Nadrabianie Zaległości II #4 – długi kryzys

Nigdy nie grałam zbyt długo w „Final Fantasy VII”, a „Final Fantasy VII: Advent Children” widziałam raz i zapamiętałam głównie efekty specjalne. Dlatego fabuła Crisis Core i postacie ani mnie ziębią ni grzeją. Ale gra mocno mnie wciągnęła, a system walki powodował, że wieczne, losowe potyczki, nie były tak drażniące. Podobał mi się system scalania […]

Z frontu

Na pożywce cisza, bo Pyrkon, bo Holandia, bo komiksy w dużych dawkach, bo praca, bo „Far Cry 3” w trybie kooperacji dodał mi kilka nowych siwych włosów. Za to sam hosting działa stabilniej po ostatniej rewolucji i zmianie właściciela. Jeśli dobrze pójdzie, w czerwcu kolejne urlopy (zasłużone, ma się rozumieć) i (wreszcie!) premiera dodatku do […]

Nadrabianie Zaległości II #3 – jak Indiana, ale po trupach

Po stosach trupów do celu i „Uncharted 3: Drake’s Deception” ukończone. Mimo 5 lat na karku gra nadal jest bardzo piękna. Ma też niesamowitą muzykę, niestety, nie udało mi się jeszcze upolować płyty ze ścieżką dźwiękową, poszukiwania trwają. Większych zaskoczeń nie było, nie było też momentów dzikiej frustracji: tym razem gra nie fundowała niewidzialnych helikopterów […]

Nadrabianie Zaległości II #2 – efekt masy

Najpierw technikalia dotyczące serii „Mass Effect”: pierwszą część skończyłam kilkukrotnie, wielbię tę grę nad życie. W część drugą grałam raz: żniwa zabrały mi pół załogi Normandii, więc wiedziałam, że kiedyś trzeba będzie zagrać lepiej, zanim przeniosę postępy do części trzeciej. I początek 2016 to był właśnie ten moment: skończyłam ponownie ME2 (zrobienie wszystkiego w grze […]

Nadrabianie Zaległości II #1 – ups, Ops, ale o co chodzi?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, plan Nadrabiania Zaległości II będzie kontynuowany. Pierwszy w tym roku miał być „Wiedźmin 3”, ale że za ukończoną uznaję dopiero grę z oboma dodatkami, to z racji braku drugiego dodatku gra leży i czeka. Jest wspaniała, pochłonęła miesiąc mojego życia, ale warto było. Nie posiadam zbyt wielu gier na Xboxa One, […]

własny Schron

Okrutnie wciągający ten „Fallout Shelter”. Okrutnie. W autobusie nic innego nie robię, tylko zarządzam szczęściem moich ludzików. Żeby było śmieszniej w momencie premiery (dla systemu iOS w czerwcu) gra zupełnie mnie nie zainteresowała. Obejrzałam i wyłączyłam. Teraz jednak wsiąkłam konkretnie. Dobrze, że nie zabrałam tabletu na narty, bo zamiast przeczytania w spokoju 3 książek (i […]

pikseloza

Skończyła się moja prenumerata magazynu „Pixel” i biję się z myślami, czy należy ją kontynuować. Nie, żeby „Pixel” był zły. Nie jest. Jednak pomiędzy dwoma numerami wskrzeszonego na krótko „Secret Service” a „Pixelem” robi się coraz większa przepaść. Jakość artykułów jest nierówna, liczba anglicyzmów coraz większa, a wywiady najczęściej są bardzo słabe, jakby robione tylko […]