Nadrabianie Zaległości III #4 – hordy nie mają szans

Plan Nadrabiania Zaległości III

W ramach „Games with Gold”, programu darmowych gier dla subskrybentów Xbox Live, wszyscy dostalim „Warriors Orochi 3 Ultimate”. To taka krzyżówka serii „Dynasty Warriors” z „Warriors Orochi” (obie serie dzielą ten sam silnik i polegają z grubsza na tym samym :)). Część 3 (to były dwie wcześniejsze?!) i od razu wersja Ostateczna, czyli, z grubsza biorąc, zawierająca większość tego, za co nabywcy gry w wersji Nieostatecznej musieli wcześniej dodatkowo zapłacić. Cwane bardzo.

Gra to typowe „Dynasty Warriors”, tj. biegniesz i siekasz setki wrogów. Wielce relaksujące.

Jako miks dwóch znanych serii gra zawiera ogromną listę postaci z obu serii, z których gracz zaczyna z …. trzema :> Kolejnych wojowników trzeba odblokować: z reguły po prostu kończąc kolejną z wielu misji. Gra ma fabułę i zakończenie (takie TRUE zakończenie), ale że nie śledziłam, to nie streszczę. Dobrzy wygrali.

Z dodatkowych trybów gry wybija się „Gauntlet” czyli pozbawiona fabuły, za to uzupełniona o dosyć wysoki poziom trudności siekanka z nagrodami. Jest też lokalna wersja mordobicia w postaci trybu Duel: pojedynki przy użyciu 3 wybranych postaci i 4 wybranych kart można toczyć przeciw komputerowi albo innemu łosiowi.

Całość może nie brzmi powalająco i zdecydowanie nie dostanie tytułu gry roku, ale potwornie mnie wciągnęła. 120 godzin samo się nie nabiło…. Debatuję, czy mam siłę i czas na trzykrotne ponowne ukończenie trybu Gauntlet, bo osiągnięcie za to jest….. Wiem, trochę to smutne :D

Gra była darmowa, ale zabawy zapewniła więcej niż niejedna zakupiona z własnej kieszeni. A teraz jeszcze mają dać „Ryse: Rise of Rome”. Hyhy.

Pasek postępu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *