plan Nadrabiania Zaległości III

To już trzeci rok! Idzie tak dobrze, że nie ma co przerywać :) Plan Nadrabiania Zaległości jest kontynuowany. Wraz ze znaczącym ograniczeniem napływu nowych gier mam szansę zakończyć ten rok z naprawdę dobrym wynikiem. No chyba że znowu chwyci mnie na szukanie okazji… W tym roku udało mi się skończyć już dwie gry, notki powstaną […]

Nadrabianie Zaległości II – podsumowanie roku 2016

Kontynuuję Plan Nadrabiania Zaległości, zapoczątkowany w 2015. Cel: zmniejszenie stosu gier, które nabyłam, rozgrzebałam i porzuciłam. Lista kandydatów na rok 2016 ponownie zawierała 12 pozycji. Trochę się z tą listą rozminęłam, ale to nic, gram w to, na co ma ochotę. A jak poszło? Pasek Postępu zawiera 10 pozycji, więc oceniam, że poszło całkiem nieźle. […]

Nadrabianie Zaległości II #10 – fantastyczne życia

Miało być tak niewinnie, ot, zabawa w stylu „Animal Crossing”, to pogrania z przyjaciółmi. 100 godzin później dalej grałam, przyjaciele nie byli mi do niczego potrzebni. „Fantasy Life”, bo taki tytuł nosi winowajca, to przecudnej urody gra o niczym. Ale nic jest bardzo wciągające, a animacja filmików bezkonkurencyjna. Gracz wybiera zawód i tyle go widzieli. […]

Nadrabianie Zaległości II #9 – fantasmagoria

Znienacka stałam się posiadaczką pakietu gier Sierry. Odświeżyłam swojego Steama i na pierwszy ogień poszła najdroższa produkcja Sierry, „Phantasmagoria”. Gra zestarzała się dosyć godnie, filmiki, nawet włączone w trybie pełnoekranowym, są znośne: niczym strumieniowanie Youtube na słabym łączu. Wybija się muzyka, cała gra ma świetną ścieżkę dźwiękową. Gra jest tradycyjną przygodówką point-n-click. Nie jest długa […]

Nadrabianie Zaległości II #8 – do do don ga don

To proste: „Yakuza 2” nadal czeka na swoją kolej, bo „Dying Light”, pomimo 60 godzin na liczniku, jakoś nie chce się skończyć. Ostatnio naszło mnie na taiko („Mistrza Taiko” na PS2). Wyciągnęłam bębenki, pobębniłam i po 2 kawałkach wymieniłam swój bębenek na pada. I wybębniłam dwie gry. Całe. Łatwo się wciągam… Czwarta część Taiko, o […]

Nadrabianie Zaległości II #7 – duchem być to morowa jest rzecz

Gdy zaczynałam, „Ghost Trick” bardzo mi się podobał. Jako duch można było przemieszczać się po całej planszy, animować wybrane przedmioty i w efekcie rozwiązywać zagadki cudzych śmierci. Ta własna miała się wyjaśnić dopiero w finale. Szło nieźle, dobrze się też czytało, bo gra jest, technicznie, przygodówką. Potem, gdzieś w połowie gry, po prostu mi się […]

Nadrabianie Zaległości II #6 – szkoła przetrwania

Danganronpa pokonana! Część druga już czeka w kolejce. Grało się (raczej czytało się) świetnie. Nie zostałam jednak fanką fragmentów zręcznościowych, zwłaszcza rozstrzeliwania argumentów. Nawet po ukończeniu gry nadal nie pojmuję, dlaczego ten sam pocisk raz trafia w słowo kluczowe, a raz odbija się jak od ściany. Meh bue. Mimo to, jeśli ktoś lubi powieści wizualne, […]

Nadrabianie Zaległości II #5 – koniec kulek

A jednak można ukończyć grę w kulki, przynajmniej tę w wersji na Game Boya. „Same Game”, wydane w bardzo eleganckiej metalowej puszce, ma 20 poziomów, z tym, że ukończenie tych ostatnich wymaga niezłego refleksu (gra ma limit czasowy na każdą poziom) i dużego szczęścia (czasem nie sposób dobrze punktować). Dodatkowym bonusem jest „Tume Game” (TUME? […]

Nadrabianie Zaległości II #4 – długi kryzys

Nigdy nie grałam zbyt długo w „Final Fantasy VII”, a „Final Fantasy VII: Advent Children” widziałam raz i zapamiętałam głównie efekty specjalne. Dlatego fabuła Crisis Core i postacie ani mnie ziębią ni grzeją. Ale gra mocno mnie wciągnęła, a system walki powodował, że wieczne, losowe potyczki, nie były tak drażniące. Podobał mi się system scalania […]

Nadrabianie Zaległości II #3 – jak Indiana, ale po trupach

Po stosach trupów do celu i „Uncharted 3: Drake’s Deception” ukończone. Mimo 5 lat na karku gra nadal jest bardzo piękna. Ma też niesamowitą muzykę, niestety, nie udało mi się jeszcze upolować płyty ze ścieżką dźwiękową, poszukiwania trwają. Większych zaskoczeń nie było, nie było też momentów dzikiej frustracji: tym razem gra nie fundowała niewidzialnych helikopterów […]