„Nie ma takiego miasta – Londyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak…”

– Ale Londyn – miasto w Anglii.
– To co mi pan nic nie mówi?!

London 2016: Tower Bridge

Pięć dni w Londynie minęło w mgnieniu oka. Panowały niemiłosierne upały – niby miła odmiana po tygodniu mazurskiego deszczu – ale miasto jest na taką pogodę przygotowane mniej więcej tak dobrze, jak na opady śniegu. Zwłaszcza jazda starymi liniami metra daje w kość: zamiast przyjemnego, jaskiniowego chłodu jest gorąco jak w piekarniku.

Mimo to udało się nam przemaszerować prawie 60 kilometrów: przez Westminster, Tower Hill, most Tower, Greenwich, ogród botaniczny w Kew oraz szereg muzeów i restauracji. Niektórzy byli też w Forbidden Planet. Dwa razy.

London 2016: Tower

London 2016: Kew Gardens

Jak dobrze, że zdecydowałam się zabrać walizkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.