Nadrabianie Zaległości II #4 – długi kryzys

Fighting the backlog!

Nigdy nie grałam zbyt długo w „Final Fantasy VII”, a „Final Fantasy VII: Advent Children” widziałam raz i zapamiętałam głównie efekty specjalne. Dlatego fabuła Crisis Core i postacie ani mnie ziębią ni grzeją. Ale gra mocno mnie wciągnęła, a system walki powodował, że wieczne, losowe potyczki, nie były tak drażniące.

Podobał mi się system scalania materii w nowe, czasem zupełnie inne materie. Podobała mi się muzyka i grafa. Fabuła? No była. Za dużo w niej było grafomańskiej poezji i cierpiących młodzieńców, ale główny bohater, Zack, nie był irytujący. Pod koniec gry był też ubermocny :)

Całą gra i 42% misji dodatkowych (bezmyślnego łomotania kolejnych zastępów wrogów) zajęła mi z górą 34 godziny. Chyba żadna gier na PSP, może z wyłączeniem gier muzycznych, nie pochłonęła tyle mojego czasu. Ale nic to, fajne było :) Jeśli remake Finala 7 kiedyś się pojawi, zagram z ciekawości.

Obecnie sporo gram na Xboxie One, dlatego pasek postępu zapełnia się powoli. Nic to! Nie poddajemy się!

Pasek postępu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *