??ž?????ü??ü???(T─?czowa wersja!), a narysowana na opakowaniu mangowa panienka, POP-chan prosi, by zapozna─? si─? z informacjami z ty??u opakowania.
To tam mo??na mi─?dzy innymi wyczyta─?, ??e s─? to 3 nawil??one, bia??e prezerwatywy typu natural fit.

Czytaj wi─?cej o "zawarto??─? torebki"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
23
kwiecień'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 5

23 kwiecień 2006, 22:17| | Komentarze (4)

Wybaczcie ca??oweekendowe milczenie, ale pojawi?? si─? niespodziewany koncert, po nim niespodziewana impreza, a potem - ju?? nie tak niespodziewanie - spa??am do po??udnia, nie by??o wi─?c kiedy zasi─???─? do klawiatury.
Prace domowe z japo??skiego maj─? swoje prawa :]

Nie ??ebym narzeka??a, obecnie zaj─?cia jak i prace domowe wydaj─? si─? 3 razy ??atwiejsze od tych, kt??re mia??am 3 miesi─?ce temu, a zadania domowe zdecydowanie zajmuj─? 3 razy mniej czasu. I dobrze. Mo??e wreszcie usi─?d─? nad jak─??? prac─?, cho─?by magisterk─?, kt??ra nietkni─?ta le??y sobie na dysku.

Zamiast wisienki macie kolejny odcinek "Rozrywki dla gospody?? domowych".

Zdrapki (ze "Sto??u rodziny Ito")

Czytaj wi─?cej o "Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 5"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
21
kwiecień'06

pi─?kny dzie??

21 kwiecień 2006, 15:39| | Komentarze (7)

Death Jr.

Och jak przyjemnie jest ko??czy─? pi─?tkowe zaj─?cia o przed 12:00.

Mo??na spacerkiem wr??ci─? do akademika, ciesz─?c si─? po drodze s??o??cem i b??─?kitnym niebem, wreszcie zje??─? ??niadanie, a potem odpisa─? na wiadomo??ci od os??b mniej lub bardziej istotnych, poczyta─? siedz─?c na balkonie, delektuj─?c si─? kaw─? i przyjemn─? bryz─?.
Maj─? racj─?. Studia to najlepszy okres w ??yciu.

:-)

Stypendium b─?dzie 25 kwietnia, czyli we wtorek. Ufff. Nawet rachunki zd─???─? zap??aci─?, zanim mi odetn─? net, pr─?d i telefon.

Wakacje u Wita - ca??o??─?

Uda??o si─?, wrzuci??am ju?? komplet zdj─?─? z wakacji u Wita w Sakuragaoka.
Dla porz─?dku i u??atwienia wam ??ycia wrzucam linki poni??ej.

trwa??y link do tego wpisu

środa
19
kwiecień'06

Dom postawiony na g??owie (Nagano)

19 kwiecień 2006, 22:16| | Komentarze (5)

Japo??ska my??l architektoniczna sprowadza si─? do kartonu, gipsu i ducktape'a (srebrnej ta??my klej─?cej, u??ywanej przez MacGywer'a ;d), a w ostateczno??ci do betonu, st─?d wiadomo??─? o domu postawionym na g??owie zaintrygowa??a mnie wielce.

Upside-down Motel Absurd

R????owe dziwo to w rzeczywisto??ci trzypi─?trowa kawiarnia w Matsumoto, w prefekturze Nagano. Zakr─?cony napis widoczny na dachu g??osi ?ü??ü??ü??????Ü???????üĘ????ü????ÚĄĘ (sakasa resuto tonchinkan).

Ju?? nazwa jest ??artem:

  • sakasa jest od sakasama - odwr??cony, do g??ry nogami
  • resuto to skr??t od ?????Ü?????Ć?????Ü (resuto hausu), skatakanizowanego angielskiego rest house czyli motelu
  • kan (ÚĄĘ) to znak oznaczaj─?cy budynek, dopisywany do takich s????w jak biblioteka (?????ŞÚĄĘ toshoKAN) czy ambasada (?Ąžń??ÚĄĘ taishiKAN)
  • ale ca??e s??owo tonchinkan znaczy dos??ownie absurd

R????owe dziwo ochrzczono wi─?c:

Motel do g??ry nogami
Absurd

Uff.

Czytaj wi─?cej o "Dom postawiony na g??owie (Nagano)"

trwa??y link do tego wpisu

środa
19
kwiecień'06

co do tej pory wynios??am z zaj─?─? w japo??skiej szkole

19 kwiecień 2006, 20:17| | Komentarze (9)

Jak ju?? wspomina??am (patrz francuski wikt i opierunek), od pi─?tku znowu mamy zaj─?cia na uniwerku. Opr??cz obowi─?zkowego japo??skiego wpadam z wizyt─? na r????ne inne zaj─?cia w poszukiwaniu idea??u i brakuj─?cych kredyt??w.
O francuskim-po-japo??sku napisz─? szerzej w pi─?tek, gdy ju?? wr??c─? z ostatniej mo??liwej do wzi─?cia gramatyki, a na razie tylko sobie poj─?cz─?, ??e NADAL NIE MAM STYPENDIUM, a ju?? 2 ksi─???ki musz─? kupi─?. Aaaaa.

We wtorek posz??am na wyk??ad z "Historii Japonii". Na przedmiot si─? zapisz─?, bo nie tylko prowadz─?cy jest Amerykaninem, czyli zna angielski w stopniu wystarczaj─?cym do prowadzenia zaj─?─?, ale i zaj─?cia ciekawe, a moja wiedza o historii tej cz─???ci kraju mizerna.
Do szcz─???cia brakuje mi tylko podr─?cznika, a na podr─?cznik brakuje mi pieni─?dzy. Mam nadziej─? ??e kto?? go przed wtorkiem kupi i zd─???─? po??yczy─? i przeczyta─? zadany fragment.

Na historii by??o o Paleolicie i Neolicie (epoki Joumon i Yayoi) na "du??ej wyspie" i co?? mi m??wi ??e weekend sp─?dz─? googluj─?c w poszukiwaniu wiedzy, bo po zaplanowanej na pi─?tek wizycie w bibliotece nie spodziewam si─? zbyt wiele.

Wtorek i ??roda to dni wolno??ci, poniewa?? zamiast gramatyki mamy na japo??skim zaj─?cia z pisania i dialogowania, a potem klas─? wideo. Dzi?? ogl─?dali??my ??????????üÄš?Ő??? ??Ź (shigatsu no monogatari), "Opowie??─? kwietniow─?", kino zwane nowoczesnym. Dialog??w niewiele, wi─?c graj─?ca g????wn─? rol─? japo??ska idoru (gra na scenie i w kinie, na pianinie i na koniec ??piewa jpop) nie mia??a jak mnie do siebie zniech─?ci─?. A do tego kwitn─?ce wi??nie i pachn─?cy nowo??ci─? nowy start, gdy bohaterka przeprowadza si─? z Asahikawa (Hokkaido) do Tokio. Przeprowadzka, nowe mieszkanie, nowy rower, nowi s─?siedzi....
Japo??skie kino nowoczesne zaczyna mi si─? podoba─?.

Zd─???y??am si─? dzi?? jeszcze przej??─? na kolejne zaj─?cia o dumnie brzmi─?cym tytule "Globalizacja i Japonia". Na wej??ciu roz??o??y?? mnie sylabus, a dok??adnie rubryczka "Wiadomo??─? do student??w", kt??ra g??osi??a:

I would like the participants to to promote the world peace through international cooperation.

Tu?? obok "Opis kursu (wraz z celem i zadaniami)" stwierdza??, ??e celem niniejszego kursu jest "pog??─?bienie zrozumienia polityki japo??skiej internacjonalizacji.".
A tu mi wyskakuj─? z promote the world peace

Wyk??adu dzi?? jednak nie by??o, tylko wprowadzenie do kursu.

My final goal for this course is to consider what Japanese should do for international cooperation together.

Temu panu dzi─?kujemy.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
18
kwiecień'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 5

18 kwiecień 2006, 19:16| | Komentarze (2)

czyli prze??wietny "St???? rodziny Ito", fragment.

Obieranie ziemniaka metod─? japo??sk─?

Czytaj wi─?cej o "Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 5"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
17
kwiecień'06

francuski wikt i opierunek

17 kwiecień 2006, 22:44| | Komentarze (15)

Dzi?? posz??am na francuski-po-japo??sku. Pierwsze by??y konwersacje z pani─? z Francji. Zabawne, zw??aszcza ??e Japo??czycy uporczywie milcz─?, a pani wo??a "Vite! Vite!" :)
P????niej by??a gramatyka, dla odmiany z panem z Japonii, kt??ry u??ywa?? s????w maj─?cych po 300 sylab z pr─?dko??ci─? karabinu maszynowego :] Mo??liwe ??e to by??y ca??kiem sk??adnie zdania, ale japo??ski na takich obrotach to nie dla mnie.
Wy??apa??am same pod??o??ci: zapowiedzia?? 2 testy, egzamin i cotygodniowe prace domowe oraz pytanie na wyrywki.

W pi─?tek id─? na te same zaj─?cia do innego prowadz─?cego. Mo??e b─?dzie wolniej m??wi??.

Aha. Musz─? kupi─? podr─?cznik do tego nieszcz─?snego j─?zyka. Szkoda tylko ??e w tym miesi─?cu stypendium jest op????nione i mam w kieszeni nieca??e 2000 jen??w. Wi─?c albo podr─?cznik, albo jedzenie.

Stay tuned.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
16
kwiecień'06

powr??t do szko??y

16 kwiecień 2006, 20:46| | Komentarze (1)

Od pi─?tku znowu mamy zaj─?cia.

Ca??a moja (ju?? by??a) grupa B (moi, Lorainne, Joe, Connie i Luan) zosta??a zes??ana do wy??szej klasy, C, a na sz??stego dosz??a Caro z A, miejmy nadziej─?, ??e sobie poradzi.

Sensei'??w mamy w wi─?kszo??ci nowych, ta pi─?tkowa jest mocno zakr─?cona, zacz─???a z Connie, ??wie??o upieczon─? fank─? Takarazuka, dyskutowa─? o przewagach jednych aktorek nad drugimi i o "R????y z Wersalu" te??. Plask.

Tu wkr─?t.
Takarazuka to japo??ska rewia, kt??ra wystawia przedstawienia oparte lu??no na znanych sztukach albo na popularnych mangach dla dziewcz─?t. Wszystkie role graj─? tu wy??─?cznie kobiety, a te odtwarzaj─?ce role m─?skie s─? wielbione do szale??stwa, bo "one to tacy pi─?kni m─???czy??ni".
Ot, Japonia.

"R????a z Wersalu" (???????????Ą????üÄ?ü░???) to BARDZO znana manga BARDZO znanej mangaki, Ryokou Ikedy. Wersja "R????y" w wykonaniu Takarazuki jest potwornie popularna i praktycznie niemo??liwo??ci─? jest kupienie biletu. Pozostaje polowanie na nie odebrane bilety w dniu przedstawienia, co sprowadza si─? w wystaniu wielu godzin w ogromnych kolejkach, jak to zrobi??a Connie, wsiadaj─?c do pierwszego sobotniego poci─?gu gdzie?? w godzinach blado??witnych.

Ot, Japonia.

A wracaj─?c do zaj─?─?, to na razie powtarzamy gramatyk─?, wi─?c ci─???ko nie b─?dzie.
S??owo na pi─?tek: š???┤?š?????š?????(?ü??ü??ü??üĄ?ü?????ü??ü?????ü?????ü?, seikatsushyuukanbyou), Ô??choroby wynikaj─?ce ze z??ego trybu ??yciaÔ?Ł, wzgl─?dnie Ô??choroby dla doros??ychÔ?Ł ..... heh.
Hehehehe.

Dostali??my nowe podr─?czniki i nowe sylabusy, prawdopodobnie poza zaj─?ciami dla STEPs??w p??jd─? te?? na francuski.

Wklei??am notki z 3 pierwszych dni w Tsukubie, bez zdj─?─?, ale jest o czym poczyta─? ^_^

trwa??y link do tego wpisu

środa
12
kwiecień'06

jestem s??awna

12 kwiecień 2006, 15:45| | Komentarze (10)

Zd─???y??am zaparkowa─? rower, dowiedzie─? si─? ??e przegapi??am placement test, zda─? ten test, mi─?dzy cz─???ci─? pisemn─? a s??uchaniem p??j??─? na guidance dla STEPS'??w i jeszcze dowiedzia??am si─?, ??e jestem s??awna.

Wspomina??am, ??e w zesz??y weekend udzieli??am wywiadu Reutersowi (patrz qui fallus aquam turbat?). A teraz fragment tego wywiadu jest w materiale o Kanamara na stronie Reuters'a.

Gdyby nie to, ??e musz─? i??─? zrobi─? pranie, to bym tu siedzia??a i si─? napawa??a.

Czytaj wi─?cej o "jestem s??awna"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
9
kwiecień'06

Tsukuba, part III

9 kwiecień 2006, 20:41| | Komentarze (4)

Zdj─?cia b─?d─? kiedy b─?d─?

Postanowienie na dzi??: POJEDZIEMY na t─? cholern─? g??r─?. Niespiesznie podrepta??am za M-chan do Tsukuba Center, sk─?d odje??d??a?? P?üATNY autobus i to nie ??aden NoriNori, ale taki z normaln─? nazw─?. 800 jen??w obejmowa??o kolejk─? do autobusu (grzeczn─? i wielce zdyscyplinowan─?) oraz miejsce stoj─?ce w czasie p????toragodzinnej przeja??dzki. Normalnie interes ??ycia.
Ale przynajmniej autobus si─? tym razem nikomu nie przy??ni?? :>

Wysiad??y??my pod ??wi─?tyni─? Tsukuba-san :), po??wi─?conej Izanagi-no-mikoto i Izanami-no-mikoto (czyli bogom-tw??rcom Japonii) i po kr??tkiej awarii komu?? si─? na m??zg rzuci??o i zacz─???y??my wchodzi─? na t─? %(^*%# (chcia??am powiedzie─? Ô??jak??e wysok─?Ô?Ł) g??r─?, gdy obok weso??o pomyka??a kolejka na szczyt. C????, bieda mi zajrza??a w oczy ju?? jaki?? czas temu, a wydatki zwi─?zane z wyjazdem do Kioto wysuszy??y mi konto, na kt??rym ciu??a??am na iPoda.
Wspinaczka nie by??aby taka z??a, gdyby nie to, ??e licznie mijaj─?cy nas Japo??czycy mieli od nas 2 razy lepsze tempo. Na usprawiedliwienie powiem, ??e jestem informatykiem, wi─?c w umowie mam zapisane, ??e sporty maj─? si─? trzyma─? ode mnie z daleka.
Jakie?? 80 minut mord─?gi p????niej by??am na szczycie i ledwo ??ywa, przyssana do butelki z wod─?, oklap??am na pierwszych napotkanych schodkach. Po 10 minutach pojawi??a si─? M-chan i ra??nym krokiem rzuci??a si─? do barierki, sk─?d roztacza?? si─? dosy─? osza??amiaj─?cy widok na wioski z przyleg??o??ciami. Potrzebowa??am jeszcze minuty, ??eby zebra─? si??y i m??c podnie??─? si─? ze schodk??w, a potem chwiejnie i niespiesznie pod─???y─? w jej stron─?.
O mamusiu.

W nagrod─? sprezentowa??y??my sobie nagrod─?,sztuk kilka, oraz sob─?. M-chan us??ysza??a, ??e ju?? najwy??szy czas na zam─???p??j??cie. ?Ą?šĄ? (shitsurei, niegrzeczno??─?), nie ma co.

Najwy??sza g??ra ??a??cuchu g??r Tsukuba zwie si─? znienacka .... Tsukuba! i na dodatek ma dwa szczyty, m─?ski, Nantaisan (871 m) i ??e??ski, Nyotaisan (877 m), ka??dy zaopatrzony we w??asn─? kapliczk─?, po??o??on─? wy??ej ni?? mia??am ochot─? wchodzi─?. No ale co by??o robi─?, skoro ju?? by??am TU?? TU??. Wchodz─?c na Nyotaisan znalaz??y??my upad??y znak, kt??ry informowa?? stanowczym tonem o nieprzyjaznych konsekwencjach palenia ognisk w lasach. Na szczycie postanowi??am zabra─? sobie znak na pami─?tk─?, wi─?c schodzenie sz??o dziwnie ??atwo p??ki p???? kilowy p??at metalu nie znalaz?? si─? ju?? w moim plecaku.
Ze szczytu m─?skiego roztacza?? si─? widok r??wnie cudny, ale zej??cie do Tsutsujigaoka musia??y??my zamieni─? na zjazd kabink─?, bo M-chan chcia??a przed 10 by─? spowrotem w Saitamie, a ju?? by??o po 16:00.
Pech chcia??, ??e uciek?? nam ostatni autobus powrotny do Tsukuby (Ostatni autobus o 16:30?! Kto to wymy??li???!) i pozosta?? nam kilkugodzinny spacer po??─?czony z coraz to podejmowanymi pr??bami z??apania stopa.
Bingo.
Mercedes z 3 zaaferowanych Japo??czyk??w zawr??ci??, ??eby nas zabra─?.
Racj─? mia??a Tatiana m??wi─?c, ??e w Japonii autostopowicz nie jest podwo??ony, a zawo??ony. Panowie od razu zapytali dok─?d chcemy si─? uda─? i bez mrugni─?cia okiem zapewnili, ??e nas bezpiecznie dowioz─? do Tsukuba Center. Heh.
??eby tego by??o ma??o, jedne z Japo??czyk??w nie tylko m??wi?? po angielsku, ale by?? te?? w Polsce i zna?? par─? s????w w naszym przedziwnym j─?zyku.

Zatrzymali??my si─? by zrobi─? sobie zdj─?cie pod sakur─?, a potem nasz rozgadany wybawca i jego koledzy zawie??li nas do Tsukuby. Po wymianie maili i zapewnieniu Lidki, ??e jednak wr??cimy dzi?? do Tsukuby, by??y??my uratowane. Czeka??y na nas nale??niki z czekolad─? i banami :)

A potem pojechali??my stadnie na sushi. Raj na tej wsi, sushi po 100 jen??w. Mniam mniam. Dobranoc.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
8
kwiecień'06

Tsukuba, part II

8 kwiecień 2006, 20:33| | Komentarze (5)

Pobudka o 5:45 ssie. Noc min─???a bez wypadkowo, tzn nie zosta??am st??amszona, przyduszona, pozbawiona okrycia wierzchniego czy miejsca do spania, ba!, nawet nie spad??am na pod??og─?.
Po ??niadaniu (z KAW─?, chwa??a ci za to dobra kobieto) u Lidki ju?? we trzy pomaszerowa??y??my przez ci─?gn─?cy si─? po horyzont kampus uniwersytetu do przystanku autobusowego, kt??ry mia?? nas w ci─?gu p????torej godziny dowie??─? do podn????y g??ry Tsukuba, na dodatek bezp??atnie.
Je??li autobus nazywa si─? ?üÄ????üÄ???, to jednak nie mo??na si─? po nim za wiele spodziewa─?. Sp─?dzi??y??my na przystanku owocn─? godzink─?, a NoriNori si─? nie pojawi??o. Prawdopodobnie nigdy nie istnia??o ;p, wzgl─?dnie zmieniono mu tras─? lub definitywnie zako??czono jego n─?dzny ??ywot.
No czad.
Wykona??y??my spacer po gigantycznym kampusie, ale nic nie ??agodzi??o b??lu po nie obejrzanej i wci─??? nie zdobytej g??rze Tsukuba.
Na otarcie ??ez zaplanowa??y??my rabunek w??asno??ci uniwersyteckiej, wisz─?cej na jednej z licznych tablic informacyjnych. Je??li misja zako??czy si─? sukcesem, us??yszycie o tym na blogu. Je??li zako??czy si─? spektakularn─? pora??k─?, us??yszycie o nas w s─?dzie. :]

Czytaj wi─?cej o "Tsukuba, part II"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
7
kwiecień'06

Tsukuba, part I

7 kwiecień 2006, 20:24| | Komentarze (5)

Zdj─?cia b─?d─? kiedy b─?d─?.
Wpisy o pobycie u Wita te?? nie sko??─?zone, wi─?c podlinkuj─? p????niej.

Pojecha??y??my na wie??, gdzie w ??e??skim wi─?zieniu Oikoshi odbywaj─? kar─? Lidka i Tatiana.

Par─? godzin wcze??niej

Miejsce akcji: Yono, Saitama.
Na Z??oty Tydzie?? (Golden Week, z japo??ska zwany ??┤???????????????????????? czyli goruden wikku) jad─? z Lidk─? i jej znajomkiem do Kioto i Nary, mamy ju?? zarezerwowany hotel w Narze, pozosta??o kupi─? bilety na nocny autobus do Kioto i spowrotem oraz zap??aci─? za zarezerwowany ryoukan w Kioto.
Z biletem posz??o g??adko, bo M-chan ze mn─? posz??a i ja musia??am si─? wy??─?cznie podpisa─? i zap??aci─? :]. 9500 i bilet w obie strony autobusem Seishuu Dream by?? m??j. Jad─? w nocy 31 kwietnia z Shnjuku, Lidka z koleg─? jad─? z Tokio, spotkamy si─? po 6 rano w Kioto :)
Z zap??aceniem za hotel nie posz??o ju?? tak ??atwo, bo japo??ska poczta polska nie odkry??a jeszcze przekaz??w pocztowych i pan na poczcie wys??a?? mnie do banku. Jako ??e M-chan uzna??a w??asne w??osy za wa??niejsze od mojego wypoczynku i posz??a je masakrowa─? wod─?, a ja, samotna i opuszczona (ale z map─?) pojecha??am b??─?dzi─? po kr─?tych uliczkach w poszukiwaniu zagonionego banku. Ech....

Bank by?? na g????wnej ulicy, nazw─? mia?? wo??ami wypisan─?, najwyra??niej mija??y??my go regularnie w drodze do Minami Yono, innymi s??owy: znalaz??am go bez problemu. Na kartce mia??am w romaji napisane Ô??Chc─? wykona─? przelewÔ?Ł, w kt??r─? to karteczk─? wyposa??y??a mnie na drog─? M-chan. ??adne listy jej nie pomog─?, serce ju?? mia??am z??amane.
Wzi─???am numerek, odsiedzia??am na swoj─? kolej, wypali??am pani w okienku w twarz M-chanow─? formu??k─?, poprawi??am Ô??ńŞ?????ü?????ü??ü????Ô?Ł, w ramach odpowiedzi na Ô??Trzeba skorzysta─? z ATM'aÔ?Ł zrobi??am wielkie oczy i tak pani wzi─???a mnie za r─?czk─? i przelewu dokona??a praktycznie sama. To si─? nazywa serwis.
Do akademika wr??ci??am dumna jak paw.
Ha!

W drog─? czas

Napisa??am Lidce, ??e mamy drobne op????nienie i pojecha??y??my.
W Minami Yono, nauczone do??wiadczeniem (patrz: wyjazd do WITolda), zaparkowa??y??my rowery NA parkingu, nie OBOK. Miejmy nadziej─? ??e je tam znajdziemy za te par─? dni.
Tras─? do Tsukuby mia??y??my ju?? zaplanowan─?, w wersji najta??szej z mo??liwych jecha??y??my do Minami Nagareyama, a stamt─?d ju?? wielce powa??nym Tsukuba Express do samej Tsukuby. Okazja ??yciowa, jedyne 1250 jen??w w jedn─? stron─?.

Miejsce akcji: Tsukuba, nieca??e 190 tysi─?cy mieszka??c??w..
Na wsi by??y??my po si??dmej, czyli nie by??o tak ??le. Mia??y??my spa─? u Arka, kt??ry bawi na Hawajach (inne ??r??d??a podaj─?, ??e jest na Jamajce, ale kto by tam wierzy?? Tachi ;d ), nawet ??piwory mia??y??my zapewnione. Arek, mimo ??e jak dziewczyny jest mieszka??cem Rezydencji Oikoshi, nie mieszka w wi─?zieniu o zaostrzonym rygorze, ma wi─?c pod??og─?, ??azienk─?, kuchni─? i ciep??─? wod─?. Prawie jak w Saitamie :)
Pogadalim ze ??wie??o spotkanym ??Ć?????? z Meksyku, kt??ry ??wietnie udawa??, ??e nie zna japo??skiego ;-), nie dalim si─? sterroryzowa─? nadmiern─? ilo??ci─? zdj─?─? z autostopu dziewczyn przez po??udniow─? Japoni─? i mo??na by??o wr??ci─? do Arka i pobi─? si─? z M-chan o miejsc??wk─? na ??????ku.
Mam wra??enie ??e mecz odda??am walkowerem. Ech.
Mam nadziej─?, ??e nie zrzuci mnie z ??????ka, jak ot zwyk??a czyni─? z Jeannete.
Ech.

Plan na jutro: Tsukuba-san, g??ra, kt??ra ma dwa szczyty i ??aden nie nazywa si─? Tsukuba. Ot, pokr─?cona japo??ska logika.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
7
kwiecień'06

tamagochi

7 kwiecień 2006, 12:47| | Komentarze (13)

Nie nad─???am z publikowaniem kolejnych zdj─?─? i ZDAJ─? sobie z tego spraw─?, nie musicie mnie dodatkowo szykanowa─? na jabberze. :]

W moim ??yciu pojawi?? si─? kolejny zjadacz czasu, tamagochi.

Znalaz??am go w parku, do kt??rego wybra??ysmy si─? z M-chan we wtorek. Tzn M-chan gna??a, a ja, ledwo zipi─?c, peda??owa??am za ni─?.
Le??a?? sobie na trawie, to co go mia??am tam zostawia─?.

?ü??ü×?ü??ü??ü? (Tamagochi)

Wczoraj troch─? pogoogla??am i wygoogla??am kilka wielce interesuj─?cych informacji.
To jeden z najnowszych wesji tamagochi (?ü??ü×?ü??ü??ü??????Ü??Ő??? i jak nazwa wskazuje, do jajka dodaj─? "strappu", czyli wisiorek :]) - ma port podczerwieni, kt??ry umo??liwia komunikacj─? z innymi tamagochi (tak??e ze starszymi modelami) i indywidualny numer, kt??ry pozwala na zalogowanie si─? w TamaMie??cie (?ü??ü×?????????) i zdobycie kolejnych gad??et??w dla wirtualnego zwierzaka.

Wczoraj w ramach poprawiania jej komputera nawiedzi??am M-chan i sp─?dzi??y??my o wiele za du??o czasu w TamaMie??cie, wygrywaj─?c jakie?? wielce potrzebne rzeczy.
W rzeczywisto??ci zabawka nie ??─?czy si─? bezpo??rednio z internetem, a wszystkie mo??liwe do zdobycia rzeczy ma ju?? wgrane do programu. Indywidualny kod jedynie te nowo??ci odblokowuje. Ale zabawa i tak przednia :)

Zakr─?cone ??cie??ki:

trwa??y link do tego wpisu

środa
5
kwiecień'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 4

5 kwiecień 2006, 22:13| | Komentarze (6)

Dawno nie by??o, wi─?c oto jest.

Od??wie??anie kawy

S??awku, ju?? mo??esz zabra─? si─? za swoj─? kaw─? :)

Narodzi??o si─? pytanie:
Czy notki z filmikami powinnam umieszcza─?, jak dotychczas, w kategorii Japonia, czy w videoblog?
Rady ch─?tnie przyjm─?, argumenty za i przeciw r??wnie??.

Dla tych, kt??rzy przegapili poprzednie odcinki tej jak??e wy??mienitej rozrywki:

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
2
kwiecień'06

Kanamara Matsuri, Kawasaki

2 kwiecień 2006, 23:42| | Komentarze (6)

Cztery z kilkunastu film??w z Kanamara Matsuri i przyleg??o??ci.
Robione moim aparatem fotograficznym, wi─?c zlitujcie si─? nad jako??ci─?. Ale klimat festiwalu zosta?? utrzymany :)

BTW je??li kto?? zna darmowy programik do przekodowania QuickTime'??w (.mov) na .avi'ki, to b. prosz─? o linka.
M??j aparat nagrywa wy??─?cznie w QuickTime'ach, ??adnego narz─?dzia do edycji rzeczonych nie posiadam, nie mam jak wyci─?─? nieparlamentarnych tre??ci z kolejnych film??w, kt??re bez tego nie nadaj─? si─? do opublikowannia, s??owem, to wy tracicie ;p. Help.

Zainstalowa??am RAD Tools, si─? konwertuje, si─? zobaczy.

Czytaj wi─?cej o "Kanamara Matsuri, Kawasaki"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
2
kwiecień'06

qui fallus aquam turbat?

2 kwiecień 2006, 22:41| | Komentarze (3)

Jak pisa??am wczoraj, dzi?? pojecha??y??my (moi, M-chan i Connie) do Kawasaki (??Ł?┤?), na coroczny festiwal ??elaznego Fallusa (?ü??ü??ü×???š?ş???, Kanamara Matsuri). Spod akademik??w wyjecha??y??my rowerow─? kolumn─? par─? minut po 8, by o 8:26 z??apa─? poci─?g do Tokio.

Ca??─? podr???? mia??am rozplanowan─?, a to dzi─?ki stronie poleconej przez Tachi, ??Ć??Ą???????????Ą??Ą (haypaadiya, hyperdia ;)), kt??ry mimo ??e po japo??sku, oferuje wyszukiwanie po??─?cze?? kolejowych r??wnie?? w zromanizowanych nazwach stacji czy miejscowo??ci (trzeba wcze??niej prze??─?czy─? na angielsk─? Ô??wersj─?" strony). Bardzo wygodny serwis.

Wklepa??am w okienka Ô??MINAMIYONO" i Ô??KAWASAKIDAISHI", odhaczy??am shinkanseny, ekspresy i dodatkowo p??atne wagony specjalne i ju?? po chwili dosta??am ile?? wariant??w podr????y do Kawasaki Daishi (??Ł?┤??Ąž?Ş?). Z listy wybra??am oczywi??cie wariant najta??szy, albowiem zbieram na iPoda (a przynajmniej tak mi si─? wydaje), wi─?c ostatnio cienko prz─?d─?.
Wersja najta??sza okaza??a si─? jednocze??nie wersj─? najszybsz─? (74 minuty), mimo ??e wcale nie bieg??a po najkr??tszej trasie. Jej g????wn─? wad─? by??y a?? 3 przesiadki, ale czego si─? nie robi dla 220 jen??w.
Przed dziewi─?t─? darmowy parking rowerowy pod stacj─? Po??udniowe Yono jest ZAMKNI─?TY, wi─?c rezolutnie i bez wi─?kszych zahamowa?? zaparkowa??y??my rowery naprzeciwko znaku Ô??Nie parkowa─?", licz─?c, ??e wieczorem tu jeszcze b─?d─?.

??Ł?┤??Ąž?Ş?Úž? = Kawasaki Daishi station

Par─? minut przed dziesi─?t─? by??y??my ju?? w Kawasaki Daishi, pozosta??o wiec poczeka─? na reszt─? towarzystwa, czyli nalot z Tsukuby.

festiwal Kanamara, rycina

Nalot pojawi?? si─? po chwile, w osobach Tachi, Lidki, ?üukasza, Elnary, Sarah, Chi??czyka zwanego Ô??40" i Francuzki, kt??rej imienia nie pomn─?.

Nie bardzo wiedzia??y??my gdzie mamy i??─?, bo mapy (by??y 3) s─? dla mi─?czak??w, a tym bardziej ci wszyscy gaijini gdzie?? szli, to przecie?? wystarczy p??j??─? za nimi. Gaijini chodzili po ??cie??kach losowych i plan dotarcia do ??wi─?tyni spali??by na panewce gdyby nie to, ??e przezorni organizatorzy festiwalu wys??ali na PrzedStacj─?* przewodnik??w, kt??rzy machaj─?c czerwonymi chor─?giewkami prowadzili kolejne grupy sko??owanych barbarzy??c??w tu?? pod torii ??wi─?tyni

Wakamiya Hachimanguu (????ÄÄ????Ü??ÄÄ), kt??ra mimo ??e z nazwy po??wi─?cona jest (jak nazwa wskazuje) Hachiman'owi, to czci si─? w niej fallusa. Nie jest to zupe??nie pozbawione sensu, poniewa?? poza byciem bogiem wojny Hachiman (????Ü?, dos??ownie Ô??osiem proporc??w" czy co?? takiego ;) ) jest bogiem p??odno??ci i rolnictwa. Tyle z wierze?? shinto.
Po nadej??ciu buddyzmu Hachiman zosta?? skojarzony z bodhisattv─? Daibosatsu i w ten spos??b jest dzi?? czczony r??wnie?? w ??wi─?tyniach buddyjskich.

* PrzedStacja (Úž???Ź , eki mae) to obszar przed stacj─? kolejow─?. Bardzo przydatny krzaczo-zbitek, warto zapami─?ta─?.

No nic.

Do ??wi─?tyni dotarli??my na p????godziny przed planowanym rozpocz─?ciem, wi─?c czas na obfotografowanie kapliczek z wielu stron i k─?t??w. Plan wzi─??? w ??eb z powodu op????nienia i na fotografowanie mieli??my kolejn─? godzink─?.

Grupowe zdj─?cie pod gigantycznym i r????owym.
Od lewej: Elnara, Connie, Lidka, moi, ?üukasz, Sarah, Tachi i M-chan.

šžü?ü??ü? and the big pink one

Zdj─?─? mamy MAS─?. TON─?. O WIELE za DU??O. Ale to nic. Mamy te?? filmy. No i udzieli??am wywiadu Reuters'owi, wi─?c mo??e b─?d─? s??awna. Nawet, poproszona, przeliterowa??am swoje arcytrudne nazwisko, modl─?c si─? w duchu o nie pope??nienie pomy??ki, poniewa?? obok sta??a Lidka i PILNOWA?üA. Stres, m??wi─? wam, taka pilnuj─?ca Lidka.

Mia??y racj─? przewodniki pisz─?c, ??e to festiwal opanowany przez barbarzy??c??w. By??y ich hordy, niczym w Roppongi w ostatni─? grudniow─? noc. W wi─?kszo??ci tury??ci, w wi─?kszo??ci .... Polacy ^_^
Ju?? wiemy, co nas przyci─?ga w Japonii. Huehue.
Bez w─?tpienia stanowili??my najwi─?ksz─? gaiji??sk─? mniejszo??─? w okolicy. Rozpocz─??? si─? jaki?? eksodus z kraju czy ja o czym?? nie wiem? ;d

Kapliczki przygotowane by??y trzy, fallusy by??y kolejno: drewniany, metalowy i r????owy. Ten ostatni nosili crossdreserzy, transseksuali??ci i inni, r??wnie kolorowi. Czad.

I tyle na dzi??, bowem zm─?czona jestem okrutnie. O potrz─?saniu, lizaniu i pochwach b─?dzie jutro. Filmy te?? b─?d─?. Te, kt??re nadaj─? si─? bez cenzury do zaprezentowania, ma si─? rozumie─?.
Dobranoc.

Czytaj wi─?cej o "qui fallus aquam turbat?"

trwa??y link do tego wpisu

sobota
1
kwiecień'06

Festiwal ??elaznego Fallusa

1 kwiecień 2006, 19:04| | Komentarze (3)

Jutro jedziemy do Kawasaki (??Ł?┤??Ş?, Kawasaki-shi), miasteczka mi─?dzy Yokoham─? a Tokio, w prefekturze Kanagawa (stolic─? Kanagawa jest Yokohama). "Miasteczko" ma 1,2 miliona mieszka??c??w i pi─?kne nie jest, ale s??ynie z corocznego festiwalu fallicznego, podczas kt??rego po uliczkach kr─???y kapliczka z czczonym w tutejszej ??wi─?tyni kilkumetrowym fallusem.

festiwal w Kawasaki

Festiwal ??elaznego Fallusa, Kanamara Matsuri, odbywa si─? rokrocznie na pocz─?tku kwietnia w ??wi─?tyni Wakamiya Hachimanguu.
Atrakcje obejmuj─?: s??odycze w kszta??cie penisa, wycinanie bia??ej rzodkwi na kszta??t penisa i aukcja tych ??e. Kiedy?? liczne przedstawicielki najstarszego zawodu ??wiata modli??y si─? tu o sukces w biznesie i ochron─? przed syfilisem, dzi?? datki zbierane s─? na fundusz bada?? i walki z AIDS.

Czas na legend─?. Ot???? g??osi ona, ??e dawno dawno by??a kobieta, w kt??rej pochwie mieszka?? demon i odgryza?? cz??onki jej kolejnym kochankom. M─?dry kowal zrobi?? cz??onka ze stali, na kt??rym demon po??ama?? sobie z─?by. Potem kowal po??lubi?? kobiet─? i koniec historii.

Plany na jutro:

  • festiwal w Wakamiya Hachiman-g??
  • najwi─?ksza ??wi─?tynia w Kawasaki Daishi
  • skansen Nihon Minka-En

Do us??yszenia PO!

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
30
marzec'06

do Kita Yono

30 marzec 2006, 23:38| | Komentarze (1)

Dzi?? zaspa??am ostro, ale w ko??cu obudzi??o mnie buczenie telefonu (wyciszy??am besti─?, ale o wibratorze zapomnia??am :] i bucza?? i bucza?? ), kt??rego przebudzi?? mail od M.. P????no i mamy jecha─? do P????nocnego Yono po prezent dla Jeannete, kt??ra w sobot─? opuszcza nasze pi─?kne strony.
M. upatrzy??a jak─??? torebk─? (kt??ra okaza??a si─? by─? Torbiszczem) i c???? by??o robi─?.

Wynudzi??am si─? ??miertelnie w japo??skim odpowieniku Arkadii, a potem w ksi─?garni, takiej z typu rzadko odwiedzanych, bo z nowymi (=drogimi) i zafoliowanymi jak jeden m─??? ksi─???kami.

Czytaj wi─?cej o "do Kita Yono"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
30
marzec'06

Hello Kitty ?????????????????░šÄŞ

30 marzec 2006, 22:34| | Komentarze (2)

Zimno tu u nas, nie powiem. Dzi?? wszystkim bez wyj─?tku odebrano grzejniki, pozosta??y wi─?c wy??─?cznie prywatne urz─?dzenia elektryczne (sama mam podgrzewany kocyk, 2 elektryczne piecyki i klimatyzator), ale przy tutejszych cenach pr─?du to cz??owiek raczej nie szaleje.
Nadal najta??sz─? metod─? podgrzania temperatury w pokoju jest zapalenie palnik??w w kuchence gazowej. Tanie i skuteczne :]

Ale nie o tym mia??am pisa─?.
Chcia??am wam zaprezentowa─? zesz??otygodniowe znalezisko z supermarketu. Od razu wiedzia??am, ??e MUSZ─? je mie─?. Nie dlatego, ??e s─? r????owe i zako??czone ??ebkami Hello Kitty.
S─? WYJECHANE w KOSMOS, oto dlaczego.

Drodzy Pa??stwo, oto przed wami ...

Pa??eczki treningowe (?????????????????░šÄŞ)

pa??eczki do treningu

Czytaj wi─?cej o "Hello Kitty ?????????????????░šÄŞ"

trwa??y link do tego wpisu

środa
29
marzec'06

Fresh!

29 marzec 2006, 15:18| | Komentarze (0)

Fresh!

W ko??cu przekopa??am te setki poniedzia??kowych zdj─?─?, mam nadziej─?, ??e si─? wam spodobaj─?:

Teraz siadam nad zdj─?ciami od Wita i prezentami od Blondi, kt??re okaza??y si─? dziwniejsze, ni?? zapowiada??a.
Ale dzi?? M. chce robi─? bigos, do kt??rego mam co?? kroi─?, wi─?c nie wiem, ile uda mi si─? jeszcze storzy─?.

muzzzza

Od 3 dni siedz─? i klikam, uporz─?dkowa??am mangi (rezultat, dzia??aj─?c─? baz─? ze spisem, mo??ecie obejrze─? tu, m??j spis ???š??) i s??ucham "Epica". Uch ach. Zapomnia??am, jaki to przyjazny zesp????.

If you search for enrichment
And injure others
Earning more that you can spend
YouÔ??ll pass the borders

I cannot see why youÔ??d be another me..

Howgh! i wracam do klikania.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
26
marzec'06

wakacje u Wita cz. III

26 marzec 2006, 15:57| | Komentarze (2)

Pobytu u Wita dzie?? to ostatni.

Mia?? si─? sprowadzi─? do spaceru i na tym si─? sko??czy??, je??li pominiemy film i % :)
Cel wysi??ku fizycznego: Ameryka??ska Baza Wojskowa w Sakuragaoka, bo a nu?? b─?d─? l─?dowa??y my??liwce.

We wpisie w??a??ciwym jest DZIKA HORDA zdj─?─?, you were warned.

Czytaj wi─?cej o "wakacje u Wita cz. III"

trwa??y link do tego wpisu

sobota
25
marzec'06

wakacje u Wita cz. II

25 marzec 2006, 13:31| | Komentarze (5)

Mo??e i p????no, ale w ko??cu zebrali??my si─? i pojechali??my na Enoshim─?.

Punkt startu, wie?? zwana Sakuragaoka (Wzg??rze Wi??ni, po witowemu sakuraga??ka ;> ), na kt??rym to wzg??rzu pomieszkuje Wit

??????ńŞ?Úž? (Sakuragaoka station)

We wpisie w??a??ciwym jest DZIKA HORDA zdj─?─?, you were warned.

Czytaj wi─?cej o "wakacje u Wita cz. II"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
24
marzec'06

wakacje u Wita cz. I

24 marzec 2006, 19:21| | Komentarze (4)

Stained glass window in B&W

Pojecha??am, co mia??am nie pojecha─?. Wizja k─?pieli z piank─? i ciep??ego mieszkania by??a skuteczna.
Pojecha??am p─?dem.

Czytaj wi─?cej o "wakacje u Wita cz. I"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
21
marzec'06

??mietnik, efekt szwajcarski

21 marzec 2006, 23:33| | Komentarze (5)

Pozmywa??am, wyczy??ci??am zdobyczny wicherek, przet??umaczy??am jaki?? tekst, posz??am uratowa─? ??ycie jakiemu?? bogu ducha winnemu komputerowi i wreszcie mog??am zasi─???─? nad zdj─?ciami.

Czytaj wi─?cej o "??mietnik, efekt szwajcarski"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
20
marzec'06

s??jka

20 marzec 2006, 22:51| | Komentarze (4)

??Ü??Ą????ü??ü??ü??ü????

Obiecywa??am, obiecywa??am, nadszed?? czas na histori─? z "s??jk─?", japo??ski kolejowy odpowiednik Warszawskiej Karty Miejskiej, z tym ??e WKM oparta jest na technologii Phillips'a, Mifare, a S??jka nie.

FeliCa, dziecko Sony, to najpopularniejsza technologia kart czipowyh w Azji. To w??a??nie na technologii FeliCa oparta jest karta Suica, kt??r─? mo??na p??aci─? za przejazdy poci─?gami JR East, kt??re obs??uguj─? wi─?ksz─? cz─???─? wschodniego Honsiu.

Kart─? mo??na dosta─? w specjalnych automatach, ustawionych z regu??y tu?? obok zwyk??ych automat??w biletowych na stacjach JR. Oznaczone s─? maskotk─? Suica, pingwinem, wi─?c nawet ciemny gaijin si─? po??apie.
Za 2000 jen??w dostaje si─? kart─? z 1500 jenami na pok??adzie. 500 jen??w to depozyt zwracany po oddaniu karty.

Suica to w japo??skiej reklamie skr??t od suisui ikeru IC card czyli "karta IC, kt??ra pozwoli ci szybko p??j??─?".
^_^

Wystarczy zbli??y─? j─? na 10 centymetr??w do czytnika i puff, op??ata pobrana. Tymi samymi kartami mo??na uiszcza─? op??aty w wi─?kszo??ci sklep??w na terenie stacji JR (jap. Úž?ńŞş, ekinaka, Wewn─?trzStacji :)). S??jk─? mo??na te?? p??aci─? w niekt??rych innych sklepach, ale to ju?? nie jest regu??─?.

Od 2001 roku, kiedy wprowadzono Suica, wydano ju?? ponad 6 milion??w tych kart.
A jaka jest sama karta?
Wygodna, zielona, wielko??ci nadgryzionej karty kredytowej.
I z obowi─?zkowym obrazkiem pingwinka.

Czytaj wi─?cej o "s??jka"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
20
marzec'06

System jest zawodny

20 marzec 2006, 19:46| | Komentarze (6)

Czyli nowoczesna mapa parku w Ueno:

Palma wygra??a.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
20
marzec'06

Akiba i Ueno, gdy kwitn─? wi??nie

20 marzec 2006, 18:34| | Komentarze (5)

Jet-lag mnie m─?czy?? setnie, ale da??am si─? zwlec z ??????ka i w towarzystwie niemi??osiernie ??wiec─?cego s??o??ca ruszy??y??my do Akihabara, gdzie mia??am naby─? rodzinie niezb─?dne do jej szcz─???cia gad??ety, a M. planowa??a kupi─? Nano, iPodem zwanego.
Gdy ju?? pogoda skutecznie zmaltretowa??a mi oczy, nadarzy??a si─? okazja na par─? zdj─?─? i przekopanie si─? przez szereg gad??et??w do iPod??w (z miniaturowymi kurteczkami w??─?cznie ^_^).

We wpisie w??a??ciwym jest DZIKA HORDA zdj─?─?, you were warned.

Czytaj wi─?cej o "Akiba i Ueno, gdy kwitn─? wi??nie"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
6
marzec'06

Saitama-Tokio-Narita-Zurich-Klosters

6 marzec 2006, 20:07| | Komentarze (1)

Polecia??am do krainy ??a??cuch??w toblerone, szalonych, czerwonych kr??w i bardzo mi??ych ludzi.
????ü??üŁ??ü??Ü??Ą??Ü???

Z akademika w Sakura-ku musia??am wyby─? kilkana??cie minut po 5 rano, by z??apa─? pierwszy autobus do P????nocnej Urawy. Normalnie je??dzimy tam rowerami, ale ten manewr z (jak si─? potem okaza??o) 33-kilogramow─? walizk─? i 12 kg plecakiem m??g??by nie przej??─?.

Saitama Univ Bus Stop 5 AM
Saitama Univ Bus Stop 5 AM 2

Autobus by?? oczywi??cie o czasie, 15 minut p????niej wysiada??am wraz z dwudziestoma Japo??czykami i ich walizkami. By??o ciasno :)

Z P????nocnej Urawy pojecha??am poci─?giem linii Keihin-Tohoku do Ueno, gdzie zapytany pracownik stacji pokaza?? mi kierunek do wyj??cia ze stacji, kt??re mia??o mnie zaprowadzi─? do stacji kolei Keisei. Teraz ju?? wiem, ??e istnieje lepsze wyj??cie, je??li kto?? ma zamiar si─? z JR przesi─???─? w Keisei: wyj??cie Shinobazu to najlepszy wyb??r. A to dlatego, ??e opuszczenie stacji JR Ueno wcze??niejszym wyj??ciem prowadzi potem tras─? ze schodami (w d????) i wind─?, kt??ra przed 7:30 rano jest nieczynna :]
Schodzenie z walizk─? w d???? to m─?czarnia, na szcz─???cie jaki?? mi??y Japo??czyk zaoferowa?? mi pomoc. Uff.

Wej??cie na stacj─? Keisei znajduje si─? zaraz za s??ynnymi schodami do parku Ueno, wi─?c ci─???ko nie trafi─? :)
1000 jen??w i ju?? by??am w poci─?gu na Narita. Mia??am miejsce siedz─?ce, bo Ueno to stacja ko??cowa, a wi─?kszo??─? pasa??er??w wsiada dopiero na nast─?pnej stacji, Nippori. Lucky me.

Podr???? trwa 1,5 godziny, potem trza si─? jeszcze wznie??─? 3 czy 4 pi─?tra wy??ej i ju?? si─? jest w hali g????wnej Drugiego Terminalu Mi─?dzynarodowego Lotniska Narita. Ustawi??am si─? grzecznie w kolejce do odprawy baga??u, kt??r─? obs??ugiwa??y jednocze??nie SWISS i JAL. Baga?? przeszed?? security check, cho─? musia??am wyja??nia─?, ??e znajduj─?ca si─? w ??rodku zapalniczka to ??░?ü??ü???Ő??Ą?????? (atarashii raitou, nowa zapalniczka) i ??e jest pusta. Przesz??o.

Problem pojawi?? si─? przy wa??eniu baga??u. 33 kg.
Bosh.
Powiedzia??am ??e si─? przepakuj─?, pani z obs??ugi wygl─?da??a na uszcz─???liwion─? (wcze??niej stara??a si─? delikatnie wyja??ni─?, ??e wolno zabra─? tylko 20 kg). Wypakowa??am komiksy i inne papiery, posz??am, zwa??y??am, 27,6kg. Przesz??o. Pani w okienku by??a bardzo szcz─???liwa. Ja spocona i prawie r??wnie zadowolona, cho─? mia??am worek komiks??w z kt??rymi nie bardzo co mia??am zrobi─?. Ech.
Zabra??am potwornie ci─???ki plecak (w ??rodku ca??a elektronika, lektura, album dla rodziny ... sam album wa??y dobre 2 kg). Poszuka??am poczty. By??a.

Na Narita jest w pe??ni (jak si─? potem okaza??o) sprawna poczta. Hurra. Nie wiem czy m??wi─? po angielsku, ale m??wi─? po japo??sku. Hurra.
Zapyta??am czy mog─? nada─? paczk─? do Europy. Mog─?. A czy pan mo??e zwa??y─? moje ksi─???ki i powiedzie─? mi, ile b─?dzie kosztowa??a najta??sza paczka. Mo??e. Wa??─?c m??wi, ??e najta??sza paczka b─?dzie d??ugo sz??a. U??miecham si─? i m??wi─? ??e nic nie szkodzi, ale nie mam pude??ka, czy mog─? wi─?c jakie?? naby─?. No jasne ??e mog─?. Wybieramy pude??ko, pakuj─? ca??o??─? i wype??niam kwitek. Ca??o??─? trwa mo??e 6 minut.
Szcz─???liwa zarzucam na plecy podejrzanie l??ejszy plecak i id─? na ??niadanie.
Dopiero du??o p????niej u??wiadamiam sobie, ??e w paczce pos??a??am r??wnie?? moj─? samolotow─? lektur─?, doczytany do po??owy ?Ł?ń??????????Ę???, kt??rego zreszt─? drugiego tomu nadal mi brakuje. A na dodatek w ??rodku by??a zak??adka od M-chan, taka z gejsz─? i wst─???eczk─?. Buuu.

No zdarza si─?.

??niadanie by??o potwornie drogie, ale c???? by??o robi─?.

Przepcha??am si─? przez odpraw─? paszportow─?, a potem przeby??am d??ugie kilometry ruchomych chodnik??w, by dotrze─? do mojego gate'a na kra??cu ??wiata. Mia??am jeszcze oko??o godziny, wi─?c niespiesznie przegl─?da??am skarby pobliskiego sklepu z pami─?tkami, gdy nagle s??ysz─? znajomy g??os. "A??ka?".

KOJN!

O ja nie mog─?.
Najpierw wpad??am na niego w noc noworoczn─?, w potwornie zat??oczonym Roppongi. A teraz trafiam na niego na Narita, kt??re do u??omk??w nie nale??y.
Kojn wraca?? ju?? na dobre do Polski i wydawa?? si─? z tego faktu potwornie zadowolony ^_^.
Jego lot by?? jeszcze bardziej op????niony ni?? m??j. Dosta??a mi si─? wi─?c historyjka o kojnowej pr??bie przemycenia do kraju gaijin karty, kt??r─? to pr??b─? udaremnia??a zawsze skuteczna japo??ska s??u??ba celna. Hehe.
Us??ysza??am te?? j─?k zachwytu nad Suica (zwan─? swojsko "s??jk─?"), kart─? magnetyczn─? zast─?puj─?c─? bilety w kolejach JR. Trza b─?dzie sobie tak─? naby─? :-).
Kojn poszed?? pilnowa─? swojego samolotu, a nas w ko??cu wpuszczono na pok??ad.

A w samolocie moje miejsce przy korytarzu okaza??o si─? by─? wielce luksusowym miejscem zaraz za biznes klas─?, mia??am wi─?c sporo wi─?cej miejsca na nogi i mo??liwo??─? ich oparcia o ??cian─?. Super.
Za s─?siadk─? dosta??am Japonk─? w moim wieku, kt??ra jednak usn─???a 3 sekundy po zaj─?ciu miejsca, jak wi─?kszo??─? pozosta??ych pasa??er??w zreszt─?.
Taxi trwa??o wieki (45 minut), a l─?duj─?cy na moim oczach samolot FedExu uderzy?? o co?? na pasie i w rezultacie nasz start przed??u??y?? si─? o kolejne minuty, gdy na pas pos??ano s??u??by techniczne. Kolejka za nami wynosi??a ju?? 6 samolot??w :]

I polecielim.
Podr???? jak podr????. Zdj─?─? nie robi??am, bo by??─? zaj─?ta konwersowaniem z moj─? s─?siadk─?, kt??ra, co dziwne jak ja Japonk─?, nie by??a nic a nic nie??mia??a :) Obejrza??y??my mas─? film??w, poczynaj─?c od Nany, kt??r─? wreszcie mog??am obejrze─? z angielskimi napisami :).

Oka nie zmru??y??am, ale za to utwierdzi??am si─? w przekonaniu ??e Harry Potter jest tak g??upi, jak mi si─? zdawa??o. Film by?? straszny, aktorstwo ??ADNE, scenariusz dziurawy i NIC w tym filmie nie by??o. Ksi─???ka nie-pedagogiczna, j─?zykowo uboga, firmy ??enuj─?ce i ju?? wiadomo, dlaczego to takie popularne ^_^
Huehuehue.

Nie zmog??am filmu o Zorro mimo przyci─?gaj─?cej wzrok ??ony Zorra, bo film by?? o Zorro, a nie o jego ??onie i dlatego nie by?? zbyt interesuj─?cy.
Do Zurychu dolecielim gdzie?? przy pocz─?tkach pi─?tego filmy filmu. To si─? nazywa bad timing.

Pozbieranie siebie i baga??y zaj─???o mi minut─? i na czele garstki innych pasa??er??w (reszta posz??a do transferu) uda??am si─? do wyj??cia. Rodzina by??a za szyb─? i robi??a miny, zdj─?cia i miny.

I tyle. Pojechalim do Klosters przez jaki?? zupe??nie Inny ??wiat, gdzie ludzie s─? biali i wysocy. Gdzie mo??na publicznie wyczy??ci─? nos i z du??─? szans─? zrozumienia zagada─? po angielsku. Gdzie nikt si─? nie gapi, za to bardzo g??o??no rozmawia czy to z s─?siadem czy przez telefon. Gdzie telefony kom??rkowe s─? malutkie i jakie?? takie szare.

Rozda??am prezenty, dosta??am prezenty i pad??am.
Zasypia??am z my??l─?, ??e wszystko fajnie, ale ja chc─? natychmiast spowrotem do Japonii ...

Tego dnia wi─?cej zdj─?─? nie zrobi??am. Na lotnisku zdj─?cia pstryka??a Blondi, ale na miejscu rodzin─? ogarn─??? dobrze znany z Gwiazdki sza?? odpakowywania prezent??w (u nas to D?üUGI proces, bo niekt??rzy maj─? s??owotok ;p) i ju?? nikt nie mia?? g??owy do zdj─?─?.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
5
marzec'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? 3

5 marzec 2006, 0:46| | Komentarze (1)

Zamarzam, wi─?c o rowerze b─?dzie, jak ju?? si─? ociepli.

Na otarcie ??ez zesz??otygodniowa Kamakura Bus Trip z du??─? ilo??ci─? zdj─?─? oraz

Wyci─?ganie mi─?sa z kraba

Kraby tego bardzo nie lubi─?.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
4
marzec'06

zimno, panie, w palce zimno te??

4 marzec 2006, 20:58| | Komentarze (2)

Sytuacja przedstawia si─? nast─?puj─?co:

Wczoraj zakoszono mi rower. Ale si─? znalaz??.
Pozmywam i napisz─? wi─?cej :)

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
27
luty'06

Kanchou (????????ü??ž???)

27 luty 2006, 23:53| | Komentarze (2)

czyli wsad?? mu palec w ....

Gra

Zaczn─? od automatu do gier.
Wydawa??oby si─? ??e to tylko kolejna pozycja do salonu gier. Stajesz za pulpitem, ??apiesz plastikowy karabin albo tylko wciskasz regularnie kolorowe guziczki i ca??a frajda. W TEJ grze zamiast joystick'a czy pistoletu dostajesz ... wielki, plastikowy .... palec.
Automat wyposa??ono w tradycyjny, kolorowy ekran oraz ..... wypi─?te siedzenie czyli innymi s??owy pup─? ubran─? w par─? d??ins??w.

automat z gr─? Boong-Ga Boong-Ga

I teraz, w duchu kanchou, masz tym palcem t??uc ile wlezie w plastikow─? pup─?. Napis na automacie g??osi:

What the heck..!! It's just waiting for the stress of city life. Give a shot. Have a fun!! Enjoy.

Czytaj wi─?cej o "Kanchou (????????ü??ž???)"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
26
luty'06

R????owy morderca jest kawaii.

26 luty 2006, 21:59| | Komentarze (0)

ma??y, r????owy, pluszowy gloomy

Gloomy, s??odki, r????owy misiek kt??ry rozdziera na strz─?py kolejne zast─?py dzieci, to najnowszy hit w wype??nionej bohaterami zdawa??oby si─? po brzegi Japonii.
Ju?? nie PostPets (wielce popularne zwierz─?tka-asystenci z programu pocztowego), nie Noma Neko (czyli uchlewaj─?cy si─? w trupa, niczym prawdziwy salaryman, kot) i nie Stitch (taki disney'owski, usztasty potw??r z jakiej?? kresk??wki ... Japo??czycy maj─? na jego punkcie odchy??). Teraz na ka??dym kroku natykasz si─? na Gloomy'ego.

Gloomy jest nied??wiedziem.
Regularnie maskaruje swojego w??a??ciciela, ch??opca o nieszcz─???liwie dobranym imieniu Pity, gdy ten chce si─? ze swoim misiem bawi─?.

A przy tym jest r????owy, mi─?kki i wybitnie kawaii.
Ot, japo??ska estetyka na nowym poziomie ...

Gloomy w sieci:

Czytaj wi─?cej o "R????owy morderca jest kawaii."

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
26
luty'06

Rozrywki dla gospody?? domowych cz─???─? druga

26 luty 2006, 19:54| | Komentarze (2)

Kolejna ods??ona "Sto??u rodziny Ito". Dzi?? w programie ...

Niezawodna metoda podwijania r─?kaw??w!

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
26
luty'06

Rozrywka dla gospody?? domowych

26 luty 2006, 8:35| | Komentarze (3)

Ito-Ke no Shokutaku, "St???? rodziny Ito", program dla gospody?? domowych i obaachan s??ynie z porad w stylu "Jak zje??─? kraba", "Jak schudn─?─? le??─?c 5 minut dziennie" czy "Jak ugotowa─? jajko tak, by ??????tko znalaz??o si─? zewn─?trz bia??ka". Innymi s??owy gar??─? porad, bez kt??rych ci─???ko ??y─?. Wszystko za?? przekazane w i??cie japo??skim stylu, czyli z du??─? ilo??ci─? wyraz??w d??wi─?kona??ladowczych, pisk??w, cz─?sto powtarzanych polece?? i z wy??wietlaniem BARDZO DU??YCH podpis??w.
Przez d??u??szy czas po internecie kr─???y?? filmik o b??yskawicznym sk??adaniu koszulek, zgadnijcie, sk─?d si─? wzi─??? :].
Tak, Ito-ke to czad w pigu??ce, nawet dla tych kt??rzy po japo??sku nie m??wi─? ni s??owa.

B─?de wam dawkowa─? t─? przyjemno??─?, wi─?c dzi??...

B??yskawiczna metoda sk??adania tiszert??w!

Gdyby kto?? nadal mia?? problemy, oficjalna strona programu oferuje przewodnik (po japo??sku) ze zdj─?ciami.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
25
luty'06

LeGuin po japo??sku

25 luty 2006, 13:45| | Komentarze (5)

plakat najnowszego do filmu studia Ghibli, 'Gedo Senki', 'Opowie??─? o Gedzie'

?ü??üĄ?ü?ń???üĘš???ü??ü??üĘ?üĄ?üá?ü??ü????
ń???ü??Ąž??░?üĘ???????ü?????ü???üš???ü?Ú?Ę?üĘšü?????ü????????üá???
Kiedy?? ludzi i smoki byli jednym.
Ludzie wybrali l─?dy i morza, smoki wiatr i ogie??.

Ju?? w lipcu do japo??skich kin wejdzie najnowsza produkcja studia Ghibli ("M??j s─?siad Totoro", "Omohide PoroPoro" czy znane i w Polsce "Ksi─???niczka Mononoke" i "Spirited Away - W krainie bog??w"), ??????????Ę?, Gedo Senki czyli "Opowie??─? o wojnie Geda".
Senki to "opowie??─? o wojnie", ale angielski tytu?? b─?dzie prawdopodobnie brzmia?? "Opowie??ci o Gedzie".

Mimo ??e film jest g????wnie na ksi─???ce "Najdalszy Brzeg", trzecim tomie Tetralogii (ju?? sze??ciotomowej ;)) Ziemiomorza, porusza te?? w─?tki z pozosta??ych tom??w, g????wnie z czwartego, "Tehanu". Bohaterami film s─? Ged zwany Krogulcem, Arcymag Ziemiomorza i ksi─???e Arren.

Jestem wielk─? fank─? studia Ghibli i jeszcze wi─?ksz─? fank─? prozy pani Ursuli K. Le Guin, wi─?c ju?? si─? doczeka─? nie mog─?.
Mam tylko nadziej─? ??e najnowszy film, re??yserowany przez syna Miyazakiego, Goro, b─?dzie lepszy od ostatniego filmu jego ojca, Hayou, "Ruchomego Zamku Hauru" ...

Jest to te?? szansa dla opowie??ci o Ziemiomorzu, by w ko??cu dorobi??y si─? porz─?dnej ekranizacji. Wy─? mi si─? chce, jak sobie przypomn─? "Legends of Earthsea".

Pozostaje trzyma─? kciuki.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
25
luty'06

Kocia zamiast kr??liczej

25 luty 2006, 13:43| | Komentarze (6)

Japo??ski rynek Bardzo Potrzebnych Przedmiot??w kontratakuje!

kocia ??apka, wyb??r wzor??w i kolor??w

Za oko??o 1000 jen??w (26 PLN) mo??esz sta─? si─? posiadaczem ... kociej ??apki. ?üş?ü??ü????????ü??ü? (neko nyannbou, prawdopodobnie to zbitka s????w 'kot' (neko), miau (nyaa) i ??apa (skatakanizowane angielskie paw), ale g??owy nie dam). Ta ??apa to absolutny hit, czego dowodzi ponad milion sprzedanych egzemplarzy.

Kocia-Miau-?üapka to zasilana bateryjk─? zabawka (?) z ko??c??wk─? w kszta??cie kociej ??apki. Po naci??ni─?ciu guzika ??apka zaczyna si─? porusza─?. Ilo??─? zastosowa?? jest szokuj─?ca ...

Czytaj wi─?cej o "Kocia zamiast kr??liczej"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
24
luty'06

Kamakura Bus Trip

24 luty 2006, 21:05| | Komentarze (1)

Tym, kt??rzy nie czytali o pierwszej, styczniowej wycieczce do Kamakury, polecam wpis Kamakura. Nie powtarzam zawartych tam informacji, bo mi zimno, panie, w palce zimno te??.

Dzie?? by?? pochmurny i ponury. Wybitnie nie nastraja?? na woja??e dalsze, ni?? supermarket na rogu.
A jednak pojechalim.
Wycieczk─? zorganizowa?? ISC.

Autokar by?? i??cie japo??ski, nale??a??o po nim chodzi─? z pochylon─? g??ow─? albo liczy─? si─? z nieprzyjemnym spotkaniem z sufitem. A??a.
Miejsca na nogi by??o za to wbr??d, pewnie dla dw??ch Japo??czyk??w by starczy??o :).

Do Kamakury z Saitama jedzie si─? oko??o 2 godzin nie tyle z powodu odleg??o??ci, co konieczno??ci przejechania przez Tokio. Podziwialim wi─?c z autokaru Ginz─?, Shibuya, Zatok─? Tokijsk─?, Rainbow Bridge, Odaib─? wraz z kilometrami autostrad.
Na miejsce przyjechali??my po 12, pogoniono nas wi─?c na lunch gdzie?? w okolicy DaiButsu, czyli Wielkiego Buddy.

Jedzenie by??o dobre, wbrew temu, co twierdzi M-chan. By??y krewetki, soba, miso, makrela, marynowane warzywa i oczywi??cie ry??. Oishii by??o i ju??!

Czytaj wi─?cej o "Kamakura Bus Trip"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
23
luty'06

Book Off!

23 luty 2006, 18:52| | Komentarze (3)

ta??ma Book Off!, zaklejaj─? ni─? wszystkie torebki :)

Jeszcze 20 lat temu wi─?kszo??ci Japo??czykom przez my??l by nie przesz??o nabycie rzeczy, kt??ra kiedy?? by??a u??ywana przez kogo?? innego. Oczywi??cie zawsze istnia??y wyj─?tki, ale przeczytane komiksy (37% japo??skiego rynku ksi─???kowego), magazyny czy niechciane ksi─???ki pakowa??o si─? w paczki i wystawia??o w miejscu zbierania ??mieci w ??rody, dzie?? zbi??rki makulatury.
Ale Japonia si─? zmienia. Dzi?? Book Off!, otwarta w 1991 sie─? sklep??w skupuj─?cych i sprzedaj─?cych u??ywane ksi─???ki, p??yty i gry, liczy sobie ponad 800 ksi─?gar??. Dzia??anie Book Off! opiera si─? na prostej zasadzie: kupujemy za 10% ceny sklepowej, sprzedajmy za 50% tej ceny. Je??li tytu??u nie uda si─? sprzeda─? w ci─?gu 3 miesi─?cy, zostaje przeceniony do 100 jen??w (105┬? z podatkiem). Pomys??odawca ca??ego przedsi─?wzi─?cia, Sakamoto Takashii, jest dzi?? bardzo bogatym cz??owiekiem, a kluczem do jego sukcesu okaza??a si─? polityka skupowania ksi─???ek: zamiast ekspert??w wyceniaj─?cych ksi─???k─? wed??ug jej stanu, powszechno??ci czy popularno??ci, armia zatrudnionych na p???? etatu student??w oblicza 10% ceny ok??adkowej, p??aci klientom na miejscu i zabiera si─? za doprowadzenie ksi─???ek do stanu.

Sprzedawanie nowych ksi─???ek w cenie innej ni?? ok??adkowa wed??ug japo??skiego Prawa Antymonopolowego (chodzi dok??adnie o ??Ź??Ő, saihan, cen─? odsprzeda??y) jest przest─?pstwem. A to dzi─?ki wsp????pracy najwi─?kszych japo??skich wydawc??w i sieci ksi─?gar??, kt??re skutecznie lobbowa??y zmian─? prawa, by po jego prowadzeniu jeszcze skuteczniej wyko??czy─? mniejszego kalibru konkurencj─? i zamkn─?─? dost─?p do rynku nowym firmom. Ale Prawo Antymonopolowe nie wspomina nic o 'u??ywanych' ksi─???kach. I tu Sakamoto i jego sie─? znalaz??y dziur─? w p??ocie. A gdy jeszcze do??o??y do tego liczne techniki prostowania rog??w, wyg??adzania ok??adek, czyszczenia i odkurzania obwolut, ca??y arsena?? pionierskich sztuczek, kt??re z u??ywanych ksi─???ek czyni─? takie "prawie nowe" ... sie─? rozkwit??a.
Ka??dy kto by?? w antykwariatach i ksi─?garniach Jinbocho czy Ochanomizu (To nadal Tokio ;)), male??kich, w─?skich, s??abo o??wietlonych pomieszczeniach pe??nych zakurzonych ksi─???ek, doceni Book Off! i jego przestronne (jak na japo??skie standardy), dobrze o??wietlone korytarze.

Wydawcy i hurtownicy nie pozostaj─? bierni. Cho─? przyznaj─?, ??e pomys?? Sakamoto jest genialny, nie przerywaj─? atak??w na sie─?. Najnowszy zarzut , kt??ry prawdopodobnie sko??czy si─? spraw─? w s─?dzie, to wzrost kradzie??y nowych, drogich ksi─???ek w 'zwyk??ych' ksi─?garniach, za kt??ry wielkie sieci wini─? Book Off! i jego polityk─? nie patrzenia na r─?ce przy skupowaniu ksi─???ek.

logo Book Off!

Sakamoto rozwija sw??j biznes w wielu kierunkach: powsta??y ju?? sklepy B-sports (z uzywanym sprz─?tem sportowym), Mode-Off (z ubraniami) i prawdziwa pere??ka engrish, Hard-Off (ze sprz─?tem elektrycznym i elektronicznym).
Zapytany, gdzie widzi kolejn─? szans─? dla swego biznesu Sakamoto odpar??: w ramen-ya. Czy??by czeka?? nas niedojedzony ramen? ;)

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
20
luty'06

leje i kolejka

20 luty 2006, 11:59| | Komentarze (4)

Saitama Shintoshin today.

Powyzsze zdjecie wykonalam wlasnorecznie wlasnorecznym telefonem, wiec zlitujta sie. Wydaje mi sie, ze w pelni oddaje nieszczesliwa aure dnia dzisiejszego.

A dzisiaj ..

.. udalo mi sie opanowac kolejna z japonskich sztuk nowoczesnych to jest jazde na rowerze z parasolem w jednej rece co pozwalalo wylacznie na uzycie przedniego hamulca, a o dzwonku to juz wogole moglam zapomniec...
Jazda w deszczu po waskich chodnikach, ktorych 1/3 powierzchni zaslana jest metalowymi szlakami dla niewidomych - potwornie sliskimi podczas deszczu, nie dziwota, ze z nich nie korzystaja - tylko dodaje zyciu smaku.
Zeby nie bylo,do wycieczki zmusila mnie sytuacja, a konkretnie potrzeba zdobycia pozwolenia na powtorne przekroczenie granicy. Teraz siedze w Biurze Imigracyjnym w Polnocnym Yono i pisze te notke,katem oka obserwujac narastajaca w tempie geometrycznym kolejke. Ech.

Komiksy ksztalca

Pozostala czesc wolnego czasu strwonilam na czytanie "Madara", i JUZ jestem na 65 stronie. Moje slownictwo wzbogacilo sie o tak przydatne slowa jak "sila ducha", "przylozyc miecz do czola" czy "uslyszec bicie serca".
Plask.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
18
luty'06

Tokio, Shibuya 1

18 luty 2006, 23:22| | Komentarze (3)

Pierwszy raz w ??yciu by??am w Shibuya, dzielnicy bar??w, niezliczonych hoteli mi??o??ci i sklep??w, tokijskiej š??????á┤ (sakariba), t─?tni─?cej ??yciem dzielnicy rozrywki.
Przy wyj??ciu ze stacji stoi pomnik Hachiko, psa, kt??ry codziennie czeka?? na swego pana, jeszcze 10 lat po jego ??mierci. Obecnie Hachiko "udekorowany" jest jak─??? podejrzan─? wst─?g─?, co nie dodaje mu uroku. Hachiko zignorowali??my, gdy razem z M., Jeannete i Hansem wydostali??my si─? ze stacji JR na powierzchni─?.

Czytaj wi─?cej o "Tokio, Shibuya 1"

trwa??y link do tego wpisu

środa
15
luty'06

zielona linia ??????š??

15 luty 2006, 18:45| | Komentarze (4)

Rosn─?ca liczba go??ci zmusi??a mnie do przeniesienia zdj─?─? z w??asnego serwera na flickr'a, co jest zaj─?ciem dosy─? ??mudnym, wi─?c macie to doceni─?. Zdj─?cia s─? nie do unikni─?cia, ale przepustowo??─? nie jest z gumy. Na szcz─???cie Flickr dzia??a przez wi─?kszo??─? czasu bez zarzutu, wi─?c zmiana pr─?dko??ci otwierania zdj─?─? nie powinna by─? odczuwalna.

Przy okazji znalaz??o si─? kilka nowych zdj─?─?, co kt??re wrzuc─?, to podlinkuj─? archiwalnego posta, ??eby??cie mogli si─? ponapawa─? i pami─?─? o mych podbojach od??wie??y─?.

??????š??

Co?? ju?? tam kiedy?? pisa??am o japo??skich liniach JR, dzi?? b─?dzie wi─?c tylko o jednej linii, Yamanote.

??????š?? (Yamanote-sen) czyli Linia Yamanote to najs??ynniejsza tokijska linia kolejowa. Liczy sobie 29 stacji, w??r??d kt??rych s─? mi─?dzy innymi popularne tokijskie centra, jak Shibuya, Shinjuku czy Ikebukuro. Yamanote je??dzi w k????ko, zgodnie (?Ą???????, sotomawari, dos??. na zewn─?trz okr─?gu) i niezgodnie (?????????, uchimawari, dos??. wewn─?trz okr─?gu) z ruchem wskaz??wek zegara.
W godzinach szczytu poci─?gi linii Yamanote kursuj─? co dwie i p???? minuty, a zatoczenie pe??nego ko??a (prawie 35 kilometr??w) to przyjemno??─? kosztuj─?ca oko??o godziny.

Czytaj wi─?cej o "zielona linia ??????š??"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
14
luty'06

Walentynkowe sushi

14 luty 2006, 23:12| | Komentarze (4)

Dosta??am prezent walentynkowy i KAZANO mi si─? wyszczerzy─? ;>

walentynki

W ramach walentynek wykona??y??my babski wypad do pobliskiego kaiten sushi. By??o ??miesznie, a na wasabi, kr─???─?ce po ta??mie wak jak sushi, czeka??o si─? wieki ca??e.
Zar??wno cenowo, jak i smakowo restauracja nie powala??a, ale na koniec dosta??y??my po kuponie zni??kowym. By?? to wyraz wdzi─?czno??ci za wype??nienie arkusik??w-"uwag do personelu". Ka??da g??upota przechodzi??a: Jeannete napisa??a, ??e wydaje jej si─? ??e (tu pad?? numer opisywanego pracownika, jako ??e ka??dy nosi?? indywidualny numerek) ??w pracownik jest dobry, a Lorainne spokojnie wpisa??a, ??e numer 17 jest przystojny. Plask.

Zdj─?cia aparatem M-chan, wi─?kszo??─? w jej wykonaniu.

Jeannete WGRYZ?üA si─? w krewetk─?

sushi kaiten, Saitama

Katia i Natalia

sushi kaiten, Saitama

Lorainne zachowuje sie jak zwykle, czyli pochlania w expresowym tempie.

sushi kaiten, Saitama

Z ciekawostek: dro??sze sushi serwowano na drewnianych sanda??ach geta. Ale ich nie wynios??y??my, cho─? co poniekt??rych, ??─?cznie z ni??ej podpisan─?, korci??o bardzo.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
13
luty'06

wolno??─??

13 luty 2006, 14:00| | Komentarze (6)

W??a??nie wr??ci??am z ostatnich zaj─?─?. Dziwne uczucie. Mam wra??enie, ??e b─?dzie mi brakowa─? wszystkiego: mojej grupy, z kt??rej cz─???─? wyje??dza, naszych sensei, ka??dej, nie tylko ulubionej - poniedzia??kowej, codziennych prac domowych w ilo??ciach potwornych i regularnych test??w.
Heh.
W kwietniu przyjad─? nowi studenci, wype??ni─? braki w naszej grupie. Dostaniemy nowych sensei i nowego opiekuna, prawdopodobnie Yagi-sensei, kt??ra jest mi??a i tyle. ??ylet─? Arai-sensei dostanie kolejna grupa.
Jeszcze wczoraj chcia??am si─? nogami przykry─?, a dzi?? ju?? ch─?tnie wr??ci??abym do kieratu...
Bosh.

Z pozytywnej strony: jest pi─?knie i s??onecznie, jad─? po jedzenie, po drodze pewnie zajrz─? do Book-Off'u. No i dzi??, pierwszy raz od 5 miesi─?cy, nie b─?d─? pisa─? wypracowa??, uzupe??nia─? kanji czy wype??nia─? papier??w z gramatyk─?. Dla odmiany poczytam ksi─???k─?.
Yuppi ya jej.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
12
luty'06

Obudzi??am si─? po 24 godzinach.

12 luty 2006, 13:04| | Komentarze (0)

Przespa??am ca??─? sobot─?. Zastanawiam si─?, czy nie jest to jako?? zwi─?zane z pi─?tkowym karaoke ;>

Jutro mamy ostatni test z kanji i test z japo??skiego proficiency na poziomie 3, ten ostatni "dla ch─?tnych", co bynajmniej nie oznacza, ??e mo??na go sobie ot tak, ola─?. Ale mo??na go obla─?.

Zaraz siadam do nauki.

Wrzuci??am jedn─? z niezliczonych zaleg??ych notek, t─? z wycieczk─? do Yokohamy: Nowy Rok w Chi??skiej Dzielnicy w Yokohamie.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
10
luty'06

Wolny pi─?tek.

10 luty 2006, 11:07| | Komentarze (2)

Dzisiaj wed??ug planu by??o oyasumi czyli wolne.
Trza by??o czas nam ofiarowany wykorzysta─? odpowiednio, rzadko bowiem ostatniemi czasy wolno??ci nam dane by??o za??ywa─?.
Z niewielkim po??lizgiem w harmonogramie pojecha??y??my to P????nocnej Urawy, bowiem od dawien dawna nie posta??a tam ??adna z naszych o??miu st??p.
Trasa w─?dr??wki bieg??a od Book-Offu-przy-parkingu, kt??rego ulotka g??osi dumnie, ??e jest otwarty od 10:00 do 25:00, przez bardzo ma??─?, acz nie pozbawion─? wdzi─?ku (i nie pozbawion─? dzia??u porno) ksi─?garni─? przy stacji JR P????nocna Urawa i dalej, przez dwa sklepy stu jenowe i kolejny Book-Off, tym razem ju?? nam bli??szy, okre??lany lu??no terminem "za Rogersem" czyli tak dok??adnie nie wiadomo gdzie.

Kosztowna impreza, cho─? rowerowa. B─?d─? musia??a zwa??y─? baga??, nim wsi─?d─? do samolotu. Komiksy s─? ci─???kie, zw??aszcza w takich ilo??ciach.

Uda??o mi si─? uzupe??ni─? kolejne braki w MPD Saiko i Anne Freaks, ale do kompletu jeszcze mi troch─? brakuje. No i mam Berserk'a. Jeszcze nie ca??o??─?, bo to ponad 20 tom??w, ale to co by??o, naby??am. Z nieznanych nam przyczyn sprzedawano go po 100 jen??w za tom, zamiast tradycyjnych 350 jen??w.

W??a??nie sko??czy??am ustawia─? zdobycze na p????ce. Hyhy.
My precioussss.

Dzi?? idziemy na karaoke. Pomys?? pad?? ju?? w ??rod─?, gdy na japo??skim dostali??my purezento, ??piewali??my piosenk─? o starym zegarze i ogl─?dali??my bajki dla dzieci. ??piewanie posz??o nam przednie, mo??e nie na froncie muzycznym, ale zapa?? te?? si─? liczy. Dzi?? powt??rzymy ten wyczyn. Idzie ca??a B-class, nawet dziadek Horhe. Huhuhu.

Bajka r??wnie?? by??a niczego sobie, zw??aszcza ??e by??a to produkcja dla pi─?ciolatk??w. Zaczyna??a si─? jak ka??da hanashibanashi, czyli Mukashi mukashi aru tokoro ni ojiisan to obaasan ga sunde orimashita. Aru hi ojiisan wa yama e shibakari ni iki, obaasan wa.... Dalej nie pami─?tam. Ale babcia sz??a nad rzek─? pra─?. Chocia?? mo??e i nie. Nie pami─?tam.
Ot???? w rzeczonej bajce babcia zostaje zat??uczona na ??mier─? kijkiem do ubijania mochi przez pod??ego tanuki. I TO JEST BAJKA DLA PI─?CIOLATK??W?!
To si─? nazywa r????nica kulturowa.

Ta sama, kt??ra dzi?? w kolejnej ksi─?garni wystawi??a Jeannete na po??arcie bardzo graficznemu komiksowemu porno w wykonaniu m─?sko-m─?skim, gdy Jeannete chcia??a si─? tylko dowiedzie─?, co to jest doujinshi. Przekona??a si─?, hehe.
Mam wra??enie ??e wi─?kszo??─? doujinshi, komiks??w rysowanych przez fan??w / osoby nie zwi─?zane z oficjalnym komiksem, to bardzo pomys??owe pornosy z bohaterami p??ci m─?skiej w r????nych konfiguracjach. Tak jak absolutnie nie dziwi─? mnie yaoi, gejowskie romanse dla panienek, ustawione r??wnym rz─?dkiem gdzie?? w alejce z r????owymi komiksami (r????owe - ultra kawaii - znak rozpoznawczy mang dla dziewcz─?t). Ale te doujinshi s─? w przewa??aj─?cej wi─?kszo??ci rysowane przez fan??w-facet??w. Nudzi im si─? czy co?

Heh.
??eby nie by??o, szukam Ai no Kusabi ;> Mam tylko nadziej─?, ??e wydali je z furigan─?.

Furigana, a raczej jej brak, to niez??y b??l na moim poziomie znajomo??ci kanji. I tak jak rozumiem, ??e mangi w stylu wydawanego i w Polsce Eden nie maj─? furigany. Adresowane s─? dla starszych czytelnik??w, kt??rzy odpowiedni zas??b znak??w powinni mie─? ju?? opanowany. Ale dlaczego MS Gundam czy Chobits nie maj─? ani jednego znaku z furigan─??! Czy??by wydawnictwo oszcz─?dza??o na papierze?
:]

A teraz to ju?? musz─? i??─?..

trwa??y link do tego wpisu

piątek
3
luty'06

[tu by?? temat, ale zmarnia??]

3 luty 2006, 22:05| | Komentarze (8)

I made this!

Obecnie jestem mocno chora.
Odpu??ci??am sobie dzisiejsz─? imprez─?, jak tak dalej p??jdzie to odpuszcz─? sobie i jutrzejszy wypad do Tokio w celu napotkania Lidki.
W niedziel─? jedziemy do Harajuku, ko??czy─? projekt z InComm.

Dosta??am mocno zagadkowy papier, kt??ry podobno jest jako?? zwi─?zany z tematem mojego raportu na sieci. Tyle ??e nie ma na nim polecenia. Czad.

Wczoraj na jodo ZALICZY?üY??MY (by??am w parze z kichaj─?co-si─?kaj─?c─? Lorraine) wszystkie podstawowe ciosy i 3 katy. Ufff Ufff. Nie ma to jak 2 gru??liczki-wojowniczki.

Zaleg??a notka sprzed 2 tygodni, sztuk jeden: sumo, saboru, szalenie ciekawe

PS1. I jeszcze tragedia na koniec: zgubi??am pana Pringle'a, fragment mojego telefonicznego skarbu. Osta??a mi si─? jeno puszka z chipsami. ??ycie bywa ci─???kie.

PS2. Zrobi??am spis mang, kt??re obecnie posiadam. Zadanie proste i przyjemne, co w moim obecnym stanie jest bardzo wa??ne, bo poczucie bycia potrzebnym jest pierwszym krokiem do ozdrowienia.

PS3. Wykona??am samodzielnie:

Wyborowe towarzystwo: moja sa??atka, kompiuta i denshi jishou.
Czego chcie─? wi─?cej?

In Good Company: hand made salad ^^, denshi jisho, notebook

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
29
styczeń'06

Nowy Rok w Chi??skiej Dzielnicy w Yokohamie.

29 styczeń 2006, 12:02| | Komentarze (2)

THE Photographer.

W niedziel─? nasta?? pierwszy dzie?? chi??skiego Nowego Roku Psa. Nie pozostawa??o nic innego, jak tylko pojecha─? do najwi─?kszego Chinetown w Japonii, Chukagai w Yokohamie.

Czytaj wi─?cej o "Nowy Rok w Chi??skiej Dzielnicy w Yokohamie."

trwa??y link do tego wpisu

sobota
28
styczeń'06

ja, telefon, wsio ryba

28 styczeń 2006, 23:40| | Komentarze (14)

Najpierw apel: je??li kto?? ma albumy (mp3) zespo????w "Lupercalia" i "Mortiis", i m??g??by je wystawi─? (S??aaaawku?) to ja bym by??a d??wi─?czna niezmiernie.

Jutro jedziemy do Yokohamy na festiwal z okazji chi??skiego Nowego Roku, kto ma ochot─? poczyta─? / poogl─?da─? obrazki, to zapraszam tu: www.chinatown.or.jp - Nowy Rok 2006.

A teraz patrzcie! Zdj─?cie ZE MN─?. M-chan kupi??a sobie fotomachenmaszin─? i pstryka.
Na poni??szym zdj─?ciu to ja si─? ucz─?, wbrew temu co twierdzi czy wypisuje na flickrze M-chan.

moi

I jeszcze moje wisiorki do kom??rki, w wersji wczorajszej, bo ju?? przypi─???am kolejne, hyhy.

šžü?üÄ?É??Ş?Ú???Ő? = my cellphone

^_^

trwa??y link do tego wpisu

sobota
28
styczeń'06

Kawagoe goes H.G.

28 styczeń 2006, 22:40| | Komentarze (2)

Wiele si─? wydarzy??o, ale czas nie pozwala?? na podzielenie si─? wra??eniami.
A wi─?c od ko??ca.

Dzi??, w ramach pracy nad projektem z InComm (Intercultural Communication) pojechali??my do Kawagoe. My, czyli Joe, John, Paul i autorka niniejszego dzie??a.
Uda??o nam si─? sp─?dzi─? godzin─? w kolejnych salonach gier, a potem zgubi─? na prostej drodze, nim dotar??o do nas, ??e czas nie jest z gumy i trza jednak co?? dzi?? zrobi─?. Wed??ug planu mieli??my sfilmowa─? wypowiedzi o postrzeganych r????nicach mi─?dzy kultur─? Tokio a Kawagoe.
Jako ??e Paul jest z nas wszystkich najlepszy z japo??skiego, he did da talking.
Mamy wi─?c wypowiedzi pa?? ze sklepu z tradycyjnymi, japo??skimi s??odyczami, pa?? napotkanych przy stoisku z degustacj─? kolejnych s??odyczy (a co!) oraz 3 ??on ameryka??skich ??o??nierzy, zes??anych tu na 3 lata. I chwatit.
Jutro jedziemy do Yokohamy na chi??ski Nowy Rok (mam nadziej─?, ??e uda nam si─? za??apa─? na taniec lwa), za tydzie?? w niedziel─? do Harajuku. I projekt z g??owy :)

W drodze powrotnej, w salonie gier, Paul mia?? da─? popis swych podobno legendarnych umiej─?tno??ci w wygrywaniu zabawek w "ufo-catchers". Da?? popis ^_^

Oto rezultat:

Jest ??????ta. Bardzo ??????ta. Torebka Kellogs.

Jest ??????ta.
BARDZO ??????ta.
Pani Japonka-z-obs??ugi-salonu-gier, kt??ra mu j─? regularnie uk??ada??a tak, ??eby tym razem j─? ju?? na pewno wygra??, ju?? schodzi??a, ale dyskretnie. My??lmy siusiali po nogach z rado??ci, podczas gdy Paul pr??bowa?? zaprzeczy─? prawom fizyki, a przynajmniej stara?? si─? ignorowa─? grawitacj─?.
No ale W KO??CU wygra?? to nieszcz─???cie i teraz, nie wiadomo czemu, torebka jest u mnie. Nikt jej nie chce, jak to si─? cz─?sto zdarza z porzuconymi dzie─?mi.
Obecnie le??y na ??????ku i ??wieci na ??????to.
Bosh.

A to moja wygrana: Stitch przebrany za HardGay'a :)
Dla tych kt??rzy (znowu) s─? nie na bie??─?co: Hard Gay (HG) to popularna tutaj osobowo??─? telewizyjna czy raczej "tarento", jedno z wciele?? japo??skiego komika, Sumitani Masaki.

Jest naprawd─? bardzo popularny.

H.G.

A oto i moja wygrana. HyHy.

Stitch jako Hard Gay.

Pogoda u nas cudna, tylko wiuwa potwornie. Oby do wiosny ;p (Pozdro dla wszystkich mieszka??c??w paskudnie mro??nych kraj??w).
Za dwa tygodnie ko??czymy semestr i b─?d─? mie─? wi─?cej czasu, ??eby odpisywa─? na maile i pisa─?, co popadnie.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
27
styczeń'06

Moja babiczka najwyra??niej pochodzi z Chrzanowa

27 styczeń 2006, 22:49| | Komentarze (1)

Sp????niony, ale zawsze, opis pi─?tku, dnia o??ywienia.
Ju?? jaki?? czas temu Wit raczy?? by?? wr??ci─? do Japonii. I chwa??a mu za to.
Ju?? jaki?? czas temu raczy?? by?? przywie??─? ze sob─? dwie porcje piwa w opakowaniach bli??ej mi nie znanych, a kt??re to piwo omylnie wzi─???am za Tyskie.

W pi─?tek ko??cz─? zaj─?cia wcze??nie, bo ju?? o 11:50. Czasu mam wi─?c do??─? na sprz─?tanie po tygodniu skutecznego zapuszczania pokoju (gokiburi to kochaj─?), pranie, ogl─?danie film??w, czytanie, pisanie i nic-nie-robienie.
Spokojnie wi─?c przeczeka??am do 4, kiedy to M-chan ko??czy zaj─?cia, i mog??y??my jecha─? do Tokio.

Zdj─?cia w pomniku:

Bakatachi tomodachi. Moi and M-chan.
A Lamp.

Rowery na Minami Yono:

Bike parking at Minami Yono

Pierwszy przystanek: Shinjuku i Kinokuniya, tamtejsza najwi─?ksza, bo o??mio pi─?trowa ksi─?garnia z ca??ym pi─?trem z obcoj─?zycznymi ksi─???kami!
Raj na ziemi, szkoda ??e z fors─? krucho, a angielskie ksi─???ki drogie (w por??wnaniu ze swymi ameryka??skimi cenami, bo w por??wnaniu z PL to nadal tanio :) ).
Naby??am dwa tomy s??ownika z gramatyk─?, s??owik onomatopei i "Rozpoznanie wzorca" Gibsona. Pani przy kasie do ksi─???ek zawsze dok??ada zak??adk─? (do japo??skich ksi─???ek nie trzeba, one z regu??y maj─? zak??adk─? ju?? do??o??on─? przez wydawc─?) i pyta, czy ob??o??y─?! To si─? nazywa ksi─?garnia.

Wyja??nia to tez, dlaczego ksi─???ki, kt??re potem mo??na kupi─? u??ywane w BookOff'ach, s─? w tak dobrym stanie: po prostu kto?? wcze??niej pomy??la??, i je ob??o??y??.

No nic. W ksi─?garni troch─? nam zesz??o (a by??y??my tylko na jednym pi─?trze i na pewno nie obejrza??y??my wszystkiego), bo by??o na co popatrze─?.
Nie naby??am encyklopedii joseki, bo by?? tylko drugi tom. Teraz troch─? ??a??uj─?.

Po drodze naby??am przeno??ne go. Takie sk??adane, z magnesami w roli kamieni i pe??nowymiarow─? plansz─?! Super sprawa.

Um??wi??am si─? z woja??uj─?cym do Tsukuby Witem na Kita Senju, trza si─? by??o wi─?c tam jako?? dosta─?. Popatrzcie na mapie, gdzie jest Shinjuku, a gdzie Kita Senju. :]

WITold ??mia?? si─? sp????ni─?, ale ??e przyni??s?? dar w postaci piwnej, wszystkie grzechy zosta??y mu natychmiast odpuszczone. 100 lat i masy dzieci.
Widzia??am pierniczki!

Wit przybieg?? i odbieg??, pozosta??o wi─?c obejrze─? P????nocne Senju, skoro ju?? tu przyjecha??y??my. Okaza??o si─?, ??e maj─? tu ca??kiem przyjazny BookOff ^^ i 7 tom poszukiwanej przeze mnie "Madara" (zap??aci??am za ni─? 5 jen??w, hyhyhy, to si─? nazywa zni??ka). Nadal brakuje mi jednak tomu sz??stego :]
No i zjad??y??my w McDonaldzie. Kupujesz na dole, a potem tacka w z─?by i zasuwasz na pi─?terko, gdzie jest 20 krzese??ek na krzy?? i .... WOLNO PALI─?. Ohyda. ??miecio??arcie ??adnie dope??nia??o ca??o??ci.

Wr??ci??y??my p????no.
Nawet nie zajrza??am do sprawunk??w.

Shopping spree!

Dobranoc!

trwa??y link do tego wpisu

sobota
21
styczeń'06

??nieg!

21 styczeń 2006, 23:38| | Komentarze (7)

Dzi?? spad?? ??nieg.
W przewa??aj─?cej wi─?kszo??ci topi?? si─? zaraz po zderzeniu z planet─?, ale cz─???─? przetrwa??a. Pewnie stopi si─? w nocy...
Ale na razie pachnie ??niegiem ^^

View from I-House 3rd Building I-House 3rd Building and snowing! OMG! It's ON the tree. Bike Sematary way in the snow winter came for a day :) palm trees DESPISE snow

Zbli??a si─? koniec semestru i niestety, nie mam kiedy przepisywa─? notek, kt??re pisz─? kartkach w wolnych chwilach (albo w chwilach zaj─?tych, ale nudnawych, jak moja ??rodowe zaj─?cia :] ).
Za dwa tygodnie koniec, b─?dzie lepiej :)

trwa??y link do tego wpisu

środa
18
styczeń'06

sumo, saboru, szalenie ciekawe

18 styczeń 2006, 18:08| | Komentarze (3)

Notka zaleg??a, napisana pewnego pi─?knego popo??udnia (tak ze dwa tygodnie temu) na wielce nieinteresuj─?cych zaj─?ciach z sieci.

No i wr??cili??my do punktu wyj??cia. Pan-od-wielce-nudnych-zaj─?─? wyja??nia r????nice pomi─?dzy IP a MAC'iem.
??enada.
Dzi?? w programie zaj─?─? moich wsp????towarzyszy niewoli kr??luj─? telefony kom??rkowe: dw??ch kolesi pogrywa w jakiego?? RPG-a on-line, dw??ch napisa??o maile, teraz obaj ??pi─? (a ??e siedz─? razem, to efekt jest dosy─? ciekawy), cz??owiek przede mn─? surfuje po necie.
Pan do znudzenia powtarza ??e MACi musz─? by─? r????ne.
Mamy te?? s??uchaczy standardowych: czytanie ks─???ek (x1), czytanie mang (x3), studiowanie czego?? innego (x5).

Wczoraj ogl─?da??am sumo w TV.Trafi??am na ostatnie walki tego dnia, m.in. obecnego yokozuny, Asasyoryu, z bli??em mi nie znanym osobnikiem. Asasyouryu wygra??, w ko??cu to yokozuna, cho─? te?? (podobno) buc i cham.
Kamera koncentrowa??a si─? na zawodnikach, ale nie umkn─???a mi siedz─?ca na widowni gejsza. By??am tam do towarzystwa, wygl─?da??a super.
Walczy?? tak??e ten wielki Bu??gar,wysoki, bia??y jak ??ciana, o nogach d??u??szych od niejednego ca??ego Japo??czyka. Te?? wygra??. To jednej z najsilniejszych sumok??w na ??wiecie. Obcokrajowcy przejmuj─? japo??skie sumo. Obecny yokozuna pochodzi z Mongolii, Kotooushuu, o kt??rym m??wi si─?, ??e b─?dzie kolejnym yokozun─?, z Bu??garii.

Asasyouryu Kotoosyu

Nasza czwartkowa sensei, zwana sexy-voice, s??yn─?ca z przynoszenia na zaj─?cia czajnika i wyboru napoj??w ze Swiss Bliss w??─?cznie, uwielbia sumo.

O! W??a??nie jeden student obudzi?? drugiego. Po sali kr─???y kartka, tutejsza metoda sprawdzania obecno??ci.
Kolejny w??a??ciciel kartki si─? nie cacka?? ze ??pi─?cym s─?siadem, wetkn─??? mu kartk─? w oko, tamten a?? podskoczy??.
Na szcz─???cie ju?? znowu spokojnie ??pi.

A wracaj─?c do sumo i Satou-sensei. Ot???? Satou-sensei jest drobna i wielce niewielka, nawet jak na japo??skie standardy. Wi─?c zestawienie jej z sumokami jest dosy─? zabawne. No ale to w wyniku jej opowie??ci teraz i my chcemy i??─? na sumo. B─?dzie nam o tyle ??atwiej, ??e teraz jest miesi─?c sumo, a mecze rozgrywane s─? tu, w Tokio. Kolejny miesi─?c sumo to bodaj??e czerwiec, ale wtedy mecze b─?d─? rozgrywane w innej cz─???ci Japonii.
Trzeba wi─?c obecn─? szans─? wykorzysta─?.

Wed??ug innego ??r??d??a mecze w Tokio odbywaj─? si─? w styczniu, maju i wrze??niu.
Oby.

Sumo

Zasady narodowego sportu Japonii s─? proste: przegrywa ten, kto dotknie ziemi czym?? innym ni?? stop─? albo ten, kto wyjdzie z ringu przed swoim przeciwnikiem. Innymi s??owy, je??li dasz si─? przewr??ci─? albo wypchn─?─? z ringu, le??ysz.
Zawodnicy wraz z sukcesami w kolejnych meczach osi─?gaj─? kolejne stopnie hierarchii sumo. Najsilniejsi sumocy otrzymuj─? tytu?? yokozuny, kt??ry to tytu?? jest do??ywotni.
Hierarchia obowi─?zuje te?? innych uczestnik??w meczu, m.in. S─?dzi??w. Im lepszy, wy??ej postawiony w hierarchii zawodnik, tym wa??niejszy s─?dzia b─?dzie s─?dziowa?? jego mecz. Wysoko postawieni s─?dziowie maj─? bardzo (BARDZO) bogate kimona i mog─? chodzi─? po ringu w skarpetkach i sanda??ach. Pozycja robi swoje.

O zasadach, ceremoni i elementach sumo mo??na by pisa─? i pisa─?, wi─?c sobie daruj─? ;) Ale jedna rzecz zwr??ci??a moj─? uwag─?: kesho-mawashi, ceremonialne fartuchy, kt??re zawodnicy nosz─? przed rozpocz─?ciem si─? w??a??ciwych meczy. Z regu??y na kesho-mawashi przedstawione s─? japo??skie symbole, w stylu samuraj??w i kwitn─?cych wi??ni.
Wykonanie kesho-mawashi jest bardzo kosztowne, st─?d niekt??rzy zawodnicy, jak wspomniany wy??ej Bu??gar, maj─? fartuch wykonany przez sponsora, a w ramach symbolu maj─? .... sponsorskie logo :]

Rohou i Kotooshuu w kesho-mawashi

saboru znaczy "zrobi─? sobie ??wiadomie dzie?? wolny od szko??y" ;>

Dzisiaj zrobi??y??my saboru, bo ogl─?danie kolejnych 15 minut filmu o Totoro nie jest tak ciekawe, jak dzie?? w Kawagoe. Connie ma urodziny, wi─?c mamy wym??wk─? ^^.
Sta??am si─? w??a??cicielk─? zapalniczki, takiej metalowej, z panienkami z wielce tu popularnego obecnie Gundam Seed. Pokona??y??my maszyn─? ze szczypczykami ^^.
S??owo wyja??nienia si─? nale??y: maszyna ze szczypczykami to jedna z wersji ufo-catcher'a, gdzie drobne zabawki wisz─? rz─?dkami, a gracz ma je z??apa─? za sznureczek. Wersja wielce nie sportowa, nie to co maszyny z ??apami i szczypcami.

Kole?? przede mn─? chrapie. S??aby?

Niestety, pomimo ??e ju?? wiemy jak wygra─? co?? w tej pod??ej maszynie, to jest to zabawa na tyle kosztowna, ??e zrezygnowa??am z upatrzonego ga??dzetu z HG. Gyyych.

Kraby

By??abym zapomnia??a.
Wczoraj jad??am kraby. Takie ca??e, mi─?sko i skorupka, podsma??one, wysuszone, posypane sezamem. Gdyby tak potwornie nie jecha??y ryb─? to by??yby do prze??ycia.
No ale zjad??am.

Wracaj─?c do Kawagoe. Po??azi??y??my po Kawagoe, by??y??my we wszystkich salonach gier, jakie znalaz??y??my, w ko??cu trafi??y??my do Book-Off'a.

Book-off, man!

Geniusz wymy??li?? to miejsce.
Book-Off to sie─? sklep??w z u??ywanymi ksi─???kami, co w Japonii obejmuje wszystko, od map pocz─?wszy, przez magazyny, ksi─???ki, na mangach sko??czywszy. Wi─?ksze Book-Offy prowadz─? te?? sprzeda?? u??ywanych DVD, CD, LD, gier na wszelkiej ma??ci konsole, czasem nawet kasety VHS. Ten w Kawagoe jest jeszcze wy??ej rozwini─?ty, maj─? pluszaki, figurki, wyb??r Gundam'??w. W??a??nie tam zamierzam naby─? mojego Zaku.
Ob??owi??am si─?, wynios??am stos mang po 100 jen??w :) Niestety, nadal nie mam kompletu Madary, na brakuj─?ce tomy b─?d─? musia??a polowa─? w kolejnych sklepach.
Ka??dy mo??e przynie??─? do Book-Off'a i sprzeda─? niepotrzebne ksi─???ki czy p??yty. Obs??uga sprawdzi ich stan, wyczy??ci, zapakuje w b??yszcz─?c─? folijk─?. No i na koniec naklei jedn─? z tych cudnych cen, kt??re z ksi─???ki za 700 czy 1200 jen??w robi─? ksi─???k─? za 100 jen??w. Hyhy.

PS. Zassa??am pilota Star Trek: New Voyages. Wow. Restekpa dla tw??rc??w.

trwa??y link do tego wpisu

środa
11
styczeń'06

Wieczne Wakacje

11 styczeń 2006, 21:15| | Komentarze (4)

Dopiero co sko??czy??y si─? wakacje zimowe, a ju?? wielkimi krokami zbli??aj─? si─? te d??uga??ne, wiosenne.

??nieg w Tokio?
Wiosna idzie.

moje buty w P????nocnej Kamakurze

Czeka mnie jeszcze zdobycie 'reentry permit' i mog─? lecie─? do Zurychu, Szykujta si─?, rodzino, przywioz─? liczne zdobycze i znaleziska.

W szkole, obecnie, nic tylko zadaj─? nam kolejne prace semestralne. Mogliby dla odmiany zapowiedzie─? jaki?? egzamin ;>
Na pocz─?tku lutego jest happyoukai czyli obowi─?zkowe dla wszystkich klas spotkanie recytatorskie, na kt??rym ka??dy kolejno ma wyg??osi─? 5 (PI─?CIO) minutowe happyou czyli t─? nieszcz─?sn─? mow─?.
Jako ??e 5 minut to oko??o 1000 s????w wypowiadanych standardowym tempem, a wi─?c okropecznie du??o za du??o, to obecnie trzymam si─? wersji z wyg??aszaniem mowy w stylu kabuki, gdzie samo "moje" (WaaA____taaA___shiii NOooooo__) powinno zaj─?c mi dobre 20 sekund ^_^ Na ca??e happyou wystarcz─? 3 zdania. Pestka.
Pomys?? Lorraine opiera si─? na slajdach, kt??rymi mo??emy, jest taka nasza wola, podpiera─? si─? w czasie show. Ot???? Lorraine policzy??a, ??e wystarczy z grubsza 150 zdj─?─?, ka??de z komentarzem w stylu "To jest Nara. To tak??e jest Nara." i 5 minut z g??owy.
Temat prezentacji jest jyuu czyli dowolny. Nadal do ustalenia.
Zawsze mog─? m??wi─? o przyjacio??ach zza lod??wki.

PS. Gdyby moje zaj─?cia z 'computer science' by??y cz─???ciej, to bym cz─???ciej zielon─? po??ywk─? aktualizowa??a.
Dzi?? odrobi??am ju?? ca??y japo??ski, teraz z nud??w pisz─? to, co w??a??nie czytacie.
Student przede mn─? aplikuje sobie w??a??nie krople do oczu, a tez za mn─? je pizaman'a. Nie musz─? si─? nawet odwraca─?, ??eby to stwierdzi─?, pizaman intensywnie pachnie.
W─?tpi─? czy ktokolwiek na tej sali ??ledzi wyk??ad. Nawet wyk??adowca zdaje si─? by─? znudzony i zdezorientowany. Zieeew.

Co wynios??am z wyk??adu?
Krzes??o.
I nowe s??owo w katakanie: ??É?????ü?????? (baachyaru). Pochodzi z angielskiego. Znaczy "wirtualny".
Plask.

trwa??y link do tego wpisu

środa
11
styczeń'06

przychodzimy, odchodzimy

11 styczeń 2006, 20:55| | Komentarze (2)

No i wr??cili??my do szko??y.
Poza pewnymi problemami w ponownym wdro??eniu si─? w re??im wstawania ??witem bladym, ca??o??─? przebieg??a nadzwyczaj sprawnie.
Maraike wr??ci??a z Niemiec i przywioz??a czekoladki, Lorraine wr??ci??a z Nagoi i przywioz??a cukierki, Loan zar??s??.

Niestety, jutro moja klasowa "para" do ─?wicze?? wraca do USA z przyczyn rodzinnych. Szkoda, bo to najbardziej zapalony student w B-klasie.
Ju?? zacz─?li??my si─? przyzwyczaja─? do Chrisa m??wi─?cego japo??skim w wersji macho, kt??ry to j─?zyk wynosi?? z poch??anianych kolejno tom??w Naruto (dosy─? g??upawej mangi dla 10-latk??w).
To Chris pokaza?? nam moc ksi─???ek do 3 stopnia nihongonouryokusiken , idealne do powt??rek , i zadziwi?? ch─?ci─? zdawania nouryoku ju?? w grudniu 2005.
No i to on, cz??owiek-gigant (ze 2 metry wzrostu) jako jedyny do tej pory nie znudzi?? si─? jodo (os??b, kt??re tego przedmiotu nie rzuci??y jest wi─?cej, ale wszyscy, ??─?cznie ze mn─?, s─? jodo znudzeni wielce) i jeszcze mia?? si??─? samotrze─? przemeblowa─? sw??j pok??j . Mo??e nie poruszy?? ziemi, ale przesun─??? ??????ko. Trzeba wam bowiem wiedzie─?, ??e przemeblowanie pokoju zawieraj─?ce zmian─? lokalizacji ??????ka, to nie ma??y wyczyn. ?ü????ko jest d??ugie, pok??j w─?ski i nie pusty. A jemu si─? chcia??o i uda??o.
Mia?? do towarzystwa John'a, kt??ry przez ca??y dzie??, bo tyle trwa??o przemeblowanie, siedzia?? bezpiecznie w genkanie na krzese??ku i komentowa??. Teraz uznaje to za sw??j, niema??y, wk??ad w przemeblowanie. Chris miejsca odzyska?? ca??kiem sporo, szkoda tylko, ??e ju?? czasu na nabycie puf nie starczy: przepad??a wygodna miejsc??wka na ogl─?danie Rocky'ego.

Smutno tak: jeszcze wczoraj ustala?? z nami co i z kim zrobimy w ramach prezentacji na Intercultural Communication, a ju?? jutro leci do Tenesee.
Szkoda.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
7
styczeń'06

Kawagoe e ikitai....

7 styczeń 2006, 14:19| | Komentarze (2)

Poni??ej zdj─?cia z sobotniej wycieczki do Kawagoe, siedliska niezliczonych ??wi─?ty??, book-off'??w i salon??w gier.
Miejsca gdzie Japo??czycy s─? inni i gdzie jest Stare Miasto niczym z film??w Kurosawy ...

W─?skie uliczki,

Kawagoe JR Eki

w─?skie, niebia??skie domy,

Blue House

przedziwne drzewa,

it's a tree!

buddowie i bodhissatwowie,

bodhissatwa

wielkie, czerwone kulki,

it's a Plant

gdzieniegdzie domki
i cmentarze cmentarzy,

Squeezed in between cementary

nawet Japo??czycy jacy?? inni,

photomaking, japanese way

a niebo nadal niebieskie.

blue, red, green

Wr??─?my tam ...

Wi─?cej zdj─?─? z Kawagoe znajdziesz w Kamakura (Ú?????) & Kawagoe (??Ł???), photo set na Flickr.com.
Enjoy!

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
5
styczeń'06

nowy dzie??

5 styczeń 2006, 23:07| | Komentarze (3)

Go??cie se pojecha??y, wreszcie cisza i spok??j ;p
Po??yczy??am od Jeannete ksi─???k─? i nie mog─? si─? oderwa─?, r??─? jak op─?tana, mam nadziej─?, ??e m??j s─?siad CIERPI. Ksi─???ka zwie si─? "Hitching rides with buddha" i jest opisem podr????y autora, Kanadyjczyka i autostopowicza przez Japoni─?. Zaraz wracam do lektury.

W mi─?dzyczasie pogrywam w "Metal Gear Acid", bo "Bleach" bez Lidki (o tym b─?dzie w notce z wczoraj, ale z jej opublikowaniem poczekam a?? do??o??─? zdj─?cia - opis wycieczki do Kamakury zaj─??? prawie 2 strony!) straci?? na atrakcyjno??ci.

Jutro mia??am jecha─? do Kawagoe, ale chyba ksi─???ka przewa??y. M. i Lorraine nie jad─?, a co ja b─?d─? w Kawagoe z Niemcem-turyst─? robi─?? ;) Zw??aszcza ??e sobie wczoraj nape??ni??am lod??wk─? (nie ma strachu, ??e go??cie zjedz─?), wi─?c nic tylko le??─?─? i poch??ania─?....

Spa─? mi si─? chce, wi─?c zdj─?cia przejrz─? dopiero jutro. I Kamakura-notka si─? objawi.




Hoshiiiiiii => Kotoba no Puzzle: Mojipittan Daijiten.

trwa??y link do tego wpisu

środa
4
styczeń'06

Kamakura

4 styczeń 2006, 23:06| | Komentarze (4)

Zdj─?cia wrzuci??am na Flickr'a i obecnie nie czuj─? si─? na si??ach, by je tu podlinkowywa─?.
Sami si─? obs??u??cie.
Kamakura (Ú?????) & Kawagoe (??Ł???), album na Flickr

Wczoraj bylim w Kamakurze. To w prefekturze Kanagawa, czyli nadal w Kantou. Teraz dla tych, kt??rzy NADAL nie zaprzyja??nili si─? z map─? Japonii: odnale??─? na mapie Yokoham─? i gites.
Dla tych, kt??rzy nie wiedz─? co to mapa: Kamakura le??y w okolicy Tokio, tak jak Saitama.
Uff.

No niewa??ne.
Pojechalim do Kamakury ??witem bladym, bo podr???? zajmuje 2 godziny, a ciemno si─? w tym kraju robi niezmiernie szybko.
Sk??ad osobowy to moi, M., Lidka, Tachi i Soren, przyjacielski Niemiec-turysta.
Na miejscu mia??a do nas do??─?czy─? ekspedycja z Tsukuby, ale troch─? si─? jej zesz??o (Tsukuba le??y na ZA DU PIU), wi─?c w tej opowie??ci nie zd─???yli odegra─? znacz─?cej roli.

Mia??y??my miejsca siedz─?ce, wi─?c mog??y??my z Lidk─? pogra─? w pong'a, kt??rego dzie?? wcze??niej odblokowa??y??my ??upi─?c niemi??osiernie w bijatyk─? "Bleach".

Uwaga, wyja??nienie:
Bleach to mordobicie na PSP, z bohaterami popularnego w tych stronach anime "Bleach" w rolach g????wnych.
Kopi─?c i ??oj─?c kolejnych przeciwnik??w dostaje si─? punkty, za punkty te "kupuje si─?" karty, a te, zgromadzone w odpowiednich ilo??ciach, odblokowuj─? kolejne niespodzianki w grze: dodatkow─? posta─?, galerie i takie tam. Jedn─? z ostatnich niespodzianek jest gra w grze, czyli pong.
Pong.
No wiecie.
Najs??ynniejsza gra na automaty.
Paletka, pi??eczka i bloki.
Nadal nie dzwoni?
No ludzie, z jakiej choinki spadli??cie.
PONG!

I w tego ponga w "Bleach'u" mo??na gra─? w dwie osoby, przekr─?caj─?c konsolk─? bokiem ^_^
No wi─?c sobie gra??y??my, przy okazji nowy plansz zbieraj─?c te?? pe??ne politowania u??miechy naszych wsp????towarzyszy podr????y, cho─? tak na prawd─? to nam po prostu zazdro??cili.

W Kamakurze byli??my przed 10:00.W drodze do ??wi─?tyni Hasedera (Kaik?Źzan Hasedera) ... ech, wychodzi mas??o ma??lane .... -tera (-dera) znaczy ??wi─?tynia, wi─?c w drodze do ??wi─?tyni b─?d─?cej ??wi─?tyni─? zboczyli??my tylko raz, by obejrze─? jedn─? z mniejszych ??wi─?ty?? w bocznej uliczce.
Wykonali??my tam (r─?koma bli??ej nieznanego Japo??czyka, kt??ry by?? tak uprzejmy) ekstraordynaryjne zdj─?cie w stylu dango, ale Tachi je skasowa??a, albowiem jej aparat fotograficzny jest z epoki technologii cyfrowej, a Tachi nadal na etapie telegrafu.
:]

??wi─?tynka jak to ??wi─?tynka, jej najwi─?kszym plusem by?? widok rozpo??cieraj─?cy si─? z g??ry (obowi─?zkowe kilkadziesi─?t stopni mi─?dzy tori a ??wi─?tyni─? ... curses), na Kamakur─? i ...... OCEAN!
Aaaaaaaa.
Jestem tu 4-ty miesi─?c i dopiero dzi?? uda??o mi si─? zobaczy─? OCEAN.
Wod─?! Hurra.

Jako ??e 5 barbarzy??c??w w jednej ma??ej ??wi─?tynce to troszk─? za du??o dla przeci─?tnej pary Japo??czyk??w, siali??my terror jeszcze tylko przez minut─?, po czym wr??cili??my na szlak do Hasedera.

??miesznie w tej Kamakurze: te same, w─?skie uliczki, te same dzikie t??umy, a tu nagle, na ko??cu kolejnej uliczki ..... wielka, cz─???ciowo schowana w zieleni ??wi─?tynia. 5 czy 8 budynk??w, sadzawki, tori i setki pos─?g??w.

Hasedera (Kaik?Źzan Hasedera, skr??t od Taizo-zan Kan'non-in Sugimoto-dera) to jedna z najs??ynniejszych ??wi─?ty?? w Japonii. Przechowywany w niej jest pos─?g Kannon, bodhisatty mi??osierdzia o jedenastu twarzach. Podobno to najwi─?kszy drewniany pos─?g w Japonii: ponad 9 metr??w kamforowego drzewa pokrytego z??otem.
Niesamowita.
Ale zdj─?─? robi─? nie wolno.

Mimo ??e jest to ??wi─?tynia buddyjska, na jej terenie jest te?? niewielka ??wi─?tynia shintoistyczna. Better safe than sorry, hehe.

Po Hasedera nadesz??a pora na "Wielki, ale OCZYWI??CIE mniejszy od NASZEGO, NAJwi─?kszego, bo jak wiesz, NAJwi─?kszy jest w Tsukubie"-Daibutsu, czyli Wielkiego Budd─? z Kamakury.
W teorii Budda nale??y do kompleksu ??wi─?tynnego wok???? niego, ale ??e ??wi─?tynia K?Źtoku-in to nic specjalnego, skoncentrowali??my obiektywy na Buddzie.
Do ??rodka nie wchodzili??my, bo jako?? nie by??o zapa??u.

PS. NAjwy??szy budda jest w Ushiku, nie w Tsukubie. ;p

Wtedy te?? m??j aparat pomkn─??? i w p─?dzie zetkn─??? si─? ze stopniami tu?? pod nosem czcigodnego Buddy Amidy. Teraz, pewnie z powodu doznanego wstrz─?su, klapka mu si─? nie domyka.
Buuu.

Ju?? wychodzili??my z przybytku sekty Czysta kraina (wi─?kszo??─? buddyjskich ??wi─?ty?? w Kamakurze to ??wi─?tynie sekt-od??am??w Zen) gdy objawi??a si─? ekspedycja z Tsukuby.
Stwierdzono, ??e oni (raczej one) obejrz─? Wielkiego Budd─?, a my w mi─?dzyczasie si─? po??ywimy. Uda??o si─?. Zjedli??my nale??niki, jedyn─? potraw─?, kt??r─? w Japonii mo??na je??─? na ulicy bez obawy, ??e si─? zostanie uznanym za gbura i chama.
??eby nie by??o, Japonia nie Singapur, jej prawodawstwo nie zajmuj─? si─? tym, co ludzie jedz─? czy ??uj─?. Ale pewne rzeczy w miejscu publicznym nie przystoj─?. Jedzenie na ulicy i publiczne wycieranie nosa do nich nale??─?.
Si─?ka─? publicznie mo??na. Ale bro?? bo??e wyciera─?. Wi─?c je??li na japo??skiej ulicy us??yszysz dzwi─?k wycieranego nosa, to albo to barbarzy??ca, albo gbur i cham. Z ??adnym przyzwoity Japo??ski obywatel nie chce mie─? nic do czynienia.

Ju?? razem poszli??my do najwi─?kszej w Kamakurze ??wi─?tyni shintoistycznej, Tsurugaoka (Tsurugaoka Hachimangu). Niestety, do ??rodka nie weszli??my, bo premier Koizumi dosta?? si─? do niej przed nami, a za nim wali??y t??umy: ??al nam by??o czasu na stanie w kolejce (gwarantowane 2 godziny).
Podobno sam plastik. Wr??cimy tu na wiosn─?, to obejrzymy.

Dalej by??a ??wi─?tynia Kenchoji, pierwsza z Pi─?ciu Wielkich ??wi─?ty?? Zen (Rinzai) w Kamakurze. Niesamowita i ogromna (ponad 50 budynk??w), z bardzo ??adnym ogrodem.
Jej dzwon, Bonsho, jest skarbem narodowym Japonii. Rosn─?ce przed nim drzewo wcale nie wygl─?da jak ja??owiec, kt??rym podobno jest i ma 730 lat.

Potem spacerkiem zapylali??my do stacji JR'a (Kita Kamakura), bezskutecznie pr??buj─?c odwiedzi─? mijane ??wi─?tynie, kt??re albo by??y zamkni─?te, albo off limites ;> albo dost─?pne wy??─?cznie dla wiernych, za kt??rych za ??adne skarby nie uda??o nam si─? poda─?.
M. pr??bowa??a. Pojawia si─? pan ??wi─?tynny, pyta czy my tu modli─? si─?, M. energicznie potakuje ??e jasne, ??e modli─? si─?. Niestety, po chwili pada podchwytliwe "A do kt??rej ??wi─?tyni?". To tu jest wi─?cej ni?? jedna?! O_o.
No i sobie nie zwiedzili??my.

Ale my tu jeszcze wr??cimy.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
31
grudzień'05

????ü??ü??Ü┤??ü

31 grudzień 2005, 17:09| | Komentarze (8)

Od wczoraj mamy go??ci w osobach wielce ??ertych Lidki i Tatiany. Nie robi─? nic pr??cz wyjadania zapas??w, zajmowania WI─?KSZEJ po??owy ??????ka i zajmowania sprz─?t??w niezb─?dnych do ??ycia czyli komputera i konsolki. Tragedia.
Teraz Lidka robi nale??niki. Takie z kosmosu, nie z torebki z proszku ;> Z m─?ki ziemniaczanej. :]
Do tej pory uda??o nam si─? DOK?üADNIE NIC NIE robi─? (Chyba ??e 3-godzinne ??upanie w Bleacha mo??na zaliczy─? do konstruktywnego sp─?dzania czasu. Ale nadal nie odblokowa??y??my Renjiego, wi─?c nie wiem, czy to by??o konstruktywne.)

Tu musz─? u??ci??li─?: WI─?KSZ─? po??ow─? ??o??ka zajmowa??y Lidka i M-chan, ca??kiem nies??usznie zwana drobink─?. ??eby w pe??ni zilustrowa─? tragedi─? naszego po??o??enia, wspomn─? tylko o jednym z WIELU nieszcz─???liwych epizod??w ubieg??ej nocy. Ot???? w pewnym momencie nie by??am w stanie przewr??ci─? si─? na plecy, bo mi si─? biodra nie mie??ci??y si─? na przestrzeni, kt??r─? wspania??omy??lnie zostawi??a mi Lidka.
Phun.

Nale??niki nie wysz??y, ale jest maca.
Cud.

Plany wieczorow─? por─?: pre-party i walka Nastuli (to Polak, judoka, znany jaki??, a te m??zgi z Tsukuby nie wzi─???y wej??ci??wek, cho─? to U NAS si─? odbywa, w Saitama Super Arena :]
To, czyli Pride, sylwestrowe ??ubudubu.

A potem do Tokio, do dzielnicy bambus??w.

Ruszamy o 9:30. O p????nocy w Tokio Tower s─? fajerwerki i spadaj─?ca kula ....

Szcz─???liwego, nowego, pod Psem.
Do us??yszenia PO.

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
29
grudzień'05

kr??tko

29 grudzień 2005, 14:13| | Komentarze (0)

Do??o??y??am kilka zdj─?─?.
Jutro przyje??dzaj─? go??cie.
Idziemy ogl─?da─? iluminacj─? w Tokio.
Ale najpier Simsy.
Pozdrawlaju.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
26
grudzień'05

tam-tara-ram-tam-tam

26 grudzień 2005, 1:20| | Komentarze (8)

Zlikwidowa??am problem z dat─?. Wreszcie niedziela niedziel─? jest.
Nie ma to jak dzie?? wolny, wszystko na spokojnie daje si─? napisa─? :)

Na froncie japo??skim zmiany niewielkie, opycham si─? makowcem (w perspektywie mam jeszcze spor─? cz─???─? krakowskiej suchej, t─?, kt??rej M. nie zu??yje na bigos..... czyli wi─?kszo??─? ^_^), ogl─?dam filmy ("Torch Song Trilogy", troch─? sp????nione, bo o ??wi─?cie Dzi─?kczynienia, "What's Cooking", "Batman Begins", "Being Here"), czytam komiksy, bo ??wi─?t─?czna ksi─???ka ju?? si─? sko??czy??a, a jako?? nie ma ochoty na podr─?czniki :], i og??lnie nie robi─? nic konstruktywnego.
Jutro si─? rusz─? ....

Przerzuci??am zdj─?cia z telefonu na komputer: mia??am tam ??wi─?teczne pere??ki w postaci Miko??aja z Omiya i mojej kolacji wigilijnej, ale wrzuc─? je tu dopiero jutro. Tzn dzi??, ale za jakie?? 8 godzin.

PS. Maiko zaprosi??a nas na Nowy Rok do Fukushimy. Still thinkin'

PS2. M??j s─?siad znowu ha??asuje. Chyba po raz kolejny b─?d─? mu musia??a zademonstrowa─? MOC moich g??o??nik??w.
Nie wspomina??am, ??e mam g??o??niki?
Mam.
Jutro....

trwa??y link do tego wpisu

sobota
24
grudzień'05

merry kurisumasu

24 grudzień 2005, 23:56| | Komentarze (7)

Jak ju?? wspomina??am, dzi?? wieczorem mia??y??my wsi─???─? w nocny autobus i pojecha─? w kierunku zachodz─?cego s??o??ca, czyli do Nary.
Jeszcze dzi?? o poranku plan na dzisiaj kszta??towa?? si─? nast─?puj─?co:
spakowa─? si─?
wy??─?czy─? lod??wk─?
wsi─???─? do autobusu i pogra─? na PSP ;>

Niestety, w Nagoya trwa zmasowany atak ??niegu i w rezultacie nasz autobus zosta?? skasowany. Grrr. No nic, pojecha??y??my do Minami Yono, co by popyta─?, czy aby na pewno wycieczka skasowana, czy s─? bilety na jutro, wzgl─?dnie odebra─? fors─? za bilety.
"Zielone okienko" owszem, by??o, ale obs??uguj─?ce wy??─?cznie JR (a my mia??y??my bilety na JBT). Dowiedzia??y??my si─?, ??e najbli??sze biuro JTB jest w Omiya, a podobno tak??e w le??─?cej znacznie bli??ej P????nocnej Urawie. Jako ??e "podobno" nie by??o zbyt zach─?caj─?ce, zostawi??y??my rowery w Kita Yono i pojecha??y??my poci─?giem do Omiya, najwi─?kszego z trzech miast, tworz─?cych wsp????czesn─? Saitam─?.

Na wielkim dworcu Omiya dziki t??um Japo??czyk??w oddawa?? si─? najnowszemu szale??stwu, czyli szale??czym zakupom ??wi─?tecznym.
Potem ju?? tylko obowi─?zkowa porcja kurczaka na wynos, japo??skiego dania na kurisumasu. KFC prze??ywa??o prawdziwe obl─???enie, do tego stopnia, ??e przed drzwiami ustawiono specjalny st????, przy kt??rym kilka panienek z obs??ugi w obowi─?zkowych czerwonych czapeczkach (choroba czerwonych czapeczek to taka komercyjna ptasia grypa) zbiera??y zam??wienia, przekazywa??y do kolejnej grupy panienek, kt??re w oddzielonej specjalnie na t─? okazj─? cz─???ci restauracji montowa??y ??wi─?teczne kub??y i pud??a, ??adowa??y do?? fragmenty martwego kurcz─?cia, obwi─?zywa??y zestawem ??wi─?tecznych wst─???ek i podawa??y panienkom przy stole. Sz??o to ca??kiem sprawnie, ale klienci nie byli by Japo??czykami, gdyby si─? i tka w r??wniutk─? kolejk─? nie ustawili.
Heh.

Tu?? za KFC znalaz??y??my animate. Dla tych, kt??rzy nietutejsi: to sie─? sklep??w dla fan??w anime. Sprzedaj─? tam DVD i ga??dzety zwi─?zane z kolejnymi serialami. W Akihabara animate ma 8 pi─?ter. Ten by?? skromniejszy, zaledwie 1 pi─?terko, ale nadrabia?? ilo??ci─? p????ek, czytaj: ledwo si─? dawa??o po sklepie przemieszcza─?.

No ale wracaj─?c do biletu: biuro JBT znalaz??o si─? w pobliskim domu handlowym, na opuszczonym 8 pi─?trze. Dzi─?ki wam, bogowie, za schody ruchome i windy.
Po 10 minutach w biurze sytuacja malowa??a si─? nast─?puj─?co: autobus do Nary nie pojedzie ani dzi??, ani jutro, bo ??nieg. Mo??emy jecha─? shinkansenem, kt??ry ma to do siebie, ??e jest potwornie drogi, zw??aszcza jak si─? kupuje bilet na dzie?? przed podr????─?. No i figa. NIE JEDZIEMY do Nary.

Na nic nabycie materaca (co by Kuba mia?? gdzie spa─?, gdy my b─?dziemy okupowa─? jego ??????ko), opr????nienie lod??wki (w perspektywie czeka??y nas jeszcze gigantyczne zakupy spo??ywcze) i zaplanowanie wypad??w to tu, to tam.
Siedzimy na 4 literach w akademiku.
Ech.

Na pocieszenie zrobi??y??my rundk─? po BookOff'ach, za kt??re Japonia powinna dosta─? Nobla (zaraz po Noblu za automaty z napojami na ka??dym metrze kwadratowym i tym za system komunikacji publicznej).
W BookOff'ach sprzedaje si─? u??ywane ksi─???ki, p??yty i gry. M. ob??awia si─? w ka??dym, ja z regu??y bezskutecznie poszukuj─? jakiej?? normalnej muzy albo (tu ju?? z wi─?kszym szcz─???ciem) jakiego?? komiksu, kt??ry jestem w stanie przeczyta─?.
Dzi?? jednak szcz─???cie w nieszcz─???ciu nam sprzyja??o: w obu odwiedzonych BookOff'ach mieli fajn─? muz─?, szkoda ??e ceny by??y mniej fajne (upatrzony album Ô??RhapsodyÔ?Ł kosztowa?? prawie 2400 jen??w ..... bueee). M. wynios??a stos ksi─???ek, ja 2 komiksy, a po zakupach ??ywieniowych mo??na ju?? by??o wraca─? na stare ??miecie.

Zostan─? kr??low─?, zostan─? kr??low─?...

Prezenty od rodziny rozpakowa??am ju?? wczoraj, bo mi pozwolili ^_^ (a ja przewidywa??am, ??e dzi??, w szale pakowania, nie b─?d─? mie─? czasu na spokojne napawanie si─? prezentami).
Now─? ksi─???k─? Bruczkowskiego ju?? praktycznie sko??czy??am. S??absza od Ô??Bezsenno??ciÔ?Ł, i dosy─? monotonna dla kogo?? takiego jak ja, kto o muzyce nie ma i nie chce mie─? poj─?cia, ale (szkoda ??e tak rzadkie) wstawki o Singapurze super, zw??aszcza ??e zgadzaj─? si─? dok??adnie z tym, o czym opowiada Lorraine :)
Na jutro mam od??o??onego drugiego makowca i "Pier??cie?? i R????─?".
No i jeszcze dosta??am od M. Gundam'a. ZGMF-X20A Strike Freedom Gundam ??????????lllliczny jest.
Model Gundam'a do z??o??enia,j jakby si─? kto?? pyta??.

HG Strike Freedom Gundam

Dzi?? na kolacj─? by??a soba. A teraz sobie poczytam.

Czytaj wi─?cej o "merry kurisumasu"

trwa??y link do tego wpisu

środa
21
grudzień'05

telefon

21 grudzień 2005, 22:42| | Komentarze (1)

Od tygodnia mam telefon.
Mimo ??e nadal twierdz─?, ??e lepiej si─? ??yje bez kom??rki, to jednak okoliczno??ci sprawi??y, ??e i ja sprawi??am sobie ?É??Ş?Ú???Ő? (keitai denwa, telefon kom??rkowy) :].
Jest bia??y, a nie r????owy, ale poza tym ma standardowy pakiet funkcji przeci─?tnego telefonu kom??rkowego japo??skiej nastolatki: du??y (DU??Y), kolorowy wy??wietlacz, wymienne obudowy, aparat fotograficzny (filmy z d??wi─?kiem te?? kr─?ci), tuner TV, czytnik kod??w kreskowych, port podczerwieni, GPS, animowane menu do wyboru i s??ownik japo??ski. Jako ??e to jest telefon tak??e dla barbarzy??c??w, to jest te?? angielskie menu.

Potrafi─? wys??a─? maila. I chwatit.

Telefon jest w systemie CDMA, wi─?c poza Japoni─? mo??e s??u??y─? jako przycisk do papieru. Ten model w sieci au zwie si─? Sony Ericson A1402S II, ale co sie─?, to inny numer, wi─?c ci─???ko si─? po??apa─?.
Swego czasu by?? najmniejszym telefonem z tak─? ilo??ci─? funkcji, jak─? oferuje. Teraz ju?? jest na telefonicznej emeryturze i mo??na go naby─? (wraz z rocznym cyrografem na us??ugi au) za 1 jena.

Najwi─?ksz─? rado??ci─? jest japo??ska odmiana s??ownika znanego u nas jako T9, kt??ra w przypadku j─?zyka japo??skiego sprawdza si─? niezmiernie: wpisujesz sylab─? (w kanie) i masz czasownik nie tylko w formie s??ownikowej, ale i po odmieniany dla wygody, co by nie trza by??o dodatkowych guziczk??w wciska─?.
Czad.

W sobot─? w nocy jedziemy do Nary. Atmosfer─? ??wi─?teczn─? stanowi─? puszczane wsz─?dzie (i bardzo g??o??no) ameryka??skie piosenki ??wi─?teczne i wywieszone gdzie nie gdzie ??wi─?teczne dekoracje (kr??luj─? potworne, pod??wietlane ba??wany)... Ruszamy z Omiya par─? minut przed 22, w Narze b─?dziemy o 7 rano.

W poniedzia??ek by?? ostatni w tym roku test, tym razem z kanji. Zaczynaj─? ostrzej ocenia─? .... czepiaj─? si─? ju?? nie tylko haczyk??w, ale i kszta??tu ca??ego krzaczka. No bywa. Motto ganbatte, ne.

Dla tych, co s??abuj─?..

Od tygodnia mamy te?? nowy podr─?cznik do japo??skiego. Dwu tomowe wydawnictwo zwie si─? wdzi─?cznie "Dla tych, kt??rzy s─? s??abi w gramatyce" (???????ü?????ü??ü??ü??ü??üŞ, Bunpou ga Yowai Anata e) i "Dla tych, kt??rzy s─? s??abi w listeningu" (?ü┤?ž??ü?????ü??ü??ü??ü??üŞ, Choukai ga Yowai Anata e).
Dla oszcz─?dno??ci ochrzcili??my je "For those who sucks".

Podr─?cznik do listeningu jest prosty, tyle ??e pojawiaj─? si─? s??owa z poziomu ??rednio zaawansowanego, wi─?c ca??a filozofia to je sprawdzi─? w s??owniku i zapami─?ta─? (albo i nie).
Gorzej jest z Ô??Bunpou ga YowaiÔ?Ł, kt??ry furigan─? (czytanie kanji, drukowane nad znakiem) stosuje oszcz─?dnie, zak??adaj─?c ??e czytelnik pewn─? ilo??─? krzak??w ju?? zna. Rozbie??no??ci mi─?dzy moj─? klas─? a podr─?cznika wyst─?puj─? na linii definiuj─?cej "pewn─? ilo??─?". My jeste??my na etapie 250 znak??w (co ze z??o??eniami daje ponad 700 czyta??), a podr─?cznik wymaga 2x tyle :]

Uff, jak dobrze, ??e ju?? nied??ugo wolne.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
11
grudzień'05

O tym, jak pojechali??my na wie?? i co si─? wydarzy??o

11 grudzień 2005, 18:35| | Komentarze (3)

W pi─?tek wieczorem pojechali??my do Tsukuby.

Cel: Pojechali??my na przyj─?cie urodzinowe dla rzeszy ludzi, kt??rzy nie mieli nic lepszego do roboty, tylko urodzi─? si─? w zbli??onych terminach, cho─? nie koniecznie w tych samych latach.

Pierwotnie mieli??my ruszy─? z Shibuya, gdzie si─? um??wi??y??my si─? z Kentaro i Witem. Figa, zdarzy?? si─? jaki?? wypadek i cz─???─? linii nie kursowa??a albo kursowa??a RZADKO. Czas is preciousssss, wi─?c podjechali??my do Akihabara i stamt─?d wykosztowali??my si─? na pioru??sko drogi ekspres do Tsukuby. Ekspres jest drugim najszybszym w Japonii, p─?dzi sobie 130 km/h przez 20 stacji, i doje??dza do Tsukuby w 45 minut. Ca??a linia jest w pe??ni zautomatyzowana, wi─?c do obs??ugi poci─?gu potrzebna jest jedna osoba. I jeszcze jedno! W trakcie wycieczki poci─?g przechodzi z napi─?cia pr─?du sta??ego na zmienne! Phun!

W expresie t??um dziki, a my nieszcz─???ni ca??─? tras─? musieli??my przejecha─?, bo jak wiadomo, Tsukuba le??y na ko??cu ??wiata.
Tsukuby cechy wsp??lne z Saitam─?: nazwa w hiraganie i nie chlubnie brzmi─?ce przezwisko (na Saitam─? m??wi─? DaiSaitama -- "okropna Saitama"), w tym przypadku: Chibaragi - zlepek d??wi─?k??w z nazw wszystkich trzech prefektur, bo jako wiochy nie zas??uguj─? na odr─?bne nazwy :].
Wi─?c tak jak Saitama jest mocno nie fajna i og??lnie nie jazzy, to Ibaraki, Chiba i Tochigi to jedna wielka wiocha, wi─?c inteligentnie i z??o??liwie sklejono je w Chibaragi :). Innych cech wsp??lnych brak.

Dla tych co nie wiedz─?, a poszukuj─?:
Tsukuba (Tsukuba Science City) le??y w prefekturze Ibaraki, na p????noc od prefektury Chiba, i na p????nocny wsch??d od Saitamy.
Gdyby??my jecha??y prosto z Saitamy, to nie do??─?, ??e by??my na bilecie oszcz─?dzi??y z 1000 jen??w, to i p???? godziny kr??cej by nam zesz??o.
Miasto (tfu, co ja pisz─? .... no ale wg. mapy nazywa si─? shi, miasto, hehehe) jest wzgl─?dnie nowe, zbudowane od podstaw w 1987. Punktem centralnym jest jeden z najlepszych uniwersytet??w w Japonii, Uniwersytet w Tsukuba oraz zlewaj─?cy si─? z nim park, z wystaw─? odbywaj─?cego si─? tu niegdy?? expo i wielk─? rakiet─? ^_^

Tsukuba jest wybitnie nie japo??ska, tabuny zagranicznych student??w i SZEROKIE ulice, ROZLEG?üE NIEZABUDOWANE przestrzenie, DARMOWY park i du??o RO??LIN. Wysokich budynk??w praktycznie nie wida─?, a te, kt??re wida─?, maj─? facjat─? wybitnie socjalistyczn─?.
Tak wi─?c dla mnie Tsukuba to miasto czeskie, bo tak mi si─? kojarzy :)
Bardzo przyjemne, a jeszcze pogoda nam si─? cudna trafi??a.

Po urokach spaceru przez park i teren wystawy nadszed?? szok: akademiki! Hordy akademik??w. Wszystkie o uroku mocno podstarza??ych socjalistycznych blok??w z wielkiej p??yty, tyle ??e 5 pi─?trowe, z klatkami schodowymi na ??wie??ym powietrzu (to taki japo??ski standard) i mas─? zieleni wok????. My w Saitamie mo??emy si─? schowa─?: 3 budynki I-House, 1 m─?ski i 1 ??e??ski akademik, do tego akademik dla pracownik??w. Zieleni nie u??wiadczysz.
Martyna trze??wo zauwa??y??a, ??e przecie?? mamy w Saitamie k─?pk─? trawy na ??rodku dziedzi??ca, ale ??e jest regularnie rozje??d??ana przez samochody, to jej d??ugiego ??ycia nie wr????─?.

Same akademiki to szpitalne sale po recyklingu ;> Pokoje malutkie, metalowe drzwi niskie i poobijane, klaustrofobiczna, pojedyncza ??wietl??wka. W pokoju tylko zlew z zimn─? wod─?, metalowe ??????ko i metalowe biurko, chyba ??e kto?? zdob─?dzie wi─?cej mebli. Na ka??dym pi─?trze ??azienka. S─? te?? p??atne prysznice, jedyne ??r??d??o ciep??ej wody, 2 sztuki na ca??y akademik. Kuchni oficjalnie nie ma, jest wi─?c kuchenka elektryczna w ??azience na pi─?tym pi─?trze. Do tego pokryte linoleum korytarze i grafitti po kolejnych rocznikach zes??a??c??w.

Gdyby jednak o ??yciu w akademikach decydowa??y wy??─?cznie wzgl─?dy lokalizacyjne, to Jelonki dawno wia??y by pustkami, a na ??wirkach rz─?dkiem dyndali by wisielcy.
Impreza urodzinowa mia??a by─? w sobot─? wieczorem, mo??na by??o si─? wiec wyspa─?, zaspa─?, p??j??─? do "centrum" z jedynym kluczem do pokoju, a potem si─? sp????ni─? ^_^

Potem by??y mielone, og??rki konserwowe marki Krakus, tort, murzynek, a rano ??niadanie.
Przez ??o??─?dek do serca?

Szerzej na temat jedzenia:
Og??rki konserwowe oraz KAPUST─? KISZON─? (mamy dwa s??oiki, hyhy, przytarga??y??my na plecach M.) mo??na kupi─? w sklepie w Tsukubie, razem z re??skimi winami, chi??skim piwem i francuskim camembert w kilku odmianach.
Prawdziwy ??????ty ser kto?? spo??r??d licznych Francuz??w dosta?? w paczce, a nast─?pnie podarowa?? Tatianie w ramach prezentu.
Tort robi??y mieszkanki Oikoshi w mieszkaniu Arka, co go nie uszcz─???liwi??o. Murzynka robi??a Tatiana w miejscu znanym wy??─?cznie sobie, czyli pewnie te?? u Arka, bo w Oikoshi maj─? wy??─?cznie elektryczny palnik, na kt??rym ci─???ko co?? upiec.

W??dka by??a ze sklepu, piwo by??o japo??skie, marki sikacz przebrzyd??y.
Sok jab??kowy maj─? w Tsukubie normalny, w odr????nieniu od Saitamy, gdzie maj─? wy??─?cznie ciecz o konsystencji zupy mlecznej i przejrzysto??ci ka??u??y.

??e??ski akademik Oikoshi fotomachen b─?dzie p????niej, jak odzyskam aparat.

W drodze powrotnej uda??o mi si─? jeszcze w Raju (-zwanym-Akib─?) obudow─? na PSP naby─?, ale o tym b─?dzie ju?? w nast─?pnym punkcie programu.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
9
grudzień'05

tydzie?? polski

9 grudzień 2005, 16:28| | Komentarze (4)

Mia??am mas─? zaleg??ych prac domowych i te??ciora w czwartek (wyniki, osza??amiaj─?ce, by?? dzisiaj), wi─?c standardowo nie mia??am czasu na zagl─?danie, co tu si─? dzieje.
W niedziel─? w ambasadzie by??a impreza oko??o-??wi─?teczna: polskie ??arcie, bynajmniej nie Ma??opolski chleb, ??ubr??wka i ... Tyskacz! Yuppijajej.
Pojawili si─? biedni studenci z dalekiego ??wiata ;p w postaci Gaijin??w z Tsukuby, pozna??o si─? wielu r????nych ludzi i bardzo wiele histori.
W Shinjuku, gdzie trafili??my p????niej, i gdzie umeshu nie by??o takie, jak trzeba, zawsze jest dzie??, a nam uda??o si─? weso??─? gromadk─? zap─?dzi─? na purikur─? ^_^

Dzi?? wieczorem jedziemy do Tsukuby, nie??─? kaganek o??wiaty po za??ciankach ;p, wi─?c odezw─? si─? pewnie dopiero w niedziel─? wieczorem, je??li dam rad─?.

Z ciekawostek lingwistycznych: od dw??ch dni trenujemy keigo, czyli wielce teinei j─?zyk. W ka??dym zdaniu oferujemy prze??ucie za szanownego go??cia jego szanownego obiadu.
W ramach u??atwienia nam ??ycia sensei poda??a nam prost─? regu??k─? na zapami─?tanie, kt??rym rzeczownikom dla uszlachetnienia dodaje si─? o (np. szanowne imi─?, onamae), a kt??rym go (np. szanowny adres, go.

Poza tym zacz─???am gustowa─? w "Within Temptation". Za kolejne stypendium funduj─? sobie zwiedzanie Nary i Osaki oraz .... g??o??niki.
M??j s─?siad si─? przekr─?ci...

trwa??y link do tego wpisu

piątek
2
grudzień'05

Za mostem

2 grudzień 2005, 23:37| | Komentarze (0)

Pi─?tek to Dzie??, Po Kt??rym Nadejdzie Weekend, nic wi─?c dziwnego, ??e pi─?tkowe zaj─?cia to m─?czarnia :/. A gdy na dodatek Morita-sensei namiesza??a z gramatyk─?, pozostawa??o tylko jedno: wynagrodzi─? si─? za trud.

Pojecha??am z Connie za most ... w okolicy rzeki znalaz??am Ma??─? Polsk─? (a przynajmniej Ma??e Siekierki), a za mostem jest te?? Arcade, gdzie bez wahania wparowa??y??my.
Japo??ski Arcade w wersji z zadupia (czyli Saitamy ;)) to kilkadziesi─?t automat??w do gier Przewa??aj─? gry zespo??owe, Mahjong jest z regu??y w przyt??aczaj─?cej wi─?kszo??ci (nawet 20 sto????w), symulatory pi??karskie i strategie w stylu "Kidou Senshi Gundam Z: AEUG Vs. Titans" (strategia dla 1-4 graczy) to tylko dodatki dla r????norodno??ci.
Wielk─? popularno??ci─? ciesz─? si─? automaty na karty. Pierwotnie (takie nadal mo??na znale??─? np w Kiddyland'zie) by??y to dosy─? proste ??ubudubu dla dzieciak??w, kt??re kolekcjonowa??y karty z bohaterami, by potem wrzuci─? je do automatu i zat??uc przeciwnika ze s??abszymi/innymi kartami. W wersji dla nieco starszych karty zapewniaj─? dodatkowe bonusy w zupe??nie normalnym RPGu, czy raczej MMORPG - wszystkie maszyny z Japonii po??─?czonej s─? w jednej sieci!

Poni??ej typowy k─?cik dla wielu graczy, tym razem symulator pi??karski w wersji z kartami, Striker 2:

Striker 2: automat na karty

Popularne i w polskich salonach gier shootery powalaj─?: ekran 30 czy 40 calowy, dwa shotguny i baw si─? bracie.
Jednak z gier dla dw??ch graczy najwi─?ksz─? popularno??ci─? ciesz─? si─? gry "muzyczne", w kt??rych uderzaj─?c rytmicznie w za??─?czony instrument (taiko, perkusja, gitara, itp) wygrywasz rytmicznie jak─??? melodi─?, z regu??y jaki?? j-pop'owy hicior.
Zakosztowa??y??my "Taiko no Tatsujin" czyli Mistrza Taiko.

Taiko no Tatsujin

B─?bny s─? fajne ^_^.
Namco, wydawca "Taiko na Tatsujin", wyda?? ju?? wersj─? na PS2 (z obowi─?zkowymi b─?bnami), a teraz zapowiedzia?? wersj─? na PSP ^_^ Ciekawe, czy b─?bny b─?d─? doczepiane na USB ;p

Gdy ju?? wyb─?bni??y??my swoj─? dol─? i spr??bowa??y??my szcz─???cia w ufo-catchers (kt??rych tu jest multum, do niekt??rych to by si─? przyda??a paro stronicowa instrukcja :] ), nadszed?? czas na purikura ;>

Purikura to skr??t od Purinto Kurabu czyli Print Club.
W rzeczywisto??ci to poka??nych rozmiar??w budki-automaty, staj─?ce w centrach handlowych czy salonach gier, w kt??rych mo??na sobie pstrykn─?─? fotki, a nast─?pnie ozdobi─? rysunkami i napisami, i wydrukowa─? na samoprzylepnym papierze. Ot, taka zaawansowana drukarka naklejek ;>
Wybra??y??my maszyn─? z najwi─?ksz─? ilo??ci─? szajsu ;), pstrykn─???y??my sobie 8 fotos??w, wybra??y??my 4 najlepsze i hajda, wydrukowa??o :)

Ja chc─? jeszcze raz!!!

PuriKura: moi'n'Connie, wersja ??wi─?teczna

Wieczorem odpisali z ambasady, tak wi─?c w niedziel─? uderzamy do Meguro.

Moja babicka pochodzi z Chrzanowa.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
26
listopad'05

Nie ma jak rodzina.

26 listopad 2005, 14:38| | Komentarze (0)

Jako STEPSi mo??emy uczestniczy─? w programie Home Stay. Wystarczy wype??ni─? kilka rubryk i poczeka─?, a?? znajdzie si─? jaki?? dopasowany r??d.
Znalaz?? si─?.

Ko??c??wk─? ostatnich zaj─?─? z Komnikacji Mi─?dzynarodowej sp─?dzili??my na por??wnywaniu "wygranych". Wtedy szybko wysz??o na jaw, ??e gdy inni b─?d─? jedli obiad ze swymi licznymi hist rodzinami, ja wyl─?duj─? na drzewie, gdy prowadzony przez moj─? obaachan samoch??d trzykrotnie przekroczy dozwolon─? pr─?dko??─?. Czad.
Koloryt ca??ej historii dodawa??y dwa nazwiska, kt??re kto?? dopisa?? pod nazwiskiem mojej obaachan, a nast─?pnie wykre??li??. Fantastic stories w tym temacie obejmowa??y pe??ne spektrum mo??liwych powod??w, od przeprowadzki na wie??─? o moim przybyciu po mniej lub bardziej nieszcz─???liw─? ??mier─?. Czad.

Sobota by??a dniem Pierwszego Kontaktu.
Zebrano rodziny i STEPS??w w jednym pokoju, zasypano b??yskawicznym japo??skim, podlano herbat─? i wyprawiono w ??wiat.
Moja rodzina nie okaza??a si─? by─? szalon─? obaachan, a ca??kiem przyjaznym ma????e??stwem w wieku moich w??asnych rodzic??w. Drobny zong, nie m??wi─? po angielsku. Troszku rozmumiej─?, ale nie za du??o i raczej tylko proste zdania w stylu "Gdzie jest biblioteka?" ;>

No nic.
Pojechali??my samochodem do Omiya, zwiedzili??my najwi─?ksz─? ze ??wi─?ty?? w Saitama, muzeum, galeri─? i bibliotek─?. Dosta??am prezentosa ;p
Odwiedzili??my te?? ichni "skansen", prawdziwy, japo??ski dom, taki drewniany, z odsuwanymi ??cianami i paleniskiem. Cudny.

traditional house in Saitama

Potem zaliczy??am wytw??rni─? sake ;> i zakupy obiadowe, i wreszcie odkry??am jak fajnie si─? robi zakupy z lud??mi, kt??rzy wiedz─?, co stoi na p????kach ^_^
Gdy si─? ??ciemnia??o, dojechali??my do domu mojej host rodziny, takie bardzo japo??ski, z du??─? ilo??ci─? bardzo ma??ych pomieszcze?? ;>
Nawet kamidana maj─?.
Gotowanie mnie omin─???o, gdy ogl─?da??am z Masao zdj─?cia, moja host-mama wyzynia??a jakie?? cuda w kuchni. Jak ju?? kiedy?? pisa??am, moje zdolno??ci kulinarne s─? ju?? legend─?, ale ......
Drogi ??wiecie. Moja host-mama, kt??ra teraz mastersko gotuje, przed ??lubem nie umia??a ugotowa─? NIC. I ??y??a. Jej matka mia??a powa??ne w─?tpliwo??ci, czy moja host-mama przetrwa ma????e??stwo ;) Hyhyhy.

Na obiad by??a tempura, ka??amarnice i ma????e. Mlask. Ry?? te?? by?? :]
Pierwszy raz w ??yciu za??yczy??am sobie,by m??j japo??ski by?? lepszy ni?? jest obecnie, co bym mog??a prowadzi─? inteligentniejsz─? konwersacj─?.

W drodze powrotnej, gdy podzieli??am si─? rado??ciami ??ycia w akademiku, dosta??am zestaw rad na walk─? z moimi przyjaci????mi zza lod??wki. ^_^
Iiiiii, ja chc─? to powt??rzy─? ;>

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
22
listopad'05

life is good

22 listopad 2005, 17:46| | Komentarze (3)

kabuki

W ogromnym skr??cie:

Na MutsumeSai Hans pozna?? ludzi z naszej ulubionej sali (LMS, groooooooowl), w sobot─? poszli??my (moi, M., Hans i oni) do niedalekiej sakeba, takiej prawdziwej, z poduszkami i mas─? fajnego jedzenia, no i opchali??my si─? ile si─? da??o.
Jako ??e w??a??cielka by??a znajoma, to testowali??my r????norakie japo??skie trunki, od ciep??ej sake (mniam) pocz─?wszy na wi??niowej (pyyyycha) sko??czywaszy.

Nie ma to jak pija??stwo z metalowcami. ^_^
Je??li wszystko dobrze p??jdzie i fundusze pozwol─?, w styczniu pojedziemy razem na koncert. Yoohoo.

Dnia nast─?pnego pobudka by??a potworna, no ale masz czego?? chcia??, cz??owieku. Atama ga itaiiii.

5 godzinny sen to nie jest to, ale w autobusie do Ogano mo??na by??o odespa─?.
Potem spokojnie kimali??my w ciep??ej sali na kolejnych aktach Kabuki. W mi─?dzyczasie by?? lunch ;>
Oczywi??cie ??ciemniam jak ostatnia, abstynencja pe??na obowi─?zuje i kabuki jest faaaajne.

Wi─?cej jak wr??c─? z kolacji (Maiko gotuje! yupppi!) i z Tokio. Ca??uski i ??ciski.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
20
listopad'05

Festiwal Amatorskiego Kabuki w Ogano

20 listopad 2005, 13:19| | Komentarze (1)

Wieczorem dnia poprzedniego poszli??my (moi, Hans, M., Maiko i ?) do prawdziwej, japo??skiej sakeba, gdzie przetestowali??my co by??o na sk??adzie, a w rezultacie rano mieli??my potwornego kaca. ??eby nie by??o, ilo??─? informacji o sake i shu, jakie wch??on─?li??my, przyda si─? na zakupach przed kolejn─? imprez─? ^_^ Umeshu to m??j osobisty faworyt, przebija ??liwowic─?.
W??a??cicielka sakeba mia??a spore problemy z zapami─?taniem naszych barbarzy??skich imion, wi─?c wkr??tce stali??my si─? Yo-chan, Ha-chan i Ma-chan. Hyhy.
Jako ??e wr??cili??my przed trzeci─?, a wsta─? trza by??o o 7 rano, to humory nie dopisywa??y. Na szcz─???cie w autokarze by??y wygodne fotele.
Hrrrr......

Pojechali??my do Ogano, le??─?ce na wschodnim kra??cu prefektury, oko??o 100 kilometr??w od Tokio. 1,5 godziny zas??u??onego odpoczynku.
Hrrrr......

Jaki?? tydzie?? przed wycieczk─? rozdano nam streszczenia kabuki, kt??re to streszczenia mieli??my przeczyta─? za wczasu, co by na kabuki za??apa─?, co si─? dzieje. Czas to jednak dobro rzadkie, tak wi─?c czytanie od??o??y??am na podr???? autokarem. Nie przewidzia??am drzemki.
Hrrrr.....

Na szcz─???cie, na miejscu, w czasie przerw mi─?dzy jednym a drugim kabuki mo??na by??o spokojnie przestudiowa─? streszczenie. Pisz─? 'przestudiowa─?', nie 'przelecie─? wzrokiem', bo w wystawianych kabuki ilo??─? postaci by??a zatrwa??aj─?ca, a zwi─?zki mi─?dzy nimi praktycznie nie policzalne. Jeanette zastosowa??a technik─? skanowania tekstu wzrokiem, czego rezultatem by??o s??abie??kie "That's confusing." ^_^.

Pierwszym kabuki by?? akt 5 z "Koinyobo Somewake Tazuna" ("Ukochana ??ona trzymaj─?ca lejce o wielu kolorach" :] czy co?? takiego), "Shigenoi ??egna si─? ze swym synem", w wykonaniu Ogano Kids Kabuki, co oznacza dzieci w wieku 7-12 lat. Jedynymi doros??ymi na scenie by?? narrator graj─?cy na shamisenie i "ludzie, kt??rych nie ma" ;>, no ale ich tam przecie?? nie by??o.
Gdybym nie wiedzia??a, ??e to dzieci, to bym si─? w ??yciu nie domy??li??a. Grali niesamowicie. Najwyra??niej komisje na konkursach amatorskich podziela??y moje zdanie, bo grupa ta wygra??a ju?? mas─? nagr??d.

Tu pewnie przyda??oby si─? napisa─? co?? o kabuki. Ot???? jest to jedna z narodowych form teatralnych Japonii, drugi w hierarchii po no (trzeci jest bunraku). W profesjonalnym kabuki wszystkie role graj─? m─???czy??ni. Ci, kt??rzy wcielaj─? si─? (wy??─?cznie) w role kobiet, nazywaj─? si─? onnagata. W amatorskim kabuki, zw??aszcza dzieci─?cym, mog─? gra─? wszyscy.
Podstaw─? gry aktorskiej jest formalizm, czyli trzymanie si─? standard??w ustalonych przez poprzednik??w. Tekst klasycznego kabuki jest r??wnie niezrozumia??y dla obcokrajowc??w, co tubylc??w. Aktorzy moduluj─? g??os w zale??no??ci od roli, kt??r─? graj─? i sytuacji, w jakiej si─? znajduj─?, a sam tekst napisany jest w j─?zyku, kt??rym nikt ju?? dzi?? nie m??wi.
Dlatego japo??scy go??cie te?? dostali streszczenia. ^_^

Po "Koinyobo Somewake Tazuna" by??a przerwa na lunch, kt??ry przerwa??a uprzejma pro??ba do barbarzy??c??w, o pozowanie do zdj─?cia wraz z aktorami z dzieci─?cego kabuki. W tym kraju to ju?? mnie zupe??nie nie dziwi, gapi─? si─?, zagaduj─?, prosz─? o autograf, fotografuj─?.
Oczywi??cie byli??my uprzejmi, bo fajnie jest mie─? zdj─?cie z trup─? kabuki.
Reakcja dzieci na nas by??a standardowa, cho─? nadal zabawna: ot???? gdy t??um fotograf??w na chwil─? zamiera??, dzieci odwraca??y si─? niczym spr─???ynki i gapi??y z otwartymi buziami na stoj─?cych za ich plecami barbarzy??c??w.
Nawo??ywania t??umu przywraca??y je na chwil─? do porz─?dku, po sytuacja powtarza??a si─?.
Hue hue hue.

Na dok??adk─? miejscowego specja??u z makaronu (nazwy nie pomn─?, ale mam zapisan─?) nie starczy??o ju?? czasu, rozpoczyna??o si─? kolejne kabuki, "Kanadehon Chushingura". Tym razem aktorzy byli doro??li, a kabuki zupe??nie nieciekawe, wi─?c cz─???─? widowni spokojnie uci─???a sobie drzemk─?.
Na szcz─???cie ten akt do przyd??ugich nie nale??a??.

Teraz mo??na by??o zakosztowa─? losu aktora w postaci pe??nego makija??u i kimona (raczej yukaty, ale nie czepiajmy si─? drobiazg??w ;> ). Unikn─???am losu onnagata i zosta??am z??odziejem. Nak??adanie pudru du??ym p─?dzlem i wcieranie go gigantyczn─? g─?bk─? to jest to.
Duch fotografa-fanatyka Japo??czyk??w chyba nigdy nie opuszcza, nasta??a wi─?c epoka "Koko de! Koko de!", "Sumajuru" i podobnych. Do??─?, ??e obstrykano nas za wszystkie czasy.

Niestety, potem makija?? nale??a??o zmy─?, bo nie do??─?, ??e nie chcia?? zej??─? z w??asnej woli to istnia??a szansa ??e zostanie tu na zawsze :]
Demakija?? ssie.

Za godzin─? m─?czarni dostali??my po r─?czniczku. Takim specjalnym, z nadrukowan─? mask─?.
Po prostu Ogano Special Edition Towel. ;>

I tyle.
Wr??cili??my bezpiecznie mimo jednego przymusowego powr??tu. Zgubiona kom??rka znalaz??a si─? w momencie, kiedy autokar dojecha?? do Ogano.
Do??wiadczyli??my te?? japo??skich godzin szczytu, wracali??my 2,5 godziny :]

Nadal czuj─? puder na twarzy.

Czytaj wi─?cej o "Festiwal Amatorskiego Kabuki w Ogano"

trwa??y link do tego wpisu

sobota
19
listopad'05

jagaimo no placki

19 listopad 2005, 18:05| | Komentarze (2)

To, o czym zapomnia??am wspomnie─? we wcze??niejszych notkach:

W 7/11 (sie─? supermarket??w prosto z Hameryki) mo??na naby─? Nouveau Beaujolais, po ichniemu brzmi to ????????Ş??ž??????????????┤??Ő???.

Otworzyli nowy sklep w okolicy, Rogers (po ichniemu ??ş???????????Ü, cho─? to kolejna sie─? z Hameryki). Jest najta??szym ??r??d??em jedzenia w historii mego pobytu, niestety, w historii ??ycia mieszkaj─?cych tu Japo??czyk??w to r??wnie?? ??r??d??o najta??sze, w rezultacie w sklepie jest wieczny t??um. Co?? jak z otwarcia nowego Media Markt'u: przesuwa─? mo??na si─? jedynie BARDZO ma??ymi kroczkami i BARDZO powoli, wraz z ca??ym t??umem.
Pewnie za par─? tygodni si─? to uspokoi, a ceny p??jd─? w g??r─? :/
W Rogers mo??na naby─? 20 banan??w za r??wnowarto??─? 3 z??otych. Hyhyhy.

Maraike posz??a na basen. Zap??aci??a 400 jen??w, pokiwa??a g??ow─? po ca??kowicie niezrozumia??ej prelekcji w wykonaniu pani-od-basenu, przebra??a si─?, uderza do basenu. Sekund─? p????niej leci za ni─? pani-od-basenu. Okazuje si─? ??e odkryte tatua??e s─? zakazane i musi sw??j (na kostce) zaklei─? specjalnym plasterkiem ^_^
Zakleja, uderza ponownie. Wszyscy go??cie gapi─? si─? na ni─? bez za??enowania, mo??e dlatego ??e na japo??skich basenach dwucz─???ciowe kostiumy to nie jest metoda przyj─?ta. Trudno. P??ywa.
Po p????godzinie wszystkich wyrzucaj─? z basenu. Maj─? 10 minut sp─?dzi─? na zewn─?trz, bo to jest "zdrowe dla cia??a". No to sp─?dza.
W mi─?dzyczasie zagaduje j─? po angielsku jaki?? Japo??czyk. Maraike nie chce go peszy─?, odpowiada po japo??sku. Na co Japo??czyk odwraca si─? i odchodzi ^_^.

Nast─?pny raz na basen tylko w t??umie.

Placki ziemniaczane

Dzi?? wykona??am placki. M. je zmieni??a na swoj─? mod??─?, ale zdarzy?? si─? cud i ich nie popsu??a. Obieranie i ??cieranie wykona??am sama. Dodawanie czosnku i pieprzenie ;p to sprawka M.

Sk??ad:

Produkcja okaza??a si─? wyj─?tkowo sprawna i prosta, a mo??e ja po prostu mam talent do gotowania? ;>

Zaraz wybywam konwersowa─? po angielsku z (khem, khem) dziewczyn─? kolesia, kt??rego Hans pozna?? na koncercie metalowym na MutsumeSai. Ufff. M. te?? idzie. I Hans te??. Ch??opak dziewczyny chyba te??. ;>

przysz??o??─?

A jutro Kabuki Trip, czyli przeja??dzka na festiwal amatorskiego Kabuki w Ogano. Jedziemy ??witem bladem, wracamy przed wieczorem.

A w ??rod─?: Tokio! Nadchodzimy!

trwa??y link do tego wpisu

piątek
18
listopad'05

dzie?? S─?du: game over

18 listopad 2005, 23:24| | Komentarze (3)

Nadszed?? dzie?? S─?du czyli ?????ş??Ü????????Ü???. Prze??y??am, wyniki w poniedzia??ek.
Jako ??e grupa A mia??a test dzie?? wcze??niej to grupowo uznali??my ??e nam si─? Dzie?? Wolno??ci NALE??Y. Jako ??e w pi─?tek mamy zaj─?cia tylko do lunchu, to paleta rozrywek (do wyboru) obejmowa??a: obiad w B-Plancie, nape??nienie lod??wki w Rogers'ie (w Rogers'ie s─? t??umy, trza po??wi─?ci─? przynajmniej 1,5 godziny), wycieczk─? do Omiya (du??a stacja JR, takie miasto w mie??cie), spotkanie TryMe! i kolacj─? w barze okonomiyaki.

Naby??am ziemniaki (5 sztuk za 3 z??ote), ale ??e nie podes??ali??cie przepisu, to na razie sobie pole??─? :/ Jutro jest Kabuki Trip, wi─?c je??eli wr??cimy przed wieczorem i nie b─?d─? zm─?czona, to mog─? jutro wyprodukowa─?. Wi─?c rodzino - PRZEPISU!

W Rogers'ie mo??na kupi─? 20 banan??w za nieca??e 3 z??ote. Czy banany s─? zdrowe? Bo mam 20 sztuk ;>

Wieczorem uda??o nam si─? dotrze─? na spotkanie TryMe! z 1,3 godzinnym sp????nieniem. Podobno byli tacy, co si─? nie sp????nili. Poza szefami TryMe, nie zauwa??y??am.
Do baru okonomiyaki ruszyli??my dwiema ekipami, jedni rowerowo, drudzy (czyli my) z buta. Fumyo (Okinawa-guy) prowadzi?? na skr??ty. Przeszli??my przez bie??ni─?, ??cie??k─? wzd??u?? kort??w, error, brama na ko??cu by??a zamkni─?ta. BARDZO zamkni─?ta. Zawracamy, idziemy wzd??u?? bie??ni, w ko??cu, na rubie??ach uniwerku, zastali??my ... kolejn─? zamkni─?t─? bram─?. Cz─???─? sportowa przez bram─? przelaz??a, cz─???─? asportowa posz??a szuka─? drogi na oko??o. Tak wi─?c z dw??ch ekip zrobi??y si─? trzy.
Dotarli??my na miejsce MIMO tego, ??e John prowadzi?? ;p, pewnie dlatego, ??e sz??o si─? ca??y czas prosto.

Zaj─?li??my 3 stoliki (ka??dy jest 4-osobowy) i mo??na by??o je??─?. Fumyo produkowa?? okonomiyaki Hiroshima-fu, robi─?c na stole i wok???? niego wielki burdel, a przy ka??dym niepowodzeniu powtarzaj─?c "It's alright. It's Hiroshima style" ;>
Okonomiyaki w stylu Hiroshima ma skomplikowan─? instrukcj─? post─?powania: najpierw robi si─? samego nale??nika, potem nak??ada na niego wszystkie warzywa, a obok zaczyna si─? robi─? sob─? (z regu?? z jakim?? mi─?sem, my??my mieli krewetki i o??miornice). Potem nale??nika z warzywami si─? odwraca, a po chwili przenosi na makaron. Na zwolnionym miejscu robi si─? sadzone jajka, a gdy s─? gotowe, przykrywa si─? je reszt─? okonomiyaki.
Teraz pozostaje jeszcze tylko op─?dzlowanie powierzchni sosem do okonomiyaki, obsypanie wi??rkami katsuo i poprawieniem butelk─? z majonezem i voila! Mo??na pokroi─? i je??─?.
Robienie okonomiyaki to przyjemno??─? r??wna jego jedzeniu. Jako ??e zjedli??my 4 sztuki (r????ne, z krewetkosami, z eggfish'em, z mochi i z sob─? - tylko ta ostatnia to Hiroshima-fu, reszta to "standardowe" okonomiyaki z Osaki), to ka??dy m??g?? potrenowa─? umiej─?tno??ci smarowania sto??u t??uszczem, mieszania sk??adnik??w czy krojenia. Phun ^_^

Kiedy w Wa-wie b─?dzie taka restauracja?

PS. Zielona Fanta smakuje dziwnie. Ale jest zielona. Przez wi─?kszo??─? kolacji trzyma??am si─? jednak Calpis'u, przynajmniej smakuje normalnie. Wieczna dolewka za 190 jen??w to jest to ^_^

Oko??o 9 ruszyli??my z powrotem, oby??o si─? przed wi─?kszych wypadk??w.
A potem nasta??a era Tekken'a 4, kt??rego wraz z Tekkenem 5 i PSP2 sprawi??a sobie Connie (w??a??cicielka pokoju z WANN─?). Padam na twarz, ale Kazuya skopa?? Ling, hyhy.

trwa??y link do tego wpisu

sobota
12
listopad'05

Warabi Koukou (High School Visit program)

12 listopad 2005, 12:32| | Komentarze (2)

Nadszed?? dzie?? wizyty w jednej z lokalnych szk????.

Wed??ug planu na miejsce mieli??my dojecha─? sami, Centrum da??o nam pieni─?dze na podr???? i zakupy dla tych, kt??rzy na miejscu mieli gotowa─?.
Jednak sobotnim porankiem przy bramie g????wnej uniwersytetu czeka??y na nas dwa samochody z nauczycielami z Warabi Koukou (Liceum w Warabi, ??ĘÚ???á? (???š??š??š????ĘÚ??šş??ş??á?)) w roli kierowc??w, kt??rzy zabrali nas bezpo??rednio do szko??y. Jazdy czeka??a nas prawie godzina, cho─? Warabi Koukou jest w Po??udniowej Urawie, czyli niedaleko, jak na japo??skie standardy. W mi─?dzyczasie mogli??my podziwia─? labirynt uliczek Urawa. Na miejscu dostali??my fiszki z imionami i ... kapcie. Rozmiar japo??ski, czyli moja pi─?ta wisia??a sobie w powietrzu, a Paul m??g?? w nich zmie??ci─? wy??─?cznie palce... Po schodach wchodzili??my jak paralitycy.
Potem zacz─???o si─? krojenie i szatkowanie, do kt??rego to zadania przydzielono ka??demu pomocnik??w w postaci poka??nej grupy japo??skich uczni??w.

Gotowanie 8 kilogram??w ziemniak??w (Maraike robi??a sa??atk─? ziemniaczan─?) troch─? trwa??o, w mi─?dzyczasie wi─?c mo??na by??o poinstruowa─? uczni??w, kt??re naczynia maj─? umy─? ^_^.

Ekipa do pomocy: sto??y Maraike i sa??atki ziemniaczanej:

Maraike's 'helpers' :]

Na stole obok Pear i Try robili jaki?? tajski kosmos z makaronu, kt??ry po ugotowaniu metodycznie maczali w o??miu r????nych miseczkach, by nast─?pnie wymiesza─? go z kolejnymi o??mioma (szczerze m??wi─?c, to straci??am rachub─?) sk??adnikami. Pracoch??onne to by??o co niemiara, wi─?c gdy czas przeznaczony na gotowanie dobiega?? ko??ca, wszyscy bezrobotni zostali zatrudnieni do pomocy Tajwa??czykom.

Try i Pear rozwi─?zuj─? zagadk─? tajskiej kuchni, Paul si─? gapi, licz─?c na resztki.

Pear & Try cook, Paul stares

Pomocnice p??ucz─? makaron.

cooking mayhem

Na kolejnych dw??ch sto??ach Gita robi??a samotrze─? 3 (s??ownie: trzy) nepalskie dania, na kolejnych powstawa??o danie (bodaj??e) birma??skie.

Gita za garem.

Gita, the Nepalese

Sto??y birma??skie. Kole?? robi wszystko, a przys??ane zamiast pomocnic gruppies stoj─? i si─? usmiechaj─? ;p

Bhirman Cook and his groupies ... helpers, tht is ;p

W ko??cu jednak nadszed?? czas lunchu, na kt??rym dominowa??a kuchnia mi─?dzynarodowa ;), ale i na japo??skie potrawy miejsce si─? znalaz??o. Misja opchania si─? jak ??winki uwie??czona zosta??a sukcesem.

Paul i dzie??o Maraike.

Paul and Maraike's jyagaimo no sarada

Maraike i dzie??o Maraike.

Maraike ;p

Na zako??czenie rozdano plastikowe pojemniki i oficjalnym ????????Ü??????????????Ź rozpocz─?to polowanie na resztki, kt??re mo??na by??o bezpiecznie zabra─? do domu. Upolowa??am banany. I znowu.
Banan??w mam zapas.

Wreszcie nadesz??a chwila prezentacji, kt??r─? przegada??y??my (moi und Gita) z siedz─?cymi obok uczniami, kt??rzy wbrew reklamie byli:

By??o weso??o do momentu kiedy nadesz??a moja kolej ;>
Wtedy komp si─? wzi─??? i zbiesi??, ale ka??da nacja rozumie "technical problems".
??Ü????????ü poszed?? zadziwiaj─?co dobrze i nied??ugo potem sal─? przerobiono na szereg "stoisk", co by ka??dy barbarzy??ca m??g?? usi─???─? pod swoj─? flag─? i pogada─? z przydzielonymi mu (do towarzystwa ;p ) uczniami, jednocze??nie podpisuj─?c dziesi─?tki jednakowych kartek, kt??re, jak si─? w trakcie okaza??o, by??y uczniowskim zadaniem domowym.
Zadanie domowe brzmia??o:

Oto kartka z malutkimi flagami. Dorwij (Szanownego) Barbarzy??c─?, niech si─? pod swoj─? flag─? podpisze.
Zalka.

;>
W tym dniu przekroczy??am bezpieczn─? norm─? wypowiadanych "Dzi─?kuj─?" i "Bardzo prosz─?" ;>

Zaczyna??o si─? zmierzcha─?, gdy wsiadali??my do poci─?gu w Po??udniowej Urawie. Zettai powt??rz─? HS Visit, gdy b─?dzie kolejna okazja.

PS. Dostali??my gratyfikacj─? w postaci paru tysi─?cy jen??w. Ma??a rzecz, a cieszy.

trwa??y link do tego wpisu

środa
9
listopad'05

W skr??cie na dzi?? i na jutro

9 listopad 2005, 21:40| | Komentarze (2)

1. Wczoraj naby??am ricecooker'a w miejsce tego, kt??rego musia??am odda─? (by?? po??yczony). Naby??am najta??szego model - nie ma bajer??w, ry?? gotuje, mission accomplished.

2. Dzi?? wykona??am sushi samodzielnie, oby??o si─? bez ofiar.

3. Mam w lod??wce jeszcze 5 puszek piwa, mog─? si─? uczy─? na ??rodowy test z sieci.

4. W przysz??y pi─?tek jest kolejny wielki test z japo??skiego, wy─? si─? chce.

5. W sobot─? mam High School Visit, pewnie b─?dzie ??miesznie.

6. Spaaaa─?.


PS. Ale mam zajebisty s??ownik. Mo??ecie mi zazdro??ci─?.

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
8
listopad'05

MutsumeSai znaczy wi─?cej ni?? festiwal.

8 listopad 2005, 18:11| | Komentarze (3)

3 dni. TYLKO 3 dni. Japo??scy studenci wyko??czeni jako i my, cho─? my??my nie pracowali fizycznie ;>

Zacz─???o si─? niewinnie, pi─?tkow─? imprez─? u Joe'go, kt??ra przesz??a do historii nowo??ytnej z zaszczytnym pierwszym miejscem na li??cie najbardziej udanych imprez. Przeprowadzono dow??d empiryczny, ??e w jednym I-House'owym pokoju zmie??ci si─? 40 os??b, po czym impreza zako??czy??a si─? ;>

Potem nasta??y dni syte: wi─?kszo??─? g????wnej ulicy kampusu obstawiono budkami, z kt??rych cz??onkowie kolejnych klub??w zach─?cali do nabycia tego, co aktualnie posiadali w swej ofercie. W ci─?gu trzech dni opcha??am si─? czym mog??am: korea??skimi nale??nikami, "gulaszem" z Okinawy, takoyaki, sob─?, okonomiyaki (dwoma ... a co!) i stosem ciastek z czerwon─? fasol─?. Mniaaaam.
Zaliczyli??my koncerty (ich zespo??y p????-metalowe s─? ca??kiem ca??kiem, zw??aszcza jak mocno podbij─? basy ^_^), szereg bar??w i kafej, w kt??re zamieniono sale i pokazy grupy gimnastycznej.
W czasie pokazu panienki biega??y z pi??kami, wst─???kami i takimi tam, przyk??adnie zaliczaj─?c po jednym upadku czy potkni─?ciu. Bosh. Na koniec zrobi??y pokaz do muzyczki z Touch. Huehuehue.

We wtorek trze??wieli??my.

Czytaj wi─?cej o "MutsumeSai znaczy wi─?cej ni?? festiwal."

trwa??y link do tego wpisu

piątek
4
listopad'05

szko??a sushienia

4 listopad 2005, 17:40| | Komentarze (7)

Jeszcze w zesz??y weekend nasta??a Era Szko??y Sushienia, ale jako?? wczesniej nie mia??am okazji si─? podzieli─?.

M. naby??a matk─? do sushi (i ja od dzi?? takow─? mam, hyhy), no to trza j─? by??o wypr??bowa─?.

Przedmioty potrzebne do szcz─???cia:

Przepis na omelet zawijany:

Potrzebne:

Metoda post─?powania jest prosta: wszystko wymiesza─? w misce za pomoc─? trzepaczki, trzepi─?c energicznie, co by si─? zrobi??o w miar─? jednolite bagno.
Rozgrza─? olej na patelni, wyla─? na patelni─? cienk─? warstw─? przysz??ego-omeleta (nie wszystko!). Gdy si─? pi-razy-drzwi zetnie, zwin─?─? powsta??e dzie??o w rulonik i przesun─?─? na skraj patelni. Na zwolnione miejsce wyla─? kolejn─? cz─???─? przysz??ego-omeleta, co by si─? zros??o z tym ju?? gotowym.
I znowy zwin─?─?. I tak w k????ko, p??ki jest czego dolewa─?.

Omelet pycha, dzi?? takowego z ry??em zjad??am ^_^.

Na potrzeby sushi przepis si─? nie zmienia, zmienia sie jednak technika, bo potrzebny jest jeden, du??y, p??aski omelet, a nie rulonik, wi─?c si─? nic nie zawija.

Czytaj wi─?cej o "szko??a sushienia"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
3
listopad'05

Tokio3: Tylko dla kobiet.

3 listopad 2005, 23:48| | Komentarze (5)

Wyprawa to by??a wielka, bo i okoliczno??ci przyrody by??y niezwyk??e. Urz─?dzi??y??my sobie w??asny Dzie?? Dziecka: w perspektywie mia??y??my Akihabar─? (yuppi ya yey) i zakupy s??ownikowo-laptopowe, a potem sklep z zabawkami na Harajuku.

Na Akihabara okazji do zdj─?─? nie by??o, by??am zbyt zaj─?ta ogl─?daniem WSZYSTKIEGO.
Meiji-jingu lubi m??j aparacik, wi─?c jasne, ??e si─? za??apa??a:

Czytaj wi─?cej o "Tokio3: Tylko dla kobiet."

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
3
listopad'05

Tokio3: Akihabara, Harajuku

3 listopad 2005, 22:14| | Komentarze (11)

Dzi?? ??wi─?to narodowe, wi─?c pojecha??y??my precz.

W Akihabarze naby??am moje cudo, denshi jisho, Canon made in China. Jako ??e kosztowa?? mnie 3 many, do ko??ca miesi─?ca g??oduj─?. Za to mog─? sobie teraz rysikiem kanji rysowa─?. ^_^

W Akihabarze spotka??y??my si─? ze znajomymi M., fellow japonistami (2 males, 1 female) i ich znajom─? Japonk─?. Wykonali??my rajd po sklepach w poszukiwaniu notebooka, kt??ry zako??czy?? si─? szcz─???liwie, mimo ??e nowy nabytek nie ma WiFi.

W mi─?dzyczasie moja lista "Wanted." powi─?kszy??a si─? 2-krotnie. iPodNano jest cudny....
Maszyny do takoyaki z Hello Kitty nie znalaz??am, ale nie trac─? nadziei.

Potem pojechali??my do Harajuku, wepchali??my w siebie tyle sushi, ile wlezie (Sushi-Kaiten uzale??nia.... to jest jak gra sportowa ;> ) i rozstali??my.

Jako ??e dzi?? jest ??wi─?to, to posz??y??my na wszelki wypadek do ??wi─?tyni Meiji, licz─?─? na hordy Japo??czyk??w w kimonach. Hord nie by??o, ale co zobaczy??y??my, to nasze ;).

A potem nadszed?? czas na .... sklep z zabawkami! Jako ??e nie wiedzia??am dok??adnie, gdzie on jest, to spacer-w-poszukiwaniu troch─? nam zaj─???, zwiedzi??y??my wi─?c mimowolnie kr─?te zau??ki Harajuku. Ale w ko??cu si─? znalaz??, szcz─???cie ??e 7-pi─?trowe budynki to nie u??omki.

7 pi─?ter zabawek. M??j wish list sp─?cznia??, na szcz─???cie stan portfela pozwala?? tylko na jedn─? g??upotk─?, wyb??r pad?? na HelloKitty z Akihabary, w sam ram do przytroczenia do s??ownika. ^_^

Bosh, jak mnie nogi nap.... bol─?. Ledwo dojecha??y??my do akademika (rowery ju?? tradycyjnie parkujemy nielegalnie pod p??otkiem stacji Minami Ono.). Ale mam fajny s??ownik hyhyhy.
Wi─?cej o moim denshi jisho.

Dobranoc.

trwa??y link do tego wpisu

środa
2
listopad'05

kompiutaa netuworku

2 listopad 2005, 22:14| | Komentarze (10)

W mojej klasie komputerowej s─? sami faceci. W budynku informatyki, je??eli spotykam jak─??? dziewczyn─?, to jest to na 100% Hinduska. Dziwny ??wiat.
Prowadz─?cy sp????nia si─? regularnie, a potem zaczyna rytua?? wybierania odpowiedniego stolika pod laptopa, ustawiania i pod??─?czania laptopa, w ko??cu szukania kijka do ekranu i ??ci─?gania rzeczonego ekranu. Ufff.
Studenci sp????niaj─? si─? nawet 20 minut, inni potrafi─? spokojnie wyj??─? w trakcie wyk??adu na zakupy, przynie??─? sobie jedzenie i konsumowa─? ju?? na wyk??adzie. Ci, kt??rzy si─? nie ruszaj─?, s─? zbyt poch??oni─?ci czytaniem mang b─?d?? ksi─???ek, ??eby i??─? gdziekolwiek.

Dzi?? na wyk??adzie tradycyjne pitupitu, ale nagle dostaj─? kartk─? z rubryczkami. Que passa? Okaza??o si─?, ??e to jest kartk??wka. Mamy opisa─? protoko??y, kt??re znamy. Czad. Pisz─?.

Pisz─?

Ju?? nie pisz─?. D??ugopis mi si─? wypisa??.

Spoooko, po??ycz─? od Japo??czyk??w, kt??rzy obok pisz─? kartk??wk─? grupowo, g??owi─?c si─? nad ka??dym s??owem. Sumimasen, pen o kashite kudasai. Japo??czycy zaczynaj─? ci─???ko oddycha─?. Pen? Enpitsu? Could you please borrow me a pen?! ... Pokazuj─?, ??e m??j d??ugopis nie pisze. Poj─?li.

Otrzymanym o????wkiem zapisuj─? kolejne definicje, podczas gdy w??a??ciciel mojego o????wka pakuje si─? i wstaje. Staje. Stoi za mn─? i czeka na o????wek. Pewnie tam dygocze za moim plecami. Bosh.
A szlag by to, no. Mam 4 definicje, Japo??czyk pewnie zaraz zejdzie, bo nie do??─? ??e mam jego o????wek to i definicji mam 2 razy tyle co on, cho─? ich by??o pi─?ciu, a ja jedna. Olewam. Oddaj─? o????wek i dzi─?kuj─?, uradowany Japo??czyk zdo??a nawet wydusi─? You are welcome., czym zyska sobie owacj─? koleg??w.

Oddaj─? kartk??wk─?, bo ju?? nie mam czym jej dalej pisa─?. Wyk??adowca te?? jest przera??ony, wi─?c czym pr─?dzej si─? oddalam. Uffff.

Za to jutro jest ??wi─?to narodowe, jedziemy do Tokio!

Czytaj wi─?cej o "kompiutaa netuworku"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
31
październik'05

kto wci??nie pauz─??

31 październik 2005, 20:17| | Komentarze (12)

Ostatnio cicho tu, a to dlatego, ??e mam MAS─? zaj─?─? i jeszcze wi─?cej nauki. ??eby doda─? wpis, musz─? wcze??niej posegregowa─? zrobione zdj─?cia, przeskalowa─? te, kt??r─? chc─? tu wrzuci─?, dopisa─? im html, no i napisa─? inteligentny komentarz. W ostatnim tygodniu nie uda??o mi si─? nawet godziny na to wygospodarowa─?, ale w czwartek jest wolne, a potem weekend i 2 dni festiwalu, wi─?c mo??e uda mi si─? poprawi─? ;)

Ze spraw bie??─?cych: zap??aci??am wszystkie rachunki (w tym miesi─?cu woda i gaz s─? gratis, hyhy) i z prostej matematyki wychodzi mi, ??e STA─? MNIE na denshi jisho, elektroniczny s??ownik. Jako ??e MUSIMY wr??ci─? do Tokio, bo na Harajuku przegapi??y??my sklep z zabawkami, to przy okazji zajedziemy do Akihabara i nab─?d─? sobie nowego gad??eta ;p czy ??w s??ownik.

Ze spraw mniej ambitnych: w pi─?tek, po raz drugi ca??kowicie samodzielnie wyprodukowa??am onigiri, tym razem zaszala??am i ulepi??am 6 sztuk, z nadziej─?, ??e w ten spos??b zapewniam sobie sobotnie ??niadanie. Figa. W tym samym czasie moje MASTERSKIE ??─?cze internetowe dostarczy??o mi 5 ??wie??utkich odcink??w Lost'a. Rachunek by?? prosty, po m─?cz─?cym tygodniu, zamiast i??─? na spotkanie TryMe!, urz─?dz─? sobie jednoosobow─? nock─?. Nocka si─? uda??a, onigiri by?? pyszne, szkoda ??e zjad??am wszystkie 6 sztuk :]

W rowerze co?? mi pyka, wzgl─?dnie klika. Jak si─? rozp─?dz─?, to stuka. Czasme mam wra??enie ??e ??a??cuch jakby przeskakuje. Nie mam czasu na przegl─?d, ale ch─?tnie przyjm─? jakie?? sugestie. ?üa??cuch jest ca??y ukryty w takiej metalowej obudowie , wi─?c nie wiem, co si─?mu dok??adnie podczas jazdy dzieje.

BTW mam tu troch─? NADAL-NIEZYDENTYFIKOWANEGO ??arcia, wi─?c pewnie na dniach urz─?dz─? konkurs dla czytelnik??w. Tu w okolicy wszyscy si─?poddali ^_^

trwa??y link do tego wpisu

sobota
29
październik'05

Kolacja u Chie.

29 październik 2005, 17:05| | Komentarze (5)

W menu:

Zupa by??a extra, mimo ??e Jeannete, kt??ra j─? robi??a, zapomnia??a doda─? tu??czyka. Chie jednak za g??ow─? si─? nie z??apa??a, gaijinom (Jeannete sp─?dzi??a rok w Korei) wszystko uchodzi na sucho ^_^
Sk??adniki pami─?tam tylko cz─???ciowo, pewna jestem, ??e w ??rodku by??a cebula i kimchi :] Hyhy.

Nale??nikosa pami─?tam o wiele lepiej. Chie robi??a go z takiego gotowego mixu, co?? jak nasze (cz─?sto je jemy) s??odkie "hotto keeki", tyle ??e nie s??odkie :)
Ejka nie dodawa??a, tylko wod─?. Potem jeszcze wieche─? trawy morskiej (wygl─?da jak bardzo d??uga trawa ... mo??e to substytut? ;> ) i pude??ko owoc??w morza (krewetki, ma??u??e i kalmary). Wymiesza─? i siu na patelni─?. Starczy??o na 2 giganale??nikosy. Czyli w sam raz.

Potem ten sam nale??nik pojawi si─? na MutsumeSai w korea??sko-okinawskim stoisku. Skorzystam, of course.

Jako ??e by?? to dzie??, w kt??rym Carol i Lorainne naby??y kom??rki, nie oby??o si─? bez cyrku wok???? kom??rek. Naby??y sobie takie z menu po japo??sku, a to dlatego, ??e ??aden z telefon??w z angielskim menu im si─?.... nie podoba??. Bosh.
Pewnie strawi─? lata na pokonanie skr??t??w klawiszowych ;>

Czytaj wi─?cej o "Kolacja u Chie."

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
23
październik'05

Tokio2: Meguro, Harajuku - cd

23 październik 2005, 19:32| | Komentarze (10)

Pojecha??y??my na Harajuku, dzielnicy sklep??w m??odzie??owych i m??odzie??y.
G??odne??my ju?? by??y niczem wilcy, wi─?c znak Kr─???─?cego Sushi ;p powita??y??my z rado??ci─?.

Sushi-Kaiten

Restauracja spora, miejsc siedz─?cych pewnie dla 50 os??b jest, a i tak by??a kolejka. Pani przy wej??ciu zapyta??a ile nas jest, zapisa??a, ??e "dwie" i kaza??a poczeka─? (POPROSI?üA uprzejmie, czy nie by??yby??my ??askawe zaczeka─?) na ustawionych w tym celu krzes??ach. By??y??my ??askawe.

By??a szansa na par─? zdj─?─?.

Czytaj wi─?cej o "Tokio2: Meguro, Harajuku - cd"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
23
październik'05

Tokio2: Meguro, Harajuku

23 październik 2005, 19:31| | Komentarze (13)

Nadszed?? czas kolejnej wycieczki do Tokio.
Tym razem wybra??y??my si─? same, wi─?c uda??o nam si─? w miar─? punktualnie wyby─? z akademika. Pogoda by??a nieziemska, niczym z najlepszego polskiego lata, upa??, s??o??ce, na niebie ??adnej chmurki.

Pojecha??y??my na rowerach do Minami-Ono, nielegalnie zaparkowa??y??my rowery pod p??otem i....
Niespodzianka!
Z peronu wida─? g??r─? Fuji!

On a way to Tokyo: do u see Fuji-san?

Plan na dzisiaj: zag??osowa─?, a potem dorwa─? kaitenzushi i obejrze─? co si─? da w Harajuku.

Czytaj wi─?cej o "Tokio2: Meguro, Harajuku"

trwa??y link do tego wpisu

sobota
22
październik'05

?ü??ü???ü?ü×?ü??ü??üÄń??

22 październik 2005, 22:15| | Komentarze (3)

Wed??ug oficjalne rozpiski "Hajimemashite no kai" mia?? si─? rozpocz─?─? o jako?? potwornie rano, wi─?c jeszcze potworniejsz─? por─? mieli??my si─? zebra─? na przystanku autobusowym przy g????wnej bramie.
Jako ??e posz??am spa─? po 2, to uda??o mi si─? jako?? wsta─?. Paul te?? wsta??, cho─? ruszy?? na podb??j soboty w tym samym stroju, w kt??rym 8 godzin wcze??niej le??a?? w krzakach. Jeannete nie wsta??a ^_^

Czytaj wi─?cej o "?ü??ü???ü?ü×?ü??ü??üÄń??"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
21
październik'05

the welcome party

21 październik 2005, 23:24| | Komentarze (7)

Dow??d, ??e nawet imprezka z oficjaln─? dat─? zako??czenia o godzinie 20:00 mo??e by─? udana ;)
Trza si─? po prostu umiej─?tnie przenosi─? z budynku do budynku ;>

Chie. Przekle??stwo: na ka??dym zdj─?ciu wygl─?da dobrze. ;)

impreza TryMe!

Czytaj wi─?cej o "the welcome party"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
21
październik'05

offline

21 październik 2005, 17:03| | Komentarze (4)

Przez weekend prawdopodobnie nie b─?dzie netu, wi─?c do us??yszenia w przyszlym tygodniu.
BTW, w??a??nie dzwonili z Yamada Denki, jutro odpalam mojego ricecooker'a!

Zaktualizowa??am cz─???ciowo wpis z niedzieli: ride, Forrest, ride, do??o??y??am zdj─?cia z produkcji onigiri. Bawcie si─? dobrze.

prognoza pogody

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
20
październik'05

jodo in the dojo is not judo

20 październik 2005, 22:13| | Komentarze (3)

Po 6 godzinach japo??skiego troch─? ju?? nam zlasowa??o szare kom??rki, ale nic tam, dzi?? by??y pierwsze zaj─?cia z jodo. Zaj─?cia te maj─? najwyra??niej same plusy (minus??w jeszcze nie znalaz??am):

Zabawa przednia, ale poczekajcie, jak dadz─? nam kijki do r─?k! ;p

Dla poszukuj─?cych wiedzy:

The stick always wins!

trwa??y link do tego wpisu

środa
19
październik'05

J-jazz police (i domek dla karaluch??w)

19 październik 2005, 23:05| | Komentarze (9)

Fakit, zawiesi?? mi si─? Firefox i ca??ego posta mi skasowa??o. Fakit, fakit, fakit.

Dzisiaj zatrzyma??a nas policja. Policja, w osobie jednego m??odego cz??owieka, mog??a co najwy??ej uchodzi─? za przystojnego licealist─?, gdyby nie fakt posiadania odznaki :]

Jako ??e obie z M. mamy wolne ??rodowe popo??udnia, wybra??y??my si─? do P????nocnej Urawy, gdzie w s─?siedztwie przyjaznej stacji JR ulokowana jest masa sklep??w, w tym gar??─? tych 100-jenowych :)

Zgubi─? si─? niepodobna, od SaiDai do stacji droga wiedzie PROSTO.
Na miejscu okaza??o si─?, ??e parkowanie to nie taka prosta sprawa. W ko??cu ustawi??y??my rowery w maksymalnej odleg??o??ci od rysunku przekre??lonego roweru, z nadziej─?, ??e po powrocie nie b─?d─? na nas czeka??y du??e, czerwone karteczki.

Czytaj wi─?cej o "J-jazz police (i domek dla karaluch??w)"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
18
październik'05

kolacja w ramach lekcji gotowania

18 październik 2005, 23:36| | Komentarze (8)

A co!

Je??li chodzi o ???šÉ???Ü, to ju?? jestem legend─? :] Cho─? moje umiej─?tno??ci wykraczaj─? daleko poza zagotowanie wody, norm─? staj─? si─? kolejne zaproszenia na tutoriale ;p Ebe znalaz?? nawet w ISCu kurs dla dzieci i te?? mi go (na g??os, qfa, na zaj─?ciach, nie m??g?? chwil─? poczeka─??!) zaproponowa??.
I tak wyl─?dowa??am na kolacji u Jeanette, mia??a by─? prosta, bo ja si─? gubi─? przy wielu sk??adnikach.

Czytaj wi─?cej o "kolacja w ramach lekcji gotowania"

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
18
październik'05

dobrze przejedzony dzie??

18 październik 2005, 22:43| | Komentarze (6)

Najpierw zdj─?cia z dzisiejszego japo??skiego, na kt??rym opr??cz standardowego ?????Ü??? dzia??y si─? rzeczy r??wnie standardowe jak powtarzanie i odmienianie ;>

Czytaj wi─?cej o "dobrze przejedzony dzie??"

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
17
październik'05

maszina czyli bilet na jedzenie

17 październik 2005, 16:22| | Komentarze (5)

Mam tu dosy─? du??o zaj─?─?. Wysz??am na 8:40, wr??ci??am po 16:00, boginii niech b─?d─? dzi─?ki za przerw─? na lunch.

Kafeteria numer 1 zas??ugiwa??a na sesj─? zdj─?ciow─?, ale w??a??nie wtedy pad??a mi bateria. B??j si─? nic, jeszcze zdj─?cia zd─???─? zrobi─?, na razie b─?dzie wy??─?cznie historyjka.
Przy wej??ciu Japonia nas nie zawiod??a, rozdawali jednorazowe chusteczki. Good.
W ??rodku masa stolik??w, sklepik "z kanapkami" i standardowa gablotka z wystawionymi potrawami, co by mo??na by??o si─? napatrze─?, nim si─? zdecyduje. Dla nas to jeszczze wi─?ksza plus, poniewa?? z szeregu kanji potrafimy grupowymi si??ami wy??uska─? "udon", "curry", wzgl─?dnie "soba". Ale wybieranie z obrazk??w nie jest trudne, decyzja zapada i .... nie ma tak ??atwo, zamiast mi??ej pani, kt??ra zestresuje si─? na widok obcokrajowca, ale potem dzielnie przetrwa nasze "anoooo" i "kore, kore", stoi AUTOMAT.

Zakrzaczony ca??y, wi─?c jedyne co pozostaje, to zapami─?ta─? kanji wybranej potrawy (moja mia??a šžü i ?Ć?, wi─?c nie by??o problemu) i potem znale??c j─? na jednym z guzik??w automatu, gdy w mi─?dzyczasie za plecami ros??a nam kolejka g??odnych Japo??czyk??w. No trudno.
Przetrwa??y??my uszkodzony automat (wzgl─?dnie zapachany, nie przyjmowa?? pieni─?dzy), odsta??y??my swoje w kolejnej kolejce i w ko??cu naby??y??my kartoniki po 380 jen??w.

Najwyra??niej dania z naszej serii nie cieszy??y si─? popularno??ci─?, poniewa?? nie by??o przy naszym "okienku" kolejki. Good.
Tacki ju?? ??ciska??y??my w ??apkach, mia??ysmy wi─?c gdzie postawi─? miso i nasze zam??wione dania. Potem jeszcze tylko wycieczka po sztu─?ce (pa??eczki, a co!) i herbat─? (zimna ocha da si─? pi─?! jest wi─?cej ni?? niez??a, szczerze m??wi─?c) i mo??emy siada─?.

??arcie pycha, ry??, kapusta, kurczak w jakim?? dosy─? s??odkim sosie i jakie?? listki, nie pami─?tam dok??adnie czego, ale wysoce jadalne. Wyskroba??am miseczk─? do dna po tym, jak Lorainne nauczy??a mnie radzi─? sobie z sypkim ry??em, co mi si─? osta??.

Po japo??skim posz??am na japo??ski wyk??ad, barwnie nazwany "Digital Control". Zieeew. Poszukam chyba czego?? ciekawszego.
Zes??ani na te same zaj─?cia japo??scy studenci (SAMI FACECI, in??ynieria nie jest popularnym kierunkiem w??r??d japo??skich studentek :] ) spali, gadali, wychodzili, wchodzili, czytali komiksy i znudzeni przegl─?dali sw??j podr─?cznik, z kt??rego wyk??adowca bez za??enowania przepisywa?? ca??e fragmenty. Huehue.

kawaii

Nie mia??am jeszcze okazji zaprezentowa─? jednego ze skarb??w pozostawionych przez Mateusza, czyli rolki papieru toaletowego. Voila.

Hello Kitty wlezie wsz─?dzie.

I tym optymistycznym akcentem zako??cz─?.

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
16
październik'05

ride, Forrest, ride

16 październik 2005, 17:36| | Komentarze (6)

O 10 um??wi??y??my si─? z M. na zakupy w Yamada Denki, sklepie ze sprz─?tem elektronicznym (pana Yamady, hyhyhy), gdzie mia??am szans─? naby─? brakuj─?c─? wtyczk─? do mojego rice cooker'a.
Z t─? wtyczk─? to jest prawdziwy zong, bo to jest jaki?? cud magnetyczny. Rybka, kabel to i tak taniej ni?? nowy rice cooker.

ricecooker'owa wtyczka magnetto, magnetto, co mi po tym, ??e magnetto

Za??adowa??am ricecooker'a do plecaka (zmie??ci?? si─?, MUHAHA) i popeda??owa??y??my do Yamada Denki. W ??rodku okaza??o si─?, ??e takiego kabla nie ma, trza zam??wi─? w fabryce, wi─?c mo??emy wype??ni─? formularz i za tydzie?? kabel b─?dzie. Super. Chcemy formularz.
Zzzzong. Trza poda─? numer telefonu, ale M. zapomnia??a kom??ry, a swojego numeru jeszcze nie zna na pami─?─?. No to trza si─? b─?dzie przejecha─? jeszcze raz.
Obejrza??y??my rice-cookery, bo M. te?? potrzebuje, oraz kable telewizyjne, bo M. tego te?? potrzebuje ;)
Jako ??e ??adna z nas nie wiedzia??a, gdzie w pokoju jest wyj??cie antenowe, to natychmiastowe nabycie kabla antenowego odpada??o. A ??e dodatkowo do nabycia rice-cooker'a trzeba dorosn─?─? (wzgl─?dnie si─? z t─? my??l─? przespa─?), to w Yamada Denki nie kupi??y??my nic :)

Czytaj wi─?cej o "ride, Forrest, ride"

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
16
październik'05

dokumentalnie

16 październik 2005, 17:03| | Komentarze (3)

Student ID

Jeszcze si─? nie chwali??am wizualnie moim Student ID, przepustk─? do ??wiata bezprzewodowego netu i telefonii kom??rkowej, co niniejszym czyni─?.

Student ID

Na ID napisano, ??e jestem ze STEPSa, gdybym jakiemu?? japo??skiemu urz─?dnikowi wydawa??a si─? zbyt pospolita ;)

???

Hanko mnie nieuprzedmiotowi??o. Lucky me.

hanko z ???

To odwr??cone (to?? to piecz─?tka) kanji to ??? (tokoro), a znaczy miejsce.

plan

Jak wida─? na za??─?czonym obrazku kalendarz mam ju?? ustawiony na 5 miesi─?cy, ale dla Was zrobi─? wyj─?tek ;>
Kartka po prawej to rozk??ad najbli??szej soboty, kiedy to idziemy na hajimemashite no ń?? czyli imprez─? zapoznawcz─?.

Na pozycji przed-przedostatniej jest "One Talented-Performance by International Student of Saitama". Gdy w dniu, w kt??rym dostali??my ten plan jednog??o??nie og??osili??my, ??e u nas s─? tylko "Zero Talented Students", naszemu sensei'owi troch─? opad??y r─?ce ^_^ Na szcz─???cie chwil─? potem wpad??a sp????niona dziewczyna z Tajlandii i powiedzia??a, ??e ona mo??e zata??czy─?. Uffff.

kalendarz

bilet

I dla cel??w dokumentacyjnych wzgl─?dnie dokumentalnych, m??j bilecik.
??eby nie by??o, tutaj niekt??rzy mieli jeszcze dro??sze, je??li gnani poczuciem przyzwoito??ci wybierali JAL, chc─?c Japo??czykom zmniejszy─? koszty biletu. Wtedy ich bilet kosztowa?? czasem i 2 razy tyle co m??j :]

bilet.jpg

trwa??y link do tego wpisu

piątek
14
październik'05

pierwsze zaj─?cia

14 październik 2005, 17:27| | Komentarze (2)

Tylko dwa zdj─?cia, bo mieli??my mas─? roboty i nie mia??am kiedy z??apa─? za aparat.

John i Chris, 2/5 ekipy z Tennesee:

Joe i Chris

Nie-jestem-z-Tenesse Conie i pani Morita, nasza pi─?tkowa sensei:

Morita-sensei and Connie

Na tablicy jest nazwisko pani Morita, mori (las) i ta (pole). Proste i pi─?kne :)

W grupie jest jeszcze 5 os??b (na przyk??ad JA), ale si─? nie za??apa??y na fotk─? ;p

trwa??y link do tego wpisu

piątek
14
październik'05

and know the Place

14 październik 2005, 16:34| | Komentarze (1)

Dzi?? pojwi??a si─? kopertka z WINAS, wi─?c mam ju?? net w pokoju.
Jako ??e ju?? sobie poSkypowa??am (godzinka polskiego to jest to), teraz pojawi??a si─? szansa na aktualizacje zdj─?ciowe. Wr??c─? ze spotkania TryMe i si─? wezm─? ;p

BTW mam hanko. Jestem Miejscem.

trwa??y link do tego wpisu

środa
12
październik'05

orientacje reperacje

12 październik 2005, 16:19| | Komentarze (3)

Dzisiaj mielismy Student Orientation, na ktorym rozdali nam spis przedmiotow na ktore musimy, wzglednie mozemy, uczeszczac. Prowadzila go dyrektor ISC, ktora MOWI po angielsku i to nawet dowcpinie.

Zeby zaliczyc, musimy uzbierac 12 kredytow. Oprocz 10 godzin japonskiego (10 kredytow) musimy wziac jeden z przedmiotow ze STEPS (2 kredyty kazdy), do wyboru sa:

Jeszcze musze sobie cos bazodanowego, wzglednie informatycznego znalesc, i bedzie gites. Ogolnie jest gites. I podobno podloga juz nie bedzie wibrowac.

Jeszcze tylko ricecooker, kurs gotowania i jestem gotowa na zime ;)

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
11
październik'05

zyje

11 październik 2005, 16:24| | Komentarze (1)

Zeby nie bylo: ZYJE! Nie mam polskich znakow, ale pisac sie daje ;p
W weekend byl weekend, w poniedzialek bylo swieto, tak wiec odcieta od netu bylam dosyc dlugo.
W zwykle dni pokoj w ISC jest otwarty, wiec gdy czas pozwoli, bede tu wpadac po poludniu. Tj do czasu, kiedy dorobie sie netu w pokoju.

Ciagle gdzies cos trzeba zalatwiac, wiec na razie nie moge nawet usiasc na spokojnie i zaleglych notek napisac, a jest o czym :) Zdjecia pstrykam, beda tu razem z moim LANem.

keep tuned ;p

trwa??y link do tego wpisu

niedziela
9
październik'05

Tokio1

9 październik 2005, 21:21| | Komentarze (2)

Na razie jest problem z netem, bo jest ??wi─?to, a w weekendy i ??wi─?ta ISC (Centrum dla Student??w Mi─?dzynarodowych) jest zamkni─?te, a przynajmniej sala z kompami jest zamkni─?ta. W sali z kompami trza zdejmowa─? buty, zreszt─? tak jak prawie wsz─?dzie (m.in. w restauracji okonomiyaki, w kt??rej by??am w pi─?tek -- tam ka??dy ??adowa?? buty do w??asnej szafeczki i zamyka?? j─? kawa??kiem drewna, kt??ry s??u??y?? za UNIKALNY kluczyk. Czad.) jak i we w??asnym pokoju. Chore.

Po pokoju chodz─? w klapkach, tych, w k??rych bior─? prysznic (ooooh, curse me ;p ), a jak s─? mokre (taak, czasaaami si─? myj─?), to w tenis??wkach. Reszt─? but??w trzymam w szafce w genkanie, co zreszt─? zobaczycie jak tylko za??o??─? sta??k─? i b─?d─? mog??a spokojnie z netu korzysta─?.
Moja szafka na buty jest be i nie ma jednych drzwiczek.

netuuu

Teraz serio feralnie trafili??my, zreszt─? masa os??b jest w podobnej sytuacji: nie mamy Student ID, wi─?c nie mo??emy ubiega─? si─? o has??o do tutejszej sieci bezprzewodowej, a zreszt─? gdyby??my nawet mieli ID, to w Office siedzi tylko Guardo, kt??ry robi obchody i stara si─? jak mo??e (zreperowa?? 1 z moich palnik??w), ale szmocy nadawania hase?? nie posiada.

Trza czeka─? do wtorku.
Zreszt─? ju?? tyle mi si─? spraw na wtorek zwali??o, ??e musia??am je sobie spisa─? :] Mog─? wam wypisa─?:

Uff.
To teraz o Tokio, a potem o rowerze.

Tokio: Shinjuku, Akihabara

Napstryka??am troch─? zdj─?─?. Fartownie si─? z??o??y??o, ??e spotka??am Martyn─?, kt??ra czeka??a na kole??anki, bo chcia??y we 3 jecha─? do Tokio. To chyba jeden z niewielu plus??w mieszkania na parterze - s??ycha─? gdy kto?? idzie, wi─?c mo??na zagada─?, jak si─? ma spraw─? ;> Nikt mi nie umknie, hyhy. No i nie musz─? dra??owa─? po schodach i mam blisko do pralni, bo jest na moim korytarzu.
Wady: wszystko wida─? z okna, jest ciemniej (mhhhroczniej) ni?? w pokojach wy??ej, no i nie mog─? zostawia─? drzwi otwartych, gdy wychodz─? :]

No rybka.
Na jedn─? z kole??anek Martyny si─? nie doczeka??y??my i pojecha??y??my we 3 (ja, M. i Akte, dziewczyna z ?üotwy (?üotyszka ;p))

Zabra??am pasuporto i zezwolenie na g??osowanie, w razie czego. Martyna by??a ??rednio za jechaniem do Meguro-ku, gdzie jest ambasada, ale potem zmieni??a zdanie, tyle ??e ju?? by??o p????no, naprawd─? du??o czasu sp─?dzi??y??my ??a??─?c i czas by?? najwy??szy wraca─? do Saitamy.
No rybka, mo??e za 2 tygodnie si─? uda, zw??aszcza ??e nie by??y??my dzi?? na Harajuku, tam gdzie s─? cosplayers :)

Czytaj wi─?cej o "Tokio1"

trwa??y link do tego wpisu

sobota
8
październik'05

?????????????????░

8 październik 2005, 16:15| | Komentarze (2)

W pokoju co?? mi buczy.
To nie lod??wka, bo jej do tej pory nie w??─?czy??am.
D??ugo nie mog─? zasn─?─?.

Wreszcie nadchodzi sobota.
Nie mam ??niadania, ani najmniejszej ochoty na nie. Dzi?? jest Shopping Tour by TryMe!.
W planach: przeja??dzka autobusem, hyakuen, depaato i spacerek na najbli??szy przystanek.

Czytaj wi─?cej o "?????????????????░"

trwa??y link do tego wpisu

piątek
7
październik'05

dzie?? pierwszy

7 październik 2005, 21:25| | Komentarze (7)

Zacz─???o si─? oko??o po??udnia.
Mimo op????nienia na Ok─?ciu dolecieli??my do Monachium o czasie. Prze??y??am najlepiej wykonane l─?dowanie w ??yciu, oklaski dla pilota. Wykona??am przebie??k─? przez Terminal z Gate'u 10 do H28, kt??ry w??a??nie otworzono (WIEDZIA?üAM, ??e ten gigantyczny samolot, kt??ry mijali??my, ko??ujc, to m??j kolejny lot ... wiedzia??am), gdzie w??a??nie otwarto gate'a. Troch─? szkoda, bo lotnisko w Monachium wygl─?da??o zach─?caj─?co ;>
Mo??e innym razem.
Za to musz─? si─? pochwali─?, dwa razy przewieziono mnie samolotem przez s??ynny monachijski most dla samolot??w nad autostrad─?. Ha!

W samolocie do Tokio mia??am eleganckie miejsce przy przej??ciu. 99% pasa??er??w stanowili Japo??czycy, ale na skos ode mnie, po drugiej stronie przej??cia, siedzieli jacy?? dwaj kolesie, na pierwszy rzut, Niemcy.
Mia??am bojowy plan wtrz─?chn─?─? kolacj─?, obejrze─? pierwsz─? pozycj─? w menu filmowym ("Kr??lestwo Niebieskie", zbieg okoliczno??ci, czy co? Z tego filmu robi si─? nam rodzinny punkt po??egnalny.), a potem spr??bowa─? zasn─?─?. Z planu wysz??y nici ;)
Po kolacji, gdy w oczekiwaniu na film czyta??am Wyborcz─?, jeden z moich "niemieckich" s─?siad??w zagada?? do mnie po polsku. O_o
??wiat jest BARDZO ma??y i oto mia??am przed sob─? Polaka z krwi i ko??ci, mieszkaj─?cego od lat 4 w Norwegi, i z tam??e pochodz─?cym koleg─? lec─?cy na konferencj─?. Nas??ucha??am si─? masy opowie??ci o cudach i dziwach norweskiego ??ycia, wi─?c zasypia??am z mocnym postanowieniem, ??e za rok - Norwegia!

Wszystkie filmy przespa??am, wzgl─?dnie przekiwa??am w fotelu, pr??buj─?c usn─?─? g??─?biej.
Rano by??o ??niadanie, kolejka do ??azienki i l─?dowanie.

Czytaj wi─?cej o "dzie?? pierwszy"

trwa??y link do tego wpisu

czwartek
6
październik'05

off we go

6 październik 2005, 10:12| | Komentarze (1)

Podr???? czas zacz─?─?.
Do us??yszenia po drugiej stronie!

trwa??y link do tego wpisu

środa
5
październik'05

ch??opaki zaszala??y

5 październik 2005, 13:54| | Komentarze (1)

Lufthansa Japo??czycy nabyli mi bilet za 17 tysi─?cy z??otych (ekono, Warszawa-Monachium-Tokio). Za mniejsz─? kwot─? mo??na w obie strony klas─? biznes polecie─?. Z drugiej strony wida─?, ??e z Japo??czykami ??─?czy nas coraz wi─?cej, m.in. polska szko??a biurokracji ^_^

Swoj─? drog─? troch─? to trwa??o - bilet na czwartkowy lot dosta??am we wtorek, no pressure :]
Za to przeprosili mnie w 4 linijkach.

Wracam do pakowania.

trwa??y link do tego wpisu

poniedziałek
5
wrzesień'05

20kg? pani raczy ??artowa─?

5 wrzesień 2005, 18:25| | Komentarze (2)

Wykona??am pr??bne pakowanie. Z nieznanych mi przyczyn Inna Planeta to nie Ameryka P????nocna, wolno mi wi─?c zabra─? jeden, 20-kilogramowy baga??.
Wbrew pozorom to si─? DAJE zrobi─?, nawet je??li zabiera si─? 7 par spodni i 6 par but??w.
Na razie przezornie zapakowa??am zapas kosmetyk??w na ma??─? wojn─? atomow─?, ??api─?c si─? przy okazji na tym, ??e zapomnia??am o kostiumie, (cho─? czepek i okularki porz─?dnie spakowa??am) i gratach do szkie?? kontaktowych. Grr.
Nic tam, mam jeszcze miejsce w baga??u podr─?cznym (10 kg .... ca??e 10 kg!). Po??ow─? tego jak??e cennego miejsca zabieraj─? sprz─?ty elektroniczne, drug─? mog─? przeznaczy─? na WI─?KSZ─? ilo??─? kosmetyk??w, KOLEJNE spodnie, wzgl─?dnie jakie?? ksi─???ki - do g????wnego baga??u zmie??ci??a mi si─? tylko jedna pozycja, na dodatek potrzebna do pracy magisterskiej, a nie ??adna bezmy??lna rozrywka.
Bezmy??lne rozrywki wpakuj─? do podr─?cznego albo wy??l─? do domu kartk─? z serii "Kochane pieni─???ki przy??lijcie rodzice".

trwa??y link do tego wpisu

wtorek
23
sierpień'05

7 dni i wiza jest twoja

23 sierpień 2005, 22:03| | Komentarze (2)

Zgodnie z zapowiedziami, dzi?? odebra??am wiz─?.
M??j Certyfikat (przydatno??ci do spo??ycia ;> ) te?? mi oddali. ca??a wiza

W odr????nieniu od wizy, kt??r─? kiedy?? wbili mi w ramach wyjazdu do Grecji (taaak, wtedy wymagane jeszcze by??y wizy) czyli dosy─? interesuj─?cego, niebieskiego stempla na ca??─? stron─? (wszystko po grecku, dla porz─?dku) ta jest w wersji pro. Innymi s??owy jest wydrukowan─? naklejk─? w BARDZO cyrkowych kolorach.
Estetyka japo??ska omija japo??skie wizy.

czubek ;>

Teraz brakuje mi ju?? wy??─?cznie biletu, kt??ry ju?? zd─???y??am zabookowa─? i odbookowa─?. Obecnie czekam na efekty dzia??alno??ci japo??skiego biura w Hiszpanii .... lepiej nie wiedzie─?.

trwa??y link do tego wpisu

piątek
19
sierpień'05

red tape

19 sierpień 2005, 11:21| | Komentarze (2)

W zesz??y czwartek odebra??am komplet papier??w z Saitamy, z Certyfikatem, moj─? bram─? do wizy, w roli g????wnej.
Certyfikat to tylko jedna z metod ubiegania si─? o wiz─?. Dla samego zainteresowanego jest to metoda najprostsza. Par─? miesi─?cy wcze??niej wype??nia si─? stos dokument??w, wysy??a si─? do Japonii, do instytucji, kt??ra uruchomi proces zdobywania certyfikatu (potwierdzi cel podr????y, por─?czy).
Sam zainteresowany pogryza pestki i czeka na gotowe.

We wtorek wymieni??am Certyfikat na "Potwierdzenie z??o??enia dokument??w wizowych", kt??re jest kartk─? xero, wi─?c do mojego kolorowego Certyfikatu ma si─? nijak.

Certyfikat

Zdj─?cie zrobi??am dla potomnych :)
Wiz─? te?? upami─?tni─?, jak ju?? j─? dostan─?, czyli pewnie w najbli??szy wtorek.

Jeszcze 1,5 miesi─?ca ...

trwa??y link do tego wpisu

sobota
23
lipiec'05

krzaczek na codzie??

23 lipiec 2005, 18:06| | Komentarze (1)

Wyniki przegl─?dania Rikai to skrypt "Kanji of the Day".

Pierwotnie zamierza??am umie??ci─? skrypt na sta??e na stronie g????wnej, p????niej jednak zdanie zmieni??am: depresja gwarantowana, gdy co chwila miga ci przed oczami kanji, kt??rego nie znasz wzgl─?dnie kojarzysz, ale nie pami─?tasz czytania ...
:]

"Kanji of the Day" ma sens wtedy, gdy si─? zna kan─?, to samo dotyczy zreszt─? ca??ego serwisu Rikai.
Zreszt─?, co si─? b─?d─? dalej produkowa─?, zajrzyjcie, wybierzcie "Japanese to English" i bawcie si─? dobrze ;)

trwa??y link do tego wpisu